/GP_1981_48.djvu

			PKOŁETAMUSZS 


G 


K 


o 


DZIENNI 


Rok XXIX Nr 48 (9039) 


Posiedzenie 


p 


o 


R 


o 


M 


o N Ł I 


z 


A 


PARTII 


ROBOTHIC1ŁI 


WSZYSTKICH 


KRAJÓW 


ŁĄCZCIE 


SIĘ! 


)) 


KOSZALIN, SŁUPSK. Piątek, sohołn, niedziela, 6, 7, 8 marca 1081 r. 


Biura 


Politycznego 


Komitetu 


Centralnego 


PZPR 


Biuro Polityczno KC PZPR no posiedzeniu w dniu 5 bm. zapoznało sio te 
spruwoidoniem dolegaćj) Polskiej Zjednoczonej Portii Robotniczej na XXVI 
Zjazd Komunistycznoj Partii Związku Radziockiogo. 


Podkrasiono szczególne i doniosła 
rolą przebiegu i uchwał XXVI Zjazdu 
dAa Komun.stycziej Partii Zwięzku Ro- 
d:ieckieqo. dla rozwoju państwa ro- 
driecklogo, dla międzynarodowego ru- 
chu komunistycznego! i robotn.czega dlo 
umocnienia jedności I zwortosci brat- 
nich państw tacjalittycznyen oraz dla 
dalszych konsekwentnych dqżitń do od- 
prężenia I zopewnionia pokojowego 
rozwoju świota. 


Wnikliwo anoliza sytuacji jak I pro- 
gram partu komunistów rodłiockich zo- 


worty w referacie sekretarza generalne- 
go KC KPZR Leonida Brożniewo. w 
uchwałach XXVI Zjazdu dotyczqcy po- 
lityki wewnętrznej i zagranicznej Kroju 
Rad spotkał się z dużq uwagq i żywym 
oddźwiękiem w szeregach Polsk pj 
Zjodnoczanej Partii Robotniczej I w 
społeczeństwie polskim 
Biuro Polityczne wyioziło pelnq apro- 
batę dla działalności delegacji Polskiej 
Zjednoczone) Partii Robotniczej na 
XXVI Zjeździe KPZR 


(dokończenie na tir. 2) 


Na progu 90 spokojnych dni 


"BogIRawka":  były  


tlnL w1.1 W koszalińskie] ..Bogu* 
sławce' 'od dluiHz.go już czasu pa- 
nuje spokojna igtmostera. Niepokój 
ogarnia jednak' pracowników, gdy 
obliczają, na j ak długo starczy Jesz 
cr.e surowców do produkcji. Braku- 
je przede wszystkim mleka i impor 
tawanych środków żelujących oraz 
masła. W związku z. jego brakiem 
produkuje się krówkę "popularną" 
zamiast "luksusowej". 


Pracuje cię spokojnie m. in. dla- 
teęo, że została jut załatwiona część 
postulatów załogi, dotyczących 
spraw socjalnych. Czynny Jest m. 
in. gabinet lekarski, ustalono spo- 
sób wynagradzania za przestoje. 
Część spraw, których załatwienie 
nie lezy w możliwościach dyrekcji. 
rip. większy przydział mieszkań i 


więcej mIeJSC w żłobkach, pruka- 
zana została kompetentni m wła- 
dzom. 


Załoga wykonała w lut>ro plan 
wartościowy, nie wykonała nato- 
miast ilościowego - właśnie z po- 
wodu braku surowców do produk- 
cji krówek i galaretek.' 
Wyczuwa się chęć powrotu do 
normalnej, rytmicznej pracy. Ostał 
mo pracownice nie chcą np. brać 
- poza sytuacjami rzeczywiście bez 
wyjścia - zwolnień lekarskich, aby 
nie stwarzać kłopotów z obsadza- 
niem stanowisk produkcyjnych. 


Tak więc w "BogusIBwee" panuje 
sprzyjająca pracy atmosfera. Oby 
tylko było z czego produkować' 
«<>]> 


Z TEKI ANDRZEJA KATZERA 


Fragment koszaliflsklal Starówki 


Najserdeczniejsze 


z 


okazji 


D n i a 


Kobiet 


Cena 2 il 


życzenia 


Czytelniczkom 


sklada 


BIUROKRATYCZNA 


KOŁOMYJKA 


. 
KAZDY CHWYT 


Redakcja 


Obrady 


Sejmu 


Sejm rozpatny dziś w 
pierwszym czytaniu A posel- 
ski projekt ustawy ó samo- 
rządzie rolniczym. Został on 
opracowany z inicjatywy 
sejmowej Komisji Rolnictwa 
I Przemysłu Spożywczego. 
Projekt ustawy będzie dziś 
tematem wstępnej debaty po 
setskiej; stanie się on nastep 
nie sapewne przedmiotem 
społecznej konsultacji. 
Innym aktem prawnym, 
do projektu którego uatosun 
kuje się Sejm, będjle usta- 
wa o Państwowej Inspekcji 
Pracy. Zadaniem tej Inspek- 
cji (podlegającej Radzie Pa * 
stwa I poddanej nadzorowi 
prezesa NIK) ma byó nad- 
zór I kontrola przestrzega- 
nia prawa pracy, w szcze- 
gólności przepisów I sasa d 
bhp. 
Przewidziane są takie od- 
powiedzi przedstawicieli rzą 
dn na Interpelacje poselskie. 
IPAPJ 


. 


EA l f T 


y 


g Fiasko misji 
Dobiegła końca wizyta gru- 
. py mediacyjnej psriitw islam- 
sKich w Bagdadzie I Tetiera- 
nie, której rrlem było dopro- 
· wadzenie ao przerwania, trwa 
J»Cvch Jut od S miesięcy, 
walk na frond * Iracko - Iran. 
· sklm nuzmowy ele nrzynie- 
alv oczekiwanych rtjnitatow: 
f j I it tnow ltka walcz4Cycb a trrn 
pozostały rozbieżne. 


Plenum KC FPK 


H W raryto na plenaruym po 
sleujenlu zabrał ale Komifet 
Centralny FPB, fł1ównyui te- 
rmatem obrad test kwestia 
itria1.ilnotcl partii w związku 
ze ihlrzajarymt ale wyborami 
. prarylf-ncMmi we Francji. K» 
rauntetOw tak wiadomo, w I 
ga turze repr-rt-nt»««r bedz 
podarrze. Oienia ite. ze Id 
początku wujny domowi 
mlelzrowl prjeanleblorry i fI 
lia zagranliznycn koncernów 
wvcot:> Iv z Salwadoru ok. 1.S 
mld doi. lokulac Je w bar- 
dzie) stabilnych krajach re- 
gionu. Junta rządząca liczy 


(dokończenie sta aty. 2) 


( urzędniczy) 


DOZWOLONY? 


W Szczecinku hasjo "zielone światło dla rzemio- 
sła" to tylko piękna fasada. Coraz mnie] ludzi wy- 
raża tam chęć prowadzenia usługowego zakładu 
rzemieślniczego. Ci, którzy je prowadzą od kilku- 
nastu lat, powoli się wykruszaj ;). 


Redakcję odwiedził młody 
człowiek. Młody, lecz już 
zmęczony walką o swoje 
Jeszcze jednak ma nieco si- 
ły, by toczyć boje o dzieło, 
jakie zaczął jego ojciec. 
Stanisław Lewański pracj 
jp- w zakładzie stolarskim 
· iwuJeRO ojca - Aptontpo- i. 
Ma właściwie iiviv fach, ieci 
najlepiej czuje się przy pra- 
cy stolarskiej. U boku ojca 
poznawał tajniki tego rze 
miosła. Wkrótce zdobędzie 
czeladnicze papiery. Ale_. 
Stolarnio, legalnie wj bud> 
wana parę lat temu prze. 
Antoniego Lewańskiego, i. · · 
ma w ojtóle urządzeń sorj.il 
nych. Do warsztato przyle- 
ga Jeszcze Jedno pomieszcze- 
nie, oddzielone ścianką z dyk 
ty. Przez kilka lat było ono 
siedzibą różnych instytucji 
m. in. punktu Toto-lotka i 
biura" Turysty". Ostatnio za 
mierzą się, tam urządzić sie 


dj.lbę zarządu Pracown:- 
czych Ogródków Działko- 
wych. 
Kiedy dowiedzieliśmy 
się, że punkt Toto-lotka zo- 
stanie przeniesiony gdzie in 
dziej, wystąpiliśmy do Urzę- 
du MtśjMa o przydjjelenie 
va»r. tej c.rei-i budvi.ku na 
uth - socjalne - mówi S L * 
wiinski. - Dopiera po ni 
ku (!) otrz>mallśmy z Wj 
działu Gospodarki Tereno- 
wej 1 Ochrony Środowiska 
IJrzędu Miejskiego w Szcze- 
cinku odpowiedź, w które; 
między innymi czytamy: 
"W odpowiedni na pismo 
obywatela w sprawie prze- 
działu dodatkowych pomtesj 
cień na poszerzenie zaklari'i 
usługoWego informujemy, że 
lokal wskazany przez obywa 
tela w chwili ohecnej nie 
Jest w dyspozycji tutejszego 
urzędu. Pomieszczenie to 
tajmujo Przedsiębiorstwo 


Państwowe Totalizator Spor 
towy w Szczecinku'-. 
Nie dając za wygraną - 
bo przecież pomieszczenia 
stoją puste - A. Li wański 
pisze 27 V I I 1979 r. ponów 
ne podanie do U rzędu Mia- 
sta. 
Nie Aotrzymujemy ład- 
nej odpowiedzi, ale nasz za 
kład odwiedza pewien mieś* 
k mieć Darłowa. Chce go t,- 
bejrzeć, gdyż podobno uzy- 
skał przydział na dodatko- 
we pomieszczenie. o które 
- aralUuiy się, z prj. · znaczę 
nem na zakład Laprawy 
>przętu radiowo-tel wizyjne 
go. Oburzeni taKun postępo- 
waniem piszemy kolejną 
s>kargę. Tym razem bezpo- 
średnio do wojewody. 
3 VI I I 1979 Lewańscy o- 
trzymują odpowiedz z UW 
w Koszalinie, pndpłsan A 
przez dyrektora Wydziału 
Gospodarki Terenowej l O- 
chrony Środowiska inż. Mar 
ka Kutyłowskiego. Najbar- 
dziej Istotne jest w nie* zda 
nie: 
"U chylam zaskarżoną de- 
cyzję w całości I przekazuję 
do ponownego rozpatrzenia". 


W uzasadnieniu czytamy 
m. in.: "Z treści akt sprawy 
(...) wynika, ze dzierżawiony 
przez obywatela Antoniego 
Lewańskiego zakład stolar- 
ski jest zdewastowany. Wy- 
kazuje wysoki procent zirty 
ria elementów konstrukcjj * 
nych, poza t; in szpeci ulicę 
28 Lutego, która jest ulicą 
przelotową przez miasto. 
Oprócz względów estetycg 
nych należy wziąć pod uwa 
gę stopień uciążliwości tego 
typu zakładu usytuowanego 
w pobliżu budynków miesz- 
kalnych. (...) Jeżeli natomla t 
Już taki zakład funkcjonują 
w pobliżu budynków mies - 
kalnych. wymagane Jest zha 
danie natężenia hałasu, za- 
pylenia przez wyspecjallzr- 
waną Jednostkę, jaką Je-t 
Ośrodek Badań I Ochrony 
Środowiska w Koszalinie I 
na podstawie wyników ba * 
dań można zalecić odpowie d 
nie wyciszenie maszyn, zm.a 
nę lokalizacji zakładu usłu-t 
gowego lub jego przebuóo-* 
wę. Decvzja niniejsza Jest 
ostateczna" . 


(dorCoAewnia na itr. sj 



Posiedzenie Biura Po itycznego 
KC PZPR 


z 


udz ałem 


w. Jaruzeisk ego 


prem era 


Kronika 


posiedzenie 


nauguracYJne 


Problemy organizacji 
kobiecych 


"całym społeczeństwie polskim, 
do twórczego wykorzystania D O - 
gotych doświadczeń komunistów 
radzieckich. 
Biura Polityczne zapoznało 
s 't i przebiegiem rozmów pol- 
sLej delegacji na Zjazd z kie- 
rownictwem partii i państwa 
radzieckiego. Stwierdzona, że 
Stonowiq one ważne wydarze- 
nie dla rozwoju polsko- radziec- 
kiej współpracy we wszystkich 
dziedzinach i sq potwierdze- 
niem broterskich stosunków łq- 
czqcych nasze portie I kraje. 
Wskózono no znaczenie rozwo- 
ju współpracy i dolszej wy- 
miany doświadeztń między 
PZPR I KPZR 
Biuro Polityczne zooprobowo- 
ła wyniki rozmów palsko-ra- 
dzieckich, wyraziło Ich wyso'lemy z. .iqzana z 
funkcjq, rolq i miejscem orga- 
nizacji kobiecych w procesie 
socjo.i.sl,i.inej odnowy, (pak) 


'£ udji:ii<'m prezesa Rady Ministrów gen. armii Woj- 
ciecha Jaruzelskiego uilhyln się 5 bni. w Warszawie 
InauK rac>jne posiedzenie Itady Gospodarki Żywnościo- 
wej, i cmolanrj uchu alą Rady Ministrów z d n i a lU 1 u- 
tego br. 
W & .id rady, która Jest 
or .e.n kuoidyniij icvm I 
opi iijdawcj.o-doradc .ym rzą 
du w sprnwach polityki rol- 
nej I rozwuju gu odaikl 
4' w i n . c i - łw - j , w c . o u I ą r o' - 
nicy, dilalu-e samorządów', 
na ukowi y, przedstawiciele 
resc 11 'iw w póld ijącyeti 
i pr; i r - L i I na .potrzeby 
Kcspod-i."kl t\wr j'vlowi- J, 
or":ir,: zarjl społco. no - A ospn- 
darrj.vch i spóld»» iksach 
d ijjLych n a t w>>. l . f eIM"e:- 
zentancl ad-)V.)IS raCj słuz 
by rolnej. Prezydium rady 
tworzą: przewodniczący 
Koman Malinowski, członek 
Prezydium NK ZSL. wice- 
premier, zastępcy przewodni 
czące-o: Andizej Jedynak - 
wiceprezes Kady Ministrów, 
Jerzy W ojteckl - czlcnek 
Prezydium Rządu, minister 
rolnictwa, Eugeniusz Gorze- 
lak zastępca przewodni- 
czącego Komisji Pl
nowa- 
. R d . M .n.sxrow 
nIa przy a ZIe . 
oraz sekretarz rady -'Kazi- 
mierz Oles .tk - dyrektor 
gabinetu wiceprezesa Rady 
Ministrów. 
Na pierwszym posiedzeniu 
omówione zostały sprawy do 
tyczące programu I trybu, 
działalności Rady Gospodar- 
ki Żywnościowej za szcze- 
gólnym uwzględnieniem za- 
gadnień, które zostaną pod- 
jęte w najbliższych miesią- 
cach. 
Otwierając posiedzeń!* pre 
mier k Woiciech ł Ianuelskl 
podlę OWU-ł cz onkom Ka- 
dy Gospodarki Żywnościo- 
we] tfi pri\jęc:# zaproszenia 
do utJłUiru w JW> pracach. 
Jesteśmy przekonani po- 
wiedział - te t.Jt repre- 
zentatywne grono osób. sku 
plalące wviit-vch nauikcw- 
ców, znakomitych p' akt X- 
k6w rolnic* v a, re.pri>'
;"n: r], 
I ' ld? 1 . ICI «1 
tow spo . p e-.I»' 
przedctiwlrir11 rz du i roz- 
nych Instytucji będ»le w spo 
sób kompetentny, autentycz- 
ny iwarygodny słutić cen 
na radą I pomocą kierownic 
twu rządu w realizacji poli 
tyki rolne] I żywnościowej, 
do której przywiązujemy o- 
gromną wacą I która ma 
wielkie ogólnonarodowe zna 
czenie. Pragniemy, by w 
działalności rady znalazła 
stosowne, aktywne podejście 


nar '-eh, nabolałych problc 
mów i}j«<»-go kraju. 
N awiązując do założeń pro 
gramowych Rady Gospodar- 
ki Żywnościowej, Jej prze- 
wodniczący Roman Malinow 
skI podkreślił, że jednym z 
podstawnwych zadań Jest 
opracowywanie I opiniowa- 
nie projektów rozwoju rol- 
rretwa i gospodarki żywno- 
ściowej oraz dokonywanie 
ocen Jej stanu. Juk ket przed 
· kładame propozycll mnja- 
cych na- celu doskonalenie 
polityki rolnej Kada powin- 
n równie* doko
lwaf okJ 
s jwvrh ocen real aCJ po 
stawowych zadań społeczno 
gospod-ir zych w roln Atw A 
I przpmy<yw,vm o- 
raz w przeTiyslnch ob-łirgM- 
Jących rol'i'ctwo pod katem 
uia wnianla zagrożeń I nie- 
wykorzystywanych możli- 
wości. Rada t-ędzle rów i'::r 
koordynować przeds'ęw7. 'ę- 
cia resortowe związane z 
rozwojem rolnictwa 1 gonoo 
cjarkl ?vwn i*>;i*pj z myślą 
przede wszystk"m o zapew- 
nieniu produkcji 1 dostaw 
nlezhędnvch przermslowych 
środków dla rolnictwa. 
Rada 1 jej zespoły podej- 
mować będą działania do- 
tyczące doraźnych I perspek 
tywlcznych zadań gospodar- 
ki żywnościowej. Szczegól- 
na uwagę poświęci się przed 
sięwzięciom zmier7a1acvm 
do konsekwentnej rea U zatjl 
wytycznych Biura Politycz- 
nego KC PZPR I Prezydium 
NK ZSL w sprawie węzło- 
wych problemów polityki 
rolnej oraz dzfcslęclopunkto- 
wego proRramu przedstawić 
nego w Sejmie przez preze- 
sa Rady Ministrów W. Ja- 
ruzelskiego w części doty- 
czncej rolnictwa I całej go- 
spodarki *vwnościoweJ. 
W najbliższym czasie ra- 
da rozpatrzyć ma m. In. 
snrawy zwlnzane z realiza- 
cją przez przemysł zadań w 
7a'-n>"ie zaopatr7.enla rolnl- 
ct- a w maszyny, cj.ęśrl za- 
micr e, nawozy mineralne, 
środki ochrony rdślin, met» 
riałv budowlane, węgiel. 
W dyskusji podkreślano, 
że rada musi się skupić na 
strateeicjnych punktach go- 
spodarki żywnościowej, któ- 
rych ostatecznym celem po- 
winno być prze7.wyciężenle 
obecnych trudności w wyży 
wleniu narodu l ukształtowa 
nie prawldłowero modelu 
konsumpcji. (PAP) 


problematyka wynikająca z 
wytycznych P.iura Pol!t\cz- 
nego KĆ l'ZPH I Prezvd:um 
NK ZSl, w sprawie rozwoju 
rolnictwa oraz gospodarki 
ii wnoś cI owej. 


(doJct.. czen« ze t i r. 1) '< 
wi te na pomoc zagraniczną. IJ 
a iwliuiu amer\kanta*, r 
Rąąa Beaga
a zai>nwiecMwti 'y 
J Ul przyznanIa Kalwac 
IM min doi. pommy militar- 
nej i gospodarcze' 


Akcentując, Iż Rada Go- 
tpudaikl Żywnościowej jest 
organem opiniodawczo-do- 
ludczyni I knoidynującym 
Kady M.nlłtrów. premier 
wyraził przekn. mni.ę.., że k b
- 
1-1 WYlll l ry- 
dzie ona wn' 
tycznym dorarlr-ą rj.-idu. zbia 
ruwym ekApAitun i łnsplralo 
rtm działaó dotyczących wa 
runków produkcji rolnej, Inl 
cjatorem w sprawach dosko- 
nalenia systemu zarządzania, 
organizacji produkcji, roz- 
woju I wykorzystania s-ł 
twórczych rolnictwa I całe- 
go kompleksu żywnościowe- 
go. 


Rokowania 
wiedeńskie 


Reprezentanci 1 paestw 
1 'klaau Warszawskiego i IZ 
krajów NATO . uczeam
csący 
w rokowanIach w sprawIa rc- 
dukrji sil zbwlnyi.h, I zbro- 
jeń w Europie Srodkowej 
apntkall alf na kolcjmm po- 
sIedzeniu w Wiedniu. Podrjae 
plenarnych obrad (los zabrali 
szefowie delegacji belgij skięj, 
A.. Willo t 1 radzieckiej N. 
Tarasów. Podobnie, Jak na 
pop.rzednich WJ. posiedzeniach 
taKle wczoraj nIe zanotowano 
ła.dnego postępu. Trwające 
WI te od ponad 7 lat rokowa- 
nia nadal toczą n < na J alo-' 
w> za bitgu. 


Ocena wyników produkcji, 
stanu zaopatrzenia w nie- 
zbędne środki wytwarzania 
pc lodzenia przemysłowego, 
sposobu wykorzystania zie- 
mi, techniki, budynków, u- 
rządzeó stwarza - podkre- 
ślił mówca - duże możli- 
wości do rozwijania Inicja- 
tyw, do przekazywania opi- 
ni i ze strony rady. Apeluje- 
my do niej o pomoc w 
kształtowaniu I rozwijaniu 
autentycznego samorządu 
rolniczego, przekazywaniu 
najcenniejszych doświadczeń 
w tym względzie. W sytua- 
cji ogromnych trudności I 
nlerlcjsorów, które wieś od- 
czuwa szczególnie dntkliw. e 
trudno jest zapewnić już dzi 
tiaj rolnictwu to wwstko. 
co Jest mu do produkcji n'ii 
zbędne. Dlatego in 1" .itywa. 
zaradność, gospodj rność, 
współpraca tmledjka. jzero 
ka kontrola społecr.na orni 
odpowiednia pozyc-a 'samo- 
rzndu rplniczeeo sa n;r"zwy 
kle cen>in warto7.B jako wolun- 
tarystyczna derv7.ję r*«ortu 
MHZ1GM I łada wyciągnię- 
cia konsekwencji w stosun- 
ku do decydentów". 


luntarystyczną decyzją 
podjętą przez były resort 
żeglugi, na którego czele stał 
były pracownik PLO - by- 
ło w 1970 r. zabranie od 
Polskiej Żeglugi Morskiej 
wszystkich promów, zakła- 
du żeglugi bałtyckiej, euro- 
pejskiej i zachodnioafry- 
kańskiej - i przekazanie tej 
działalności z ponad 00 stat 
karni do PLO. Takie same 
były przesłanki - specjali- 
zacja usług żeglugowych, by 
la tylko jedna różnica - ca- 
ła ta działalność w Pnlskir] 
Żegludze Morskiej była wy- 
soce dochodowa. 
Obecnie dochodowe promy 
kolejowe pozostały w PLO 
- deficytowe w PZB. Za- 
brakło konsekwencji w mo- 
mencie powołania PZB 
l to dąży obecnie na całej 
łagludia promowej 


Z AŁOGA Polskiej Że- 
glugi Bałtyckiej st
- 
nowczo protestuje 
przeciwko rozpętanej przez 
Polskie Linie Oceaniczne 
kampanii uchwalanych rezo- 
lucji l enuncjacji prasowych 
rozsyłanych du najwyższych 
władz partyjnych i rządo- 
wych a maj ących na celu 
odebiarile promów naszej za 
lodzę, co równałoby gię w 
praktyce likwidacji przeds: ę 
blorstwa liczącego ponad 
3000 pracowników. 


Podkreślenie przez PLO 
rentowności żeglugi promo- 
wej to czysty mi t, nie znaj 
dujący aktualnie żadnego uza 
saanienia. Straty w działal- 
ności żeglugi promowej w 
PLO były topione w ogól- 
nych wynikach żeglugi 1 i - 
niowej. Straty te, wynika- 
jące z aktualnych układów 
ekonomicznych, będą nadal 
przez PLO ukrywane w ogójl 
nych zyskach. Wyniki osią- 
gane w PZB odzwierciedlają 
prawidłową sytuację w że- 
gludze promowo -pasażerskIej 
1 tylko w takiej sytuacji 
mogą być podejmowane pra 
widłowe starania w kierun- 
ku jp] uzdrowienia. 
Przedsiębiorstwo nasza po 
wstało pięć lat temu - od 
czterech lat sksploatujemy 


wego, młodzieżowego turnielu 
i)i1k»rskl<
rt>. M łodzI polscy pił- 
karz* w drugim meczu zremi- 
sowali z diuż.yną Ukrainy I I 
fI. 


s 


o 


p 


R 


T 


o N ARf 1 * n t K I 
Pl' ( 11 AR »W I 4 T A 
w I ht] rozpoczęły tlą mią 
dzvn «nnlowe zawody narclaI- 
· kle w kunkuienrtjrh klasyrz- 
n cli, zaliczane do klasyfikacji 
Pucharu Swiata. 
W biegu kobiet na s km tuk 
ees odnIosła złota medalistka 
ollmpmka na 10 km - B. Ptt 
zold (NHD). która wyprzedziła 
cV w ter v . Jenie!. eii tnntkl 15 N 1 9 rwigll. 
ynIKI, bIegu na l\.m mąz 
rrv7n - 1 h>lr1vtt Hiaa (Nnr- 
w lIs) - «.jfl.OS 1. Ovt Annil 
(Norwegia) - 4t.SS.T3. %. Jtw- 
gtenli Hleljtltw USRR) - 
M.M.8S. 


MS W M7WI \IISl UIK 
MOIKIIWlM 
W Hartword (USA) na Mlstrzo 
stwai-li Sw.ata w Wżwlm-lwie 
f
itrnw\m <\:lfllln Wthł ntP-'fł2H 
p * · W 1 mrdal 
wki w pai-cli sno.to.w\cłi wy 
Wl ' >la para ŁisllH Irina Wn. 
roLe V.a 1 d Igor Lwowski wiurze 
Gza ąc uet r u at)1nę 
Bae-.- Tas
'!) Tlilerh«ch oraz pa 
-ę HIN h-'.« Hi« Hiegl 1 An- 
dre.ea Nli I Witza. 


Kampanię prowadzoną 
przez PlO uważamy za 
uszc7j rrzą, kłamliwą, wpro- 
wadzającą w błąd wszyst- 
kie czynniki gospodarcza 
kraju, mające gwiązek z po- 
lityką morską. 


MIOD7I 
POI SCV Pił KtRZE 
łtl-Vlsi..l\ W lAM/KIrNCIfc. 
W 'laszklenAe rnregrano dru- 
gą serią spotkań mlądzy ni rodo- 



Posiedzenie 


Komisji Porozumiewawczej 


Branżowych 


Związków 


Z awo d owyc h 


Odbyło się. posiedzenie Ko- 
mIsji Fui oj.i:ini wuwczej 
Br. owych Zwią..»ów Za- 
wodowyObradami kito- 
wał prz >wor1n:czilcy komis]:, 
przewodiiir-jtcy ZG Związ- 
ków Zav vyih Pracowni- 
ków Łączności Al b n 
Szy&rlca. 


Komisja tutcsunkowaln sie 
do r. -i"liw:'Ch pvoJ?k.tow 
kieru' 'ów zrr. in systemu 
eTicrAtnln-i-rentowego I za- 
siłków rodzinnych, opowia- 
daj ąc się za zachowaniem 
odrę! -:' i -rccnlfiwań rło- 
tycjflcych górników I kole- 
jarzy. przjjęr'PTi jako kry- 
terium cnicr-tulncgo stażu 
prac-.' a nie wieku oraz do- 
stosowaniom wysokości 
świr cz"ń emerytalnych do 
śrch.ich płac w kraju. Po- 
stulowano rozszerzenie do- 


Czy 


będzie 


1 , 1 


p a r 


obuwa 


z 


datków z tytułu odznaczeń 
państv\A v.. ch Jla p c 1 / . fldaGzy 
k:-t> y zasł-ugI ws StkICh 
stopni. 


Równocześnie komisja po 
parła poselską inicjatywę 
uch} lenia dekretu o uposa- 
żeniu i zaopatrzeniu emery- 
talnym osób zajmujących 
kierownicze stanowiska pol:- 
tvczue i państwowe oraz ich 
rouzin. 


Rządowy projekt zmian w 
systemie zasiłków rodzin- 
nych komisja popmla suęe- 
rnjae zmianę wysokości ck<> 
chodu na członka. rotrirn 
w grupach rodjin prefero- 
wanych (tj. wieloilzietnyen 
I o najiiijsf c .1 doehodncn) 
oraz podw. I i. .. '; sper-j.il- 
nesro dodał'u na diieci ka- 
lekie. iP AP) 


m n 


Alk n? 
" 


Jak Ja* informowaliśmy w bieżącym 
kwartale zakład produkcji obuwia P Zrs 
"Alka" w Słupsku ma wykonać 1.1 ul u 
par obuwia na kwotę ponad 4(39 min z1. 
Nie jest łatwo sprostać temu zadaniu, ho 
zakład dotkliwie Odczuwa braki zsiopntI.c- 
ni owe szczególnie importowanych środ- 
ków chemicznych, które nie docierała nu 
czas. Tymc.asem po obuwie z "Alki' w;- 
ciągają ręce zarówno krajowi Jak I zagra- 
niczni kontrahenci. Spośiód tych ostatnich 
nabywca rewnej partii obuwia na rynek 
australijski wwiaje się być atrakcyjnym 
partnerem, (wir) 


lYA ZDJĘCIACH: 


* * " A Y 


Od pan krmieolNJrjcłjch jakoić ieij?iOr, nrti*l 
o b t i t i a także zależY dobra opmia "Alki". 
W ostatnich dniach widok hali s:wa:nl 
obuwa łnęsfckpo PZPS ,.Alfca" - p»zre iu« 
świeci pustkami rotoet kilka stanowuk 
pracy napawa optymizmem. 


Z-fjęcia: IRENEUSZ WOJTKIEWICZ 


Uważamy że: 


- żegl :ga na Baltjt-i w 
gwej spccyf.ee Jest zeal' .i,iq, 
której nie możm nazwać r.e 
gularną - tek Jiik Inne pil- 
łączenia z zócłiodntą E iro- 
PH, gdyż statki liniowe za- 
wij aj ą praktycznie do wszy- 
stkich portów bałtyckich. 


prote 


s t U j 


gdzie Jest osiągalny pasuj ą- 
cy do typu statku ładunek 
nie redzaj żeglugi, którą 
on uprawia. 
-Promy pasażersko-samo 
chodowe są nierozłącznie 
związane z tą pnłtrampową 
żeglugą na Bałtyku, gdyż 
przewożą duże ilości ładun- 
ku 1 stanowią, dzięki swo- 
jej wiodącej roli w żeglu- 
dze, podstawę organizyrji 
cale'o serwisu obsługi towa- 
rowej. 
Doliczenie do monopo- 
lu usług żeglugowych PI O 
w dzied-inte re6u' arnej 'że- 
glugi oceanicznej Jeszcze 
promów jest próbą przeczą- 
cą reformie gospodarczej w 
kraju, pióbą tworzenia jesz 
cze jednego zjednoczenia, 
próbą ukrycia prawdziwych 
rezultatów Jednej dział alno 
cI gospodarczej w monopolu 


świade aynych Msług. 
Powołanie PZB Jako 
przedsiębiorstwa specjali- 
stycznego do obsługi żeglu- 
gi promowej odpowiada w 
pełni światowej organizacji 
tego typu usług. W Skandy 
nawii, gdzie żegluga ta Jrst 
szczególnie rozwinięta, żaden 
armator oceaniczny nie zaj- 


elDY 


. 


. 


. 


muje się działalnością pro- 
rogwą. 
Wysłanie uHymatyw- 
nej rezolucji przez pracow- 
niKow Zakładu Szczecuukie 
go PLO z 3 lutc?,o br. - w 
której w punkcie 13 zastrze 
gają oni sobie prawo "no 
podjęcia innych środków 
sprzeciwu" (chodzi chyba o 
strajk) jeśli nie zostaną 
spełnione ich postulaty 
Jest tylko dowodem Jak da- 
lece monopolisty C7nio wiel- 
ka organizacja gospodarcza 
może uzurpować sobie pra- 
wo do- diodowania chocbv 
drogą szantażu o gospodar- 
ce w kraju, a ludzie tam za- 
trudnieni uważała, ** posie- 
dli monopol na wled7.ę Tacho 
wą i nieomylność e,łoszony.-h 
teorii. - Załoga PZB takie- 
go ultimatum nie stawia. 
Definitywne załatwie- 


w 


spraw e 


c e n 


alkoholu 


Od polowy ubiegłego Cg9rtnla 
- pis. auetimkarz IWP- 
obli cant- .a w ralvm krain skle 
py z alkoholem. W Wir*', wir 
znlkn z półik onad 1011 I;.s. 
UtrOw dilennie Puilobrlr* lent 
H łnnyrh n lesiach. Tymcjasłni 
- lak liformulp Państwowa 
Kom.via t>n - 11 m i l f w spra 
wie poil\\ * - *.itl re n ivo l v i I -D>i- 
rjqis
i leszc
e )lii{ ł

łYJe 1)T
ę 
zmIenIa to tI-rtn.l. . . 
powiedz zmiany rel* .r)l «en 
In cilli p"Sjr«t qOI n\ml rndzala- 
nil alkoholu wywołała, nbserwo 
want na  12oil-j 
witce 7arnhla sln-kulan> l I 
kombinator/l. 7 prwnn.oa rpwj 
nie* rr.ron1. Tiłone domowe za-l 
ua«v wnlvm na ?u> ks'e-,ie 
spoiytia. Rzecz wizje w tvro 
by liasło ..pil pr*. *-Iar:rlu. bo lo 
leijcz* no slarel renie" nie bv 
lo aktn-l:ie p-lej naUill/STr 
mieście* I pin dirizte. (r<1t le 
sle z.>u"w'edz,alo, zapadły z m aktywizację 
małych partów -. KołobrAe 
gu, Ustki i Darłowa. 


- Recesja w krajach 
skandynawskich i obecna sy 
tuacja w kraju nic jest ko- 
rzystna dla przeprowadza- 
nia reorganizacji w żegludze 
promowej. 'Wynegocjowane 
rabaty i umowy moną byc 
przy okazji zmiany armatora 
zerwane ze szkoćą d'.a kra- 
JU, 


Przekazując powyżs7« sta- 
nowisko przyjęte Jako pro- 
gram działania na kor fet en 
cji sprawozda-cz.o-wybnr- 
C7.cj PZPR w dniu 21 lutego 
bI. orar walnym 7gromadre 
niu dnlegatńw NSZZ "Soli- 
darność" w dniu ?3 Xl 19S0 
załoga Polskiej Żeglugi 
Bałtyckiej oświadcza, że wy 
niki ekonomiczne za 10t>0 
rok były o 50 proc. lepsze 
niż w 1979 I. Dowod7l tn, że 
nawet w tak trudnym eko- 
nomicznie I społecznie ro- 
ku - polepszenie organiza- 
cji 1 zdobyte doświadczenie 


Lepsze 


p 


w 


pegeerach 


ac e 


W dniach 27 I 28 lutego bI. toc/yły się w Warszawie 
rojinuwy pwiusluwiilili jarjndu Głównego /./.PR i Sek- 
cji itnlnrj KKP NSjZ ..Solidarność" z wiceministreni 
rolnictwa - Andrrcjriu Kacałą. podczas których uzgod- 
niono zmiany. Jakie zostaną wprowadzone do mającego 
się ukarać jeszcze w t>in mtrsięcu l kładu zbiorowego 
piacy dU załóg przedsiębiorstw rolnych.. O szerszą 
ln!oi inację z pr/.t i It-gu rujniow pupiosili&kny ich uczest- 
niku - przewodniczącego Zarządu Okręgowego ZjPU 
w Koszafiiiie, itys/artia Stachowiaka. 


- Uzgodnione z wicemi- 
nistrem zniauy dotyczą prze 
de ws7?s. *;m >yst«mu w>na 
grodjeń I św iidczcń socjal- 
nych pracowników pegeeiow 
Do bardzo istot.i\ch należy 
wpiowadzenie do podstawo- 
wej tabeli plac stawek za 
ęodz-inę pracy wyższy eh. bo 
w gran-cach od 13 do z4 zł. 
Te stawki olyow ązuj-i z ter 
muicm wstecjjiym. bow em 
od 1 stycznia bI. Od poc7ąt 
ku ro ku gospodarczego, a 
więc od 1 lipca br stawki 
zosta.ią podniesione w gra- 
nicach od 14 do 26 zł za 
godz. nę piacy Pracowników 
umysłowych obejmuje II ta 
bela plac. Zwiększa się 
tzw dodatek trudnośclowy 
z 10 do 13 proc. zaś dla pra- 
cowników zatrudn.nmcl) w 
produkcji zwierzęcej i in- 
nych d. atich - do 20 proc. 
Płace kombajnistów wzra- 
stała do 30- 33 zł za godzi- 
nę Dodatki stażowe nalicza 
i. ę po 5 10. 1.1 I 20 latach 
pracy. Warto to? zaznaczyć, 
że po 211 latach pracy przy- 
sluęuie prawo do rocz.iego 
płatnego urlopu, oczywiście 
na wniospk komisji lekar- 
skiej Znacznie został roz>z.e 
rzony wykaz prac szkodli- 


S f 9 


Po1.ifca jest nadal i» zastę- 
pu Jrhna wyioweco. Syn op ly 
cy na kilca najbliższych dni 
nie prrewtd«jq uijęksrjyeh 
zmieu u) popodcie. Zachmti- 
rronie łiia 6';ć umiori.oiyene, 
ok-esaiii duce, mtejjrami o- 
pD' V śnieou, a no lachorizie 
deszczu te Śitcpicm. Tempc 
ra tiiro Tnłl. symalno od zeru 
tło plus 4 stopni. 
W łoojeuwWuoach froszo- 
lińs)'y.:m i słi'pj':im również 
zaclimurłeme przeważnie du 
te Z licznymi opar'am« śn'e- 
D H 'Z dciKCTem lub marzną- 
cej miatofci. Na drogach slts 
ko. Temperatura około zc-a. 
loiatry słabe i timii7r'cou>ane, 
poi ttdniotoo - zacho dnie. 


(ag) 


zaczy na obecnie procento- 
wać. 
Żądanie rozwiązania w ta 
kim momencie organizacji 
gospodarczej możemy tylKo 
uznać jako woluntarystycz- 
nc, szkodliwe, społecznie nie 
uzasadnione i opaite na- he- 
gemonlstycznveh zapędach 
PLO, tendencje do kierowa- 
nia całą żeglugą w Polsce. 


Związek Zawodów? 
RIjtrynarzy i Portowców 
NSZZ "Solidarność" 
Komisja Zakładów a 
Komitet Zakładowy P/.PR 
Z OSTATNIFJ CHWILI 


N iezależnie od publikowanego 
w\'ej listu olrjymallsniv rów- 
nież - z prostu o onnllkacje. 
- protest zilngl promu ..Skaa- 
dvn.w!T skii-rnwan\ do wlre- 
niinrl u Tadeusza ylknwskle- 
go. Oto Jego fragmentu: 
.,7a*oga promu ..Skandyna- 
wia ' zQr
anizowana w UOP 
P /PR I N s j j .. Snlidarnosr" w 
P -rnznoileniu a tnnvnil załoga- 
mi pronOw... ostro nroteslu.łe 
orjeI-iwhn lirthizntu nasjemu 
piledsAhiorniizo tendencyjnej l 
(ais,\ we) op inii 
.. .'(' .ilsmy Inwnnscl decvzll 
dotvr-arvrh statków, na ktO- 
rvrh Dramteniy. To sa nisze 
mielsra urny l nie pnrwnlimy 
na mini pulow* nie nimi bez 
rozinowr z nami lako pracowni 
ksm1. Nie pozwolimy na pn- 
drimnwinle decvz]l bez prze- 
dlozenls nem udokumentowa- 
nych przesł-inek elcnnomiczn%'Ch 
pr-eknzanla promów do P I O" 
podobny protest ntrzvmatl romów ..W». 
wet" I ..WllanOw oraz DJ;aCOW 
nlknw 7akladu Zeglugi Promo 
wej PZB. 


wych dla zdrowia, a także 
wykaz o>ób uprawnionych 
do otrzymania wynagiodzc- 
nia za pracę w godzinach 
nadl:czbowveh. . 
To ważniej sze zmiany 
w płacach pracowników 
przedsiębiorstw rolny r! i P* 
geerowry zgłusill (rż wirle 
postulatów do .. xlemu iv. iad 
czen I przywilejów. 
Z plaCuCii związana 
jest też decyzja znosząca 
kategorie pr?eds ębiorstw. co 
postulowały od dawna zalo 
gi Jeśli cliodzi o świadcze- 
nia - to obecnie np. ekwi- 
walent r.a dz alkę pod z'.em 
maki w wvsnk(i.4;i 2.1 q 
przysługuje te? matkom prze 
bywaJicym na bezpmtnjch 
iirlopach macierzyńsk ch. 
Zniesione zostały ograircze- 
nia w prz.vd..'aie mleka co 
był l o d kr»sw
z.acr K dla ro<;lzin 
w:e o / .Ietn/eh orzysta sey 
z ekwiwalentu za nil Ako 
otrzymują równowartuść 3.1 
!it-a mleka. Ekwiwalent wy . 
płaca się równ-eż matko-n 
przebywającym na bezpłat- 
nych urlopach. Nowy Układ 
zbiornwv prscy wprowadza 
naifniłę 1'. ecl pracowników. Za- 
znaczam, że nie są to decy- 
zje ostateczne. 


Zanotował: P. SI. EWA' 


Bilfuis zngranicznej turystyki 


Zmiany w 
wydawania 


proced u rze 
paszportów 


W ubr. wyjechało s naszego kraju na zagraniczne weJaso 
ponad 6,6 min osób. tj. o Xl proc mniej niż w 1978 r. Tak 
znaczny spadek wyjazdów był spowodowany zmniejszeniem 
się liczby podróży do NRD, bowiem do krajów kapitali- 
stycznych wyjechało o blisko 12 proc. więcej osób. 


W sumie do krajów so- 
cjalistycznych wyjechało w 
ub. I. ponad 6,1 min osób, 
tj. o 40.3 proc. mniej niż w 
1979 I. Do krajów kapitali- 
stycznych w ub. I. wybrało 
się ponad 708 tyś. osób, tj. 
o blisko 12 proc więcej nil 
w 1979 r. Tendencja ta utrzy 
muje się także w pierwszych 
miesiącach tego roku. 


Jeżeli chodzi o pjzyjazdy 
cudgołieniców do Polski, to 
w ub. r gościliśmy ich po- 
nad 7 min. czyli o 22.5 proc. 
mniej niz w 1979 I. Zaważy 
ła tutaj sytuacja, jaka pano 
wała w naszym kraju, co 
spowodowało m. in. odwoła 
nie przez wiele biur podró- 
ży wycieczek do Polski. Z 
kraj ów socjalistycznych przy 
jechało do nas 6.2 min nsób 
tj. o 23..1 proc. mniej niż w 
1979 I. Gościliśmy blisko 874 
tys. obywateli krajów kap.- 
talistycznych. tj. r> praw» 
14 proc. mniej niż w 1979 I. 


Dane te podano podczas 
spotkania d\ rektora Biura 
Paszportów MSW płk. W. 
Azarszewskiego z dziennika- 
rzami, na którym poruszo- 
no również izArcg soraw 
związanych z międzynarodo- 
wym ruchem osobowym, a 
zwłaszcza z przepisami pasz 
portowymi. 


Jak wiadomo, warunkiem wy 
Jazdo tln eiiropeliklrh kra lOW 
snrj alis!vi - znvrh test posiada- 
nie w dowodzie osohistvm odpn 
wierinieą-n wpisu., Dotvchrj -ia 
taka pieczątkę przwtawlnno w 
dowód/ie ponad S milionom 
osób Anulowano natomiast 7ł 
tv». wpisAw z tzego w ub. ro- 
ku IS l v i. DeryrJ e o pozbawia- 
niu prawa wyjazdu do auropej 
sklrh kraj ów sorJ allstvcrnvrli 
wydawano najczęściej w łtesun 


ku do tych. których głównym 
ta.1ecleoi I celem wjjazrtu hvl 
pekatny handel. Anulowana 
taki* wpl.y osobom, klOr- wy. 
J eidlałt za granice bedac ofi- 
cjalnie na zwolnieniu lekarskim 
lub teł przedłużali' pobyt po- 
nad okres I miesięcy. 


· prawa odmów wydania pasz- 
portów. Z dan\rb przytoczo- 
nych przez przedstawicielI B i u- 
ra Paszportów w\nlka. i* o Ile 
Jeszcze w IS7e I. co drugi wnli» 
sek n wydanie paszportu bvl 
aalatwlan oriniownle. to obec- 
ni * co dziesiąty Mi-szcza-aig 
w u r n również odniowv na za 
ewnlrnie na wyjazd stały, ro 
prjerie wszystkim rzutuje na 
wskałnik nr«*t\ wnycb decyzit. 
Komu odmawia sie wydania 
nas*poitu? \1. In. osobom, któ- 
re dopuściły ale w lnn>: >slaca. 
po wprowadzeniu ko-iiicr- 
r u l popri wek. nasz proto 
typ zaprez.-i-t ;}"'-!. · · rolni- 
kf*n ind\vy;'iualrrvai. W«ról 
me r Centralą Ni *J*,ir.ą zro 
bimy dla nich r*cvc poka- 
zową Jei<.'. sor»"w;.1k tc.t 
znajdzie "Tbyvi»v. >v goto- 
wych zlo'" * 'imt  - 'n. to 
Jeszcze w t . 1 reku chcie- 
libyśmy irc,.: serię prób- 
ną. 


Zanim pierwsze sortowni- 
ki z miasteckiego ośrodka 
maszynowego znaj dą się na 
rynku, upłynie trochę czasu. 
Przedtem trzeba przecież za- 
łatwić sporo formalności 
związanych z uruchomie- 
niem produkcji. Myślimy 
J cdnok. że obecnie - w do- 
bie odnowy - zalnteresowa 
ne instytucje nie będą zwie 
kały z podjęciem odpowied- 
nich decyzji, a wręcz prze- 
ciwnie dołożą starań, 
aby maszyna ta 1nk łiaj szyb 
cte] znalazła się w rękach 
rolników Sortown-.kl są bo- 
wiem' bardzo potrzebne w 
każdym gospodarstwie rol- 
nym, a na rynku wciął ich 
brak. (bog) 


Jest to historia dwóch ko- 
biet, które z rninych powo- 
dów znalazly się to wtęztc- 
nlu. Dla jedne) z nfc't koit- 
takt te io»oó1tolcźaiarl:t} to 
- prztjnajmniej to założeaiu 
- fest pgj/chołnpirzni;. jaktr 
mu p*>di'a)t tę drugą Kobie- 
tę, tle się prowadząca, npra 
V)ia]ącą nierząd. Na ile jed 
rak badania te, roszczące so 
bte pretx'o do na«kmo»'śr[, 0- 
kozą się łktifeczne I reliiue. 
o tym bęfriemy mogli prze- 
konać się w najjliższi sobo 
te. 


Zakłada się też. że przy- 
będzie-o 74 ośrodki zdrowia, 
60 przychodni rejonowych a 
tukże rozpocznie się budowa 
112 I kontynuowanie 105 
Zwiększy się lezba miejsc 
w domach opiekł społt-z- 
nej. Dalekie Jest to jednak 
od zaspokojenia społecznych 
potrzeb. 


Sprawą o fundamental- 
nym znaczeniu Jest doskona- 
lenia opieki społecznej l 
działalność zespołów opieki 
zdrowotnej. 
Trudno mI się ustosunko- 
wać do wszystkich propozy- 
cji I głosów krytycznych 
skierowanych pod adresem 
resortu. Stanowią one przed 
miot szczegółowej analizy 
powołanych do życia zespo- 
łów. Będziemy a całą kon- 
sekwencją, uwzględniając 
słuszne głosy obywateli, do 
ikonalić organizację f funk- 
cjonowanie służby zdrowia. 


Przedstawienie w ramach 
Sceny Inicjatyw Aktorskich 
prsypotowaly, t są jego wy- 
konoijJrzjjntamf, czołowe ak- 
torki BTD - Janina Bochen 
tka I Kwa Nowrnrka. O >t- 
fcę artystyczną sprawuje An- 
drzej Roziiin. Przedstatoie' .te 
Crtme będzie na frreciej sre 
me teatru - na Scenie Ro- 
fundy - nie opodal bu 'ynku 
teatru, w zabytkowym kot 
cłńłlcu. Totoarzjjszjjć temu hę 
dzte wystawa prac plastycz- 
nych Piotra Zerdzickiego. 


W kwestii podstawowej 
Jaką stanowi niedobór le- 
ków, podjęto ostatnio decy- 
zje rządowe zobowiązujące 
ministrów - przemysłu che 
mlcznego oraz zdrowia i ople 
kI społecznej do przedsta- 
wienia wniosków w spra- 
wach. Inwestycji w przemy- 
śle farmaceutycznym oraz 
produkcji leków. W dniu 
2 marca przedstawiono ma- 
teriał, który ściśle precyzuje 
dalsze działanie w tej dzie- 
dzinie. 


Przygotowania 


do 


wyfcorów 


władz regionalnych "Solidarności" 


(Inf. wl.) W mjmona i.ode 
odoyło s.ę walne zabrania przed 
stawlclch ngjlw zaklarii w\ cn 
saieJ estroiśMnich w V'ędz\za- 
klartowym Kom. tecIe 7 «1 'r li-l 
'l.im NsZZ , Solfarnirtc" w 
Koszalinie. W (oku obrad powo 
tano suoaiód kaiul- ' tow zno- 
szonych pi zez organ nar Je zw W i j 
kowt M-otobuwu K nli e, y- 
borcza pod ,Przt» >d utwem 
Klemensa Bieli -". g> P zewod 
nlc
cego KC I.P Ki. ». : ił' Kłowę) 
NSZZ ..Snlkl.u..' 1 1 1 WęZIe 
PKP w Koszal i u.az 4 oso- 
by do akUriu Hen .lnej Ko- 
misji Wyborcze I ftUWSIU Z 
komisji zajmie ile.. w nu«blh>- 
· Z m czatr pracami zwn-eny- 
mI z .-zi otować Kan ara 
(złych wvTs.itjsr n » ih>y:T».»en 
winni .Soji' · i i' e obi le 
działania ko>*kUAsklt
Q MXZ. 
drąga natoi. - .IWO «J-ta 
wspY-'n1e nr-az mleAzs-ła Wago- 
we *".łmlłctv zaloZic eUk.e tat- 
nleigct w w .jewiwfj.w ę kosza- 
1!\. kim - ci 'r4:
bleN.8fIrl:iwyB
d 
organliadę 1 D 
rów wladc r t c i i - w8dzP't
ąz- 
ku w skuli og'l *u w r . 
Podczas w I i i g o zebranie wv 
aluchano równiez l-ilonnacjl na 


ttmat powołania - do czasu 
wyborów - Tymczasowe..gu Za- 
rzzidu rteglonalntgo NSZZ ,So- 
lldamośe -'. tego Integracyjne! 
funkcji 1 na)15!h>«zyrłi zamie- 
rzeń. doty.czac\cri m. tn. wspol 
nego regIonalnego olema we- 
wnutrzzw.4 7kowego. ujednoll 
cenla form I metod dZIałalno- 
ści lnterwencvlne!. korz\ *tanln 
s zesP9łu ekapertów Up. Ple- 
num MKZ zaaKceptowało zgło- 
szone przez Prezydium kandy- 
datury _PJzedstawicieli koszaliń- 
skiego M KZ do Tymczasowego 
ZirzAdu Regionalnego w oto- 
bach przewodni! >acego M K 7 
Grzegorza Siachowtnka t człon- 
ka Pre.zviiliim Andtzeja Dunl- 
gicw.cza. W związku z pownm- 
nlcm TZF wsoólnym clta re- 
gjonu delegatem do Kraj owe 
Knmlhll Porp..emiewpwcze 
NSl Z , Solidarność" zoata1a Fl- 
Zbleta pottykiw, reoreztntuiacs 
do tei pory - Jako członek 
KKP - mlęd { yzaltł-idowe koini 
tely założy:cIe skie w Koszalinie 
1 Blałogjirazle. 
l'cestnlcv walnego zeb-anła 
podleli uchwale w s,Priw. cn 
"Solidarno cI Wiejskiej'. . 
twojł 


Premiera 7 marc a 138/ r. , 
o podz. 19. 


Notował: LESŁAW SAJDAK 


W l1HUl 


Chociaż tegorerz 
na zima n i t Oyła 
zb.\t mrołna i mIl * 
n« to leciuak dału 
slcr we znaki koszu- 
lr. sklm drogowcom 
Uszkodzone zostały 
niektóra a»fal'r>we 
Jezdnię podmyte azo 
sv, znIszczona pobo- 
cza. W okolicy Bo- 
bolic. przy uczę- 
szc { ant] trasie Ko- 
aza In - Szczecinek, 
obsunęła się skar- 
pą która Iaiypaia 
orzydrofny rbw od 
prowadza lącv wo- 
Cly opadowa. pro- 
gowcy z Rejonu 
Dróg Publicznych 
ze Szczecinką przy- 
stąpili 1 u t 00 na- 
prawy tego odcinka 
azosy. (pat) 
Na "zdjeclui dro- 
 wcy  Rejonu 
Dróg -Publicznym 
w Szczecinku przy 
pogłębianiu zasvpą 
nego rowu w okolI 
cy Bobolic. 
Fot. Jt RjY PATAN 


jak W_ l1HUl 


Pierwsze dni marca upływa * 
będą. pod znakiem zmIan ro- 
gody. wyatąpta wahani* tempa 
rat ni I kolejne przejścia id po 
gody rimowel do wiosenne!. 
Instytut Meteorologii I Cospo 
dsrkl Wodnef przewlrtui* w 
okresie od s do I hm. stopnie- 
we ocieplenie, ą potem ochło- 
dzenie Spodziewane lest za- 
chmurzenie na ogól duł *, s o- 
kresowymI oosrtanl oocratkown 
śniegu, a potem przeważnie 
deszczu. Nastąpi wzrost tempe- 
ratur maksymalnych od minus 
ł et. - p 1 u * t «t. do plus 3 st. 
- plua I st. Wzrosną również 
tempe-ntury minimalne od mi- 
nus i tg. - minus z si. do mi- 
nus I et. - plua ł et. Wiatry 
umląi kowane. początkowo z 
kierunków północnych. pntejn 
zachodnich. Pod koniec okresu 
molUwą ochłodzenie. tPAPi 


KRADZIEŻ MASZYN DO SZYCIA 


Marian M., któremu zarzuca 
alg kradzlet wraz ze wspólni 
karni liss roaszvn t części za- 
mienny]l o wartości ponad < 
min IN tie. zł. I Janusz K. 
który z kol i ukradł 1!4 tucz 
ników i singerów o wartości 
pli
ko SłS lys. łp
\fW11 JOS
J 
LenIa o bj ęto te 
Sredników w sprzedaży skrarijlo 
o>cb wyrobów . (PAPl 


Do Sądu Woiewódzklega w Ra 
domiu wpłynął akt osk-trzenln 
w sprawie II osAb. którym pro 
k
.lzetura larzura.. Se lVfv i 
kIlku lat prZYWIeszę. 
Misko I I M maszyn do ».-ycia 
irt.z. -iik I s1.iger oraz rzej ci do 
nich. Wi
kszo. * o. karluii <: rh to 
pracownic Zakładów Metalo- 
wych Im. gen. Waltera w Rado- 
mIU. W*ród głów. tych oskurzo- 
n>cłi są dwaj wa. townicy - 


ZASZUMIĄ SOSNY, ŚWIERKI, MODRZEWIE I BUKI 


turniej brydżow i '. aaś I bm., · 
godz. tl - na UIprazą zakres- 
cyjuą dla pań. 
Blnłogardzkl , Wicher" T bm., 
w klubIe fcpóldzlr1nl Mlesz.kanlo 
wej przy ul. Kochanowskie go 
St organizuje: o godz. 11.34 - 
konkurs r r sunkowy dla dzieci, 
o godz. 1.34 - turniej tenisa 
ziołowego, o gods. 14 - turniej 
ajarhnwy. 
Mlelrnskla "Wczasy" I bm.. o 
godz. II na strztlnicy przi ul. 
or,ła Bi- ligo będą organizatora- 
mI zawodow w strzelanIu s 
kbks o puchar naczelulka r» i I. 
ny. lei) 


Poseł przyjmują 


Młodzi laureaci 


(Inf. wl.) z udziałem 41 fina 
listów, wyłoniona (b saeśród 
prawie tysiąca uczestników eli- 
minacji wazkolach. odbyły sle 
w Kosi .linie wolewódzkle cltml 
nsrje do olimpiady' 1ezvk» ro- 
syjskiego rlU uczniów szkól pod 
stawowych, 
I mIej scś I awans do finału 
ogólnopolskieR.o zdobyła Marle- 
na Narusz 87a>k partię nasion 
Wkrótce ma również do- 
trzeć do Białogardu specjal- 
ny aparat alarmowy sygna- 
lizujący podwy ższoną tem- 
peraturę w urządzeniach 
technologicznych, (woj) 


(a) 


Oferty TKKF 
(Inf. wł.) Na wolną od pra- 
cy sobotę oraz niedziele og'il- 
aka TKKF w woj. koszaJiń- 
skim prz\ gotowały znowu cały 
cykl Imprez. 
BoboHckl "Przełom" 7 hm., o 
godz. 13 w sali Miri tko - rini1ii- 
ni fo Ośrodka Kultury nrgnnlrn 
Je turnie I brvdtnwv. Drawska 
. 70rza" w sali przy ul. Spor- 
towej t w sobole, o godz. II 
będzie organizatorem tiirnlrlit 
siatkówki w ramach ligi znle- 
dzczakladowej. 
Kołobrzeski l' Nurt" sobotni 
turniej piłki tl-Itknweł dla ko- 
biet Csals OhiR. godz. t) po- 
świeriI kołnbrzeżankom z oKa- 
zji Ich lwięta. Dvrektor OMR 
I pzezes ogniska ufundowali pu 
cbaz. 
W Szczecinku "Osiedle** 7 bm. 
o godz 10 organizuje łnrnlr1 
reKrf.ii \ lny CIa pracowników 
HpiilrirlelnI Mieszkaniowej. zaś 
o godz. '6 - mh>"ljv.-łkł-»dowv 
tzóIbcit dla pan r-hie Irnprrzv 
- w n«rni*ku TKKF pfzy ul 
Mvst1wskieJ II. 
W Darłowie . .Alkadar" taprn- 
aza I hm., do klubu . Ciżemka" 
o godz. 18 - ni turniej tenl- 
ea stołowego, o goda. 14 - aa 


-w- 


- Przedwiośnie już za 
pasem - mówi kierownik 
bialogardzkiej wyłuszczanii, 
nadleśniczy terenowy Ta- 
deusz Drachal - w najbliż - 
szych tygodniach spodziewa- 
my się więc masowego od- 
bioru przygotowanych przez 
nas nasion. Dostarczymy w 
tym sezonie kilka ton na- 
sion so ay, kilkaset kilogra- 
mów - świerka l nieco mo- 
drzewia. Niestety, w związ- 
ku z nieurodzajem mieliśmy 
tym razem sporo kłopotów 
i pozyskaniem odpowiednie] 
ilości szyszek sosnowych, 
dopisały natomiast pod tym 
względem świerki, co po- 
zwoli wreszcie - po dwóch 
..chudych" latach - zgróma- 
dzi t pewne zapasy nasion 
tego gatunku. Niepokoi nas 
jednak dość pokaźny odse- 
tek nasion pustych, odpado- 
wych, szczególnie w odnie- 
sieniu do modrzewia, co 


zdaje iię wskazywać m. in. 
na pewne mankamenty w 
strukturze rodzimych drze- 
wostanów, decydujące o wa- 
runkach zapylania. 
Leśne szkólkarstwo sko- 
rzysta także z przechowy- 
wanych w specjalnej komo- 
rze chłodnicze) zainstalowa- 
nej w białogardz,k'ej placów- 
ce zapasejw nasion buka. 
Zgromadzono je przed kilku 
laty, korzystaj ąc z urodzaj- 
nego sezonu. Takie "tłuste" 
lata dla tego liściastego ga- 
tunku .powtarzają się co 
6-7 lat Jakość tych zapa- 
sów jest doskonała, nasiona 
zachowały w pełni zdolność 
kiełkowania. 
Obecny sezon produkcyj- 
ny w bialogardzkiej wyłusj-- 
czarnI rozpoczął s.ę -na do- 
bre z początkiem stycznia br. 
Ale Już wcześniej, w grud- 
niu ubr., przystąpiono tu po 
raz pierwszy do.- suszenia 


JtOI utrzynują- sit sprzyjalg- 
ce ».Hnnkl, KOSiR w KoszaIi- 
nie zoigAnizuje I bm.. o gort*. 
u na stoku Córy (h.lmtkiej 
zawody saneczkarsKie dla dzie- 
ci Zt)iórka uczestników - a 
godz m.34 na terenach rekrea- 
cvlnirh pzzy ul. Janka Kras.c- 
kIego. (el) 


W sprawie kartek 
na cukier i mięso 


(Inf. wł.) Wydział Handlu I 
I słll U rzędu Wojewódzkiego 
w Kozzatlnie zawiadomił nas, 
śe terenowe urzędy administra- 
cj i państwowej wydaja właści- 
wym terenowo zaKładom pracy 
instrukrje w sprawie zasad wy 
dawania kart na c uki e r oraz 
taw kart eaopsterent*. N owe 
liisfrti
rlś dla zakłCkdów miasla 
KoszalIna wy.rlaw!!1'e k są aprze(l) 
Im* ' . w6t, 


Jakodbierać 
program II PR 
- (Inf. wł.) Stscje Radiowe l T« 
lewiz> i..e w Szczecinie zawia- 
damiają rartln\łiichaczv te po- 
cząwszy pd 8 marca 1881 r. n <- 
ttqol przerwa w nadawanIu 
auoycll Polskiego Radli na fa- 
li średnie) dlugciścI 811 m przez 
radiesteci w Słupsku w godzi- 
nach od t ao do l8 z wyjąt- 
kiem niedziel 1 ŚWIat. W tym 
ok-erie będzie moJna odhlcrać 
nrugjnm II Polskiego Radia na 
fali ultukrntklet (UKF) 87.71 
MHz. Jeszcze w tym roku. w 
terminie póznlelszvm. prze widu 
Je się całkowite przerwanie eml 
sil Il programu PR na fali 
średniej w Słupsku I całkowitą 
likwidacj ę radiostacji, (r) 


Na Idenfrctąyrh warunkach 
- peciawujy "g 11 bm. - wy- 
dawane będę aowe Instrukcje 
w sprawie zasad przydzielania 
kart zaopatrzenia na mięso. Je- 
go przetwory I drób. 
Wszelkich wyjaśnię* udziela 
Oddział Reglamentowanej Sprse. 
daśy. Wydslat Handlu I Usług 


u w. tai - .».*.. · - * r A . 



ORGANIZACJACH PARTYJ- 
NYCH, w środowiskach społecz- 
no-zawodowych województwa 
słupskiego od kilku miesięcy trwa 
dyskusja 1 wymiana poglądów na 
temat sytuacji społeczno-gospodar 
czej kraju 1 przyczyn ostrego kryzysu 
społecznego: Jest to przede wszystkim 
dyskusja o stanie partit, j ej przewodniej 
roli w życiu mrodu. Równocześnie słup- 
ska wuj ewódzxa organizacja partyjna po- 
dejmuje wiele działań na rzecz realizacji 
uchwał VI, VII i VIII Plenum Komitetu 
Centralnego. Ważne miejsce przypada w 
nich Wojewóri-kiemu (a tak*e tereno- 
wym) Zespohjwl PrzedzJHZdowemu. O 
tych wż sprawach rozmawiamy z towa- 
rzyszeń Boryserri Drohko - sekretarzem 
Komisetu Wojewódzkiego partii w Słup- 
sku. 
Co może Towarzysz powiedzieć 
Jako długoletni działacz młodzieżowy 
i partyjny na Pomorzu Środkowym, a od 
kilku miesięcy sekretarz Komitetu Wo- 
j ewódzkiego - o dyskusji jaka toczy się 
w organizacjach partyjnych i różnych 
środowiskach województwa słupskiego? 
Jest ona rzeczywiAce ostra, kry- 
tyczna, nie oszczędza nikogo. Trwa już 
k.1ka miesięcy, w miarę zbliżania się do 
IX Zjazdu, widać to szczególnie na przy- 
kładzie pracy zespołów przedzjazdowych; 
wyłania się z niej part a odnowiona, szu- 
kaj, ca nowych metod pracy, autentycz- 
nych więzi z klasą robotniczą, bardzie] 
skutecznych zarówno formalnych jak 
i statutowych - gwarancji przeciwko wy 
naturzemom w życiu politycznym i spo- 
łecznym, domagająca się eliminowania 
ludzi, którzy byli nosicielami zła, depra- 
wacji, łamania demokracji wewnątrzpar- 
tyjnej. Stąd równolegle z ostrymi głowa- 
mi krytyki członkowie partii zgłaszają 
wiele wniosków, postulatów i propozycji. 
To w Lch odczuciu, a ja podzielam Jc, 
Jest próba stworzenia bariery przed no- 
wymi wypaczeniami w przyszłości. I to 
jest najcenniejsze w rozmowach w orga- 
nizacjach i instancjach partyjnych. 
W województwie zgłoszono dotych- 
czas ponad 1600 wniosków i postulatów, 
większość z nich dotyczy samej partii, 
Jrj statutu, zanad demokracji i centra- 
lizmu. Jak by Towarzysz scharakteryzował 
tresc tych wszystkich ludzkich przemy- 
śleń? Co z nirh wynika na dzisiaj 
i na Jutro - dla wojewódzkiej organiza- 
cji partyjnej? 
- Wnioski dotyczą różnych spraw, pro 
biernów , zjaw.sk w życiu partii I w ży- 
ciu społeczno-gospodarczym regionu. Po- 
nad 1300 spośród nich skierowaliśmy do 
Centralne] Komisj i Zjazdowej, pozostałn 
do władz terenowych. Wiele z nich 
wykorzystuj emy JUŻ obecnie w naszej co- 
dziennej działalności. Przykładowo: zgod- 
nie z postulatami zgłaszanymi w dysku- 
sjach dokonano rozdzielenia funkcj i pier 
wszych sekretarzy instancji partyjnych 
i przewodniczących rad narodowych w 
gminach, miastach 1 w radzie woj ewódz- 
kiej. Uzupełniliśmy też składy komite- 
tów partyjnych, ich egzekutyw, komisji 
problemowych oraz komisji kontroli par 
tvjnych aktywistami PZPR spośród robot- 
ników 1 rolników. Do składu instancji 
w naszym województwie weszło w ostat- 
nich miesiącach dodatkowo 130 robotni- 
.rów i chłopów. Na posiedzeniach piekar- 


( W O D Z O 


W 


PARTII 


P R Z E D 


c 


e 


g 


o 


z 


IX 


ZJAZDEM 


n a s 


u c z y 


dyskusja 


p 


d 


z 


r z e 


j 


a z 


d 


o w a 


(Rozmowa z BORYSEM DROBKO - sekretarzem KW PZPR. 
przewódniczqcym Wojewódzkiego Zespołu Przedzjazdowego 
w Słupsku) 


nych wojewódzkiej I terenowych Instan- 
cji partyjnych, zgodnie z postulatami, in- 
formujemy o pracy Egzekutywy I Sekre- 
tariatu KW. Komisji Rewizyjnej, kontroli 
partyjnej. Egzekutywa KW i Sekretariat 
Komitetu odbywają regularne posiedze- 
nia wyjazdowe w zakładach pracy, w gmi 
nach i miastach. Ostatnio przykładowo, 
takie posiedzenia odbywały się w Stoczni 
"Ustka". WSP. w Wojewódzkim Szpitalu 
Zespolonym, w Lęborku, Sławnie 1 Kępi- 
cach., Na bieżąco oceniamy sytuację !. wy- 
ciągamy konkretne wnioski do nasze] 
prac. . 
- W dyskusji jaka torzy się w partii, 
również I w województwie słupskim, 
zgłasza się także wnioski kontrowersyjne, 
nierzadko wyrażane są w nich nawet bar 
dzo skrajne poglądy? Co g nimi robicie? 
Nie, nie chowamy Ich pod sukno. 
Są wnioski - nie Jest Ich zbyt wiele - 
które budzą w nas - cJ onktłch Woje- 
wódzkiego Zespołu Przedzjazdowego, dzia- 
łaczach partyjnych - powiem wprost 
sprzeciw I opory. Dotyczą one najczęściej 
kwestii związanych z funkcjonowaniem 
partii, z zasadą centralizmu demokratycz- 
nego. Niektórzy wnioskodawcy chcieliby 
zrobić z nasze] partii swojego rodzaju 
klub dyskusyjny. Niezależnie od naszego 
- to znaczy zespołu przedzjazdowego - 
stanowiska, wszystkie te wnioski przeka- 
zujemy do Centralnej Komisji Zjazdo- 
wej. Chodzi nam bowiem, o to, aby Ko- 
misja ta miała pełny przegląd opin , 
"Jakie są formułowane w organizacjach 
partyjnych, jakie nurtują słupskie śro- 
dowiska. 
- W dyskusjach w organizacjach par- 
tyjnych wiele się mówi o gwarancjach. 
Widać to także na przykładzie wniosków. 
Jakie zgłaszają członkowie partii. * Z ich 
lektury odnoszę Jednak wrażenie, że wnio 
skodawcy sprawę gwarancji zawężają 
ezęnto tylko do rotacji kadr i wyboru 
nowych władz w partii. Jakie jest Ma- 
sze zdanie na ten temat? 
- Mam odczucie podobne. Sądzę Jedno- 
cześnie, iż w tych sprawach nigdy nie 


SPRAWACH 


u 


P RODUKUJĄ masto- 
ny rolnicze oraz czę- 
ści zamienne do nich. 
Głównie kosiarki do tra- 
wy, kombajny jednorzędo- 
we, a także całą serię bron 
talerzowych. legoroczny 
plan jest wyższy w po- 
lownaniu do ubiegłoroczne- 
go o prawie 10 procent. 
V1an n; Jest jeszcze osta- 
trezn:. zatwierdzony przez 
samorząd rolyotniczy. Na 
razie znajduje się w fazie 
uzgodnień kooperacyjnych 
1 w ostatecznej swoj ej wer 
tj i zostanie przedstawiony 
ilodze na początku marca. 
Mowa } t tu o Fabryce 
N -iszyn '.' "-.. ęzyoh w S łu p- 
sku. 7al '''--ajac-j ra- 
z m z cnYizi ł na w Darło- 
wie ol:oło 1.800 p-.acowni- 
ków. 


Z A 


KŁA 


D 


Wielu Jest członkami ZSMP 
i PZPR. Część z nich po- 
siada własne rodziny. Do 
takich należą między Inny- 
mi: Edward Wawrjynkic- 
wicz. Grzegorz Chwieduk, 
Andrzej Zaręba, Wojciech 
Ptak. oraz Błażej Kalitka 
i Jolanta Strzelczyk. Wszy- 
scy oni sprawują odpowie- 
dzialne funkcje w ZSMP a 
Wojciech Ptak Jest prze- 
wodniczącym koła NSZZ 
"Solidarność" na swoim wy 
dziale. 
Z "Famarolem" WIąZą 
swoje szanse stabilizacji ży 
clowej Jednocześnie zdają 
sobie sprawę, że aby lepiej 
zarabiać, tizeba więcej pro 
dukować. Cr - jak pod- 
kreślaj ą «- nie zawsze ra- 
lezy tylko od nich samych. 


Kim sq... 


Kuśtykajqca 
kooperacja 


t5ro > nit" rA' "Me mł- 
i: i...j. ;c.jv.'.. *..... 
c pracownicy wykwalifi- 
kowani. Większość należy 
do NSZZ "Solidarność". 


potrzeby " F am aro 1 u" . od 
rytmiczności dostaw surow- 
ców, a także od samej or- 
ganizacji pracy w zakła- 
dzie. A na tym połu 
Jak sami twierdzą -. Jest 
I jes-jL'7P wiele do zrobienia. 
A. Zaręba: - Na naszym 
wydziale jest większość ma 
szyn nowoczesnych. do- 
brych. Niemniej spora c-ęść 
parku maszynowego jest 
już wyeksploatowana. Stild 
wynikaj ą częste awarie i« 
przestoje. Mimo że zakład 
się rozbudowuje, to jednak 
sprawy parku maszynowe- 
go załatwiane są połowicz- 
nie. Również organi7acj3 
pracy pozostawia Jes7cze 
sporo do życzenia. Mówię 
tylko o swoim wydziale. 
Około 30 procent czasu 
przeznaczonego na produk- 
cję tracimy tylko z powo- 
du magazynu. Nic jest to 
wina magazyniera, bo w 
tym samym czasie, kiedy 
rm pob'»ramy materiały 
on musi Jednocześnie wy- 
dawać artykuły do załadun 
ku na wagony. W tym 
czasie my mamy przestój. 


Na wydajność prnc\ 
w ływ -la Jej rytmika. A 
to zależy między innymi 
od kooperacji z Innymi za- 
kładami, produkującymi na 


wystarczą nawet najlepsze zapisy w Sta- 
tucie PZPR. Chociaż zgadzam się z więK- 
s7 ością proponowanych zmlnn w Statucie, 
które szczególnie podkreślają potrzebę prze 
strzegania leninowskich zasad w życiu 
partii, demokracji wewnątrzpartyjne], wy- 
borów władz, które w dotychczasowej 
praktyce były deprecjonowane. 
Czyli chodzi wam więc w głównej 
mierze o styl. metody działania partii, o 
jrj autentyczną więź z ludźmi pracy w 
miiscie I na wsi? 
- Tak, ogólnie rzecz biorąc, można to 
określić. W partii musimy mieć ludzi ucz- 
ciwych, zaangażowanych, których słowo 1 
czyny ząodne są z Ich życiem, postępowa- 
niem. Naszej partii me osłabi), a w każ- 
dym razie - nie wyłącznie. Jak niektórzy 
sądzą i daj ą temu wyraz w dyskusjach 
i wnioskach nadsyłanych do naszego Ze- 
społu, nadmiar centralizmu demokratycz- 
nego, lecz jego naruszenia, zbytnie akcen- 
towanie centralizmu kosztem demokracji. 
To osłabiło ją politycznie I ideowo, to po- 
derwało dyscyplinę i doprowadziło do fa- 
sadowości w zyeiu społec7nvm, a partyj- 
nym w szczególności. Propaganda sukcesu 
spr7yjała temu procesowi. 
Obecnie dużo mówimy o rozwoju demo- 
kracji wewnątrzpartyjnej. W pełnym Jej 
przestrzeganiu widzę najważniejszy ele- 
ment gwarancj i przeciw wypaczeniom. 
Chociaż zduję sobie sprawę, że nie będzie 
to wcale łatwy proces. We wszystkich 
ogniwach partii, od POP po Komitet Cen 
tralny trzeba się będzie jeszcze skutecz- 
niej przeciwstawiać biurokratycznemu, za- 
chowawczemu 'obstawaniu przy przesta- 
rzałych nawykach i formach pracy. Tak- 
że i myślowych. Z drugiej strony - to 
również wynika z przeglądu dyskusji i 
wniosków jakie do nas napływają - trze 
ba się przeciwstawiać poglądom sprzecz- 
nym z istotą naszej partii, które próbu- 
ją podrywać jej jedność ideową i poli- 
tyczną. 
- A więc sądzicie, że gwarancje, o któ- 
rych mówimy, zależeć będą przede wszyst 
kim od sam>ch ezlonkow P jPR od ich 


· A można by to chyba roz- 
wiązać inaczej, zeby nie 
tracić aż tyle czasu. 
E. Wawrzynkiewicz: 
Dlaczego wcześniej nie 0- 
. ymujem y sygnału, że do 
łnego montażu jakiegoś 
ządzenia, może zabraknąć 
części? Dowiadujemy się o 
tym dopiero w ostatniej 
chwili. To się mści na leni 
pte produkcji. 
U. Chwieduk: Wprost* 
skandaliczna jest sytuacja 
z narzędziami. Na około ty 
śląc zamawianych pozycji, 
otrzymujemy zaledwie sto, 
Absurdem jest także, aby 
w takim zakładzie jak nasz 
robić śruby czy nakrętki. 
To powinniśmy otrzymy- 
wał z sewnątrz. 
W. Ptak: Kooperacja 
Jest Jednym z naj słabszych 
punktów. Brak j akiejkol- 
wiek synchronizacji dzia- 
łań. Dostawy są nlerytmicz 
ne I nie zawsze w takiej 
ilości, jak na zamówieniu. 
To przede wszystkim powo 
duje "huśtawkę" płac. I 
tak dla przykładu ten 
sam pracownik raz Jest w 
stanie zarobić 10-11 tys. 
złn>tvch. a innym razem za- 
ledwie 3-6 tys. zł miesięcz 
nie. 


postawy, MatychmiąątoAego reagowania na 
rodzące się zło? 
l 
- Oczywiście. Jrsli jednak członkowie 
PZPR mówią o demokracji to nie mogą 
zapominać i o dyscyplinie. W naszej par- 
tyjnej działalności»-- wykorzystuj ąc treeri 
dyskusji przed IX A Zjazdem - staramy się 
z uporem torować) drogę takim pojęciom 
i postawom jak: < rzetelność, odwaga cy- 
wilna, poczucie odpowiedzialności, wyso- 
kie wymagania tftawiane sobie i innym, 
wzajemne zaufanie oraz poczucie, więzi 
ideowej. Partią' - zarówno Komitetem 
Wojewódzkim, jak i terenowymi organi- 
zacjami partyjnfymi trzeua kierować 
mądrzej. To zr1aczy trzeba się nouczyć 
mądrzej czerpać 2 inspiracji i myśli wszyst 
kich członków PJ.PK, bratnich stronnictw 
politycznych, działaczy związków zawodo- 
wych, bezpartyjnych, A tak będzie tylko 
wówczas,- kiedy każdy będzie mógł się 
swobodnie wyppwiadac na różnych płasz- 
czyznach, zgłaszać wnioski, propozycje, 
poddawać ostrej krytyce zjawiska ujemne 
w naszym życiu i ludzi, którzy są Ich no- 
sicielami, kiecjy każdy będzie miał nie tyl 
ko statutowe, lecz niekwestionowane spo- 
łecznie prawo do obrony swojego Stano- 
wiska. W parrtii - takie wnioski wycią- 
gamy z ostatnich kryzysowych wydarzeń 
- nie ma powrotu do skompromitowa- 
nych form ptaćy - dyrygowania, komen- 
derowania, wyręczania administracji pań- 
stwowej i gospodarczej. 


Dyskusja trwa nadal, po VI I I Ple- 
num KC nabrała Jeszcze bardziej ofen- 
syw neKO charakteru. Wkrótce rozpocznie 
się ogolnopartyjna debata nad Tezami 
Przed?jazdowyml. Jak informujecie o tym 
wszystkim członków partii, poszczególne 
organizacjo? 
- Z bieżącą informacj ą na tematy we- 
wnątrzpartyjne nie jest jeszcze, niestety, 
najlepiej. Członkowie partii domagaj ą się, 
bardzo resztą słusznie, pełnej Jawności ż:y- 
cia społecznego, szerokiego przepływu rze 
telnej 1 szybkiej informacji oraz przepro- 
wadź anIa, w ważniejszych dla społeczeń- 
stwa i partii kwestiach, konsultacji. Ko- 
mitet Wojewódzki, poza oczywiście infor- 
macjami na naradach aktywu, sekretarzy 
POP, plenarnymi posiedzeniami, informu- 
je członków partii o aktualnych proble- 
mach poprzez wydawanie biuletynów in- 
formacyjnych. Na przykład od chwili po- 
wołania Wojewódzkiego Zespołu Przed- 
zjazdowego wydajemy specjalny biuletyn, 
w którym są infoi mucje o jego pracy, o 
zgłaszanych wnioskach i ich realizacji. Po 
nadto -- po rozpatrzeniu przez Wojewódz 
ki Zespół Pr7t(Jzjazdowy nadsyłanych 
wniosków - wysyłamy pisma do organi- 
zacji partyjnych informujące o trybie za- 
łatwiania. Na posiedzeniach Egzekutywy 
i Sekretariatu KW. robimy to także sy- 
stematycznie na plenarnych posiedzeniach 
woj ewódzkiej i terenowych instancji par- 
tyjnych, oceniamy realizację wniosków, 
poddajemy krytyce te instytucje czy za- 
kłady, a także administrację państwową, 
które nie podchodzą do nich dostatecznie 
troskliwie. To weszło już na stałe do 
działania naszej wojewódzkiej organizacji 
partyjnej. 


. -Dziękuję aa rozmowę. 
WACŁAW NOWAK 


mie godzinowym. Są przy-- 
padki, ze pracowników u- 
mysłowych zatrudnia sfę 
właśnie na tych etatach. 
Otrzymują oni wynagrodze- 
nie jako pracownicy fizycz 
ni, a wykonują wyłącznie 
pracę biurową. Chciałbym 
także poruszyć sprawę tzw. 


t l. Chwieduk: Skoro 
juz jesteśmy przy płacach, 
to uważam, że powinna być 
również uporzudkowana 
sprawa etatów. Nie wszyst- 
kie wydziały pracują w 
akordzie. Niektóre otrzymu 
Ją wynagrodzenia w syste- 


transportu wewnętrznego. 
Mam tu szczególnie na my- 
śli wózki widłaki używane 
do przewozu materiałów 
na terenie zakładu. Pracu- 
jemy na wózku, który ma 
całkowicie rozregulowany 


(dokończenie na tir. 6) 



Strona 


6 


B T I ROK R A TY C Z N A 


KAZDY 


KOŁOAIYJK V 


CHWYT 


MAGAZYN 


(urzędniczy) 


DOZWOLONY? 


(dokoflczenie ze ttr. 1) 


Stolarz oscka na kom, ję 
1 gdy trwa to już zbyt dtu .<>; 
pisze kolejne podume cio 
U rzędu Mineta w Sjij.i i i - 
ku. We wrześniu 191'0 r. przy 
ałano niw decyzje, o coli: 
ciu przy dttit<łtt e-jri 'i lul. lu 
użytkowe *" o p1V I i 1. 2*1 L u - 
tego Sts. Uj.isądnie < ,,lbuly 
nek gottpodere-zy, w kltitym 
zlokatlzowau.i Jewt i vf t za- 
kładu u- lUŁ«OW<. i*o. uli a pivr* 
budowlo. Ponadto w. IHKC i 
wykonanie powy..* AO zticin 
nia wynika z proe Yamu po- 
rządkowania miiisln Szcze- 
cinka, zatwierdzonego ucbw.i 
łą MRN w Szczecinku". 


Kolejne odwołanie do 
Urzędu Wojewódzkiego i no 
wa decyzja; napisana po ]X» 
nownym rozpatrzeniu odwo- 
łania A. Lewanskiego od de- 
cyzj i naczelnika mla' a 
Szczecinka z września 1978 r. 
" U chylam zaskarżoną decyz- 
ję w całości i przel-.i-uję do 
ponownago ro»:pn Vr enia".. 
Tym razem znowu treść ula 
Mdniania j»«t korzystna dl. t 
właściciela zakładu, tcwici.i 
"po zasięgnięciu opinii Wy- 
działu Handlu i Usług Urzę- 
du Wojewódzkiego w Kosza- 
linie uważam, iż po oliwie- 
nie ob. A. Lewańskh go. 
O'iści pomi'-acj.en ogranie v 
jego działalność usługową. 
B rama stolarska jest dzia- 
łalności-- preferowaną - wy 
jMŚnia zastępca dyrektora 
Wydziału Gospodarki Tere- 
nowej i Ochrony Środowis- 
ka UW, Alicj a Dybowska. 
-Wydział Handlu i Uslu". 
wypowiada się za utrzyma- 
niem tego zakładu. (...) W 
przypadku konieczności prze 
prowadzenia rozbiórki te"O 
budynku, należałoby zapew- 
nić lokal zamienny lub te- 
ren pod wybudowanie nowe- 
go zakładu stolarskiego. De- 
cyzja niniejsza Jest ostateez- 


Wladze miasta nadal nie) 
uanają decyzji za ostateczną. 
W marcu 1980 r. UM w 
Szczecinku przesyła do U rzę 
du Wojewódzkiego wyjaśnić 
nie: ,.po przeanalizowaniu 
wszystkich aspektów posta- 
nowiono clilurfć zabudowań 
będących własnością Skarbu 
Państwa prarznaczyć do I O Z 
blórki. Ob. Lewański osią- 
gnął już wiek emerytalny- 
nie posiada wykwalifikowa- 
nego następcy, w związku z 
czym dalsze utrzymanie war 
sztatu jest nieuzasadnione, 
sprzeczne z interesem spo- 
łeczny m". 


Błędne kolo biurokracji 
kręci się bez przerwy. Od- 
wolamr do UW 11 maja 
1980 r. i odpowiedź dyrek- 
tora M. Kutylowskiego: 
"Zgodnie i projektem planu 
zagospodarowania miasta 
Szczecinka teren, na którym 
znajduje się sporny warsztat 
stolarski, przeznaczony Jest 
pod budownictwu mieszka- 
niowe o wysokiej lntensyw* 


n i or.iz węzeł komunlkit- 
»-\jnv Kl.lz.y. oivaiiM .ulic 1 1*14 
Ł . 1 . .. 11 . b ,-l1J. l-a- 
.1 .IO.J l aeI or: 
dyi-ik (...) przeznaczony Jv«t 
do likwidacji, Termin, dol. tu 
r«"»') ohyw. - tcl b««I ie mó ł 
u ytkować ten lokal ol.ro.!u 
.nv zoMal n.i miesiąc wr. ei;> 
l-i-it IłłHI r. (...) W tt-J tytit- 
\ < li sprnwu I DV. i '. -ni. 1 
I b tc< motl rni · L il.l.idu 
l uj e się iilssklifj lna" , 


1 Kierownik "wydziału gospo 
riitrki t<-i. ,..i'.M j i ochrony 
siSKlowiska UM w Sj.c.vcln- 
kV 211 maja 1980 r. już po 
r. ł* któryś z rzędu cofa pr.:y 
d.ii.ił lukalu użytkowi go. 


A 1 sierpnia 1980: "U trzym u- 
Jęi zaskarżoną decyzję w mo 
cy". Podpis: A. Dybowska, 
zastępca dyrektora wydziału. 
Jed nak ostatni akapit mówi, 
by "naczolnik miasta Szcze- 
cinka ponownie rozpatrzył 
sprawę lokalu zamienńc-o 
lub w przypadku braku ta- 
kiego, oddanie w użytkowa- 
nie wieczystego t'T«'iU I id 
b d . "'"1' * 
wy u owa!tIeł,
ow..e o I.' k -. ...- 
d t l 1. . o. U . I n I - 
U S mars 
niejsza Jest ostał'f. -iia" . 


Kore-łpondencja r07'''ljn 
się, a tynaczasena stolarz 
otworzył drzwi do salki za 
dyktą i korzysta z niej. Wy- 
konuje usluRi osobom indy- 
widualnym i 7.1L ładom pra- 
cy. Odwołuje się nadal. 


4 września 1980 L wyd-l l 
gospodarki terenowej UM 
wezwał oh. A. Lowni'lskie 'I>, 
by w terminie t.J;zvdniowym 
,. . ł l f lej.enIa po 
oproznI pom 
Społd lf1ut "Turysta" prjv 
ul. ?8 Lntugo. Wyżej wymie- 
niony lokal decyzją naczel- 
nika miastu Jest p r z' d · !o- 
ny Pracowniczym Ogródkom 
Działkowym jako lo' .al biu- 
rowy. Pomieszczenie to zaj- 
muje obywatel bczprnwnle". 
19 listopada - odwołanie 
do wojewody. 30 prudnin te- 
goż roku U r7 ąd Miasta przy 
syla kolejne cofnięcie przy- 
działu na lokal użytkowy. 
Odmawia przydziału części, 
o którą walczy stolarz. Jako 
dodatkowy argument przy- 
tac«a się fakt, ,.że wskazany 
lokal po punkcie "TOTO" 
Jest pod wz<<1»,rli in koustifk 
cyjuym odrębną częścią bu- 
dynku, postawiony został nie 
dawno w formie pawilonu i 
brak jest jakichkolwiek prze 
słanek przemawiających sa 
przekazaniem go właścicie- 
lowi stolarni". 


Ponowne odwiedziny w 
Urj.ędz.ie Wojewódzkim. Czy 
znowu będzie nową decyzja 
ostateczna? 


Wyczerpani, skrajnie po- 
denerwowani są Jut wszyscy 
członkowla rodziny. - Tyle 


ró.jiych deey7JI, poczyniJr-c 
od nicprj.y znania pomiesj. 
czeń, a kończąc na c.-Mcowi 
tej likwidacji zakład i. W 
imię czego? - pyta Stani- 
sław v.-;.ńi ki. 


Ludile zarzucają nrm. 
że mamy olbrzymie bogac- 
two - dopowiada J*TO mat- 
ka. -- Proszę zobaczyć: .sta- 
re meble, w i >i»ie nic ma nic 
iiud/. wycz.ajii("' cj... 


- Przecież to nie J"st ła- 
twa praca. Czt-Kto od świtu 
do nocy, bez odpoczynku. I 
po-*oń za wclnż-drożejącymi 
m: terinłaml. Klienta to nie 
obchodzi. Gdy odwiedza nasz 
warsztat, nawet nio ma go 
gd ..e poprosić. 


7astanawlHm się. co może 
być przyc7.yną tak długiej 
walki urzędu z obywatelem? 
Długiej i - c? tu dużo ga- 
dać - opartej na naciąga- 
nych lub wręcz kłamliwych 
argumentach. Bo przecież: 


· W ąrsztyt mir VI Elę w 
bu-iyiiku wj masaj.-;c.vm re- 
t WL . II . · · " ( d kI 
mc u. ,... c aru- 
i >., ic go wykonaj ą. 


Część obiektu, o którą 
· w.i'czą Lewańscy nie jAst 
"odrębnym niedawno powstn 
łym pawilonem". J tanowi po 
prortu eręść dużej Wiy piLe 
clj.iclor.cj cienką ścianką. 


Warsztat graniczy z bu* 
dynklcin mieszkalnym przy 
ul. 28*Lutego. Obok znajdu- 
je się jeszc7e kilka innych 
domów oraz garaż.e. Dopiero 
dalej zinj d' ij.1 s.ę ulice Ra- 
ciborska i Kr-isiekiego. Więc 
nie bardzo wiem, co mole 
on mieć wspólnego z nowym 
węzłem komunikacyjnym. 
Gdzie Rzym, gd/ie Krym? 
'N 
· 4 stycznia br. Stani- 
sł.iw Li-wański, syn wlaści- 
clela warsztatu, ukończył 
ki'rs wlel07awodowy ze spe- 
cjalnością stolarka meblowa 
1 budowlana (organizowany 
przez Zakład Doskonalenia 
Zawodowego). Czeka go tyl- 
ko egzamin czeladniczy. A 
więc jest następca! 


Względy estetyczne? To 
niepoważne uzasadnienie, bo 
remont i odmalowanie bu- 
dynku zmieni jego wygląd 
całkowicie. 


Tylko w minionym ro- 
ku wartość usług stolarskich 
wykonanych przez A. Lewań 
skiego wynosi ponad 200 ty- 
sięcy złotych. W aktualnej 
sytuacji, gdy na rynku bra- 
kuje mebli, a o dostępności 
usług stolarskich lepiej nie 
mówić, Istnienie takiego za- 
kładu Jest ze wszech miar 
wskazane. 


Jedna Jest pewne. Problem asług rzemieślniczych w 
Szczecinku dluit Jrszcze nie będzie przyzwoici* rozwiązany 
skoro tak traktuje się tam rzemieślników. 


GRAŻYNA KOŃCZAK 


Projekt mInImum socjal 
nrco zakłada: dla osób sa 
iruinyrh Z800 zł. w rodzi- 
nach bezdzietnych - Ztillt 
zł na ospbę. Czy to są kwo 
ty zapewniające przeciętny 
czy leż pożądany poziom 
życia? 


Mówią posłowie na Sejm 
członkowie Komisji Pra 
cy 1 Spraw Socjalnych. 


Poseł Jadwiga Kowalska 
(c .łonek PZPR, o':rę-* wy- 
borczy Lódż-Śródmieście) 


MINIMUM 


c 


z 


y 


luksus - wyj ście do teat- 
ru albo wysoka cena wy- 
rzeczenia się czegoś... 
Niech takie "inwestycje" 
będą również "opłacalne". 
- Sprawą niezwykle bo- 
lesną są nadal nic: ówności 
wynikłe z nieprawidłowego 
funkcjonowania systemu 
funduszy Bpożycia społecz- 
nego. Np. \vię\s.:tćć emery 
tur i rent kształtuj e Elę na 
bardzo niskim poziomie. 
Zaproponowano dla tc] gru 
py minim um socjalne 2S00 
zł. Iluż tych starach ludzi 


SOCJALNE 


mozna 


z a 


2 8 O O 


złotych? 


- Dziś nnjltotnicjsze są 
potrzeby tych wszystkich, 
którzy żyją na poziomie 
najniższym, poniżej mini- 
mum socjalnugo - a jest 
ich... kilka milionów. Trze 
ba Btworzyć wszystkim 
równe szanse rtirtu. Pew- 
nie, że dysponując kwotą 
2"UO i. \ m na po prostu 
"egzystować" . Ale nie cno 
dj.i prz-cież tyllto o to, 
aby być sytym, ubranym. 
Mam tu na n.ysll wydłuża- 
nio się " tiro:' i" po książkę, 
bilety do teatru, kina... W 
rezultacie zagrożony zosta- 
je proces naszej duchowej 
edukacji, dokształcania się. 
Kultura powinna stanowić 
w budżecie rodzinnym tak 
samo ważny element, jak 
wydatki na żywność, buty, 
sprzęt gospodarstwa domo- 
we-, o. Niech to nie będzie 


MŁODZI 


o 


s 


z 


A 


(dolcończl enie te str. 5) 


układ hamulcowy i klerów 
niczy. Grozi to wypadkiem, 
a me możemy doprosić się 
naprawy biteT. nowego wóz 
ka. Prawdą Jest, że gene- 
ralnej poprawie uległy wa 
runki socjalne w naszym 
zakładz.ie. Niemnie] dużo 
Jeszcze pozostaje do zrobię 
ula na stanowiskach pracy. 
W niektórych halach produk 
cyjuych warunki te są 
wręcz skandaliczne. Przez 
nieszi-7elne dachy przedo- 
staje się do środka woda, 
a pracujący tam ludzie do- 
słownie stoją w niej. 
A. Zaręba! - Dotyczy to 
również wydziału krajalni. 
Podziwiam ludzi, którzy 
tam pracuj ą, zwłaszcza zi- 
mą. Hale są zimne, tempe- 
ratura około zera stopni 
a oprócz tego muszą oni 
przerzucić ręcznie około 20 
ton blach I innych materia 
łów ciętych dziennie. 
Dyrektor "Famarolu", 
Edward Szydllk potwierdza 
te fakty: - "Wąskim gar- 
dłem" Jest szczególnie wy- 
dział mechaniczny obróbki 
skrawaniem stwierdza. 
Głównie z powodu starego 
I zużytego Już sprzętu. Mu- 
simy ten wydział dozbroić, 
lub stare obrabiarki wymle 
nić na nowe. To odbija się 
uj emnie przede wszystkim 
na produkcji kosiarek. Rocz 
nie produkujemy ich około 
5 tysięcy a moglibyśmy 
około 7 tysięcy. Obecnie 
trwa rozruch nowej hali 
produkcyjnej. To powinno 
nie tylko zwiększyć nasze 


po prostu wegetuje - nie 
żyjel Mają oni trudniejszą 
nieraz sytuacj ę, zwiększone 
potrzeby w porównaniu do 
osób też Bamotnych, ale 
młodych i w pełni sił pro- 
dukcyjnych. Po co więc te 
rozgraniczenia? 


Poseł Adam Fuszara (czło 
nck PZPIt, okręg wałbrzys 
ki) 


Jakby nie liczyć -- 
za 2800 trudno jednej oso- 
bie wyżyć. Załóżmy, ze jest 
to młode bezdzietne mał- 
żeństwo. Czyli minimum B O 
cjalne na 1 osobę wypada 
2600 zł. Uwzględniając 
wszystkie opłaty mieszkanio 
we za skromne M -3 (7507 I ) , 
obiady załóżmy w przecięt 
nej stołówce (1000 zł), śnia 
dania, kolacje w granicach 


SPRAWACH 


R 


p 


A 


możliwości produkcyjne, 
lecz także poprawić warun- 
ki pracy załogi. 


Produkcja słupskiego 
" F a m a r o l u" w zdecydowa- 
nej większości opiera się 
na elementach wytwarza- 
nych na miejscu. Do * tego 
potrzebne są surowce 
głównie pochodzenia hutni- 
czego. One to decydują o 
wielkości rocznej produkcji. 
I c h dostawy są w dalszym 
ciągu limitowane przez zjud 
noczenie. 


- Przy obecnych brakach 
surowcowych l materiało- 
wych pomoc zjednoczenia 
w ich pozyskaniu Jest ko- 
nieczna - Informuje dyrek 
tor Szydllk. Od kooperan- 
tów otrzymujemy między 
Innymi pompy olejowe, cy- 
lindry hydrauliczne, ogumię 
nie, kola zębate itp. Próbie 
mem numer Jeden w dosta 
wach kooperacyjnych są 
opony ze "Stomilu" w Do- 
brzycy. Również nie bez 
znaczenia są rytmiczne do- 
stawy od Innych kooperu- 
jących z nami zakładów. 
Zakłócenia w tej dziedzinie 
miały wpływ na niewyko- 
nanie planu stycznia. 


Szczerby systemu 
zmianowego 


Ograniczenia energii elek 
trycznej obowiązują rów- 
nież FMR. Z tego też po- 
wodu zakład pracuje - w 
dość nietypowym układzie 
dwuzmianowym, głównie 
na pierwszej i trzeciej zmia 


Gfot Pomertm nr 4$ 


700 zł, a przy zwiększone] 
licj.bie dni wolnych od pra 
cy - obiady w domu (100 
zl -dziennie) - to Już prze 
kroczymy minimum. A 
gdlie jeszcze od/ież, wypo- 
czynek, rozrywka? Przy 
obecnych cenach rynko- 
wych - po prostu cozosta 
Jc zwykła wegetacja, zam- 
knięcie się w czterech ścia 
nach. Niocickawy więc ry- 
suje się nam portret prze- 
cic-nioso Tolaka, z ołów- 
klnn w ręku rachującego 
na co można sobie pozwo 


I 
zyc 


lić, z c7er*0 trzeba zrezygno 
wać... Coż - życie relne 
wyrzeczeń, rozgoryc7cń, fi u 
straćjl. Codzienna alterna- 
tywa wyboru... A przecież 
nie mówię o Jakichś wy- 
szukanych luksusach, ale o 
podstawowych potrzebach. 


Krzywdzące także wy 
daje się pozbawienie ro- 
d-in zasiłków, w przypad- 
ku gdy dochód na 1 osobę 
wyniesie 3,5 tys. zł. Potna 
gajmy ludziom najmniej za 
rabiającym, ale nie krzyw- 
dźmy i tych, którzy są tro 
chę lepiej sytuowani. Nie 
doprowadzajmy L. O tego, 
by nasze codzienne życie 
stało się tylko gonitwą za 
pieniędzmi, żeby Jako tako 
żyć. 


Opr. T. K. 


ZAKŁADU 


N 


E 


nie. Druga zmiana utrzymy 
wana jest jedynie tam, 
gdzie występuj ą t/w. wą-« 
skie gardła produkcyjne -e 
czyli na wydziale automn-» 
tów tokarskich, wyrabia*, 
jących części do maszyn. 
Układ ten -- chociaż ko-* 
nieczny - Jest powszech- 
nie krytykowany przez zai 
ło; ę. 
O. Chwieduk: Tracą 
na pierwszej i trzeciej zmia 
nie godzi przede wszystkim 
w nasze sprawy osobiste, 
Dezorr.inizuje czas wolny. 
I I. Kalltka: - Uczę się 
w technikum dla pracują- 
cych, jestem na IV seme- 
strze. Takich jak ja jest 
w zakładzie więcej. Cho- 
dząc na trzecią zmianę a 
potem do szkoły, jesteśmy 
zmęczeni na lekcjach. Zda- 
rzają się przypadki, że ktoś 
, po prostu zaśnie w traki 
cie wykładów. 
W. Plak: - Trzecia zmia 
na jest tylko stratą czasu. 
Wydajność pracy na tej 
.zmianie Jest o połowę niż- 
sza. W ten sposób szarpie 
się tylko ludzi, tracąc przy 
tym wydajność. Nie mówiąa 
o dyscyplinie, która także 
Jest o wiele niższa niż na 
pierwsze] zmianie. Nie mo- 
że być też racjonalnego wy 
korzystania maszyn. Jeśli 
na trzeci., zmianę przycho- 
dzi zaledwie 30 procent za 
logi. Reszta pracuje na ran 
nej zmianie. Tak więc ra- 
no jest zbyt duży tłok, w 
nocy zaś, część maszyn stoi 
bez obsady... 


MIROSł.AW KROM 
Fot. Ireneusz W ojtkiewicz 



O SWOICH odznacze- 
niach N. mówi rzadko. 
.,7a zasługi dla woje 
wództwa koszalińskie- 
go" otrzymał jako je- 
den z pierwszych. W głę- 
bokich czeluściach szuflad 
lezą w nieładzie inne meda- 
le i odznaczenia - wsi ód 
nich także "chlebowy" krzyż. 
D la N. wszystkie one sta- 
nów ią świcJ ectwo czasów 
odległych. N a djiś pozostała 
przewlekła choroba reuma- 
tyczna, astma i - samot- 
ność. Odległych kuzynów 
zamieszkałych w Innej czę- 
ści Polski trudno przecez li 
czyć . Na cmentarzu kosza- 
lińskim, gdzie pochowana 
jest jego żona, nic bj ł już 
ze dwa lata tyle mniej 
więcej czasu nie wychodzi 
z domu. Najważniejsza chwi 
la dnia jest moment, w któ 
r>m sąsiadka wracająca z 
pracy podaje mu pizez drzwi 
dzisiejsze gazety. Wy-jtarcza 
zajęcia na całe, długie, po- 
poładnie. Czyta wszystko - 
nawet ogłoszenia. Z nekro- 
logów natomiast niezbicie 
wynika, ze nikt już wła- 
ściwie z jego dawnych kole 
gow nie pozostał - odesr.!! 
zmęczeni schorowani, wici f 
jak on w samotności spę- 
dzaj ąc ostatnie swoje dni. 
Gdyby nie siostra PCK, któ 
ra przychodzi tu co drugi 
dzień, kto wie co z nim by 
było. A sąsiedzi? Dawni wy 
prowadzili się, nowi zpjvci 
swoimi sprawami. Młoda KO 
bieta przynosząca mu gazę 
ty też zawsze się spieszy: 
wkłada gazety we framugę 
drzwi, dj.woni 1 pędzi piętro 
wyżej. Ma troje dzieci pracu 
jc - skąd u mej czas dla 
starego? 


* 


Stanisława C. z opieki 
sióstr PCK korzysta od ro- 
ku. Przedtem niezbędne spra 
wunki, lekarstwa i Inne 
drobiazgi przynosiła jej ro- 
dzina sąsiadów. I może by- 
łoby tr'i dalej, gdyby które- 
goś dnia nie znikł zloty, za 


ręczynowy pierścionek. Sta- 
nisława C. bardzo się zdener 
wowału: Czekajcie aż 
umrę - krzyczała do zde- 
zorientowanej sąsiadki. 
Dajcie mi doczekać śmierci. 
Sąsiadka się obraziła a 
pierścionek znalazł się tego 
samego wieczoru. Chyba tyl 
kó po to. żeby znów po ty- 
godniu zugi.iać. Po które;" 
awanturze maz sąsiadki po 
wiedział: - Dosyć. Nie je- 
steśmy Jej rodziną żeby zno 
sić złe humory i fanaberie. 
Sąsiadka wytrzymała trzy 
dni. Scn-e s-ę jej kroiło, 
gdy widziała schodzącą pra- 
wie po omacku staruszkę z 
sia tką. Trzeciego dnia zna- 
lazła na korytarzu rozsypa- 
ne kilkaset złotych a pani 
C. siedziała na krzesełku w 
kuchni I płakała: - Okra- 
dli starego człowieka. Nie 
wiem gdzie, ale c':radll. 
Poprzei komitet blokowy 
zwrócono się wtedy do PCK 
Od tero czasu przychodzą 
do pani C. opiekunki. Na 
początku zmieirały się 
z panią C. niełatwo było 
wvtrzymać. Pcz ustanku coś 
ginęło, -albo też - cierpiała 
na skutek podania złego le 
ku. Dopiero ostatnia siostra 
potrafiła zaskarbić sobie jej 
zaufanie. Może dlatego, że 
wysłuchuje wszystkich skarg 
że ma wyjątkową cierpli- 
wość, że razem z panią C. 
przeszukuje przynajmniej 
raz w tygodniu całe mieszka 
nie w poszukiwaniu zagi- 
nionych rzeczy. 
* 


Do J. Jeszcze do nledaw 
na siostra PCK przychodzi- 
ła dwa razy w tygodniu. 
Stary człowiek do tej pory 
jest Jeszcze na tyle spraw- 
ny, że sam sobie przyrządza 
posiłki. Jeszcze pół roku te 
mu sam załatwiał podstawo 
we sprawunki. A rok temu 
udał się do działu opieki 
PCK z zażaleniem, że do je 
go kolegi - Jak się dowie- 
dział - siostra przychodziła 
codzienni * . 


Trzy 


- Jestem tak samo stary 
I tak samo mI się należy 
- skarżył się. Wyszedł n.e 
przekonany, rozsoryczony, 
nawet na siostrę się boczył, 
chociaż tłumaczyła mu ze to, 
jak często do nie*;o przy- 
chodzi, nie od niej przecież 
zależy. Kilka miesięcy te- 
mu kolega J. zmarł. Dopie 
ro wtedy stwierdzał, że wi- 
docznie stan zdrowia tam- 
tego by ł znacznie gor- 
szy. Od pół roku J. 
nie wychodzi z domu 
pokonanie schodów na nier 
wsze piętro, zlc samopoczu- 
cie - wszystko razem wzię- 
te świadczy o tym. że wicu. 
robi jednak swoje. Jedynym 
jego gościem Jest siostra 
PCK, która każdego dnia 
przynosi mu obiady. Ale co 
będzie, gdy któregoś dnia 
nie będzie mógł wstać z tap 
cza na? Przecież siostra nie 
będzie siedziała u niego ca- 
łą dobę. 
N a sąsiadów liczyć nie mo 
że - w tym dwurodzinnym 
domku czeka się na jego po 
koik z kuchnią. Czeka się 
niecierpliwie, bo rodzina są- 
siadów jest liczna. J boi się 
ludzi zza ściany, dla których 
jest po prostu przeszkodą 
do polepszenia warunków 
mieszkaniowych, marzy o 
tym, żeby ktoś go odwle- 
c iii. Nie tylko siostra, dla 
której Jest Jednym z troj«n 
podopiecznych i która mu- 
si się śpieszyć. J. marzy o 
tym, żeby przyszedł do nie- 
go ktoś na herbatę, na roz 
mowę. Nie czyta gazet, bo 
wzrok ma kiepski. Ale słu- 
cha radia i bardzo się nie- 
pokoi. Gdyby tak porozma 
wiać z kimś wcale nie 
cz.ęsto, od czasu do czasu 
tylko.. J. wie, że nikt go 
nie odwiedzi. Bo któżby so 
bie starym, obcym człowie 
kiem zawracał głowę? A bli 
skich rodziny, przyjaciół J. 
już nie ma.. t 


W samym Koszalinie ludz! 
otoczonych opieką sióstr 


rozprawki 


Tytułem wstępu. Uwaiam, łe Wszystkiemu. Winni są In- 
dzie. Zamiast wystarać się o talon, gdy była jeszcze ku :«.- 
mu okazja, albo uciułać ze swych poczciwych pensyjek nie- 
zbędne sto siedemdziesiąt kawałków no ekspresowego maI u- 
cha (że można, są na to przykłady!) pchają się do aufnburu 
jakby nigdy nic. I naturalnie, przeszkadzają. Komu? Tym, 
którzy pracują... 


L i s t 


do 


- Kopa i za drzwi - tak 
proponuje nazwać" pani pew- 
ne zdarzenie na dworcu PKS 
I tylko dlatego, te kierowa 
autobusu m' ol zastrzeźenlc 
co do koloru i miejsca zaku- 
pu biletu. Dyskusja zaczęła 
się przeciągać, więc kierow- 
ca kazał się wynosić. Pani 
jednak zaprotestowała. Wte- 
dy mężczyzna pchnął panią 
a pani - mimo wszystko, 
j ak sama przYznaje - nie 
wypadła. CzYtam dalej, ie 
kierowca rozwścieczył s»ę 
A cóż w tym cziwnego, pani 
Anno? Jak jut człowiek coś 
ro bi fo chciałby robić do- 
brze. Następnym razem udc 
rzona zasla'a pani w prawe 
r a m i ę i tym razem skutecz- 
nie. Całe szczęście, cale 
s A -ręście! Z przerażeniem 
mufle, co bv było. gdyby jer? 
rak kierowcy nie udało się 
pani wyrzucić za drzwi... 


Jednak nie koniec na tym 
Udała się bowiem, pani do 
dyiurnej ruchu i to jeszcze 
Z zapytaniem, czy miała w'a 
ściwy bilet. N nfiirnlntp, ie bł 
let był tołaściwy i dawał 
pełne prawo do przejazdu 
Ale na cói przYszło pani tak 


A n n y 


B. 


dogłębne szukanie prawdy? 
Nie pomyślała też p ani o i n - 
nych pasażerach. Kierowca 
wszak tak zdenerwował się 
powyższym incydentem, ze 
orlmowtł dalszej jazdy. 1 trze 
ba było podstawić inny auto 
buł. 


Pani się temu wszystkie- 
mu dziwi i jeszcze oburza 1 
tylko dlatego, podkreślam, 
ie ktoś panią p o b ił. Bądźmy 
bardziej ludzcy. PrzYkład 
choćby Z inne) działki, han- 
dlowej. A ile razY ekspe- 
dientka musi odpowiadać ta- 
kim, co to w kolejce na kil- 
ka godzin przed sprzedażą 
uslnwtę się. ie masła me 
dostanę. A tacy - niby nie- 
dzisiejsi - jeszcze raz, fe 
może jednak? Jakoi? Po twa 
rzY ekspedentki burza s-ę 
przewali ale powstrzYma się. 
j tylko krzyknie: przecie i 
mówię. ' N a szczęście, pani 
Anno, klient trzeci raz błę- 
du j u i nie czyni. A niech 
się pani przYjrzY kllentnm 
przed kioskiem " Ttuchu ". Z 
daleka śliczna karterzkę wi- 
dać: "PAPIEROSÓW NIE 
MA' a (udzie i fok swoje. 
Sa "Carmeny"? Jest "Marlbo 


PCK jest około trzystu. I n- 
ną grupę stanowią ci, któ- 
rym pomagają sąsiedzi. Nie 
którym - tym. którzy zwró 
ciii się do PCK płaci się 
miesięcznie kilkaset złotych. 
Oczywiście opieka sąsiedzka 
wvglada bardzo różnie. Bo 
i ludzie są róznl Jedni czy 
nią to ze zwykłej ludzkiej 
sympatii Inni - traktują to 
jako ciężki obowiązek. Je- 
szcze inni po prostu 
odmawiają zaabsorbowani 
swoimi codziennymi sprawa 
mi. Właściwie wtedy opie- 
ka nad starym cjlowiekiem 
przechodzi na siostrę PCK. 
W województwie kosza- 
lińskim jest tych sióstr 334, 
w samym Koszalinie - 42. 
Tych, które pracują od sa- 
mego początku czyli od 
ośmiu lat, kiedy ta forma 
opieki zaistniała - jest nie 
wicie. Po prostu - jeszcze 
do niedawna wynagrodzenie 
za tę pracę, było skąpe a 
praca przecież nielekka. Na 
przykład problem zakupów. 
Wprawdzie honoruje się w 
sklepach zarządzenie lokalne 
respektujące legitymacje 
sióstr PCK. ale niełatwo 
Jest wytłumaczyć rozjuszo- 
nym ludziom z kolejki po 
masło, dlaczego stosunkowo 
młoda kobieta otrzymuje za 
miati połowy kostki - dwie, 
N iełatwo też zdobyć nie- 
zbędne starym ludziom le- 
ki, załatwić wiele innych 
spraw. Tym bardziej, ze - 
z braku chętnych do t 
pracy - często pod opieką 
Jednej tylko pracownicy 
znajduje się troje a nawet 
czworo starszych ludzi. 
Z tych powodów a także 
dlatego, że nie wszystkie 
zgłaszające się do PCK na 
przeszkolenie kubiety zdają 
sobie sprawę ze specyfiki 
tej pracy, rotacja wśród spo 
lecznych opiekunek jest 
dość duża. Niektóre rezygnu 
ją sanie, z innych - trze 
ba zrezygnować po skargach 
podopiecznych. Ale general- 
nie wyniki działalności 


prowadzonej pod egidą PCK 
są dobre. Najlepiej świadczy 
o tym fakt. że o Ile osiem 
lat temu nie bvlo nadmia- 
ru chętnych do korzystania 
z tej formy opieki nad łudź 
mi starymi, chorymi I nie- 
dołężnymi, to dz.iś zlecenia 
przewyższają znacznie mo- 
żliwości ich zaspokojenia. 
Stąd gdzie tylko jest to 
możliwe - a przede wszy- 
stkim w przypadku podopie 
cznych zamieszkałych poza 
miastem wojewódzkim 
PCK chętnie korzysta z mo 
żliwoścl zapewnienia opieki 
sąsiedzkiej Natomiast bio- 
rąc pod uwagę rosnące za- 
potrzebowanie w samym Ko 
szalinie rozpoczęto już pra 
ce organizacyjne zmierzają- 
ce do utworzenta trzeciego 
w tym mieście punktu bpie 
kł nad chorymi w domu. 
Rozpocznie się więc nieba- 
wem kolejny kurs przygoto 
wujący kobiety do tej pra 
cy. Skad wezmą się kan- 
dydatki? Organizatorzy spo- 
dziewają się, że być może 
zmiany w -organizacji przed 
siębiorstw polegające m in. 
na zapowiadanej redukcji 
etatów administracji zakła- 


o 


rozkoszach 


pod różowan ia 


ro"?, "Klubowe"? No l wi- 
dzi pani, jak ct ludzie po- 
trafią przeszkodzić w prary. 
Cale szczęście, że - jak zau 


List 


do 


Stanislawa 


R. 


risze pan, panie Stanisła- 
wie, że nie jest pewny, czy 
sprawa ta nie jest zbyt bła- 
ha w obliczu trwającej W 
lej chwili odnowy kraju 
Chodzi o bilet miesięczny 
PKS. Urzędniczka nie chce 
go sprzedać, a pan, niestety, 
pyta się czemu? Odpowiedz 
zza szybki zabrzmiała dojrzą 
Ie i w sposób popjłębiony 
Bo nie! Niestety, pana odpo 
wiedź ta nie usatysfakcjo- 
nowała, więc poprosił pan o 
wpisanie decyzji na odwro- 
cie wniosku. 1 urzędniczka. 
naturalnie, zdenerwowała się 
oświaicznjnc. ie wpisu takie 
po dokonać nie może. Teraz 


L i s t 


do 


Pisze pan, ie korzystał Z 
autobusu w czasie jednij z 
wolnych sobót na tmsie Bia 
łooard Koszalin. Nie 
chciałbym być złośliwy, ale 
przeciei była to wolna sobo- 
ta. Sam pan przeciei pisze: 
"ryzykowałem, ale naprawdę 
musiałem dojechać". 


Jui na początku oburza 
się pan, te sympatyczny 
skądinąd kierowca pieniądze 
co prawda brał, ale nie wy- 


waia pani sama - kierowcy 
są z repuły silniejsi od pasu 
żerów Bo czy wyobraża so- 
bte pani sytuację odwrotną!' 


z kolei zdumiał się pan, za- 
dając pytanie, co w takim 
razie pani urzędniczka mo- 
że? 


Szanowny Czytelniku.' Pa- 
na poglądy są - niestety - 
zgodne Z opiniami w i e l u l u - 
dzi, którzY uwaiają. ie pan  pu statków j. 
XVI I wieku. Jak choćby flota z 
mapy Orteliusa ..Ocean Zachodni w XVI I 
wieku", świetnie oddaj ący klasę I charak- 
ter statków tego wttcku. Jeśli więc po- 
wieść. Jak w tym przypadku, oparta jest 
na fnbuile i. XVII wirku, to taki szczegół 
dodaje jej uroku. Chudzi o powieść "Słoń- 
ce idzie do Polaki" Jana Ziółkowskiego. 
Oczywnicie sprawa .reprodukcji tego czy 
Innego statku jest maże dla ogółu czytel- 
ników maiło ważna, al * samo umieszczenie 
jej na obwolucie książki sugeruje, że'jest 
to powieść marynistyczna o charakterze 
historyczno-morakim. \ mczasem maryni- 
styczna strona tej powisścl jest ni * tylko 
snMcoma. ograniczona do dwóch czy trzech 
stron książki liczącej praecież aż 470 stron, 
al * ponadto oparta została na najbardzej 
ogranych stereotypach sriorskich. ubogim 
języku i stylistycznych powtórzeniach. 
Oto np. na tej same) stronie autor powta- 
rza do znudzenia, że "p Utwba przeciągała 
się w nieskończoność", a p arę wierszy da- 
lej, ze "plawba przeciągała się niepokoj ą- 
co" (s. 124). Gorzej, że Jedna ze scen te] 
"pławby" ma szczególny, niemal humory- 
styczny w swej lakoniczności, charakter. 
Autor opisuje, łe statek znjalazł s:ę wre- 
szcie na morzu, lecz "powtiił nagle prze- 
ciwny wiatr" i zerwała się burza. Majtko- 
wie zaczynają zwijać żagle, aile "nagle z ło- 
skotem runął tylny maszt druzgocąc lewą 
isurtę rufy". Co w takiej sytuacji robi ka- 
pitan? Wydaje rozkaz, żeby zrąbać siekie- 
rami trzy dalsze maszty, a w tym również 
bukszpryt! Marynarze rąbią zaciekle, ale 
nagle donoszą kapitanowi o "przeciekaniu 
wody przes szczeliny w poszyciu statku". 
Więc kapitan zakazuje rąbania masztów 
t każe załodze biec do pomp, a puszka- 
rzom bić z dział, zeby nagle dać "ognia na 
trwogę" . Pomoc przybywa nagie, statek 
doprowadza do ląd u. a wtedy okazuje się, 
że u*, kodze..i- aUtku było mniej groźne 
niż sl«, zdawało kapitanowi i autorowi, 
wice po naprawie szkód statek wkrótce 
wyrusza w dalszą "pławbę". 


Tak więc na połówce strony zmieści 
autor cały dramat morski, a wszystkie in- 
ne relacje z "pławb" , trwających niekiedy 
po kilkanaście tygodni z Anglii do Wirgi- 
nii potraktował również lakoniczni * I ste- 
reotypowo. N o cóż, można by autorowi da- 
rować tę "marynIstykę". skoro główną 
akcj ę umieścił na lądzie, a me na morzu, 
gdyby nie to. że wszystkie inne warstwy 
tcmatyczno-J ęzykowe tej książki przedsta- 
wiaj ą się równie mizerni * J gdyby ni * by- 
ły one zareklamowane przez wydawnictwo 
w sposób wręcz nieprzyzwoity. Na obwo- 
lucie bowiem książki czytamy, łe "nie- 
zwykle interesującą problematykę (powie- 
ści) uatrakcyjnia dodatkowo... "świetna daw 
na polszczyzna". 


Weźmy zatem dla przykładu używany 
często przez autora wyraz "jeżdżały" (od 
jeździć, jeżdżąc). Jako wyraz mogący po- 
zornie sprawiać wrażeni * dawnej polszczy- 
my". Otóż "J eżdżały" to człowiek często 
Jeżdżący po świecie, a więc bywalec, w 
przeciwieństwie do "domownika". 


Owszem, wyraz "Jeżdżały" (al* nd* "Jei« 
dłałość"!) wymieniony Jest raz w "Słow- 
niku staropolskim", ale tylko w wierszu 
Słoty z r 1400 a więc z dość dawnę
o 
okresu. Inni autorzy średniowiecza nie l uz - 
wają tego wyrazu. W "Słowniku polszczyz- 
ny XVI wieku" natomiast wyraz ten teł 
pojawia się tylko raz, al * w pierwszej po- 
łowi* XVI wieku, ni* używa go natomiast 
żaden autor z późniejszego okresu tego wl * 
ku. Użycie więc tego wyrazu w okres* 
przełomu XVI l XVI I wieku, kiedy znik- 
nął on z ówczesnej polszczyzny nie Jest 
może błędem, ale budzi pewną wątpliwość. 
Użycie jednak wyrazów, których wspom- 
niane tu słowniki w ogóle nie odnotowują 
Jako dowodów "świetnej dawnej polszczy- 
my", jest już nie tylko błędem, ale fał- 
szem! A takich wyrazów jest bardzo dużo, 
te bv wymienić "bladzisyn " , "haresztacj a" , 
"nerwacja", .kuczno", "kUma", "rośliwie" , 
"braka". "baręczeć", "erudyt". "bodnia" 
i dziesiątki innych. Można dostać "nerwa- 
cj i", gdyby się chciało prześledzić wszyst- 
kie te fantastyczna wymysły Językowa 
autora. 


Główną Jednak słabością pOWIeSCI Jest 
n i * tylko fałszywe słownictwo czy banalna 
fragmenty marynistyczne, ale nieumiejęt- 
nosc powiązania zasadniczej fabuły histo- 
rycznej z losami poszczególnych, głównych 
postaci książki, pozbawienie tych postaci 


prawdy historyczne], retofyczneść Ich kre- 
acj- oraz zagub.enle morainfj l spiiicznej 
problematyki w gąszczu naiwnie podanych 
pizekazów kronikarskich, w gaduhtwe 
histo.ycz.nym, zaciemniającym artystyczną 
wizję epoki i bohaterów. » 


Autor, zasugerowany niewątpliwie cieka- 
wą i nieporuszaną dotychczas w naszej li- 
teraturze pęknej temat-.ką osadnictwa 
angielskiego w Wirginii - z udziałem pew- 
nej grupy Polaków - upycha w pow-eśc! 
na siłę wszystko, co sobie przyswoił z lek- 
tur bez względu na sensowność tego w 
strukturze fabuły. Powtarza więc w nie- 
skończoność niemal identyczne sceny z ży- 
cia Indian czy teł osiedleńców wrglńskich 
zamienia akcje w długie relacje np. w opo- 
wieści starego marynarza Bootha. którego 
raz przedstawia jako beznogiego starca 
(s. 172), kiedy indziej zaś jako chwiejące- 
go się na nogach (s. 197), a jeszcze w in- 
nym miejscu Jako jednookiego marynarza, 
zamieniając w ten sposób brak nogi na 
brak oka (s. 308)! I temu właściwie Poothe 
kaze opowiadać swoje przygody przez po- 
nad dwie stronice, po czym podsuwa dal- 
azr ciąg tego opowiadania komu innemu 
przez dalsze dwie stronice, wreszcie 
zrzuca zakończenie opowiadania na trzecie- 
go sąsiada Bootha. Podobnie postępuje 
z Innymi postaciami np. w długim dialogu 
między królsm Anglii a królową, w któ- 
rym bardziej chodzi o wykazanie erudycji 
autora na temat Anglii z tego okresu ani- 
żeli o sprawy, które odgrywają istotną ro- 
lę w strukturze fabuły. To znowu wpro- 
wadza przydługi dialog między tymże kró- 
lem a Jego sekretarzem jstanu jedynie po 
to. łeby opowiedzieć o wielkim zwycię- 
stwie Chodkiewicza nad Szwedami. Taka 
technika narracyjna i problemowa, nię w:ą 
żąca Integralnie toku fabuły z właściwą 
akcj ą I problematyką powieści, stwarza 
me tylko dlużyzny, papierowość postaci 
i problematyki, ale po prostu zwykłą nudę. 
Wreszcie problem zasadniczy powieści - 
czy emigracja do Wirginii, w tym również 
pewnej grupy Polaków, była uchodźstwem 
religijnym przed prześladowaniami wojczy 
źnie, czy te ł rezultatem gorączki amery- 
kańskiego złota - nie znajduje w powie- 
ści dostatecznego dramatycznego wyrazu. 
Według polskich opracowań tego zagadnie- 
nia np. M. Haimana l powtórzonych za 
nią opinii. J. Pertka pod wymownym ty- 
tułom "Na szlaku uchodźstwa religijnego" 
(w książce "Polacy na szlakach morskich 
świata") polska emigracja w XVI I wieku 
miała wyłączni * religijny charakter l do- 
tyczyła głowni * polskich protestantów. W 
powieści natomiast te dwie główne siły 
napędowe każdej emigracji (prześladowa- 
nia I pragnienia zysków materialnych) ist- 
nieją równolegle, również l w polskie] gru 
pie> autor Jednak w ładna) i nich nie 
umie dojrzeć głębi dramatu religijnego, 
narodowego czy egzystencjalnego i obie- 
spłyca w przewlekłych szczegółach, dra- 
macikach dialogowych lub małych konflik 
tac h osadniczych. Po prostu autorowi za- 
brakło, podobnie Jak w innych jego po- 
wieściach historycznych. tego Instynktu 
czy talentu pisarskiego, który nieomylnie 
przekształca prawdę historyczną czy jaką- 
kolwiek Inną. w prawdę artystyczną na- 
dając Je) odpowiednio dramatyczne wymia- 
ry l konteksty. 


Dlaczego włąe skoro powieść Jest do 
niczego, tyl * hałasu recenzyjnego o niej? 
Otóż z dwóch co najmniej względów. Po 
pierwsza - dla zademonstrowania para- 
doksalnego faktu, łe w dobie notorycznych 
braków papieru l trudności edytorskich 
wartościowych książek, wydaje się Jednak 
u nas tego typu książki na luksusowym, 
satynowym papierze w nakładzie 30.000 
egzemplarzy w cenie po 70 złotych za 
egzemplarz! Po drugi * dla zwrócenia 
uwagi, łe oprócz wielkiego nurtu powieści 
historycznych, maj ących ambicje odtwarza- 
nia świadomości historyczne] narodu w 
danej epoce (np. u Gołubiewa, Bunscha, 
Fenikowskiego. Bojarskiej) czy oprócz nur- 
tu traktującego historię w kontekście alu- 
zji lub maski współczesności (np. u Par- 
nickiego, Terleckiego czy Żylińskiej) - pły 
nie sobie od lat cieniutki strumyczek nur- 
tu niby to pOWIeSCI historycznych, kostIu- 
mowo - szpadowych, egzotyczno - awanturnI- 
czych, ba, nawet religijno-ekonomlczno-e.ini 
gracyj no-IndiańskIch, zawsze Jednak ubo- 
gich w historię l artyzm. 


STANISŁAW TH,EGA 


Z KOSZALIŃSKIEJ FILHARMONII 


Wejrzeć 


Obszernym programem. 
wypełnionym wyiącznia mu- 
tyką polską, uczcili kosza- 
lińscy filharmonicy ćicierć- 
ufe c e istnienia orkiestry 
symfonicznej. PrzY dyry- 
genckim pulpicie stanął 
Włodzimierz Porczyńskt. 
Gwiazdozbiór wieczoru sta- 
nowili: Lidia Crychtolóuma. 
Bożena Porzyńska (sopran), 
Marta Olkisz (alt). Janusz 
Temn łcki (baryton) oraz ka- 
meralny zespól śpiewaczY 
"Schola cantorum Gedanie- 
« ł" kierowany przez Irene- 
usza Łukaszewskiego. 
Kiedy juz stało się zadotć 
gali jubileuszowe), k'C.<4j 
wręczono wSzYstkie kwiaty, 
wypowiedziano wSzYm Ae 
cieple słowa zawarte w prze 
mówieniu wojewody i czter 
dziestu pięciu telegramach 
grauilacy nych, rozdano od- 
znaczenia i nagrody - przY 
szedł czas na murykę. Wło- 
dzimierz PorczYński, dyna- 
m icznie, by nie powiedzieć 
siarczYście, z iście staro- 
polskim wigorem pcprowa- 
dzil uwerturę do opery Sta- 


PUKANIE 


W 1974 zlikwidowano trzy 
misiięcznild społeczno- kulturol- 
ne: "Spojrzenia" w Szczecinie, 
"Litery" w Gdańsku oroz "Pa- 
brzezo" w Kosiotlnie, w tym 
samym okresie likwidocji ul tgl 
gdański "Tygodnik Morski". Na 
miejsc* czterech zlikwidowa- 
nych ciosopism utworzono w 
Gdańsku tygodnik "Cios". Oczy 
wiści* jeden tygodnik ni * mógł 
wypełnić luki, która powstało. 
Powołań* oddziały "Ciosu" w 
Koszalinie I Szczecinie, i na- 
tury rzeczy, ni * miały większe- 
go wpływu na profil nowa po- 
wstałego tygodnika. W rezul- 
tacie "decyzji likwldocyjnej" 
zarówno Koszolln, jak i wiel- 
ki * miasto portów* jakim jest 
Siciecin, pozostały bez czaso- 
pism. Jedna siósta Polski 
region nodmorski - została 
· widentni * sknywdzono. 
Akcjo likwidacyjna czasopiś- 
miennictwo miała objqc rów- 
nież Inn * regiony kraju, mio- 
nawici* północno-wschodni I 
południowo-wschodni. Tam tak- 
ż* zamlsrzana w miejsce mie- 
sięczników ukazujących się w 
poszczególnych województwach 
utworzyć tygodniki obejmujq.s 
tzw. makroregion. 
N ieadwołolną decyzję o lik- 
widacji czosopism nodmorskich 
podjął personalnie jeden z 
wysoko postawionych ówcześ- 
ni * ludzi, który w dziadzio* 
za którq "odpowiadał" wszyst- 
ko mógł. Przeciwko jego de- 
cyzji no nic się zdoly solidar- 
ne protesty trzech woj ewództw 
Gdańska, Szczecina i Koszali- 
na. Oczywiście - rzecz zroiu- 


w 


tradycje 


nisława Moniuszki "Verbum 
nobile". Było to muzyczne 
szlacheckie słowo honoru 
mUzYków, a swego rodzaju 
deklaracja tycząca ich pra- 
cy w nowym ćwierćwieczu 
Lidia Grychtołównn, wrac 
Z orkiestrą zaprezentowała 
U koncert, fortepianowy 
j -moU Fryderyka Chopina 
oraz dwa jego walce - na 
bis. Skłonienie artystki do 
bisu wydaje mi się wystar- 
czającym świadectwem u- 
znania, jakim cieszYła się te 
go wieczoru Lidia Grychio- 
łowna. W moim odczuciu, 
jjrawdziwie dużym wydarze- 
niem artystycznym podczas 
jubileuszowego koncertu by- 
ło wykonanie "Stabat Ma- 
ter" Karola SzYmanowskie- 
go. Złożyła się na to rzetel- 
na praca orkiestry, piękny 
(jak zwykle) śpiew Marii 
Olkisz i szlachetne brzmie- 
nie gdańskiego chóru. Lekko 
odstawali od harmonii ca- 
łości sopran i baryton. Obo- 
je dysponują pięknymi gło- 
sami. Tym razem nie udało 
im się jednak wtopić w 


mloło - były to protesty ogra- 
niczona, no miorę możliwości 
protestu w 10mtym okrasi *. I tu 
muszę obiektywni* stwierdzić, 
iż włodio polityczna I odmini- 
strocyjn* triach województw 
toki * usiłowały przekonać 
wszechwłodnego "d*cyd*nta" 
(ten brzydki termin jest tylko 


"DECYDENT" 


A 


1/6 


POLSKI 


w tym przypadku właściwy) o 
niesłuszności jego decyzji. 0- 
czywisci* i t* usiłowonia ni * 
odniosły żadnego skutku. Na- 
wet kierownictwa ówczesne jo 
Wydziołu Kultury KC dostrzega- 
ło, mówiqc najdelikatniej, nie- 
właściwość takiej decyzji orgo- 
nizujqc narady no tsn t*mat 
z udziałem pokrzywdzonej 
części Polski. Oczywiści* takż* 
i t* narady ni* przyniosły po- 
zytywnago skutku. Jedyny afekt 
owych ograniczonych Dratestów 
to ni*doprowadz*ni* pomysłu 
"deeydento" da kańca. W in- 
nych wojewódzlwoch miesięcz- 
niki społeczna- kulturo In * ostały 
się. 


klimat wykonania. Bywa 
tak czasem, niezależnie od 
chęci i możliwości wykouoio 
cow. Najwa.nicjsze jest jed- 
nak to, ie przecież przeka- 
zano słuchaczom głęboko 
ludzkie treści "Stabat Mu- 
ter", ze poprowadzono wy- 
obraźnię słuchających tta 
for refleksji. Wydaje mi 
się, ii bardzo szczęśliwie 
skomponowano program ju- 
bileuszowego koncertu. 'Słu- 
chaliśmy mUzYki komuozy- 
Ut-ów, którry kształtowali 
oblicze naszej tradycji. Sta- 
nisław Moniuszko, to wszak 
arcymtstrz narodowe) opery. 
I ryderyk Chopin, jak nikt 
mny, wyraził mUzYką wSzY- 
rtKte polskie bóle i radości. 
Karol SzYmanowski wyś- 
Tńewał ta, co -śpiewałby 
Fryderyk Chopin, gdyby ży ł 
na początku njiszfcyo stułc- 
cia. Zwłaszcza teraz potrze- 
ba nam tych wejrzeń w na- 
rodową tradycję myśli 
i sztuki. 


ANNA 
Fot. JerzY 


PO TiKANSKA 
Laryonowicz 


Powyższo "sprawa likwldo- 
cyjno ma również pawian pi- 
kantna] notury ospekt. Otóż 
przedstowiciel * trzech pokrzyw- 
dzonych środowisk zobieiall 
głos no tsn temat przez kilka 
lot. Między innymi no naro- 
dach no któryah występował 
ów wszechwładny "decydent". 
I choć nikt ni * śmloł wymienić 
nazwisko "deeydento" (czega 
I jo - choć t*:oz z innych 
względów n * robię w 
tym felietonie) wiadomo było 
o kago chodzi. Na którejś z 
narad nawal ów "dacydsnt" 
przyznał, iż likwidacja czaso- 
pism nadmorskich była bia- 
dam. Rzecz josno, iż człowiek 
ów ni * przyznał się. ż* to, ca 
się stało, jest jego osobistą 
"zosługq". J*dnokże fo1szywa 
ambicja ni * pozwoliła mu cof- 
nąć głupiej decyzji. Być moz 
wychodził on z zołoź*nia, ;z 
przyniasi* mu to ujmę na 
honarz* I autorytecie I 
Z powyższej sprawy wypły- 
wojq dwa wnioski, którs wza- 
jemnie się zazębiojq. 
Wniasak piarwszy. N i * m o i * 
wrócić okras w którym mógłby 
Jakiś wysoko postawiony czło- 
wiek - jok w opisonym przy- 
padku - skrzywdzić 1,6 części 
Polski. 
Wn osek drugi. Obecni * obo- 
wiązkiom władz trzech pokrzyw- 
dzonych nadmorskich regionów 
jest doprowadzani * do reokty- 
wowania zlikwidowanych nie- 
słuszni* czasopism. Zwłaszcza, 
iż w taj chwili potrzebę Ich 
reaktywowania potwi *rdzojq 
przedstawiciel * najwyższych 
władz. 
Podobni* jak wołnq sprawą 
J*St rahobilitarjo pokrzywdzo- 
nego jednego człowieka 
równi* woźna sprawq jest r*- 
hobilitacja 1j6 części Polski. 


CZESŁAW KURIA TA 



NA 


SCENIE 


BTD 


DYL 


SOWIZDRZAŁ 


" 


T o PRZEDSTAWIENIE 
otrzYmało wyjątkowo 
piękną oprawę. Wretz- 
eta ukazała tię c a ł a przes- 
trzeń powiększonej treny, 
rozpięty horyzont nadal jej 
głębi, powietrzu. Każdy ko- 
stium "gra w tym wnętrzu, 
czYstym, funkcjonalnym. Na 
zwisko scenografa, Władysia 
wa Wigury, daje rękojmię 
dobrej roboty, smaku i zna- 
jomości prawideł sceny. Wla 
dysław Wigvra nadał przed- 
stawieniu . . Dyla Sowizdrzała' 
na scenie Bałtyckiego Teatru 
Dramatycznego szlachetny 
kształt. 
Wurto przY tym podkreślić 
ie sztuka ta niesie niebaga- 
telne treści. To nie przYpa- 
dek, ie Griiorij Gorin uczY- 
nił Sowizdrzała bohaterem 
twojej sztuki. Dyl Sowi- 
zdrzał jest synonimem kpiar 
stwa. szelmostwa, łgarstwa I 
zręczności, ale i n ieza leżnoi- 
ci. Jest uosobieniem bohate- 
ra jakiego lud tworzY, by 
przeciwstawić go swym gnę 
bicie 10m. 


Kultura ludowa dwóch nie- 
wielkich wsi niedaleko KoszalI- 
no Jamna I Łabusza ma zna- 
czeni * międzynarodowe. Foscy- 
nowala ono badaczy od daw- 
na. Jut w połowi * XVIIIw. 
naukowcy z uniwersytetu w 
Greifswaldzi* zacięli mstona- 
wiac się nad pochodzeniem 
nazwy ofody. Badonia etnogra- 
fi r n * nasiliły się pod koni*c 
XIX iv., a ich wyniki przedsta- 
wiono na pierwszej wystaw* 
zorq onizowon *j w Berlinie w 
1B93 roku. Wytwory kultu - y 
jomnentkiej umieszczono tokłe 
w Pońsłwowych Zbiorach rie- 
mleckiej Sztuki Ludowej w Ber- 
linie oraz w Szczecinie, Trze- 
biatowie I Koszalinie, gdze 
w 1929 roku odtworzono m. in. 
wnętrze izby jamneóskiej. Spo- 
ro eksponatów znajdowoło się 
w rę!- 
JOW narodowych". Ten nvrt 
szczególnie za in tereso wił Go 
rina, dlateco bohaterem swe 
go dramatu uCzYni Sowi- 
zdrzała rodem Z Flandrii, a 
nic Niemiec. Bo w istocie 
poświecił swą S'ukę ludnwi 
Flandrii, jego dążeniom do 
wolności. 
Sztuka nanisana jest zręrz 
nie, kryje w sobie oiromne 
możliwości rarówno Ma reiy 
sera, jak i wykonawców. 
Znnkom'ty pisarz francus- 
ki, Fomatn Rolland pisa' o 
Sowizdrzale, *e ma nn dwie 
ojczYmy: ,.Nicm
y i Flan- 
drie. Znamy jego twa gro- 
bowce, jeden w Moelln koło 


Lubeki, gdzie zmarł jakoby 
około roku 1350. drugi u 
stóp wielkiej baszty w Dam 
ne, kolo Bruges; oba kamie 
nie nagrobne mają jednako- 
we tnaki "Uyl en Sicgel' 
Sowa i Zwierciadło - Mąd- 
rość i Komedia." 
Żałować należy ie o obu 
tych znakach nie pamię 'ał 
Kowar! Sza 'hnowśki, reiysf 
rują c tę sztukę w koszaliń- 
skim teatrze. Nie wykorzY- 
stał 10 pefnt możliwości, ja- 
kie ona stwarza, me poka- 
zał ani mądrości jakie zawte 
ra. ani nie rozwinął wątków 
komediowych, jikie w n>'ej 
tkwią. Widz odnosi wróże- 
n i * , łe rełyser nie mógł się 
zdecydować na nadanie okre 
ś'onega i czYtelnego kształ- 
tu temu przedstawieniu, by 
wydobyć dramatyzm sztuki, 
przełamywany śmiechem l 
kpiną. Nic mają w tpekta- 
k'u wyrazu sceny zbiorowe. 
nie mają one ładnych fun- 
kcji, a zatem żadnej sity 
Stąd przedstawienie jest let 
nie, ani zimne, ani gorące. 


II 


dowcip rzadko dociera do 
publiczności, ntewypunkto- 
wane tą dostatecznie sceny 
dramatyczne, chyba ie ra- 
dzą sobie z nimi sami akto- 
rzY. 
A czasy, w które wprawa 
dza nas Gorin, nie były ant 
letnie, ani obojętne. Rozka- 
zem Świętej InkwizYcji pło- 
nęły sloty. Na śmierci nie- 
winnych dorabiali stę donosi 
ciele, k'6ruch rodziły królew 
skie edykty. Gwałt i prze- 
moc panowały wszędzie, 
· rrach odejmował ludziom 
wolę. 
W takich to warunkach 
wyrósł bohater narodowy 
Flanrtrit, bohater tytułowy 
sztuki Gorina. Autor potra- 
fił znakomicie oddać fc'imat 
tamtyh czasów, ale nfew je 
łe z tego zrajdnjemy ta 
przedstawieniu koszalińskie 
go teatru. 
Konrad SzachnowsH zbyt 
mało czasu poświęcił teł sa- 
mym aktorom, a większość 
wykonawców nie ma do- 
świadczenia. Są to młodzi 


Najnowsza monografia 
wsi Jamno 


brzmi: "Kroni'.o wsi no Po- 
morzu ZochoJnim, przedstc- 
wiona przei piyzmot jej kJI- 
tury ludowej". Autorka przeby- 
wola w Polsce w 1974 roku. 
Uzyskawszy pozwolenie dyrek:ji 
polskiego archiwum, prac owa - 
ła w Koszalinie Wynikiem proc 
prowadzonych w lomnie I oko- 
licach oroz w Koszalinie jest 
właśnie ksiqtko napisana 
jok podkreślo autorko w 
700-led* ,.pi*rwsi*l wzmianki 
o Jomni* I jego kościele" Au- 
torka oparła się równie* no 
dokumentach dotyczqcych Inte- 
resulqcych Iq terenów, zgroma- 
dzonych w Bibliotece Uniwer- 
syteckIej w Tybindze oroz M u- 
zeum Niemieckiej Sztuki Lo- 
dowej w Berlinie Zochodnlm. 
Cala proca liciy 300 stron, z 
tego ponad 100 zajmujq zdję- 
cia czorno-białe I kolorów*, 
plony wsi w różnych okresach, 
mopy. szkice zabudowoń, ry- 
sunki strojów ludowych, sprzę- 
tów gospodarstwa domowego, 
mebli, noczyń, biżuterii, zdję- 
cio obrozów olejnych Guntera 
Mochemehla z pobliskiego Ła- 
busza (lato czterdzieste), lok- 
symi1e dokumentów, akt, ks.q- 
ż*k I gazet. 
Procę rozpoczyna szczegóło- 
wy opis położenia geograficz- 
nego Jamno, dalej następuj ą 


- Lansuje Pan tezę, łe w czasach sporu wysokość 
dotacji państwowej na kulturę, sama ta kultura - asrro- 
ko rozumiana - może państwu przynosić niemałe zyski. 
Porozmawiajmy, jak to wygląda na - umownie nazywa- 
nym - "rynku sztuki"? 
- Ow "rynek" bez kłopotów może się stać dochodowy. 
N ikt przecież nie powie, łe w Polsce brak ludzi a wybit- 
nych uzdolnieniach malarskich. Ale Ilu polskich malarzy 
ma tzw. "nazwisko", dzięki czemu żyje im się wygodnie 
po sprzedaniu w ciągu roku zaledwie trzech - czterech 
obrazów? Otóż działania państwa powinny mieć charakter 
promocyjny. Wystarczy usprawnić organizację, a świat do- 
wie się o wielu sławnych polskich "nazwiskach" Msrszan- 
d i, jeden przez drugiego, ubiegać się będą o ich dzieła. 
Znacznej poprawie ulegną warunki łycia całego środowiska 
i sami malarze, mając taki doping, doskonalić będą wła- 
sny warsztat, a sprzedaż ich dzieł za granicę - za pośred- 
nictwem państwa - stanie sie i łatwiejsza, I bardziej do- 
chodowa, bowiem twardo będziemy obstawać przy godzi- 
wych cenach. 
Ale akurat w malarstwie wIeI * pozostaje jeszcze do zro- 
bienia. N a innym rodzaju sztuki zarobić, i to dobrze, 1 
nieprzerwanie, można właściwie Juł od jutra.. 
- Na grafice?., 
- Taki Ale na specyficznej pracy grafików, mianowi- 
cie - na plakatach. Powszechnie wiadomo, łe polskie pla 
kety, 1 może jeszcze japońskie, oceniane są na świecie - 
pod względem artystycznym - najwyżej. Mamy Staro- 
wieyskiego, Swlerzego. Tomaszewskiego, całą plejadę wy- 
jątkowo uzdolnionej młodzieży. Gdybyśmy mogli nasze 
plakaty masowo, powtarzam: masowo, sprzedawać, zyski 
byłyby znaczne.. 


równie wyczerpując* Informacje 
O wzmiankach dotyczących wsi 
w naj starszych dokumentach 
1 przekazoch. Fakty historycz- 
ne okraszaj q legendy Jam- 
neńskie: "Polowanie na jezio- 
rze Jomno", "lak diabeł po- 
niósł jomnońskiego zakrystia- 
no" . "Przydrożne stroszydlo z 
J omna", "Czarodziej Bosko 
I gospodyni" i wiele Innych. 
Sporo miejsca poświęcono 
gwarze J omneńskleJ. W roz- 
dziale dotyczącym rozwoju go- 
spodarczego zamieszczone sq 
wycz*rpujqc* Informacjo doty- 
czqce ludności noltiace] do 
poszczególnych kotegoril w 
hierorchil wiejskiej, wysokości 
płaconych podatków, bumu 
przeciwko podwyżce donln w 
1744 roku, zmleniajqcych się 
urządzeń do procy na roli. Roi- 
diioł zatytułowany "Aspekty 
specjalne" zowlero historię po 
żarów od XVII wieku do roku 
1923, kronika szkoły, "Wspom- 
nienia czelodnika". Informacje 
O naczelnikach wsi. 
Dużo miejsco poświęca au- 
torka sztuce ludowej Jomna. 
Opisuje zbiory zgromadzane 
w muzeoch, szczególnie długie 
1 dokładne opisy dotyczą przed 
miotów - wytworów artystów 
ludowych, charakterystycznych 
dla tego regionu (specyficzne 


s 


z 


T 


t O 


. 
Z 


t e 


wzory form do masła, ptęVne. 
ma'owan* krzesło). . 
Jok tw *;(fzI no wstępIe au- 
torka, calem tej pracy było 
przedstawienie, no przykładu * 
Jamno, jak mi*sikoncy wsi na 
Pamarzu Zochodnlm tyli. pro- 
cowoH i bawili się w XVIII i 
XIX wieku. W 1943 raku wy- 
dawało się, ż* po kulturze jam- 
neóskiej nie zostoni* ło din 
ślad; wajna nie oszczędziła 
Jamno, tak jok Innych wsi w 
tym regionie. Ale tradycja 
jamneńsko tyj* nodal, o na- 
wst istnieje jednocześni *, wg. 
dr Scheller, w dwojokl s p o t ó o: 
raz - kultywowono przez by- 
łych mieszkańców, po wtóre - 
przekazywono przez polski * 
muzea. 
N i * I *st ta pierwsza praca 
poświęcono Jamnu, a napisa- 
na przez Niemców. W 1890 
roku berlińscy etnografowie dr 
Ulrich John I bonkier Meyer- 
-Cohn odwiedzili tę wieś, a 
swoje wrażenia spisali w dłu- 
gim, rzeczowym orty kule. W 
lotoch trzydziestych dr Borchers, 
kustosz muzeum w Szczecin.e, 
wskazywał wiol * razy no po- 
trzebę pełnego przedstawienia 
jomneńskiej kultury ludowej. 
Zgromadzony jest w tej kslqł 
c* olbrzymi moterlał rzeczowy, 
al * kwesti* dotyczqce pocho- 


u 


K A 


i fi t e r e s 


(Rozmowa z płk- JANUSZEM PRZYMANOWSKIM 
pisarzem, posłem na Sejm PRL) 


- Ale jak to zrobić, skoro nieustannie borykamy się 
s trudnościami papierowymi? 
- Trzeba inwestować, al* Inwestować mądrze. Na ra- 
zie Jest natomiast tak. ze część papieru produkujemy w 
kraju, farby wysokiej Jakości importujemy, a plakaty bez- 
płatnie wyklejamy na murach. I z tym się ni * mogę po- 
godzić, bo każdy taki plakat s ulicy Już dziś na rynkach 
zachodnich osiąga cenę S-lO dolarów. Gdyby się do tej 
roboty przyłożyć, zainwestować, żeby produkować za gra- 
nicę naprawdę dobre Jakościowa plakaty, już byłby kapi- 
tał na dalszy rozwój tej dziedziny sztuki. 
Na sejmowej komisji kultury mówił Pan równlcł a 
tym, łe dobrze mołna zarobić na srebrze?... 
Oczywiście, srebro to duże pieniądze, tylko sięgnąć 
po nie... 
- Nie mamy chyba aż tak bogatych siół w Polsce, by 
tsn krusse* eksDortawaf*. 


aktorzY, którym ttczególnie 
potrzebny jest sprawny rezy 
ser. W rezultacie Włodzi- 
mierz Ku">at w roię tytuło- 
wą włożył wiele pracy, ale 
pozbawił postać wdzięku, a 
przecież Dyl Sowizdrzał 
przY swoich łotrostwach mu 
siał go posiadać. 
Trudne zadanie ma takie 
Jacek Opolski. Rybiarz Josse 
którego gra jest postacią tra 
glczną, to Judasz Z Karioihu 
którym owładnęła z czasem 
chęć iytku, a potniej, ze 
ttrachu - nienawiść* Mate- 
riał na wielką, tragiczną ro 
lę, które) aktor nie udźwig- 
nął w pełni, ałe jett w tym 
l wiele winy rełysera. 
Podobnie jest z Andrzejem 
Szutfcnbachetn" oósartzony - n 
w roli Macieja Jagnuszka, 
przYjaciela Dyla. Aktor ma 
warunki wyśmienite na tę 
rotę. ale gra tylko warunka- 
mi, a to nieco mało Spośród 
młodych zaskoczYł wSzYst- 
kich adept, Ryszard Ba Idy, 
który gra rolę Sędziego i Do 
wódce wojsk hiszpańskich 
generała de Lvmey. W tej 
drugiej roli jest rozbrajają- 
co zabawny, gra poczciwego 
idiotę znakomicie, ale teł wy 
raźnie "wyłamuj* tię" z ze- 
sr >ołu, bo jedynie jeszcze 
KrzYsztof Rotnicki zabawnie 
interpretuje R 'esenkrafia, ofi 
cera prusktego. 
Natomiast Janina Bocheń- 


dzenia mleszkońców nI * zosta- 
ły, moim zdaniem, przedstawio- 
ne obiektywnie. Nie możno iu 
spotkoć ani jednego zdon>o, 
ani jednej myśli rozgranicza- 
jące! miesikońców wsi Jomno 
no starych, rodzimych miesz- 
kańców oroz ludność nopływo- 
wq. Jest to fakt podkreślany 
bordzo wyraźnie przez polskich 
historyków I etnografów. Wed- 


ska (Soetkin), Ewa Nawroc- 
ka (Katheline) i Mieczysław 
Błochowiak (Ciast) wyróżnia 
jq się na tle zespołu warsz- 
tat m aktorskim i przemyśl- 
nymi rolami. Przekonują l 
wzruszają. Takie tceny mi 
Ewa Nawrocka, oblekana 
Katheline, podobnie Janina 
Bocheńska i MieczYtlaw Blo 
chowiak, który w tcenle 
przed śmiercią prawdziwe 
wzrutza. 
Ponadto w przedstawieniu 
praj ę: Elżbieta StawrwczYic, 
J adwiua Bogusz, Zofia Grab 
tka, Roman Lit, KrzYsztof 
Biliczak i inni. 
Spektakl ma dobrą muzY- 
kę, której autorem jest Ma- 
rek J aszetaH. 
W .sumie przedstawienie 
obejrzeć warto, bo mam na- 
dzieję, łe sami aktorzY jetz- 
cze rozwiną twoje role, jesz 
cze dojrzeją w toku dalszYch 
występów. 


JADWIGA 


SLIPINSKA 


Bałtycki Teatr Dramatyczni 
w Koszalinie: Grigorij Gorin 
" Dyl Sowizdrzał" (na motywach 
"Legendy o' Dylu Sowizdrzale" 
do Costoro). Przekład - Jani- 
na I Grzegorz Fedorowscy, re- 
żyseria - Konrad Srachnowskl, 
scenografia - Władysław Wi- 
gura, muzyka Marok Jasi- 
czak Czwarta premiera sezonu 
1980 8 l. 


ług nich starły się tu wpływy 
rói.iych kultur: pierwotnej sło- 
wiońsklej oroz kolomzocyjnych 
fol osadniczych z Meklemour- 
gil. Nadrenii, West1clii, Ho- 
landii 1 FlondriL 


ANNA ŁUCZAK 


Na zdjęciu: strój* jamneńskl * 
Fot J. Łaryonowicz 


- Aleł Ja nI * myślę o eksporcie srebra, lecz o ekspor- 
cie wyrobów ze srebra. A kruszczu mamy ni * tak znowu 
mało. Srebra Jest produktem ubocznym, uzyskiwanym przy 
wydobyciu miedzi. I niestety, wbrew pana obawom, właś- 
ni * czyste sr*bro. w sztabkach wędruj * na eksport. Sku- 
tek Jest taki, że aktualni * brakuje srebra w kraju na po- 
trzeby rzemieślników. To jest bezsens, sami się ograbiamy, 
bowiem srebra przetworzone, w wyrobach, osiąga znacz- 
nie wyższe ceny na rynkach światowych. A przecież ma- 
my w Polsce rzemieślników o złotych rękach, robiących 
bardzo piękną, nowoczesną biżuteiię. Powinniśmy dać Im 
tyle surowca, ile sobie zażyczą, ile są w stanie przerobić 
na biżuterię, którą następnie bez kłopotów da się ze znacz- 
nym zyskiem sprzedać Uwałam zresztą, że i złotem powin 
niśmy Inaczej gospodarować Gdyby polscy złotnicy mieli 
możliwość wykonywać unikalne wzory, takie jakie chcą, 
ręczę, że w największych salonach Jubilerskich przed "pol 
aką" gablotą ustawiałyby się długie kolejki najwytwor- 
niejszych 1 najbogatszych dam. 


- Pana wywody brzmią przekonywające. Czy jest szan- 
sa, by to wasystko. o czym Psn mówi, stało się faktem? 


- Taki * Jest moje zadanie, i moich kolegów-posłów z 
komisji kultury. Ale to Jeszcze nie wszystkie dziedziny 
sztuki, na których kraj mógłby zarobić, dobrze zarobić. 
N l * mówiliśmy jeszcze o muzyce, o fonografii, o filmie... 


- Wrócimy Jeszcze do tej rozmowy. 


Rozmawiał: JANUSZ ATLAS 



N lEDOSZLI 


, 


AOr' 


Zwłaszcza, że przekazane za 
pośrednictwem MHWiU no- 
we dane na temat stanu pie 
karmetwa w terenie, wyka- 
zują konieczność i potrzebę 
rozwoju branży. 


gotowana, więc maszyn I 
urządzeń od Zjednoczenia 
nie przejęła. Owszem, prezy 
dia woj ewódzkich rad naro- 
dowych były w tej sprawie 
nagabywane pi zez Zjedno- 
cze ie Trzciny siu Pietcariu- 
c o, ale zgodnie ze sta- 
faktycznym informowa 
ze za budowę piekarni 
ą, się, bjć może, w 
icach lat 197a-7«. Tym 
em Zjednoczenie zagra- 
.:; kont. akty za pośred- 
m CłiZ "rolimcx-Ce- 
kop' zawarło w lipcu roku 
1973! Maszyny i ui sądzenia 
dotarły do kraju wist ilo- 
nym w um.jwuch tzrminie 
i n.o było ich gdzie umie- 
ścić. W związku z tym Zjcd 
noc c lie zmuszone zostało 
wynająć w Piotrkowie Try- 
bunalskim obszerny m.ic.i- 
zyn. r,dzie towar wielomilio 
nowej wnrtości zostnł skła- 
dowury i gdzJc pozostaje 
po dzień dzikiej y. 


S TRAWA, którą Troku 
. atura Generalna prze 
kazała do rozpoznana 
Sądowi Rejonowemu dla 
m. st. Warszawy, merytorycz 
nie me Jest tak interesują- 
ca. Jak podmiotowo. Id. :e w 
niej o to, ze na skutek fa- 
talnyeh decyzji trzech w>fo- 
ko postawionych urzędników 
pai.stwo zamroziło w niepo 
trzebnych lwcstycji-ch pra- 
wie 20 i pól miliona złotych 
dewizowych, a łączne stra- 
ty, jakie na skutek U c h 
decyzji poniósł fiskus zamy- 
kaj ą się kwotą 152,4 min 
zł obiegowych. 


Akt oskarżenia skierowa- 
ny został prz"c.wko trzem 
ekonomistom. Przeciwko Je 
rzemu Głowackiemu, aktual 
, nie wIu cic.elow i peryferyj- 
nej piCK.irni, ale w pier- 
wszej połowie mn..anej de- 
kady pełniącemu funkcję za 
slępcy dyrektora ds. inwe- 
stycji Zjednoczenia Przemy- 
słu Piekarniczego. Przeć,w- 
ko Edwardowi Burc-yń»k:e 
mu, zatrudnionemu w ZPP 
w charakterze naczelnika 
wydziału inwestycji oraz 
Zbigniewowi Januszko, któ- 
ry w okresie (1973-75) obje 
tym oskarżeniem pcłn.ł oho 
wiązki wiceministra hindI u 
wewnętrznego i usługi 


Druga 
słodka Polska 


o co chodzi? W dwóch sio 
wach: o "wsie potiomkinow- 
ski'" po polsku. Otóż w la 
tach 1972-73 wicedyrektor 
ZPP Jerzy, Głowacki rzucił 
pomysł roz.w.męcia na sze- 
roką skalę produkcji ciast- 
karskiej. Czas był akurat 
sprzyjający wszelkiej giean 
tomami, chociaż akurat idea, 
by Polska stała się mocar- 
stwem ciastkarskim. Już 
wtedy budź ła spore watolI 
woscl. Wicedyrektor Gło- 
wacki był jednak nieustępłi 
wy. Kogo mógł przekonywał 
że na odcinku spożycia cia- 
stek Jesteśmy "do tyłu", że 
znacznie wyprzedzają nas 
zaprzyjaźnione kraje ościen- 
ne, więc Jeśli na serio ma- 
my budować "drugą Polskę" 


to wypieki są nie mn!r-J po 
trzebne niż huty. Op."vr ima- 
ne zostały nawet plany roz 
wojj branży i - co za tym 
idzie - w.ikn nikł wzrc ilu 
spo ycia. N p. micszKańcy 
Wrocławia me mieli poję- 
cia w 1K73 f., ze ciast jedzą 
"na głowę" 3 kg rocznic, 
czylI o dużo za mało. Na 
· szczeblu ZJcdnoczen.a po.,ta 
nowiono przyjść wrocławia- 
nom z pomocą 1 wymyślo- 
no, ze w 1980 r. każdemu bę 
dz.ie słod';o. bo "nay głowę" 
przypadn.e równo li' Kg. wli 
czając osesków i starców. 
Polska u szczytu powodze- 
nia, w końcu dekady, mi. ła 
bjć krajem ciast! Jal  rektor Głowacki ortro 
wziął się do roboty nad bu- 
dową "Rzeczypospolitej cia- 
stkarskiej". Zwrócił s ę do 
resortu o poparcie w rozwi- 
nięciu branży. A przemysł 
ciastkarski zdaniem dy- 
rektora - rozwinąć można 
było w Jeden Ulko sposób. 
N ależało zbudować mnóstwo 
nowoczesnych kombinatów 
piekarniczych, a w ich wnę 
trzach umieścić maszyny 1 
urządzenia, tzw. linie pro- 
dukcyjne, rodem z zagrani 
cy, z krajów Zachodu, któ- 
re w produkcji ciast 1 cia- 
stek oraz pieczywa cukier- 
niczego znajdowały się o pa 
rę szczebli wyzc] w świa- 
towej hierarchii. 
Co by dziś złego nie po- 
wiedzieć o działaczach go- 
spodarczych "okresu dyna- 
micznego rozwoju" - nawet 
im ten pomysł wicedyrektc 
ra Głowackiego wydał się 
mało poważny. Ko:n'sJ.< 
Planowania przy Radiie Mi 
nistrów odmówiła w.ęc zgo 
dv na drogie zakupy. · ąd.i- 
Jąc bliższych informacji. A 
to: czy naprawdę w dr.ydj.- 
nie ciastkarstwa znajdujemy 
się na szarym końcu w ta- 
beli ligowej kraj ów wysoko 
uprzemysłowionych; czy rzc 
czvwiście popyt na wypIeL. 
tak z-iacznie przekracza po- 
daż; wreszcie - czy inwe- 


Nom się po cichu olbo w głębokich snach marzy ogranicze- 
ni * biurokrocji aż nieomol po jej likwidację włącznie, o tu zzo 
oceanu - z Ameryki, przychodzą wiadomości zgoła niezwykłe. 
Mrnisterstwo procy USA obliczyło, że jeżeli biurokracjo będzie 
się rozwijać w tym tempie co obecnie, to już w 1985 roku (cy- 
tuj ę za tygodnikiem "The Economist") połowa krajowej cywilnej 
siły roboczej, liczącej 104,3 min pracowników, będzie zatrudnio- 
na w biurachi Aż pałował Ponad 30 min asóbl Wyabrarnia tej 
masy ludzkiej nie ogarniał Ten sam tygodnik podaje, że koidy 
pracownik biurowy USA ma 8 szuflad z segregatorami 
i teczkami, zow'erojqcymi okoła 18 tys. różnych dokumentów. Co 
roku - jak wyliczyła grupo ekspertów da bodań rynkowych z 
Combiidge - pracownicy biurowi produkują ok. 72 miliardy do- 
kumentów I pism. o rejestrują w oktoch dalsze 300 miliardów. 
Wyprodukowanie zaś jednego dokumentu kosztuje da 8 dolarowi 


My ,w Polsce nie mamy tak wszechstronnego abrozu biur dni 
Ich produkcji. Wiemy, kierując się Instynktem I doświadczeniem 
fadia-jców, że nosze rządy biura też nie należą do ułamków, 
a ic' i produkc,'a tei kosztuje nos spore pieniądze. Zaczyna się 
od tega, że nie wiemy nawet dokładni * ile jest w Polsce mi- 
n's>tit:w. Jedni skłonni sg poprzestać na' 30, a Inni gotowi sq 
doliczyć się nawet z górq czterdziestu. Zapytany przez dzienni- 
karza na konferencji prosowej o liczbę ministerstw w Palsc* 
wicn em er hi. Kis.el odpowiedział! "Oaklodni* nie pamiętom, 
zdr s się 32" Wiadomo, ie tych ministerstw łacznie. r t central...:i 
. d l .. .. -sterstw Jes ponou 
nYffil urrę om pracUJącymI no statusIe mln' 
40. a Ho teqa trzeba doliczyć jeszcze ponod 200 rolnych cen- 
tral i zjednoczeń b które sg jakby fundamentem b całei centralne1 
d . , t :1 rOL udowanej w pIonIe. poao no znowu braK 
o mln s -oc 
wiarygodnych danychi - administracja państwowa zatrudnia 
bardzo skromniutka liczbę urzędników, a mianowicie trochę po- 
nad 150 tysięcy. Doprawdy - aż wierzyć się nie chce! Ale da 
tera musimy dodać jeszcze około 1 miliona osób pracujących 
w odinini «
I -acM nosoodorczej, a także pewnie setki tysięcy w od- 
ministre ;1 spółdzielcze] Po dokładnym podliczeniu mogłoby się 


stj cje, które Zjednoczenie 
cne- zreali.ować' w różnych 
h THL . 7Inse 
reg ac , maJą s 
sz; b icj, terminowej reali- 
zacji? 
Włości z terenu nie były 
najweselsze r7.--.std woje- 
wociz' e (w stat-in układzie 
administracyjnym) nie. 
koniecznie potrzebował" no 
woczesnych pir.; ,arni. Więc 
Komisja Planowania projekt 
wicedyrektora G. odrzucili. 
Jako nie najpilniejszy do za 
łatwiema. 


Wojaże 
hochsztapbra 


W tym mIeJSCU na placu 
boju o dalszy roz.wój ciast- 
karstwa pojawia się wiceml 
nister Zbigniew Januszko. 
Popiera oi starania wicedy- 
rektora Zjednoczenia. W kra 
ju na inwest; cjc nie ma Je- 
szcze zgody, ale wicedyrek- 
tor Głowacki udaje się w 
podróż służbową do Francji, 
Holandii, RFN I Austrii, na 
rekonesans. To powrocie in- 
formuje, że zawarł wicie 
obiecujących znajomości, że 
nabrał większego przekona- 
nia o słuszności swego pomv 
siu i chyba już n c nie stoi 
na przeszkodzie zawarć.a od 
powiednich kontraktów. 


; 


M 


m 


z 


0- 
nia wic- 
jieli forma- 
cje, c ierdzone 
piecz ami wce 
niini edy rekto 
ale n c e na p: n- 
dzie. :mo o Zjedn e 
(poza plecrmi dyrektora r.a 
czelnego) i report hanolu wt 
wnętrzne A o i usług (bez »y c 
dzy mnistra) "alegały. by 
szybko przeprowadzić tr.-.n- 
salccje: I wtedy KomiJ a 
Planowania wyasygnowała 
potrzebną na załatwieni 
sprawy kwotę 20 5 miliona 
złotych dewizowych. 
U dało się więc wydostać 
ze .Skarbu Państwa 20,5 nilu 
zł dewizowych, a następnie 
za pośrednictwem CI1Z "Po 
limę * -Cekop" zawrzeć czte- 
ry kontrakty z firmami 
"Orlaudi" i "Wcr.ier Pteide- 
rer" na dostawę 23 linii ob- 
robczych produkcji cukier- 
niczej. Owe 23 linie obrób- 
cze miały zostać zainstalo- 
wane w siedmiu nowocze- 
snych piekarniach, budowa- 
nych śro dkami i siłami miej 
scowymi w następujących 
miastach wojewódzkich: 
Szczecinie. Gdańsku. Byd- 
goszczy. Poznaniu, Białym- 
stoku, Katowicach 1 Krako- 
wie. 


Sprawa została załatwiona 
i zaraz jakby przyschła. Ali 
ści do czasu. Pewnego bo- 
wiem dnia w Zjednoczeniu 
zjawili się, nie z "nadania" 
bron Boże. na kontolę okre 
sową inspektorzy N I K i roz- 
poczęli rutynowe czynności 
w aktach. Okazało się wów 
czas. że linie co prawda 
znajdują się na terenie kra- 
ju, ale nie produkują. A nie 
produkują dlatego, że admi 
nii tr. uj a terenowa na no- 
we inwestycje picknrniclwa 
cukierniczego nie była przy- 


e 


BIUROKRACJI 


okazać, łe I u nas rzqdy biura sq potężne liczebnie I łe ta 
cało Ich "liczebność" też produkuje miliardy papierkowi 
My natomiast fascynujemy się jakby czym innym. Nie urzęd- 
nikiem, tym skromnym producentem papierków do skoroszytów, 
ole kierownikami. Oni stali się jokby solq w nSszym a' JI 
Planowania materiałem 
i ze gdyby Zjednoczenie rze 
czywiście chciało podjąć pro 
d ukcj ę ciast na wielką ska- 
lę, niezbędne byłyby uzupeł- 
niające umowy z zagrani-".- 
n\mi kontiahcntami, w do- 
datku opiewające na kwoty 
dziesięciokrotnie wyzszel 
N I K przekazał sprawę 
Prokuraturze Generalnej. W 
śledztwie wytoczonym tijxm 
podejrzany ni sprawą piekar 
ni zajęli się biegli i wy- 
kazali, iż ogólne straty pań 
stwa, wynikłe z pr oprowa- 
dzenia tej skomplikowanej 
operacji finansowej siętają 
minim um 152,4 min zł obie 
gowvch. Obejmują one za- 
równo zamrożony kapitał, 
jak również niedobory wy- 
nikłe z niewykorzystania 
maszyn i urządzeń. 
Wypada zastanowić się 
nad tuką kwestią: po co to 
wszystko? Otóż historia naj 
nowsza zna nowy rodzaj 
przestępstwa - nieuczciwą 
prowizję. Człowiek, wyko- 
rzystując swoje krajowa 
układy, wchodzi w porozu- 
mienie z zagranicznym prze 
mysłowcem i - wbrew in- 
teresom własnego kraju 
doprowadza do zawarcia 
umowy korzystnej jedynie 
dla tegoż kontrahenta. W 
rewanżu otrzymuje graty- 
fikację, czyli coś w rodza- 
ju "korkowego". Jakie przed 
wojną khajpiarż' płacił for- 
danserkom. Jeśli n im ów iły 
naiwnego klienta ną zakup 
szampana... 
Tak mogło się adarzyć w 
tej sprawie. Powtarzam: 
m o g ł o, b o o w ini e lub nie 
włnnoścl oskarżonych zade- 
cyduje sąd. 
Oskar.enl odpowiadają z 
wolnej stopy. Nie o złodziej 
stwo są przecież podejrzani, 
a o "niegospodarność". Pra- 
cują zresztą zawodowo Je- 
rzy Głowacki ma piekarnię, 
Edward Burczyński nadal 
jest urzędnikiem, a Zbi- 
gniew Januszko pełni fun- 
kcj ę dyrektora generalnego 
w Biurze Pełnomocnika 
Rządu ds. Zagospodarowa- 
nia Wisły. Tak się porobi- 
ło .. 


JANUSZ ATLAS 


a większe w propozycjoch Idących naj dalej - radykalnych. Jok 
choclożby prof. dr. L Balcerowicza ze Szkoły Głównej Hlonowo- 
nio i Statystyki w Wa-szawie. który domogo się likwidacji OŻ 
11 ministerstw branżowych i ich colego" oporotu. Niektóizy go- 
towi sq twierdzić, że ten człowiek oszolol. Jeden przeciw tazqdzeniem urzęjn.ka. Spółdzielca zostoł do- 
kłodnia wydziedziczony ze swoich p-ow, o spółdzielczość miesz- 
koniowo stola się pozorno. jeżeli nie fikcyjna. 
Więc idzie potężny zamoch na rządy biur oł do likwidocjl 
wiecznie! Będziemy tej tprowie towarzyszyć. Zobaczymy, kto 
nad kim odniesie * zwycięstwa W każdym rozo worto dopisać 
I to, łe niektórzy obserwatorzy zotjronicznl roczynaję coiv ruch 
posierpniowy nazywać nawet rewolucję ontybiuroraatyczną. Moż* 
jakiś cień racji w tym jest* 


JEIZY KOCHAŃSKI 



R o D O W Ó D 


TMO, te w czasie 
służby czynnej mie- 
szkałem w różnych 
częściach kraju ma- 
rzyłem o osiedleniu 
Się na Pomorzu. Do tego re 
gionu mam bardzo emocjo- 
nalny stosunek. W 1945 r. 
przechodziłem przez te ziemie 
jako żołnierz. Z tych czasów 
pozostały niezatarte wspo- 
mnienia. Specjalne miejsce 
w moich wspomnieniach zaj 
muje fakt, że polegli tu dwaj 
moi bracia. 
Kiedy więc zrezygnowa- 
ł e m w 1962 r. z czynnej służ 
by w wojsku, postanowiłem 
zamieszkać w Koszalinie. 
Otrzymałem pracę w Zarzą- 
dzie Wojewódzkim Ligi 
Obrony Kraju, gdzie w la- 
tach 1962-1969 pełniłem 
funkcje kierownika biura, 
kierownika wydziału organi 
racyjnego i inne. W LOK, 
która powstała w 1950 r. z 
połączenia Towarzystwa 
Przyjaciół Żołnierza, Polskie 
go Związku Krótkofalowców 
i Towarzystwa Przyjaciół 
ORMO, znalazłem możliwość 
pracy, wykorzystując swoje 
doświadczenia wojskowe zdo 
hyte na froncie i podczas 
służby po wojnie. 
Organizacja ta podjęła 
działalność na rz.ecz krze- 
wienia wśród młodzieży idei 
obronności kraju. Głównymi 
kierunkami jej pracy są: 
popularyzacja sportów obron 
nych oraz szkolenie politech 
niczne, w szczególności samo 
chodowe. Osobne miejsce, 
szczególnie na naszym tere- 
nie, zajmuje żeglarstwo, a to 
ze względu na dobre warun 
kI: dużą ilość śródlądowych 
akwenów wodnych oraz wy 
bizeże morskie. W latach 
pięćdziesiątych powstało kil 
ka klubów żeglarskich, 
wśród których koszaliński 
"Tramp" położył duże zasłu 
gi w popularyzacji żeglar- 
stwa. Z Jego szeregów wy- 
szedł m. in. słynny polski 
żeclarz Zbigniew Puchaiski, 
który pierwsze kroki stawiał 
na Jeziorze Jamno. Kluby 
wodniackie w wojewódz- 
twie, głównie w Koszalinie 
1 Szczecinku, wyszkoliły set 
ki młodych żeglarzy odno- 
szących sukcesy na zawo- 
dach kraj owych oraz. zagra 
nicznych. Wielu z nich posz- 
ło do szkół morskich i ma- 
rynarki wojennej. 
Żeglarstwo środkowopo- 
morskie obok niezaprzeczal- 
nych osiągnięć ma 1 strony 
słabe. Liczne przeszkody or 
ganlzpcyjne i finansowe nie 
po.wollły uc-.ynić z żeglar- 
stwa sportu w pełni maso- 


Bałtyk 


*Vboiow»two bałtycki * prz
z 
w.ela ut pozostawało w clenIu 
li. teniywnlc iti/wl)uiiesv rybo- 
łówstwa t UlekIuiiuiKklt tu. W 
momencie jeilnak. gdy wlek- 
szo'o łowisk oceanicznych eks- 
t>'. wrowunyi-ri pr ei nasja ry- 
b-.1ów A jjrcj prz< myil iwe f znala- 
z"i się na terę ile i i r t ekono- 
micznych państw przybrze- 
żnych, uważniejsze spojrzenie 
slsferowano na łowiska bałty- 
ckie. Waito przypomnieć f te 
B i 1 U k d< starcza nam b isko 
trzeciej czesc1 ogólnych _ poło- 
W J W r>b morsKich. - Należy 
teł zauwjzyc, łe minio siniej 
intensyfikaclt p"i'lwr .. 
> I M t U U w p i -l't'fwldłf.a IWb 
ior.. iwana  w 1 I . nXM"'n 1
"", 
».»>.« h. o . t np uw
rvJro'- 1S 
S , ,1» I »wy h a 11 c k I e wy - 
0"1- ly vn t" _ I", ,,, obecnIe 
Sbl -ly ile rtu miliuna. 
Obr* ly p»fj(lin Wyiliil ł 'vcta ryb 
S M- wa Balt. rlse1Jłl 
Zbrojnych na Zachodzie - 
lf)O osób, uczestnicy ruchu 
oporu (AK 1 A L i - 1328 
osób, byli wIęznIowie obo- 
zów koncentracyjnych - 542 
osoby, organizatorzy tajnego 
nauczania i inni. Członkami 
naszymi są także byli po- 
wstańcy śląscy i wielkopol- 
scy, uczestnicy wojny w Hi- 
szpanii w latach 1936-193fi 
oraz byli żołnierze Armii Ra 
dz.1eckiej rekrutuj ący się 
spośród Polaków zamieszka 
łych do 1944 r. na kresach 
wschodnich. 
Z chwilą wejścia w tycie 
ustawy, z 23 października 
1975 r. o niesieniu pomocy 
kombatantom i byłym więź 
niom obozów koncentracyj- 
nych, szeregi ZBoWiD znacz 
nie się zwiększyły. 
ZBoWiD w ostatnich dwu- 
dziestu latach podjął wiele 
inicjatyw na rzecz pomocy 
swoim członkom. W 1968 r. 
otwarty został we Włośclbo- 
rzu Dom Zasłużonego Kom- 
batanta. Na rzecz otwarcia 
tej placówki duże zasługi po 
łożył były prezes ZW ZBo- 
WiD, Stanisław Kujda. W 
ubiegłym roku oddano do 
użytku sanatorium w Koło- 
brzegu z którego korzystają 
kombatanci. 
Działamy na rzecz popula 
ryzacji problematyki ostat- 
niej wojny. Temu celowi słu 
żą spotkania naszych człon- 
ków z młodzieżą, organizacją 
różnych uroczystości, izby 
pamięci narodowej i inne. 
Gromadzimy wspomnienia 
kombatantów, udostępniając 
Je osobom zajmującym się 
historią. W oparciu o zgro- 
madzone materiały powstało 
kilka opracowań. S. Prokop 
i G. Fijałkowski Wydali ksią 
zkę o działalności koszaliń- 
skie] organizacji zbowidow- 
skicj, ukazując jej pracę na 
tle szerokiej panoramy ży- 
cia społecznego wojewódz- 
twa. Prace magisterskie i dy 
piornowe napisali: Ryszard 
Poturaj (Rola ZBoWiD w 
działalności Frontu Jedności 
Nurodu), Halina Nowak (Re 
alizacja konstytucyjnego pra 
wa zrzeszania się na przy- 
kładzie działalności ZBoWiD 
w Koszalinie) oraz Anna 
Wiśniewska (Działalność 
ZBoWiD w Koszalinie i 
Słupsku na przykładzie pra 
ey zarządów miejskich). 


Wg wspomnień R. Klmaha 
oprać. T. GASZTOI D 


naj żyźniejszych 
świata? 


, 
morz 


proc. yrnwlerschnl tego mona 
- bllkko M kg s I w. Wyniki 
notowana w nsIatnlch dwóch 
Ulach wykasują, Se łowiska 
usytuowane we wschodniej cze 
sc1 polskiej stiefy _rybołówczej 
mają wydaJnos* 7S-IM kg z hu, 
co oanacia najwyższy wIkażnlk 
W skali SwtatowaJ. 
Jedna z głównych prz r czyn 
owego wzrostu wjdajnosc Jest 
zwiększający się dopływ tzw. 
soli blogcnlcznych pochodzenia 
lądowego, wpływający stymulu- 
J ąco na obieg materii organicz- 
nej w całym ekosystemie mor- 
skIm. Owe sole blogenlcz.ne po- 
chodzą W. ptje'YulaJarej częś
i 
t sanlecz szczen pochodzenIa 
komunalnego, rolruciego I prze 
myślowego, spływaj ących r I A i 
mI do morza. Proces wziostu 
zyznosrl 1 J el konsekwrnr1e' 
określane są pojęciem ciitrof1- 
lactl. Zjawisko owo prnwadjl 
do uproszczenia hifirennzy t I. 
do zmniejszenia 1l"4rl gatun- 
ków przy Jednoczesnym maso- 
wym występowaniu kilku z 
nIch. Sytuacja taka, aczkolwiek 
na krótką met* profilująca w 
zakresie rybołówstwa, na dal- 
say dystans stwarze itlebesple- 


eienitwn zachwiania równowagi 
ekologicznej w pizypadku 12nt* 
kroczenia pewnych granic. Kon 
irkwencje tego mogą b>4 smut 
ne takie dla rybołówstwa. 
Owej gianlcy dokładnie nie 
znamy. Jest ona pray tym 
imienna t saletua od wielu 
warunków 1 okollcanoic1. Tak 
np. Haiti k moie "przetrawić" 
znacznie wiece] zanieczyszczeń 
gdy Jest lepiej dotlenIony, a 
sprzyjają temu sztormy 1 nie- 
regularnie występujące wlewy 
wod oceanicznych. Stwarza to 
potrzebę prowadzenia stałych 
badaA naukowych, które nic 
mogą' ale ogranlczaA do kontro 
11 aktualnych smlan zachodzą 
eych w stadach ryb. Często po- 
wstaje pytanie. czy możlIwe 
test dalsze zwiększenie naszych 
bałtyc
i
h 12ołowóvy. Naukowcl 
są zrt.InIa. Se peWIen marRlne, 
jeszcze tatnleie. Chodzi lulał o 
lepsze wykoizystanle najbliż- 
szych wod przybrzeżnych, a 
także rozwiniecie marlKultur\. 
czyli rolnego rodzaju zabiegów 
hodowlanych - od hodowlI w 
układach zamkniętych - do 
mniej lub bardziej lnlcjniywne- 
so zarybienia. (PAP) 


J 


e 


d 


A NALIZUJĄC Jakiś 
mechanizm, zawsze 
można ustalić zasa- 
dę jego działania. 
To założenie jest też 
podstawą badań biologicz- 
nych. Jak dotychczas roz- 
czarowywało ono nas tylko 
wtedy, gdy chcieliśmy zrozu 
mieć pracę mózgu w otkje- 
.sie jego najwyższych czyn- 
ności, takich, Jak myślenie, 
zapamiętywanie czy życie 
uczuciowe. Jakkolwiek wie- 
my na pewno, że zależy ono 
od stanu półkul mózgowych, 
ale ustalenie co, gdzie i Jak 
działa - mimo niezliczonej 
ilości eksperymentów na 
zwierzętach 1 obserwacji u 
ludzi - wymykało kię na- 
szemu* poznaniu. 


Z początkiem X I X w T. 
J. Gall i K. Spurzheim, 
neurologowie z Austrii przy 
puszczali, ** w -mósgu mu- 
szą istnieć określone ośrod- 
ki, od który rh zależą wła- 
ściwości psychiczne człowie- 
ka, a które przez swą wiel- 
kość modeluj ą kształt czasz 
ki, względnie kształt czasz- 
ki wpływa na Ich rozwój. 
Stąd na podstawie kształ- 
tu czaszki choiano okre- 
ślać charakter, . uzdolnie- 
nia, predylekcje moralne 
1 inne własności psychicz- 
ne człowieka, a zaj- 
mującą się tymi badaniami 
swego rodzaju naukę nazwa- 
no frenologią. 
Frenologia nie spełnia 
pokładanych nadziel. Oka- 
zało się, ze życie duchowe 
człowieka niewiele ma 
wspólnego z urodą jego 
głowy. Dała ona Jednak bo- 
dziec do badań samego móz 
gu. W badaniach tych zlo- 
kalizowano wiele różnych 
centrów, kierujących okre- 
ślonymi czynnościami ciała. 
Ustalono też, że lewa pół- 
kula mózgowa ma pewien 
związek z logicznym myśle- 
niem, analizą Językową (mo 
wa) oraz zdolnościami mate- 
matycznymi. Natomiast pra- 
wej półkuli zaczęto przypisy 
wać lokalizację zdolności ar- 
tystycznych, rozumienia prze 
strzeni I myślenia Intuicyjne 
go. Takie wnioski da wały 
się wyprowadzić z badań 
nad zabiegami chirurgiczny 
mI w mózgu oraz zmiana- 
mi w psychice powstałymi 
w związku z rozwojem no- 
wotworów śródczaszkowych. 
Wnioski te zdawały się po- 
twierdzać wyniki szczegól- 
nej operacji, polegającej na 
przerwaniu połączeń pomię 
dzy półkulami mózgowymi. 
Onerację tę wprowadzono 
w leczeniu najcięijzych po- 
staci padaczki. 


Po tych operacjach stwier 
dzono u operowanych pew- 
ne charakterystyczne zmia- 
ny. Tak na przykład pa- 
cjent trzymaj ąc jukis przed 
miot w prawej ręce (nerwy 
z prawej strony ciała prze- 
chodzą na stronę lewą i do 
chodzą do lewe] półkuli 
mózgowej, a z lewej - do 
półkuli praw*]) i nie wi- 
dwe go. potrafił go nąswąć 
poprawni * . 


N atomiast maj ąe go w rę- 
ce lewej, nie potrafił gd naz.- 


e 


n 


człowiek 


d 


WI 


e 


d 


wać ani określić, chociaż 
wiedział co to jest, gdyż 
potrafił go odróżnić doty- 
kiem od Innych podobnych 
przedmiotów. Podobnie gdy 
takiemu pacjentowi każe 
się lewym okiem określić 
czy światło Jest czerwone 
czy zielone, to określa go w 
sposób zupełnie przypadko- 
wy, natomiast prawym 
okiem "zupełni* prawidłowa 
Z tego powodu określono 
lewą pólkuę Jako dominu- 
jącą, a prawą podporządko- 
waną, uważając, że Jedna 
Jest ważniejsza, a druga 
mniej istotna. 
Wszystko było Jasne I zro 
zumlałe dopóki z piwodu 
schorzeń nowotworowych 
nie zaczęto usuwać całych 
półkul mózgowych. Opera- 
cje te robiono pocsątkpwo 
tylko na półkuli prawej Ja- 
ko mniej ważnej. Później 
zaczęto usuwać teł półkulę 
lewą, początkowo u dzieci. 
Mimo, łe nastąpił ogromny 
ubytek tkanki mózgowej, 
ni * wpływało to specjalnie 
na rozwój Intelektualny 
dziecka, ani nie powstawały 
większe zaburzenia w za- 
chowaniu. Okazało się rów- 
nież, łe nie ma znaczenia, 
którą półkulę się usuwa. 
Wyciągnięto z tego począt- 
kowo wniosek, że w wieku 
dziecięcym Istnieje duza mo 
łliwość przemieszczenia fun 
kcji i adaptacji do nowe] 
sytuacji. W dalszym ciągu 
nie chciano jednak usuwać 
lewej półkuli mózgowej u 
dorosłych. Dopiero dr Aron 
Smith z Nebraski (USA) do 
konał takiej operacji u 47- 
-letniego chorego. Wynik 
był zdumiewający. Z począt 
ku wszystko przebiegało 
zgodnie z przewidywania- 
mi. N astąpiło porażenie pra 
we] połowy ciała, Jak rów- 
nież przestał nie tylko mó- 
wić, ale też rozumieć co się 
do niego mówi. Po pięciu 
miesiącach nagle wystąpiła 
poprawa, porażenie zaczęło 
się cofać, zaczął mówić 1 
rozumieć mowę, a eo więcej 
- przypomniał sobie wiele 
rzeczy z niłodoścl, o których 
sądził, że zupełnie zapom- 
niał np. piosenki.. 
U dorosłych wykonano do 
tychczas cztery operacje 
usunięcia lewej półkuli móz 
gowej. Trzy z nich miały 
podoimy, wyżej opisany 
przebieg, natomiast czwar- 
ta z nich - referowana na 
Międzynarodowym Kongre- 
sie Medycznym w RPA - 
zbulwersowała cały świat 
medyczny i znana Jest Ja- 
ko "Przypadek miss A" . 
Chora cierpiała na ogólny 
nieiDrozwói psychiczny, pra 
wostronne porażenie ciała 
oraz zaburzenia mowy. Z 
powodu nieustannych napa- 
dów epileptycznych nie mia 
la szans na przeżycie W 
związku z tym zdecydowa- 
no się na wykonanie jpera- 
cjl usunięcia lewej półku- 
li. Ucząc się od razu z cał- 
kowitym inwalidztwem cho 
rej. Jakie było jednak zdzl 
wienjs, gdy okazało się, że 
w krótkim czasie ni t tylko 
cofnęły się przejściowo 
zwiększone porażenia,' ale 
ustąpiły poprzednio Utnie'* 


u S Z e 


Jące, znikły zaburzeni* mo- 
wy, a co więcej znikł o za- 
burzenie, Inteligencji. "Mist 
A" w krótkim czasie stała 
się osobą o normalnej inte- 
ligencji, zainteresowaną ży- 
ciem I pracą. 
Uzyskane wyniki możemy 
sobie tłumaczyć tylko w ten 
sposób, te człowiekowi do 
normalnego - tycia wystarcza 
jedna półkula, a druga sta-, 
nowi Jakby pewien zapas. 
Co więcej, "Uszkodzenie jed- 
nej półkuli wpływa na zle 
funkcjonowanie drugiej i 
dlatego usunięcie półkuli 
uszkodzonej przywraca nor- 
malną czynność półkuli 
zdrowej, która może objąć 
ogół zadań przypadających 
dotychczas na obie półkule. 
Z tego wszystkiego możi 
na wysunąć zupełnie nie- 
oczekiwany wniosek Ponie-s 
waż półkule mózgowe nie- 
wątpliwie są miejscem, 
gdzie rodzi się świadomość 
i - co za tym Idzie - wszy 
stkie nasze duchowe prze- 
życia, wobec tego należy 
przypuścić, że mamy dwa 
centra świadomości. Inaczej 
mówiąc - coś Jakby dwi * 
dusze. Można sobie wyobra- 
zić," łe te dwie "dusze' zle- 
waj ą się normalnie w jed-s 
ną ogólną świadomość. 
Kiedyś dużym powodze- 
niem cieszyła się powieść 
fantastyczno-sensacyjna R. 
L. Stevensona "Dziwna hi- 
storia dra J ekylla i Mr 
HydeAa", a Jej treścią Jest 
przemiana szanowanego le- 
karza dra J ekylla w zbrod- 
niczego pana Hyde'a. Fabu- 
ła tej powieści Jest - Jak 
można przypuścić - oparta 
na szczególnej postaci zabu- 
rzenia psychicznego, zwane- 
go rozszczepieniem osobo- 
wości. Chory odczuwa, Jak 
co Jakiś czai wciela się w 
jakąś inną osobę 1 Jogu za- 
chowanie odpowiada zupeł- 
nie innej osobowości. Taki 
chory, wcielając się w I n- 
ną osobowość, może być 
zdolny do popełnienia prze- 
stępstw, do ujawnienia zbo- 
czeń płciowych, do dokona- 
nia czynów sprzecznych z 
Jego rzeczywistymi pogląda- 
mi i zasadami. Czy tego ro- 
dzaju zaburzenia nie są 
przypadkiem wynikiem na- 
szej podwójnej duszy? 


Istnienie dwu "dusz" Jest 
czymś, co w Jakiś jposób 
odczuwamy. Tak na przy- 
kład prawie każdy z nas 
czasem jest zdzjwiony swym 
własnym postępowaniem. 
Mamy też wiele określeń, 
jak "dwulicowość", "wycho- 
dzić z siebie", "nie byt so- 
bą", "wstąpił we mnie no- 
wy duch". Te subiektywne) 
odej ścia dwoistości psychlct 
nej człowieka wydaj ą się W 
doświadczeniach cnrurgll 
mózgu znajdować material- 
ne uzasadnienie. Jakkolwiek 
nia czas jeszcze, aby moż- 
na było to wszystko Jedno- 
znacznie interpretować, ni t 
mnict jcdnaK widać «-yraź- 
nie, że stoimy wobec otpeł- 
nie niezwykłej , bez przesa- 
dy tatzna powiedzieć 
wstrząsającej pKHOr-ML/ 


Przeczytałem w gazecie 
'ztokftolmsk ej wywiad z 
przedstawieniem tutejszego 
ministerstwa sprawiedliwo- 
ści na temat rosnącej skłon- 
ności jego ziomków do wcho 
dzenia w różnego rodzaju 
konflikty z prawem. 
Podając wiele smakowi- 
tych p-zykładów. ilustrują- 
i -. cli cmawiane zjawisko. 
- Tzęd k ten stwierdził m. 
in.: ..Ka.dg nasza rodzina, 
czyniąca sprawunki w skle- 
pach, płaci dodatkowo co 
roku 500 koron (ok. 120 do- 
larów) tylko dlatego, te Inni 
*w tych sklepach kradną. 
Owe 500 koron, to niejed- 
'krotnie równowartość ps- 
otnie siecznego zasiłku na 
· izieci. otrzymywanego od 
państwa". > 
Podczas czytania pnwyź- 
szego wywiadu uświadomi- 
łem sobie nagle, że w osta- 
tnim okresie jakoś ogromnie 
"zesto spotykam si * 'f ,ma- 
*?V T. mieArowycl. s 
. i w p. kazu. tudzież róż- 
nych kompetentnych osób 
nad brzydkim zachowaniem 
się przysłowiowo (do nie- 
dawna) praworządnych, ucz 


ciwych i rzetelnych Szwe- 
dów. W niektóre fakty aż 
trudno uwierzyć., bo złodzjrJ 
stwo sklepowe, to przy nich 
po prostu "kaszka z mle- 
kiem" . 
Rząd szwedzki staje na 
głowie, żeby choć trochę 
zmniejszyć gigantyczny de- 
ficyt budżetowy, sięgający 
w br. 70 mld koron. Co 
kilka miesięcy uchwalane 
są nowe. drastyczne prs- 
gramy oszczędnościowe, w 
ramach których obcina się 
m.in. dotacje na oświatę, 
szkolnictwo, służbę zdrowia 
i Innę cele socjalne. Mini- 
sterstwu finansów udaje sę 
każdorazowo zmniejszyć tą 
drogą wydatki o 2-3, naj- 
wyżei 5 mld koron, oczywis 
cie kosztem jakości życia 
obywateli. Tymczasem usta- 
lono ponad wszelką wątpli- 
wość, że oszustwa podatko- 
we, uprawiane przez setki 
tysięcy . Jeśli nić miliony 
Szwedów. kce.ztv.Ja skarh 
państwa między 10 a 20 mld 
koron rocznie. 
Niemal równie masowym 
procederem Jest ogłaszanie 
Jewvch" upadłości, s nabi- 


janiem w butelkę wierzy- 
cieli i własnych akcjoiiariu- 
szy na wielomilionowe czę- 
sto kwoty. Powstała nawet 
cała branża prawiuków 
Specjalistów, którzy niczym 
innym się nie zajmują, jak 
tylko organizowaniem tego 
rodzaju oszukańczych ban- 
kructw. Co roku "upada" 
ok. 4.3 tys. firjn szwedzkich, 
· w tym ponad 3 tys. w oszu- 
kańczych Celach. 
Kilka miesięcy temu kręci 
łem z powątpiewaniem gło- 
wą kiedy pewien mój zna- 
jomy opowiadał, jak to ma- 
jąc wyznaczoną przez szpi- 
tal operację przepukliny za.. 
dwa lata, pesjedł prywatnie 
do ordynatora, dał mu "w ła 
p ę" tvsiac koron za wizytę 
i został zoperowar.y w ty- 
dzień później Rychło po- 
zbyłem się jednak scepty- 
cyzmu, bo akurat w tym 
samym czasie prasą posta- 
wiła pod' prętierz bliski 
100 lekarzy SA .0krtolmsWcr 
którym udowodniono branii 
łapówek od rodzimych t za- 
granicznych firm farmaceu- 
tycznych. Za co? Ni mniej 
nI więcej, tylko za zawie- 


ranie - pisemni* (a Jakże!) 
- umów z tymi firmami o 
lansowaniu produkowanych 
przez nie leków I to niezh- 
ieinie od własnej oceny ici. 
przydatności. Wśród Oskar 
żonych o takie praktyki by- 
ło wielu docentów, profe- 
sorów, ordynatorów szpital. 
itp. 
Dalej W końcu ub. roku 
zaczęły się nagle pojiiwiaf 
w gnzPtyeh dz.ipA-.ik- ogł' 
szeń o sk ipie... złotych zę 
bów Zamieszczający te anor. 
se (25 firm w samym Sztok- 
holmie) adresowali je głów- 
nie do lekarzy - stomatolo- 


Księga wróżb A.D. 2010 


Fulu olog.o jest dziś nouką. 
Opuściwszy, opłotki kort i szkla- 
nych kul, stolo się domeną 
komputeiów. o wizje przyszłości 
oprocowywone zo pomocą teo- 
rii motemotycznych sq uwoto- 
ne zo dużo bordnej wiorygod- 
ne niż niegdysiejsze prognozy 
aotchnicnych wizjonerów, pro- 
roków cif chuomontek. Nic tez 
I ' dziwnego, łe ogromne zmnio- 
resowonie wzbudziło wydono 
ostotnio w USA książko "Book 
of p.ediclions", czyn "Księgo 
wróżb", zawierające nojnowsze 
prognozy no oojbliz- .ro trzy- 
dzieści lot, oprocowono przez 
nojwybitniejszych przedstowice- 
li różnych nouk. Ksiqzko od 
azu stolo się bestsellerem. 
Przyjrzyjmy się nojp.frw ro- 
osciom, jakie mojq czekać 
eryi:onow w życiu codzien- 
ym. Już w 1935 roku będą 
ni pracowoć zoledwie 4 dni 
tygodniu, polJ3 godzin dzien- 
ie. Rok późnie) większość oby- 


cołym zakresie barw. W p> rw 
s:ych lo.eoh XXI wieku rok 
stenie się chorobq ćwikowie e 
uleczalne, a około 2010 roku 
zostanie stworzony sztuczny 
mózg, który będzie m;ol_ świa- 
domość i będzie czuł, oraz po- 
wstanie wolny rynek wym.en- 
nych części organizmu ludzkie- 
go - i to wszystkich bez wy- 
jcjtkul 
Oczywiście nie wszystko bę- 
dzie wyglqdoło tok rozoAO. 
Ludzkość będzie gnębić P> 
stępujpco int1ocjo. Już zo s'e- 
dem lot podwójne mortini prry 
borze kosztować będzie w USA 
20 dolorów , a paczko pap 
rosów średniej klasy - 5 do- 
larów. Przed końcem obec-i J 
dekady terroryści uzytkoję dq-; 
stęp do bombyatoino.1. J 
I zoczng szantażować już n e 
tylko rzody, o!e nowet ONA 
Z powodu wzrostojIjcej ilości 
- czotu wolnego, wzrośnie liczbo 
gwołtów i przestępstw. W to'. u 


Zapis nadziei i lęków 


1 01eli USA będzie procowoło 
ruchomym cios e procy, 
edle swobodnie wybranego 
rzez siebie hormonogromu. Zo 
pięć lat liczba kanołow w te- 
_ewizji osiągnie 300, o w 1967 
"0 ku tclowizor trójwymiarowy 
wyprze defin.tywme dotychcze- 
sowe odbiornik' a płaskim ob- 
razie. W 1990 roltu samochód 
będzie jeżdżącym superkompu- 
terem, w szczególności będz.e 
mioł system umozliwiojocy s'e- 
rowonie mm zo pomocą głosu. 
Tuż przed somym końcem 
wieku :xx zołożone zosto.re 
pierwsze biuro turystyczne dlo 
wyprow kosm -cznych. orgonizu- 
jqce wycieczki no orbitę oko- 
laziemskq, o nawet na Księ- 
życ. W tym lomyro okresie po- 
łowię, się specjalne progro- 
moworn ubranio, które w tro i - 
cie noszęnio będq mogły zmis- 
nioć barwę i iason. N alomiost 
w roku 2005 mo spełnić się 
morzenie wielu twórców scien- 
ce heuan: wszystkie ściony w 
mieszkaniach będę wielkimi 
ekranami talewizyinymi i no 
życzenie będzie możno spędtić 
godzinę w dzunglii tropikalnej, 
no szczycie Mount Everest c'Ej 
no Saharze... 
Wiele prognoz dotyczy prze- 
widywanych osiągnięć nouki. 
N o poczętku ostatniej dekady 
:xx wieku wynalezione zoiton.e 
sztuczne oko, umożliwiająca 
niewidomym palne widzenia w 


gów. Ale oddajemy glos re- 
porterowi dziennika "Da- 
gens N yheter": 
"W grę wchodzą dziesiąt- 
ki milionów koron. Jeden ze 
skupujących powiedział 
nam, że są dentyści sprzeda 
jacy mu jednorazowo złote 
plomby, ważące łącznie kil- 
kadziesiąt gramów. Był na- 
wet taki, który zalnkasowal 
'O tys koron Równocześnie 
, szpitalach . . znikaj ą" zlot< 
ęby i protezy należące du 
chorych i umierających pa- 
cjentów. Policja w Malmoe 
prowadzi śledztwo w spra- 
wno kradzieży duże] Ilości 


2000 ponod 600 min ludzi łjĆ 
będzie w obsolutnym ubóstw.«. 
niemol no krowąozi życia i 
śmierci. Zocznie się też wielka 
migrocjo ludzi z abszorów 
zimnych do ciepłych, spowodo- 
wano brokiem środków opolo- 
wych. 
Wiele z tych prognoz Jest 
dyskusyjnych, wiele sprawdzi 
się zapewne wcześniej, n t 
przewidują ich outorzy. Inne 
dużo później, o wiele n e zreo- 
kzuje się w ogóle. Pojawi 
się teł odkrycie których auto- 
rzy "Księgi wróżb" nie przewi- 
dzieli. Słowem: wróżby te spo- 
tyko normalny los wszystk eh 
futurologicznych spekulacji. Jed 
nok nie to. czy I no ile ie 
prognozy się ipelniq, decydije 
o wortoścl książki. Jest ono 
swoistym zopisem myśli A.ira 
Domini 1981 r. nodziei i prag- 
nień, lęków i obow. 


Jest to więc, wbrew tytuło- 
wi, także książko o teroźn tj- 
szości - I może nawet w więk- 
szym stopniu o tym n>i e" p 'Ej- 
szłoic1. Rocję miał nowojonU 
publicysto, Mork Philby, gdy w 
recenzji "Księgi wróżb" duo- 
sał do tej ksiqżki swoje wio- 
sno motto: "Powiodz mi, co 
stanie się w najbliższych trzy- 
dziestu lotach, a powiem ci, 
joki jest twój świat dzisiejszy". 


FELIKS MAKO 


złota przez pracowników 
tamtejszego kremato-iiin. 
W innym przypadku sprze- 
daż złotych zębów ofeiow. i 
grabar«e..." . 
Czyzoy więc totalny u pn- 
dek- moralności 1 dobrych 
obyczajów? Wniosek taki 
byłby, oczywiście, pochopny. 
Ale prawdą jest też. Iż ist- 
nieje spora - 1 chyba wci; « 
się pogłębiająca - rozbir - 
ność m:ędzv wyid:a'i :0\ 
uym obrazem Szwec i, 
utrwalonym za granicą, a 
tzw, prozaiczną rzeczywisto A 
ścią. 
ANDRZEJ NOWICKI 



N a 


a r e n a c h 


sportowych 


Podobnie jak w ostatnich tygodniach, również w tym, 
sobota i nii-ajiela upłyną na Pomorzu (środkowym głównie 
Cod znakiem piłki siatkowej t koszykówki. Najważniejsza 
impreza - ostatni turniej finału "A" ekstraklasy siatków- 
ki kobiet - odbywa się w Słupsku. Sluptzczaukl są wpraw 
dzle J i brs szans na zdobycie t\t. lu mistrzowskiego, nie 
mniej turniej, rozpoczynający się dzli budzi duże zaintere- 
sowanie kibiców. Przed własną widownią zespół Czarnych 
niewątpliwie będzie się starał zrehabilitować sa ostatnie 
niepowodzenia. 
Koszykarze lI-ligowego 
S L S AZ S Koszalin wyjeżdża 
ją do Waiszawy na dwu 
spotkania z AZ S AWF, na- 
tomiast walczące o awans 
do II ligi koszykarki kosza- 
lińskie rozegrają u siebie w 
niedzielę mecz z Orkanem 
Stargard. 
Na wyjeździe walczą I I - 
-lIgowe zespoły: tenisistów 
stołowych Pogoni Lębork (z 
Burzą we Wrocławiu) oraz 
piłkank ręcznych SZS AZS 
Koszalin (ze Ślęzą we Wro- 
cławiu). 
W niedzielę odrędą się me 
cze piłki nożnej o Puchar 
Polski: w woj. koszalińskim 
Już trzecia runda, natomiast 
w woj. słupskim pierwsze (z 
udziałem 40 zespołów). 
Miasta, które obchodzą 
rocznicę wyzwolenia - orga 
niz. ują imprezy rocznicowe 
A oto wykaz imprez na 
najbliższe trzy dni: ' 
PIŁKA SIATKOWA 
Turniej o Mistrzostwo Polski 
kobiet w Słupsku 
Piątek, godz. 16.30: Pło- 


D R O B N E 


f. Ani; iste n nit r. snrzedsm. 
Kos-nlln. Tetmajera 10/11. godz. 
14-11. C1-1S4I 


FIATA HCp sprzedam. Koszalin, 
ul. Mickiewicza 1/3. 0-IS41 


FIATA izjp rok prod. HJS rprse- 
darn. tizczfc1nek. Polna 40. 
o-ust 


FIATA itSn rok produkcji IS7S 
KprzeoVttn. Koiz.ilłn. tel. 144-49. po 
. »* * 1j 4 ilj 'j. . " i " 0-11 ś 1 
SAMOCHÓD fiat llsp-TsOłrrók 
prod. IS7S sprzedam. Ko«zallr>. 
tri. 189- M. o -l S Il 
FIAT\ i«p IS73 rok iti n dobry, 
Kprzrdam Dworek, tri. 81-111 po 
szesnastej. 0-IS51 


TRABANTA 101 rok prod. Sls. 
sprzed >m: Koszalin, ul. Orottgr. 
™ »/«3. o-l«ns 


rsAMOC HOn warszaw* górnozs- 
worowł rok prod. 1971 sprzedsm. 
KnizAlln, tel. 131-13, godz. S-II 
Makuiski. O-ISSS 


B1.A1M. lipki karakułowe, czarne 
sprzedam - Kołobizrg. ul Jed- 
ności Narodowej 43/1, telrfon 
*'-«». 0- ISM 


Dl.AM lipki karakułowe czarna 
i futro karakułowe brązowe sprz* 
dzm. Białogard, ul. Dabrnwsrcza 
ków Sil. telrfon 10-41. O-lSSl-l 


OOSPODAnSTWO rolne 9.TS ha 
sprzedani, 6wieazvno. k. Kosza- 
lina Janina Klodowska. 0-lS41 


DOM. w mlejsrowoicl nadmor- 
· klrl nowi. mieszkalno-nsługowy. 
* częścią gastronomiczną oraz po 
nttrszezentem na zakład usługo- 
wy sprzedam. U stka, skrytka 
pocztowa nr 1. 0-IS41 
DOMFK Jednorodzinny t ogro- 
dem, pełne wygody sprzedsm, 
Koszalin, Sienkiewicza IT. 


O-tlM 


IiITM (segment) stan zamknięty 
sprzedam, Stupsk, tel. IO-3S. do 
godz. 14. G-1S43 


D O M Jednorodzinny w Człurbo- 
WIe, zamlrnle na podobne w 
Słupsku lub apriedam. Wiado- 
mości Słupsk, tel. 11-11. G-1844 


KOBIETY (41 zatrudni*. Zakwate 
rowanir na miejscu. Wędzarnia 
Ryb. Wodnica k. Imtkt, Nowsknw 
SkI. 0-IS40 


l 'W AOA - Czt szczenię I renowa- 
cja odziii3v skórzanej I zamszo 
wej (letniel. zimowe!). Krótkie 
terminy. Koi/alin. obotr>tów 1. 
Sit- ma. Zakład czynny, w godz. 
II-18. G-lIII 


mień Sosnowiec Wisła 
Kraków, w Pół godziny po 
zakończeniu tego meczu. 
Czarni Słupsk Kolejarz 
Katowice. 
Sobota, godz. 16.30: Kole- 
jarz - Płomień, po >... w 
pół godz.. Czarni - Wirła 
Niedziela, godz. 10: Wisła 
- Kolejarz, w pół godz. po 
73koncz"niu, Czarni - Pło- 
mień. Turniej rozgrywany 
jost w hall sportowej przy 
ul. Mierosławskiego. 


KI ASA "M" KOniET 
W KT.czerin' u: lHrllm 
7 niri t.nrtow wikp. (snhota 
godz. li, nled*., g. la, s-ila 
firhn. Ekonum. przy ul. Buci- 
ka 91). 
TURNIEJE ROCZNICOWE 
Z okazji 11 rocznicy wyiwo- 
lenIa Darłowa OSIK w tym rut* 
sr1e organizuje w sobota (po- 
erutek g. 13.1t I medzirlę, po- 
e-ząie.i g. 9) turniej piłki siat- 
kowej m ę t n y m j nd/lałem ze- 
społów: Płyty Karlino, Sławy 
Elar-no, 7snt-MI)K Szczecinek 
r- dwóch sespolów Dar- 
io vii. * 
. . 
Turniej pliki siatkowe! męż- 
czyzn z oKaaJI rocznicy w>zwo- 
l n i l i odbywa ile rAwnleł w Lę- 


Sprostowanie 
W ogłoszeniu K-540 
i dols S I I I 1S81 r, 
mylnie podano 
numer telefonu 
Zakładu Szyldowego 
W Koszalinie 
numer powinien brsmtee: 
121-41 za co POSIADACZA 
mylnie podanego telefonu 
i Czytelników 
Wojewódzka Spółdzielń:* 
Prący 
serdecznie px7 epraszs 
K-705 


OŚWIATA" Koszalin, ul. Jsna a 
Kolna 11. tel ZM-3S prowadzi za- 
pisy na kursy t lęzykuwe, radlo- 
wo-te1ew.zyjne. spawania sazuwe 
ga I elektrycznego, kucharsko- 
garmażeryj ne, kroju I szycia dr.1e 
wiarstws maszynowego, fotogra- 
fa, obsługi i konserwacji tlats 
l i t p, mistrzowskie - mooter In- 
stalacji wodno-kanalliaceMiych I 
gazowych, elektro-mechsnik sa- 
mochodowy, paląca kotłów e.o. 
K-SSl-1 
ZAPisy na kuny - "Oświata" 
Koszalin: kucharsko-garma/rrvJ- 
ne. radIowo-telewIzyjne. spawania 
gazowego i elektrycznego, król u 
I szycia oraz kur,sy mistrzów, 
· kte przyjmulai Swidwin, tel. 
21-34 (Szkoła Podstawowa nr t). 
Szczecinek, tel. 401-48 (liceum Za 
wodowe). Kołobrzeg Inspektorat 
OfFW!ZORY naprawia - Piwo- 
waraki, Koszalin, tel. 113-43. 
0- ISSl 
ZBIORCZA Szkoła Gminna w 710 
cieńcu zgłasza zgubienie pieczą- 
tek o następującej treści: Swiet- 
lica przy Zbiorczej Szkole Gmin- 
nej w ZłocieAcu eraz Kierownik 
iwietllcy szkolnej Barbara Rkrzv 
P*k. Op-1411 
DYRFKCJA Zespołu S z kAł Ogól 
nokształcącyrh w Dlrlogardzle 
zglaaza zgubienie legitymacji 
uczennicy, Ewy Knttęgl. icm. Ty 
ęhowo. Gp-1419 
ŚKKOIA Podstawowa Nr I w 
"Zlorleńcu zgtnsza zgubienie legl- 
tvmar!l. na nazwisko Krzva tof 
C!le
a1a. Gp-ISIS 
ruRNARsKA Marla. zamV Kosza 
lin. Podgórna IS/l zgubiła zrzwo 
lenie ar 103/78. w d a n e przez 
Wvdr.1al Handlu 1 U sług w Kosza 
Unie. 0-1151 


Dula 3 marca 19S1 roku, zmarł 


LUDWIK 


MIKOŁAJCZAK 


wieloletni 1 zasłużony pracownik handlu w Stupsku 
Wyrazy współczucia ZONIE 
składaj ą 
DYRrltriA. ZWIA.7KI 7AWODOWK 
oraz WSPÓŁPRACOWNICY WPlIW 
W MLUPSKU 
Pogrzeb odbędzie się. w plątł-k, S III Iflsl r. o godz. 15, 
na Cmentarzu Komunalnym w Słupsku 


borku, oto program: plotek, go 
dzlna 1S - Chemik Bydgoszcz 
- PogoA Lębork, AZS Olsztyn 
- Stoczniowiec Gdańsk; sobo- 
ta, godz. II - Chemik - stors 
niowiee, AZS Olsztyn - Po- 
gon; niedziela, gudr. 10 - Che- 
mik - AZS Olsztyn, Stocznio- 
wiec - Pogoń. Mrcie rozgry- 
wane są w sali ZŁBoi. priy ul. 
Warszawskiej 17. 
KOSZYKÓWKA 
O wejbde do II ligi kobiet 
W Koszalinie: SZS AZS - 
Orkan Stargard Szczeciński (nie 
dziel * g. ts hala KOS IR prsy 
ul. B. Głowackiego). 
Eltminrcle do VI I I OSM 
Juniorów mlodsz.jch 
W Kni' 1 'irzrgu: Kotutca 
Ol mpla Poznań (sobota - go- 
dzina 14, sala OSIR) 
PUKA NOŻNA 


O Puchar Polski 
W I I I rundzie PP zmierzą ste 
(gospodarze na pierwszym miej 
scu): Iskra - Drawa, Darlovia 
- Maribor, 7awlsza Grzmiąca 
- Wlelim, Kotwlrs - W\hrze- 
ze. Wsf.vstkle mecze w niedzie- 
le o godz. ts. 
W woj. słupskim merze pler- 
»v«rej runny odbędą sie w nie- 
dziele o godz. 11. 
SZrrtMIKRK A 
Eliminarle strefowe 
w Koszalinie 
W dniach · - I bm. w Kosza- 
linie (pawilon KOSiR prsy uli- 
cy J. Kraslrklerro) odbtdą sle. 
eliminacje strefowe do Mp we 
wsavsti.lrh broniach a udziałem 
Klubów woj. gdańskiego, szcze- 
cin * lego, suwalskiego t kosza- 
lińskiego (Bałtyku KosroHn - 
organizatora Imoreiy). Początek 
zawodów w piątek o godz. 1S. 
(par) 


w 


SKRYCIE 


tV , KOSZYKARZE wrot-ławHkle 
go Sląska, którzy Już we wto- 
rek zapewnili sobie ponownie 
tytuł mistrza Polski, rowmrz w 
Srodowym rewanżowym żule 
gtym meczu pokonoll w Prze- 
myślu zespół lubelskiego btai- 
tu 117 84 «<7 14). 
sir W RZESZOWIE rozpoczął 
ale drusl 1 ostatni linolowy tur- 
nIej " B" siatkówki mętrzy /n 
o miejsca 5-10. Oto ,wyniki 
pierwszego dnlai Avta Swidnik 
- Beskid Andrychów 1.0, AZS 
AWF Warszawa Resursa 
l-ódi 1:3, Resovla Rzeszów - 
Płomień Sosnowiec U. 
t> W GDAŃSKU natomiast 
'rozpoczął się diugl turniej fi- 
nału ,. B" w siatkówce kobiet. 
Oto wyniki: Radomka Radom 
- Stal Bielsko 13. ŁK3 
Stert Łod* 3:1. Spójnia CidanSk 
- Siarka Tarnc bizin 1:0. 
lfc KO LEJNYM sparrlngpartne 
rem piłkarzy Ruchu Chorzów 
był mistrz Polski - diuzyna 
Szombierek Bylom. Po niezłej 
grze mei-z zakończył się bez- 
bramkowym remisem. 


t> W 8TOLICY Rumunii trwa- 
ją Mistrzoatwu Armii Zaprzy- 
jaźnionych w piłce iecznel Dru 
*yn« Wojtka Pnltkleeo, wystę- 
puje w eliminacyjnej grupie 
" B" wiaz z wojskowymi itsite- 
zentarjaml Rumunii I Wigier 
(nie przyjechali pltksr/e Kuby) 
a grupę ,.A" stanowią drużyny 
ZSRR, N nD, CSRS I BlilUHili 


Pol
cy piłkarze po iriegranej 
w pIerwszym meczu z Kumu- 
nerni 11-15 w drugim odnieśli 
zwycięstwo nad obrońcami zło- 
tego medalu przed dworni- loty 
w Szeged Węgrami l
..1? 
(11:1) Tym samym nesl renre 
rentancl zakwattflkownll się, 
obok Rumunów, do finałowej 
g ru p y " A" . 


SZCZECI NECKA 
SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA 


zawiadamia, 


ie W okresie od 6 do 19 marca 1981 r. 
włącznie 
w siedzibie Spółdzielni 
w Szczecinku, ul. 28 Lutego 14 A 


cpufcIikcwdny zostanie projekt imiennej 
listy przydziałów mieszkań 
spółdzielczych na n* m 


Projekt ten uwzględnia mieszkania rotacyjne 
oraz mieszkania kat. M-2 i M-S 
zlokalizowane w budynku nr 6 
na osiedlu Zachód 


Podział pozostałych mieszkań przewidzianych do oddania 
w roku 19G1 DOKONANY ZOSTANIE ODRĘBNIE 
po zatwierdzeniu planu Inwestyc)jnego na rok 1981 
o czym poinfonnujemy również za pośrednictwem prosy. 
Ewentualne odwołania I uwagi do ustaleń 
zawartych w projekcie listy należy kierować 
do Rady Spółdzielni Mieszkaniowe] 
w Szczecinku, ul. 28 Lutego 14A 


do 19 marca 1981 r. 


KOO5 


SZCZECINECKIE PRZEDSIĘBIORSTWO 
BUDOWLANE "POJEZIERZE" 
w Szczecinku 


zawiadamia, łe przystępuje do podziału 


Zakładowego Funduszu Nagród 


z a 


1 9 8 O 


rok 


Listy uprawnionych do otrzymania nagród 
wywieszone sę w siedzibie przedsiębiorstwa 
przy ul. M. Buczka 14, w Szczecinku 
oraz w Oddziałach Budowlano-Montaiowych 
Człuchów I Złocienie c 


do 10 marca 1981 r. 


Reklamacje należy zgłaszać 
w zarządzie przedsiębiorstwa 
w dziale spraw pracowniczych 
do 13 marca 1981 roku, włącznie 


«
o 


Reklamacje zgłaszane po tym terminie 
nie będę rozpatrywane 


* 


K 


ĆWIERĆFINAŁY 


PUCHARÓW 


W środę (w większości w 
bardzo późnych godrinach 
wieczornych) rozegrane zosta 
ły pierwsze mecze ćwierćti- 
nałowe o Puchar Europy, Pu 
char Zdobywców Pucharów 
I Puchar U E F A w piłce not 
nej. Zanotowano kilka nie- 
spodzianek. Do największych 
należy remis trzecioligowe- 
go zespołu walijskiego New- 
port County z Carl Zeiss Je- 
na, na boisku w NRD. wy- 
soka wygrana aż 4:1 Dyna- 
mo Tbilisi, na wyjeździe, z 
West Ham United. A oto 
komplet wyników: 


PUCHAR EUROPY 


Spartak Moskwa Real 
Madryt 0:0 
Bayern Monachium - Ba 
nik Ostrawa t:O (0:0) 
IIvrrpool - C S KA Sofia 
5:1 (2:0) 


P O d 


s atką 


W rozegranych w Szcze- 
cinku zaległych spotkaniach 
o mistrzostwo ligi między- 
wojewódzkie] piłki siatko- 


Strona tS 


PIŁKARSKICH 


EUROPY 


Inter Mediolan - Crrens 
Zvesds> Belgrad 1:1 (1:0) 


PUCHAR 
ZDOBYWCÓW PUCH\łtOW 


Sławią Sofia - Feyenoeri 
Rotterdam S:Z (1:1) 
Fortuna Duesselderf 
Benflca Llzhona 1:1 (2:1) 
Carl Zeiss Jena - Nese- 
port County 2:t (1:1) 
West Ham United - Dy- 
namo Tbilisi 1:4 (O:» 


PUCHAR UjEFA 


Standard Llege F O 
Koeln 0:0 
Grassheppers Zurich 
Sochatix 0:0 
AZ ST Alkmaar - Loks- 
ren 2:0 (t:O) 
St. Etienne Ipswłeh 
Town 1:4 (1:1) 


klasy 


M " 
" 


wej kobiet mIeJSCOWY Wie- 
lim pokonał Juvenię Szcze- 
cin 31 i w rewanżu prze- 
grał z tym zespołem 0:3. 
(par) 


PRZEDSIĘBIORSTWO ROBÓT 
I NST ALACY3NO- MONTAZOWYCH 
BUDOWNICTWA ROLNICZEGO 
w Słupsku 


zawiadamia, łe przystępuje do podziału 


Zakładowego Funduszu Nagród 


z a 


1 9 8 O 


rok 


Listy uprawnionych do otrzymania nagrody 
sq wywieszone w siedzibie zakładu 
w Słupsku, ul- Leszczyńskiego 8. 


Ewentualne reklamacje, naleiy zgłaszać 
w formie pisemnej w Dziale Służb 
Pracowniczych 


do 


20 III 


1981 


r 


Reklamacje złołone po tym terminie 
nie będę rozpatrywane 


K-615-0 


DYREKCJA I SAMORZĄD ROBOTNICZY 
KOMBINATU BUDOWLANEGO 
w Koszalinie, pi. Bojowników PPR 4/7, 
75-950 Koszalin 


zawiadamiają o przystąpieniu do podziału 


Zakładowego Funduszu Nagród 


z a 


198 O 


rok 


Listy osób uprawnionych do nagrody 
z zakładowego funduszu nagród 
wywieszone są do wglądu w: 
gmachu Przedsiębiorstwa 
budynku administracyjnym zaplecza tech- 
nicznego, ul. BOWID 
budynku Zarzędu Zakładu Usług Socjal- 
nych 
na budowle osiedla Przylesie V 
na budowie osiedla Łęknice k. Katowic 


Ewentualne reklamacje, należy zgłaszać 
na piśmie do Działu Zatrudnienia 
Szkolenia Zawodowego, pokój nr 9 
w ostatecznym terminie do 
13 marca 1981 r. 


Po upływie tego terminu reklamacje 
nie będę uwzglę&iiane 


K-603-0 



Strono 14 


PIĄTEK - 6 III 


PROGRAM 1 


9.35 Transmisja z obrad 
Sejmu PRL 
15.40 Program dn:a 
V>.45 Dziennik 
16.00 Transmisja z obrad 
Se.'mu PRL 
ok. 18.00 Dziennik tclewl- 
zy jny 
ok. 1S.30 Transmisja z ob- 
rad Sejmu PRL 
ok. 22.00 Dziennik (kolor) 
22.15 "Jubileusz Jubilata" 
- program z okazji 80-lecia 
urouzin i bu-Iecta pracy ar- 
tystycznej Kazimierza Kru- 
ktjwskiego 


PROGRAMY 
OSWIA I'G« E: 


TV Technikum Rolnicze - 
TI TV Szko'a Średnia 600 1 
6.30 - Fizyka I Mechaniz. 
rolnictwa sem. IV (po- 
wtórzenie) 13.30 - Uprawa 
roślin - scm. II (Obornik) 
1400 - "Mechaniz. rolnictwa 
sem. II (Układ jezdny I kle- 
rownlc7v połajdow): Dla 
szkół: 14.55 Redakcja Szkol- 
na zapowiada 15 10 NURT 
(J. polski) - Źródła treści 
do ćwiczeń w mówieniu 
i pisaniu 


PROGRAM II 


10.00 Klub jazzowy ..Ga- 
fa" - "Vademecuin" (13) 
10.45 ..Cwiazrloz.hjór" - j a d 
wiga Jankowska-Cieślak 
1135 Małe Kino 
15.45 J. francuski 1. 20 
kursu podstawowego 
16.15 J. rosyjski - 1. 20 
kursu podstawowego 
16.45 Program dnia 
16.50 Dla dzieci "Piątek 
z Pankracym "-. 
17.15 Klub Jazzowy "Ga- 
ma" - powtórzenie 
17.55 Małe kino: "N owy 
J anko Muzykant" i "Był so 
bie raz" 


IB.20 
"Ona, 


Telewizja 
bez nas" 


Młodych 


18.50 Dobranoc 
19.00 KRONIKA ł.Src-ecln. 
Koszalin, Słupsk i Tila) 
19.30 Dziennik (kolor) 
20 10 Dzircko do wzięcia- 
film obyczajowy prod. węg. 
21.30 24 godziny (kolor) 
21.40 "Gwiazdozbiór" 
powtórzenie 
22.25 STOUT: turniej fina- 
łów w Kiatków,er kobiet - 
..Płomień" Sosnowiec WI 
sła Kraków 


23.10 J. francuski - 1. 20 
kursu podst 


SOBOTA - 7 III 


PROGRAM I 


1 


12.10 Program dnia 
12.15 Koncert symfoniczny 
WOSPRiTV 
13.10 "Małgorzata" woj 
skowy film dok. 
14.00 Estrada folkloru 
14.35 Klub 6 Kontynen- 
tów: "Tunes, Tunes" 
15.20 TV Młodych Kosmo- 
nautów "Orbita" 
16.15 Dziennik (kolor) 
16 30 "Zoria" - film fab. 
( obyczajowy) prod. polskiej, 
rei. Ryszard Czekało: w ro- 
lach g ł : Ryszarda Haniu I 
Zdzi ław Mrozowski 
18.03 Teatr Poezji - Kazi- 
mierz Przerwa- Tctmajer: 
liryki miłosne; recytują- Jan 
Frvcz. Marek Grechuta, An 
na Dymna i in. 
18.50 Dla dzieci: Dobra- 
noc (kolor) 
19.00 "Koniki z Chinco- 
trague" - dok. film a n i e I- 
ski z cyklu: ..W świecie 
dzikich zwierząt" 
19.30 Dziennik (kolor) 
20.10 "Człowiek z marmu 
ru" - film fab. (społ.-oby- 
crałow\) prod. polskiej, ret 
Andrzej Wajda; w roli cI.: 
Jerzy Radziwiłowicz (dwie 
częiri 1) 
22.25 Śpiewa Kazimierz 
Kowalski 
23.25 Dziennik (kolor) 
23 50 Kino Nocne: "Spra- 
wy i sprawili starszej pani" 
film sensacyjny angiel- 
skiej TV, reż. Clive Donncr 
PROGRAMY 
OŚWIATOWE: 
6.00 I 6.30 oraz: 7.00 1 7.30: 
TV Technikum Rolnicze- 
U prawa roślin I Mcchniz. roi 
nu twa - sem. II (powtórzę 
me) i Hodowla zwierznt 
sem. IV i U prawa roślin - 
scm. IV 


PROGRAM II 


14.45 Program dnia 
14.50 "Nasz chleb powsze-d 
ni" - ode. I nowego radzlec 
kiego filmu fab. (obyczajo- 
wego) z serii - "Smak chle 
ba", rei. Aleksie] Saclwow; 
w rolach gł.: Siergiej Szaku 
row i Walery Ryzkow 
* 16.10 "U śmleeh spod łpara 
sola" - pregram rozrywko- 
wy 
16.40 Przeboje mistrzów - 
@dc. VI programu muzycz- 
nego Janusza Ccgiclły 


17.30 SPORT 
sprawozdawczy) 
19.00 KRONIKA (8 <-j'cin, 
Koszalin, Słupek i Pila) 
19.30 Dziennik (kolor) 
20.10 "W różnym stylu z 
Tóznych stron" program 
muzy czno-baletowy 


(magazyn 


- Nie mam zamiaru clę ozantałowar, tyle 
dla jasności moich Intencji. A zabity nazywa 
się Wincenty Baraszko. Nazwisko ces ci mó- 
wi? 
- Nie. Lecz kulę. Jak sądzę, przeznaczono 
dla mnlr. Spóźniłam się I dlatego tyję. Nig- 
dy nie potrafię zdazyt na czas. Paradoks 
1 'ratowała mnie wada na co dzień kompliku- 
jąca tycie. Nie zdążyłam na własną śmierć 
- Z kim miałaś się spotkać wOrylii? 
- A kto mieszka w tym ponurym domu? 
- nie bardzo miałam chęć do zwierzeń. 
- Dum Mcale nie jest ponury. Należy do 
l'l'tcra Stunnlngtona, przedstawiciela kolum- 
bijskiego konsorcjum plantatorów kawy s 
slrdzibą w Nowym Jorku. Ale Jego nie ma 
w Warszawie. 
- Ten Kto ze mną rozmawiał przedstawił 
się J?ko Stunnlngton Imienia nie wymienił. 
- Gaja. ładrn Stunnington nic mógł na- 
słzw. ć na twoje życie. 
Ilu j -st treli btunningtonów*? 
- Piyr.ch. Prndragon i l'ther. Ojciec Isyn. 
Skąd to wszystko wiesz, pracujesz u 
ni e' . ? 
- Nie. Air nie pytaj skąd vi lem, nie od- 
r- 1 m. Zastanawiam się, esy nie posłużona 
się i'" wski
1)l Stu
nin
ton
wf iehti. ,cli taP1 
zw." :r. a ora go ZInę zos a as u ow ona. 
t "os wyznaczyłam czas, nikt mi nie 
r.y r I. Miałam być o dzjewiatej 1 tuozni, 
, i-l L! ę .-KIrdY pr-acuJę nIe mogę rozrywac 
1" 'i, a mój fizlcń pracy Jest długi. Zwlasz- 
<
.* o tatnlo. 
Przygotowywałaś wernlsał. 
t i o tym vi lesz! Zadziwiasz mnie. 
O twojej wystawie w Ameryee moae 
wl. dzlić każdy. Jeśli się ehoclai trochę Inte- 


kS 


MAGAZYN 


TYDZIEŃ 


21.13 Program artystyczny 
dedykowany kobietom z i- 
kazji ich święta 
22.00 Muzyka młodego po 
kolenia: występ Yespolu 
, Krzak" na Jazz Jamboree 
80 
22.50 "Uprowadzenie" 
ode. kry min. filmu ansieI- 
ski "J TV z serii - "S lir i lo ck 
Holmes i inni", rcż. Jonat- 
han Alwyn 


NIEDZIELA - 8 III 


PROGRAM I 


6.20 I C.50 TV Technikum 
Rolnicze: Hodowla zwierząt 
i Uprawi, roślin - sem. IV 
(powtórzenie) 
7.20 TV TR - UTV SS: 
"Nasze spotkai.ia" 
7.40 Nowori-esność w do- 
mu i zagrodzie 


Dwa Mtiy Andrzeja Wajdy 
(no' zJjęciu z kome q) obej- 
rzymy w najbliższych ' ct.iiaerr. 
"Czlowielto z marmuru" (robo- 
ta, pr. I, g. 20.10) oraz "Kraj- 
obraz po bitwie" (wtorek, pr. 
II, g. 21.45). 


Fot. CAF 


6.10 Emerytury dla rolni- 
ków 
8.20 "Telewizjada" 
8.55 Program dnia 
9.00 Dla młodych widzów. 
"Teleranek": w programie 
m. in. film TVP "Skok" z 
serii - "Rodzina Leśniew- 
skich " 
10"0 "Antena" 


10.10 "Ma! zicn !:." 
ode. Iii do "Uirtu »::yl::*żv 
fwg r.i>iv:r!':'. o-.z i.en:'U> 
1. Brezi.i -wa) prod. radziec- 
kiej - ostntru! 
11.50 Dziennik (kolor) 
12.10 "Dlaczego"? 


BARRAKUDA 


w 


17\V7 


TYLKO W NIEDZIELĘ: 


13.05 Początek programu 
* - wiersz 
13.10 "Detektyw historii" 
o słownych Polkach 
13.25 "Mieszkanie, ale ja- 
kie? " 
14.00 "rrzygody Sindbada" 
- ode serialu rysunkowego 
prod. japońskiej 
14.23 Losowanie Toto Lot 
ka 
14.35 Filmy Charlie Chapll 
na: "Charlie marynarzem" i 
" Lichwiarz" 
15.30 "Pytania na dziś" - 
probierni, Uka I ;:odnia 
15.55 8 P O R T: cwiei cflnało 
we niccze piłl:r.iskie o Pu- 
char Polski 
17dO Przedszkolanki de- 
dykują 
17 10 "Pamiętnik zza kulis 
sceny": Zofia Mrozowska 
17 50 "Piosenki z Kt rierka" 
czyli z kabaretu Brunona 
Raj cv 
18.10 - Godzina z Wlodz.i 
mierzem Sokorskir .i 
19.05 Dla dzieci: Wieczo- 
rynka (kolor) 
19.3') Dziennik (kolor) 
20.10 Wiersz 
20.15 "Anna Karenina " 
ode. VI I fab- filmu seryjne- 
go angielskiej TV 
21.25 Sportowa niedziela 
21 50 Kabaret Olgi Lipiń- 
skiej .J ajko" 
22.40 Juki naprawdę je- 
stem? Krzysztof Kolber- 
ger 
23.15 "Biała Marianna" - 
etiuda filmowa prod. pol- 
skiej 
23.25 Wiersz 


PROGRAM II 


11.10 Program dnia 
11.15 "N a Wale Pomor- 
skim" - program w oj I;owy 
11.43 Przeboje tygodnia 
12.45 Teatr TV - Stani- 
sław Horak. "Pustelnia" 
powtórzenie spektaklu s 2 
bm. 
14.23 "Lucjan 1 Inne" 
procram rozrywkowy z 
ud-.inłem: Barbary Brybkiej, 
Kaliny J ędrusik, Wiesława 
O-oiasa i innych z cyklu: 
"Sz.inujmy wspomnienia" 
13.25 "Okrady tydzień" - 
film fab. (fantastyczno-oby- 
czajowy) prod. polskiej, reż. 
Tadcrsz Kijański; w rolach 
fi.: Emilia Krakowska i 
Franriszek Pieczka A 
16.50 Kobiety telewizji (O 
17.33 Sportowy mag. spra 
wuzdpwczy 
18..'0 Kobiety telewizji 


II 


1P.00 
konceit 
- moll 
1R30 
20.10 
III 


Robert Schumann 
wiolonczelowy 


Dtennik (kolor) 
Kobiety telewijji 


20.20 "Show Jakich mało" 
- program rozrywkowy.z 
udziałem. Heleny Voudrae- 
kovej, Hany Zagorovc] i in. 
21.20 Kobiety telewizji - 
IV 
21.30 Kino bez granic: "In 
dic Zachodnie - trudny pro 
bitni wolności" - film prod. 
mauretańskiej (historia nie- 
wolnictwa w Indiach Z a- 
chodnich ukazana w formie 
baletowo - niusicałowcj), rcż. 
Met Hondo 
23.45 Poeci I ich wiersze: 
Jerzy S. Sito 


PONIEDZIAŁEK - 9 III 


PROGRAM I 


13.30 I 14.00 TV Technikum 
Pnl-iicze 13211 NUR T (Purnjnna- 
w.. uvi 15 55 GIUKKTYW 
Ł. *tp\ wolcwod.tw szczec1i'!- 
Bk i wv is so Dobranoc in 00 
I" .(. * sladlonOw 19 110 Dziennik 
20.10 T r a n T V - B a n i e K e e fe : 
..Padż nu npok.i". ret. AnrlweJ 
Titkow 2125 Fn- 
deitnw 21 SS ooPliamida czy zło- 
ta ROia'" o polskim tel'Wl- 
Zor zc k o lor ó w m 21.40 . Z o p n - 
u mv no na* "Szpilki'* 


PROGRAM II 


Ola II zmiany: 1000 Klinika 
zdrowego człowieka 10.10 Sludlo 
Ris" u "O Kenia wzdlu* I 
w-zciz - film dok HoolO ..lan 
Tawei 11 w Ki i i i" - reuoitaz 
\ J. fII1roiels P 01
qOKA SI i
8 
D-.ennHc Łfl.lO V.leczpr kenij- 
ski 20 II .Kenia wsjeiz 1 
wz.-lloi" 50 45 ,Sra Nvavo" 
film rlok o obeormn mezyden- 
cle Kr II 21 00 Bank j.ielo.i'xh 
oastwlsk' - film dok 21 2> Jan 
Paweł II w Kenii - powtórz. 
11.45 .Pangl z nnlsklel fabryki" 
- . e n 22.00 M i a s t o w s ł o ń c u " 
- o N a i r o b i 22.05 . M a s a t i w l e" 
- film dok 22.35 ,, świecie 
dzikich zwieirat" film dok. 
22.55 J. niemiecki 


WTOREK - 10 III 


PROG RAM I 
TV TIt - RTV ss: Snł) Ma- 
tematyka O 30 Hodowla iuier?qt 
13.101. polsko 1400 Matematyka; 
Dla szkM 9 Sa J polski - kl. 
11 il e . 11. 00 W v r h o w . e s t e t y r z - 
ne - kI I I I i 4 3 O TV w s n a w i e 
mlllarriew 1« SS tihll.KTYW 1< :<0 
TV Klub Seniora, 1lQcfs J2tK.{ 
n o s .. tnterstudlo . .. trI 
Tcdzlwlati przerNtawla" 17.53 
I.eknrz rariAl 1505 TV Mło- 
dych przedstawia 1S 50 Dobra, 
fi o c ' Isfl' I 7 . d e i» a n i a " 19* O 
Dziennik 2010 .Piata pora ro- 
k u" film fab (siwi -obycza- 
jowy) prod. rartjlecklcl reł. 
Oleg Nlkltln z ckln- .TwOI 
współczesny" tI45 Forum ekono 
misiów 22.43 Snolkanla lirvcy- 
ne - wsiania fwa nłas»f?vk 
t Plotl Fronczewski 23.11 TV w 
sprawie miliardów 


PROG RAM I I 


a- 


Pis II zmlsnv: 10.10 ..Szkiełko 
loko" 11.03 lekarz rart-.l 11.15 
"Interstiidin" 11 40 Wtoiek me- 
lo-nana 13 4* J angielski 10 13 
.1 niemiecki 16 43 Dla mlnuAch 
w11zow sekietv kina 17.25 "la 
talary Holender" 17.53 ..Szkieł- 
ko lok o" 19.00 KRO N I KA 19 30 
Dziennik 20 10 Wtorek melomana 
21 10 24 godziny 21.20 ..Bez re- 
cept" 21 4S Filmoteka Narodo- 
wa - filmy Andizeja Wajdy: 


G/os 


4$ 


Pomaaa 


nr 


"Krajobraz pe bitwie") w roi 
lach gł.: Daniel Olbivrhskl \ 
Stanik awa Celliiaka 23.25 J. aAa 
Sielski 


Ś R O DA - 11 III 


PROG RAM I 


I V TIt - RTV SS: 0.00 3, 
polski 6.30 Matematyka 13.30 
Chemia 1400 bloloajtu: Dla 
S7kol. O 55 Historia kl. V 
11.55 Flj.vka - kI. VIII 14.30 
Dla pcgcciow .Kekty krzyjo- 
w.inia bvdłd" 13.00 TV w spła- 
wie nilllaidow 15.20 NURT (Ma4 
trm.it\kR) 13.35 OBIEKTYW 
10.30 .Mirhalkl" 10.53 W kre.RU 
rodziny 1720 Losowanie Małego 
Lolka 17.50 Tui\stvka I wypo- 
cz.-nck 18.15 "JuRnslaWla - 30 
lat d6*wi9,dczerV" 10.30 Dobra- 
nor- 1900 Camerata" 19.30 
11 'imlk 2010 Fllmrteka Arcy- 
ri .el. "Grona gniewu film 
?-h (spoI. obvcjh I w wg po- 
\ 11 -cl J.Oina Siclnbccka) prod, 
U S A z lal miedzvwo1cnnvch, 
Tt>. John Ford: w roli g1.: 
Henry F<.nc1a - w jnow. 22.3S 
Rozmowy literackie 23.00 Ty W 
spiawie mlllaidow 


PROGRAM II 


10 00 ..Zaniki na łodzie"-J 
film lab (obvL'jH :owv) 1 cvklut 
,.Soiaw\ młodych" II IS Tury- 
styka I wvoiVfzynek 11.45 D o m 
I mv 1205 Sensarte z przeszło- 
ści IB 10 1 aneieNkl 16.40 J. 
anglel-k' J7 Ił Czł iwlck 1 t m. 
dnur,.kii 1740 Zaniki na lo- 
dzie" - powińrz filmu 19.no 
K H d N I K A 19.110 n z l e n n ł k 2 O . l O 
SCosacle z PT-ZISZIOSCI - nowlO 
rżenie 20 40 ..PeRAiz" młodych 
21 10 24 go dziny 21.20 Program 
morski 21 sn Milion noRodnych 
no _ ptogram rnz.rywVowy 
32.10 Teati Wsoomnirń - Jaro- 
sów Ahrnrnow ..Aaclowre. bla- 
\r żaglowce". ie*. Ki'lmlers 
nisun obsada stinlsliw Za- 
czyk Tsrle-nz FilewAkl. Kazi- 
m erz OnAllAskl liena Śzczu- 
rowska, Henryk Borowski 1 In. 


CZWARTEK - 12 III 


PROGRAM l 


TV TR RTV S«: t.OO Chi* 
ml* 0.30 Rtolngla 13.10 Wska. 
zćiwki meto dyczne 14 00 H o d 0- 
w l a z w i e r z ą t : D l a s-' o ł : 8.:0 
Z o o l o e a v kI V I I s.oo P r a c s 
- technika - kI II 9.53 .1. pol 
kI - kI V II 12.50 . l. i i o 1. kI - I 
kI H I IV Ile. 14."0 T V W 
s->rawle miliardów 15 15 Tur- 
niel za«leiiftwcli 13.33 OHIFK- 
T Y W 1030 Czwartek T D C t 
m. In ode. filmu ..Był sobie 
raz człowiek" 17 30 MaR. nłoto- 
rVracvln v l7.5S TV M ł o d yc h 
lS "*0 "Patrol" lł.50 Dobranoo 
1000 .Sonda" 1930 Dziennik 
20 Ul "Hotel pod marły. vm al- 
pinista" film kryminalny 
2130 ..PtRaz" 2235 ooM.-zR" 23.10 
IV w sprawie miliardów 


PnOORAM II 


Dla II zmiany: 10.00 ..Sonda" 
10 30 Mag. motorvz»t-v hiv lO.SS 
Kosmos SI 16.00 J. francuski 
1S25 J iosv1skl 10 55 KOSMOS 
SI 18.00 KRONIKA 19 30 Dzien- 
nik 20 10 NURT (Pedagogika) 
20 411 NUR T (Psychologia) 21.10 
24 g o dziny 21 20 Ko smo s 81 22.<0 
NUR T (Matematyk 23.10 1. ro 
sylskl 


TFI.IWlj.lA 7ASTR MiA SO. 
fi li M H ; I 117to ZMIAN W 
PROGRAMU.I 


rzc - G-i: 


"Cios Pomono" di-sonik Pol- 
skiei Ziednocionei Potłn Ro* 
botniciei Redoguje Koleepum 
ul Zwycięstwo 137 j139 (Dom 
Zw Zow) 15 604 Kostolin Te- 
leteni, cenhoio H921 Uqci r es preou- 
meroty Nie lomówiorwch ręko- 
pisów redokcio nie rwoco 
Wsdowcoi Kosro lińskie Wy- 
dowmetwo Piosowe RSW ,Pio- 
so-KsMiika Ruch" w KOSIOITO 
ut P Findero 27 A centrala te- 
lefonicrno 240 27 
Diuk; RSW ..Prota Księłka- 
· Ruch" Prasowe Zoklods Cra- 
liczne w Kosiolioie. ul A Lam- 
pego 16 Ni Indeksu 35024. 


imarsr- k promieniście zbiegających ku 
skroniom i pionowe krrehy wyraźnie zazna- 
czające -zarys policzków. 
Na tym nie koniec. Postarzałe oblicze, po- 
kiereszowane bruzdami głębokimi jak pęk- 
nięcia. Jest tylko liczmancm. spod którego 
wynurza się młodsze też znajome. 


łąk a! Szpaler wykonany najprostszą 
trchniką, od czternastego wieku znana w 
Europie. Wyróżnia się oryginalnością splotu, 
odmiennością strukturalną, wychodzi w prze- 
strzeń! - spiker prowadzący aukcję wymie- 
nia numer katalogowy i niejym dyrygent 
wznosi swoją batutę, srebrny mlntek na dłu- 
gim trzonku z hebanowego drewna. 
I brany w smoking z. kremowego szopu 
prezyduje na podw yżsTeniu za stylowym pul- 
pitem w głębi sali oddzielonej archi woltą od 
Cręsei z Jakiej na niego patrzę Wygląda Jak 
środkowy obraz tryptyku, mając po bokach 
sklrpione lukami przejścia wiodące do dal- 
szych galerii. 
- Twóirze poszukiwania nowego wyrazu 
przez artystkę pochodzącą z kraju, którego 
pisana historia liczy dziesięć wirków, gdzie 
tradycja 1 kunszt kobierniery trwa od lal ty- 
siąca - spiker zawiesza glos, daje zgroma- 
dzonym posmakować te tysiąc lat. 
Reklama. 
Hermes spogląda porozumiewawczo. Nie 
jest ignorantem, nie uważa, że Polska to 
tylko Kościuszko. Puławski, nowojorscy do- 
Iterzj, poaladaczr stad w stanie Tcxa», pnli-h 
Jokes, komuniśei i pontyfikat Jana Pawła I I. 
Jednak postarał kię, aby podczas aukcji, pew- 
ne fakty z dziejów i geografii zostały zaak- 
centowane. Widać, nie ma zaufania do wie- 
dzy swojej ptilille-zności o kulturze ludu za- 
mieszkującego w Europie między Tatrami a 
Bałtykiem. odn 


m 


rrsIIJe Mspólczrsną sztuką. Pisały o tobie 
francuskie gazety. 
Nie gazety, tylko Jeden dziennik. 
- Na to oamo wychodzi. 
- Jutro, w związku z moją ekspozycją, 
powinnam lecieć do Stanów. 
- Dzisiaj. Minęła północ. Ale dlaczego w 
przeddzień wyjazdu pozwoliłaś ściągnąć kię 
do Oryla. Nie mogłaś odmowie? 
Nie mogłam. Właśnie przed wyrusze- 
niem do Nowego Jurku kouiccjnie musiałam 
olirjrzcć wiejski dom kawowrgo przedstawi- 
ciela, aby dobrać odpowiednie tkaniny za- 
mówione przez niego u marchanda, z którym 
ja z kolei mam kontrakt. 
- Country housr I thera Stunnlngtona Jest 
kompletnie urządzone! 
- Zatem użyto pretekstu. 
Wraca obraz zabitego człowieka. Nie moęę 
się go pozbyć. Mam w otwartych oczach, 
welHka silę pod przymknięte powieki. N atręt- 
ny znak zapytania. 
Chociaż nie potrafię przypomnIec gdzie, 
prwna Jestem, że już kiiriyś musiałam wi- 
dzieć tę twars żywą. Drobną siateczkę 



s 


5N, *OPMAWEDYZURY - TELSFCNY 


s 


6 III 
7 III 
8 III 


PIĄTEK 
SOBOTA 
NIEDZIELA - 


RÓŻY 
TO MASZA 
DZIEŃ KOBIET 


TELEFONY 


KO.S7.AI IN - tlT MO, MI 
- straż Pożarna, IM pogo- 
towie Ril unAn Ht, ISO-SI In- 
formacji o usługach, 155 - Au- 
tomatyczna informacja paszpor- 
towa 
KtUPSK lU MO, MI 
. tr.ił Polarna, MI - Pogotowia 
Ratunkowe, 17-31 Informacja 
o usIiiKarh, 153 - Automatycz- 
na Informacj a paszp ortowa, 
1Z-Il Pogotowie Językowa 
(poniedziałki, środy l pląt'ooi) 
g. U-14 


DYŻURY 


KOSZALIN Aptaka nr 1, 
u l. 7. w\ciestwa 32, t e l. 2J2-M; 
S Ł U P S K Apteka nr 77-0114, 
Ul. Zł Lipca, tel. 11-44; BIAŁO- 
GARD - Apteka nr I I, pl. Wui 
nosc1 1/7, tel. 27-00; KOLII- 
BHZrlG Apteka nr 23, ul. 
Młyńska 12, tel. 23-70; l.i;RIIRK 
- Apteka nr 77-101, pl. Pokoju 
O, tri. 211-52; S7CI.KI INI K 
Apteka nr ł l, p l. Wulnosc1 I, 
t e l. 400-14. 


KONCERTY 


KOSZALIN - piątek 1 Robota 
sala kina "Kiyteilum", go- 
dzina 17.30: koncerty popularne 


TEATR 


KOSZALIN Bałtycki Teatr 
Dramatyczny: piątek, g. 11: 
"Dyl Sowizdrzał" wg Costera, 
sobota 1 niedziela, g. 11: "Prze- 
nrowadzka" Williamsona - od 
r I I I oraz sobota, g. 11 - Za- 
bytkowa Rotunda: "Umrzeć ze 
Śmiechu" - od l. U (premiera); 
SŁUPSK Słupski Teatr Dra- 
matyczny piątek 1 sobota, 
g. I I: "Turandot" Gozzlego; 
DRAWSKO POM. niedziela, 
g 14 1 10: "Król malowany", 
halka w wykon, zespołu BTD; 
POł CZYN ZDRÓJ sobota, 
g. 11 1 13: "Król malowany, bal 
ka, niedziela, g. 16 30: "Umrzeć 
ze Śmiechu" od I. IB! w wykon, 
zespołu BTD. 


INFORMATOR 
HANDLOWY 


KOSZALIN. Jak Informuje 
Wydział Handlu UM, w sobotę, 
T bm. w godz. 7-11 będą otwar 
te sklepy spożywcze przy uli- 
c a c h : Z w y c i ę s t w a 100, Z u b r z y c - 
kiego 2, Rosenhergów 33, placu 
Holowników PPR (..Delikatesy" 
nr 1) , Z w y c i ę s t w a 267, W ł a d y s l a 


.wa IV 23, Szymanowskiego M 
Łużyckiej 34. Sklepy warzyw- 
no-owocowe będą czynne w go- 
dzlnaach 10-12, kwiaciarnie 
wszystkie w godz. S-17. 
W niedzielę dyżurują; "Deli- 
katesy" nr 1 przy ul Zwycię- 
stwa 04 w godz. S-B, sklep 
owocowo-warzywny przy ul. Sło 
wacklego - w godz. 10-12, kwla 
ciarnle b ę d ą czynne W godzi- 
nach 1-11. 


Usługi: w sobotę zakłady 
fiyzjeiskle przy ul. Spółdziel- 
czej I Zwycięstwa 121 - w go- 
dzinac h 1-14. z a kł a d fotogra- 
ficzny, ul. Zwycięstwa 104- 
w godz. 10-10. blosauna 1 za- 
kład kosmetyczny przy ul. E. 
Gierrzak tła w godz. 11-17. 
Stacje CPN czynne w godz. 1- 
11, znS stacja przy ul. Gnieź- 
nieńskiej całą dubę. 
W niedzielę zakład kosme- 
tyczny I blosauna czynne od 
I do 12, stac1e C P N - za w y- 
jątkiem placówki przy ul Gnleł 
nleńsklej. r ynnej całą dobę 
w godz. 10-15. 


Gastronomia: w sobotę "Bry- 
z«" - od godz. ł3 "N e p i u n" - 
w godz. 1-17, Par Szybklei 
Obsługi przy ul. Krakusa iWan 
dv g.idz. 1f1_i», bar "Pizze- 
r i a" - godz. 13-20. 


W niedzielę "Bryza" - od go 
d ż i n y 13, k a w i a r n i a " R a t u s z o - 
wa" - w gods. 10-22, "Zorza" 
- do gudz. 17, za4 bary - nie- 
czynne. Tylko Jadłodajnia "Osie 
dlanka" będzie otwarta w go- 
dzinach 10-10. 


Trudno powstrzymać się od 
uwagi, te "rozkład Jazdy" za- 
kładów gastronomicznych po- 
gmatwano tak skutecznie, 12 
należy współczuć tym wszyst- 
kim, którzy z różnych powodów 
zostaną zmuszeni do koi '.ysta 
nla z usług knszellóiklch pla- 
cówek Tak dalei byc nie mo- 
ta, (el) 


SŁUPSK. W sobotę, 7 bm. od 
godz. O do 13 dyżurują skleoy 
spożywcze przy następujących 
ulicach: Szymanowskiego 1, Ko 
nnpnicklej 11, Starzyńskiego s 
(sklep nr 17 1 D o m Chleba), 
Z. Augusta, Grottgera 12a, Kró- 
lowe! Jadwigi 13, Anny Gryf1t- 
ki. Obrońców Wybrzeża 1, Ki- 
l i ń s k i e g o 40, P o n i a t o w s k i e g o , 
G d y ń s k i e ] SS, S z c z e c i ń s k i e ! S I 
1 Jagiełły 1. 


W g o d s . 0-10 p r a c u l ą : 
przy ul. Kaszubskiej 
Pstrowskiego. 


sklepy 
oraz 


U al ugli od godz. O do 11 
żurują: zakład fryzjerski 


dy- 
przy 


tXKINO 


KOS7AIIN 


AD RIA Parszywa dwunast- 
k a ( U S A ,Li s ) - g. te I I I ; 
poranki niedz.: Pan Tau w 
obłokach (T SKS) - g. II I 11 
KRYTIlIlUM (studyjne) 
pinrk: Dziewczyna z reklamy 
(l'SA. I. 10) - g. (tylko) 11.30; 
od 7 bm.: Trąd (pol., dramat 
obyczajowy, l. II) g. (snb.) 
11. 31 1 (m e d z .) - 17 I 11. 30; p o - 
ranek niedz.t Błękitna płet- 
wa (austral.) - g. 13 
ZACW.rl Bitwa e Mldwsr 
(l SA, 1. 121 pan. - g. 17.30 I II; 
poranki niedz.: Rzeczpospoli- 
ta babska (komedia pol.) g, 
lIII I 
MI lA płatek Wierna to 
na Kranc, l. Ił) - g. 17. 10.31; 
sobota - seanse zamknięte; nia- 
dzlrla Zemsta Różowej pan- 
tery (ang., 1. 12) - g. 11. 171 
11.31; poranek: (nlargiil 1 cudo- 
wna walizka (pol. b.n.l - g. 11 
MłouoSC (MDK) - Sanches 
I Jego dzieci (meksyk.. 1. 13) - 
g. 17.30; poranki - niedz.: Cu- 
downa podróż (bajki radź.) 
g. 11 1 12.30 


SŁUPSK 


Glina ezy łaj- 
- g. 15.30, 17.43 
nledz i Na tro- 
(CSRS) - g. 11 


MII.KNIUM 
dak? (IT., I. II) 
1 20; poranki - 
r le kłusownika 
11 
POlONIA Kuperpotwór 
(Jap., kol.) g. 13.30. 17.45 I 
M; w nledz,: dodatkowo, g. tl 
oraz: Szal (ang. I. 10) - g. 20 
(niedzieli!); poranek niedz.: 
Trawniki wujka Poldl (weg.) - 


" i l M . T A (Redzikowo) 
sen (ang. I. 13); 
niedz-: Przygody 
(jap.) pan. 


Wielki 
poranek 
Calineczkl 


BARWICF "Dora" nadają 
(weg.. l. 12); anh.: nieczynne; 
poranek niedz.: Rekslo koili 
poz\ lor (oni.) 
IIIAMK1AK11 - Farsowe dwu 
nasika (I s A. I. 14); poranek - 
nledz,.: (zrere) pancerni pies, 
tt VI I (pol.) - g. 14 
B lAŁY HOR - Filc story (fr.. 
l. 14): snb.: nieczynne: poranek 
niedz.: Filipek INF.ni 
BOBfit KI spotkanie na 
Atlantyku (pol.. I. II); soh.: 
nieczynne: poranek nledz.i 
Lolek lunatyk (pol.) 
BYTÓW: AlBATROS Szczę 
kI II USA. I. IM pan.; w 
niedz.: Śmierć człowieka sko- 
rumpowanego (fr., l. IS); pora- 
. ek: Spokojny Urlop (CSRS)i 
KINOrF4.TR - nieczynne 
CI.API I N F K Pnratenla prę 
Sem (węg., l. 11)1 sob.i nlsczyn 


ne; poranek - niedz.: Śnieżyca 
ks 1 Różyczka (NRD) 
CI AKNK: PRZODOWNIK 
Odzie Jest generał? (pol,)] sob.: 
nieczynne; poranek niedz.: 
Błękitna płetwa (austral.); WIA 
RU8 Czy zabiła? (fr.. I. 151; 
poranek niedz.) Czerwony 
Kapturek (pol.) 
CZIUCHOW Powrót Mecba 
godzllll (Jap.. l. 12) pan.; pora- 
nek nledz.i Słowik (radz.) 
pan. 
DARIOWO - Tak szalona, łe 
może zahlc Itr.. l. U l i poranek 
niedz.: Ballada e złym cza- 
rowniku (pol.) 
DAMNICA - Idealna para 
(ISA, l. 15): soh.: nieczynne: 
poranek nledz.i Rskslo tera- 
p eti ti (pol.) 
IlinMtA KASZUBSKA 
Chiński syndrom (USA, l. 13)1 
sob. nieczynne: porapek 
niedz.: Szatan z 7 klasy (pol.) 
Dl BR/NO: KI UBOWK 
Kung-fu (pol., I. 15); poranek 
niedz.: Spotkanie a Barym 
(PoL)', WIARUS - Ingo. zagraj 
w fllmls Iradz.) pan.; sob.: nie 
czynne; poranek niedz.: Hul 
tajska czwórka (radz.) pan. 
DRAWSKO POM. Ojciec 
Święty - Jan Paweł II w Pol- 
acs (pol., dok.); poranek 
niedz. : Czterej pancerni 1 pies, 
cz. IV (pol.) 
GIOWC/YCE Ale kino 
(USA. l. 15) - g. t l; sob.: nie- 
czynne; poranek - niedz.: Przy 
gody Calineczkl (Jap.) pan. 
g. 11 
GoSriNO Młody Franken- 
stein (USA, I. 15); snb.: nieczyn 
ne; poranek niedz.: Kwiaty 
mslel Idy (pol.) 
KAlISI. PO M, - Przed odlo- 
tem (pol.. l. 15); (soh.: nieczyn- 
ne; poranek niedz.; Wypra- 
wa na WYSpę (pol.) 
KARLINO Taksówkarz 
(USA. l. 11); snb.: nieczynne; 
poranek niedz. * Czterej p an- 
cerni 1 pies, cz. VI (pol.) 
KKPICH - Olimpiada 41 (pol.. 
I. 12); poranek niedz.: Pam- 
p.ilinl I nuónkolad ipol.) 
KltlOKK/rl) WYHKZIZE 
Ojciec Święte Jan Paweł II 
w Polsce (pol., dok.lt poranek 
WCJlz..: Dzieci wśród pira- 
tów (Jap.) pah: KA I MAR - 
Ho bby Ile rrflrl d (1 SA, I. 13) 
pan. oraz iw piątek): Saudakan 
nr S (lap.. l. II) studyjny 
(pożegnanie a tytułem!) poranek 
niedz.: Na wielklei rzece 
(radi): PIAST Na tropie so 
kola I N RD. I. Ił) pan.: poranek 
nierli : Weronika (rum.) 
ŁKIIURK: FRIOATA Mała 
syrena (Jap.) pen. oraz: Cena 
Itrachu (USA. l. II); poranek 
nledz.i Zegar s kukułką 
(P»1.) 
II BA Na tropie kłusowni- 


ul. Filmowe] 1 1 Nadmorskiej 
77 (p a w i lon nr 17). 


Od godz. O do 11 czynny b ę- 
dzie zakład naprawczy RTV 
przy ul. Zygmunta Augusta 14. 


W w o l n ą s o b o t ę oćS g o d z . O 
do 10 czynny będzie luwnlez 
Rolniczy Dum Towarowy. 


W niedziele. I bm. w godzi- 
nach s-lO d y żuruj ą n a stęp uj ą- 
ce aklepy spożywcze prowadzą- 
ce sprzedaż mleka 1 pieczywa 
przy ul Mieszka I 7, Kaspro- 
wicza 7, Maichlewsklego 7, So- 
bieskiego 7, SzczecIóskteJ lOS. 
Lelewela, Zamenhofa I, M ał a- 
chowskiego 20. Racławickiej 2. 
Braci Glerym-kich l. sputni- 
ka 7, Carncar-kleJ O, Koniusz- 
ki 4. Pstrowskiego 17, Królowej 
Jadwigi 1 1 llubelczyków O. 
Od godz. S do 11 pracule 
sklep nr 51 przy ul Wolska Pol 
-.kiego 62. a od golz. 10 do 14 
"Delikatesy" przy ul. Za- 
wadzkiego, (a) 


BIEG WYZWOLENIA 


SŁUPSK. Z okazji 10. rocz- 
nicy wyzwolenia miasta. Wy- 
dział Kultury Fizycznej I Tuiy- 
stykI oraz ognisko I K KI" "Re- 
laks" , organilula. i b m. .. Bieg 
Wy7wolenla" ulicami Słupska 
(Banacha, Sobieskiego, Wolnoś- 
ci, Kopernika. Sienkiewicza, 
O Marca i pl. Zwycięstwa). 


Start (o godz. 1130) nastąpi 
na wiadukcie przy ul Wolności, 
meta na pl. Zwycięstwa, (a) 


KONCERT 
LAUREATÓW 


WDK. Woj. I Miejska Biblio- 
teka Publiczna, Kuratorium I 
Towarzystwo Kultury Teatral- 
nej w Koszallnia zapraszają 
l b m . (g. in. 38) i t n g m a c h u B i - 
blioteki Wojewódzkiej na kon- 
cert laureatów eliminacji rejo- 
nowych XVVI Ogólnopolskiego 
Konkursu Recytatorskiego, (kr) 


BOGNA SOKOR SKA 
W KOŁOBRZEGU 


W niedzielę, bm., w ka- 
wiarni Klubu Międzynarodowej 
Prasy 1 Książki w Kołobrzegu 
(ul. Wojska Polskiego 3) odbę- 
dzie alg recital znanej polskiej 
wokalistki, Bogny SokorskleI. 
Ikr) 


"EMPiK" ZAPRASZA 


K O S 7 A I I N. Dzisiaj, O 
godz. tl w czytelni KI u b u 
w KoszalInia dr Henryk 
wystąpi z prclekclą na 
reformy oświaty (el) 


bm. o 
MPiK 
*w-iek 
temat 


ka (CSRS) oras: 30 stopni (ang.. 
l. Ił); poranek - niedz.: Torur, 
akie igraszki (bajki pol.) 
MIASTKO Glina czy łaj- 
dak? (fr., I. 11); poranek- 
niedz.: Barbórka (pol.) 
MIlI NO Czarny korsarz 
(wl.. l. 15) pan.; sob.: nleczyn-, 
ne; poranek nledz.i Ił prac 
Asterlxa (fr.) 
POI ANOW Solo dla star 
szej pani ICSRS, l. 151 pan.; 
snb.: nieczynne; poranek 
niedz.: Charlie Brown 1 Jego 
kompania (USA1 
POŁCZYN ZDRÓJ: GOPLANA 
(w POK) Kontrakt (pol.. l. 
15): sob.: nieczynne; poranek - 
niedz.: Czterej p anc e rni 1 pirs. 
cz. II (pol.)1 PODHALE - Arna 
lor (pol., 1. 15); od sob.: Asy 
przestworzy (ang., I. 15) 
PR/1 CHI IWO Tajemnica 
stalowego miasta (CSRS. l. 121 
sob.: nieczynne; poranek 
niedz.: Reksloua Jesień (pol.) 
SŁAWNO Trzy dni Kondo 
ra (USA. 1. 11) pan.; od sob.: 
Port lotniczy 77 (USA. I. 131 
pan.; poranek - nledz.i Zaginął 
piesek (p ol.) 
SŁAWOBORZE 
"Ssyoi" (pol., I. 11); 
nIe dz. i Jesienna 
(radz.) 
SIANÓW Hegla (pol., l. 11); 
sob.: nieczynne; poranek 
nledz.i Wielka podról Bulka) 
Lolka (pol.) 
SIKMIROWICE Prawdziwe 
żyrle urakull (rura., l. II) pan.; 
poranek niedz.: Lody śmie- 
tankowe (poLI 
SZtZKCINKK: PRZYJAZN 
Cena strachu (USA. l. 111 - g 
10. II lIS; poranki niedz.: 
Pirat (meksyk.) g. 11 I 12.10; 
KAMLRAI.NF. Dagny (pol.. 
I. H) g. 17 110; w niedz.: 
Doktor Judym (pol., l. ił) 
g. 17 I 10; p oranek: Z ogniem 
nie ma żartów (poLI: KADR 
piątek: I ty zostaniesz Indianl 
nem (p n ij oraz: B il ski e sp otka, 
nI a trzeciego stopnia (USA. I 
121 pan.; od soh.: Porwany 
przez Indian INRD. l. 12); po 
ranek niedz.: Kajtek t slsd 
miodowy smok (weg.) 
ŚWIDWIN: WARSZAWA 
Obcy O pasażer "Nostromo" 
(ang.-USA, I. 15) pan.; od sob.: 
Ora ciałem (CSRS. 1. 13): po- 
ranek niedz.: Czterej pan 
cernl I pies, cz. V (pol. 11 MI: 
w\ Szacowni nieboszczycy 
lwi.. I. 11)1 Poranek niedz. 
Tomcio Paluch (pol.) 
USTKA Niespodziewana ka 
rlera (htilg.. t. 13); od snb 
seanse zarezerwowane; poranek 
niedz.: Królewicz I Gwiazda 
Wieczorna (tsnsi 
t STRONI! MORSKIE Po 
drodze ipol., I. 13): sob.: nieczyn 
ne; poranek - niedz.: Pies. kló 
ry 4plewsl irum.) 
ZŁOClI Nlic Seanse zare- 
zerwowane, poranek nledz 
Czterej psncarnl 1 plei, cz. Ul 
(pol.) 


Porwanie 
poranek 
dzwony 


Podajemy aa podstawie Infor 
snasjl OPRFI 


R A D I O 


PIATFK 


PROGRAM I 


WI a d. : 1.01, 1.01. 
1.00, CM, 7.00. 0.00. 
I I .00, 12.03. 14.00. 15.00 
10.00. 2000. 11.00. 21.00. 


1.00. 1.00. 
0.00. 10.00. 
17.01, 11.00 


O 00 Sygnały dnia 1.00 Cztery 
p o ry rok u 11.23" M a g n a c k i e 
swaty" frakin upow II 57 
Sygnał czasu 1 helnał 1221 Spot 
kania z fnlkloiem 1143 Rolni- 
czy kyyadr.ins 13 01 Studio Ga- 
ma 13.05 P o p o łu dni e dziewcząt 
I chłopców 1310 Studio Relaks 
1533 Kącik meluinana 10 Od Mu- 
zyka i aktunln04ci 16 30 Kompo-> 
zytor o sobie 17 00 Infnrinar Ie 
sportowe 17 30 Radlokuner 
aucl. 1121 Warszawskie orkie- 
stry radiowe 10.40 Punki widze- 
nia mag 20 01 Koncert ży- 
czeń 20 30 Muzyka starego Wied 
nla 2103 Kronika sportowa 21.13 
Komunikaty lotka 21 11 Utwo- 
ry S t a n i s ł a waM o n i u s z k i 22 2 1 
Wybitni soliści polscy: Włady- 
sława Kędra 23 00 Infnrmac1e 
sp ortowe I p o le miki 23 11-23 O 
Wi ta Was Polska mag. 


PROGRAM NOCNY 


I.M Kalendarz Kultury Pol- 
skiej 111-4.00 Noc z melodią 1 
piosenką z Poznania. 


PROGRAM II 


WIad.: 4.30. 1.30. 
11.10. 13.30. 11.30. 


0.30. 7.30. 1.30. 
11.10. 23)0. 


7 41 Koncert poranny 1.31 Spra 
wy codzienne 153 Poranek w 
"Studiu Gama O 40 Radio Mn- 
akwa 1000 "Listy kochanków" 
fragm. książki 1100 prome- 
nada 11.40 Śpiewające gospo- 
dynie z Nowej Góry aud. 
11.67 Sygnał czasu I hejnał 12 10 
Muzyka dawnej Warazawy 12 23 
Porady Karoliny Kocowej 1245 
Śpiewają "Alibabki" 13 00 Re- 
fleksje U 10 Amatorskie zespo- 
ły przed mikrofonem 13.31 Wo- 
kół apraw naazego stołu UlI 
Mityczny upominek Ghana 
14.00 Pro bIerny re g i o n ów 1410 
Piętro Mascagnl: z opery "Ry- 
cerskość wieśniacza" 1441 Mu- 
zyka Beethnyena 11.30 Popołud- 
nia dziewcząt l chłopców 1100 
Dla miłośników muzyki aud. 
17.00 Ciekawostki "P o l s ki c h N a- 
grań" aud 1710 Szersze spn] 
rżenie 17.50 Śpiewający aktorzy 
1105 Ludzie, wśród których ży- 
jemy 1121 Plebiscyt Studia Ga- 
ma 10.40 O zdrowiu dla zdro- 
wia 19.00-24.00 Wieczór lIterac- 
ko-mu 7yczny: IS 05 Poezja t mu 
zyka 1030 Dni Młodych Kompo- 
zytorów JV Opolu (3-16 II 01) 
21 01 Nowe nagrania 11 33 Infor- 
macje sportowe 2140 "Sklepy 
cynamonowe" fragm. pow. 
22.00 "Z a m k n i ę t Y P r z e d z i a ł" - 
słuchów 2300 Granice Jazzu 
aud. 23 31-14.00 Muzyka na do- 
branoc. 


PROGRAM I I I 


Ekspresem przez I twist: 
0.05, 10.30. 12.00. 15.00. 17.10. 


1 00, 
10.30 


6.00 M i ę d z y s n e m a dr.. e n i 
0.03 Co kto lubi 0.00 "Diunie 
siebie" ode. pow. 0.10 Prze- 
boje bez slow 0.30 Prosto z kra 
Ju aud. 143 Słynne symfo- 
nie, słynne koncerty 10.31 Kier- 
masz płyt 11.00 Kłopoty s kom- 
ponentami aud. 11 30 Stan 
Getz gra MIchela Legranda 
12.05 Niech gra muzyka... 13.00 
Powtórka z rozrywki 13.50 ...Sol 
gierni" ode. pow. 14.00 Suity 
i sonaty epoki baroku 15.05 Gi- 
tara, kastaniety 1 piosenka 
13.30 Koncert bez biletu - aud 
14.00 Posłuchać warto... 10.11 
Muzykobranie 16 40 Filipiny 01 
- aud. 1705 1 minuty dla kie- 
rowców 17.10 W tonacji Trójki 
11.13 Czas relaksu 11.00 "P o t e n- 
taci" - ode. 10 1031 Opera ty- 
godnia 10.10 "Bronić siebie" 
ode. pow. 20.00 Interradin 10.40 
Katalog nagrań - Deep Purple 
(2) 2120 Tajemnice "Ekstazy" 
Skriabina - aud. 11.00 Gwiazda 
siedmiu wieczorów 22 15 Tr7y 
kwadranse Jazzu 23 00 Portrety 
Imion 23 01-1.00 Jam session w 
Trójce. 


PROGRAM IY 


WIad.: 1.00, 12.00. Ił 00. 1315 


o 11 Dla azkót Średnich (geo- 
S a fl a ) 1 3 1 R a d l o w o - T V S z k o l i 
edma dla Pracujących. 1. pol 
akt - sem. IV 0.10 Zespól "E ki 
nom" z Bratysławy 0.00 KI. IV 
(wychów, muz.) 0.30 Giuseppe 
Verdi: Uwertura do opery "Jo- 
anna D' Arc" 0.40 Dla przed- 
szkoli: To jest władnie marzec 
aud. 1000 Kl. VII (wychów, 
obywatelskie) 10 30 Estrada prsy 
J aż r ił 11. 00 D l a s z kół ś r e d n i c h 
( w y c h ów, m u z ) 13.00 Kl. I (J , 
polaki) 1325 Sławne dzieła, 
sławni wykonawcy 15.00 Studio 
Oama w sterau aud. IS 05 
J. rosyjski (31) 10.20 Śpiewała 
Skaldowie 1625 J. niemiecki (13) 
10.21 Klub ekspertów 11 u j. 
angielski (22) 10.30 Cesar Franek: 
"Psyche" poemat lymfonlcz 
ny 10 30 Sześć koncertów op. 10 
Antonio Vivaldiego 21.W Lau- 
reaci chopinowscy na płytach 
aud. UM Śpiewa Marla Cal 
laa. 


SOBOTA 


PROGRAM 


WIad.: 001, 1 00, 100. 3 00, 100, 
0.00, 7 00, O 00, 0.00. 10 00, 11 00. 
U 00. 14 00. u 00, 17.00, 10.00, 11 00, 
11.00. 21.00 


1.00 Sygnały dnia 0.00 Cztery 
pory roku 11.01 Poetycki kon- 
cert tyczeń 1140 Radio kierow- 
c ów Ul 7 Sygnał esesu 1 hel- 
nał 1121 Muzyka rodziny Ste- 
faniaków 1245 Rolniczy kwa- 
drans 13 01 studio Oama 14 05 
"U * o pana słychać!" - es. I 


słuchów. 11.01 Supalek eud. 
1530 Studio relaka 1110 Kącik 
meluinana 10 00 Muzyka 1 ak- 
tualności 10 30 Z radiowych 
, studiów 1700 Informacje spor- 
towe l? 10 Magazyn związkowy 
1730 RadlokurTer 1025 Śpiewa 
Hanna Banaszak 11 *0 Podwie- 
czorek przy mikiofonie aud. 
1100 Owlazdy Jazzu 11 31 Przy 
muzyce o sporcie 2111 Komu- 
nikaty totka 2220 Radio cierow 
ców 1123 Na muzy t znal anio- 
nie 2.1.13-2159 Wita Vt.i Pul Ka 
mag. 


PROGRAM NOCNY 


OM Kalendarz Kultury 
ki polskiej 011 Nocne 
Gama 


i nau- 
oluttlo 


PROGRAM TI 


WIad.: 4 10, 130. 030. 710. 030. 
11.10. 13.20. 15.30. UDO. 21.24 2J.SO 


7.U Koncert poranny 111 Stu 
dl o Młodych ISO Puianek w 
studiu Gama »40 M oto spi awv 
0.50 Oscar Wagner: Hlszpsńsk.e 
.ceny ludowe 1000 "Iwanow" 
słuchów. 11 35 Radmproble- 
mj 11.41 M ot ywy ludowe w 
twórczości kompozytoiow pol- 
aklch 11.57 Sygnał czasu I hej- 
nał 1210 Tańce z oper I bale- 
t ó w 12.25 G r o c h s k a p u s t ą 
aud 1245 Śpiewa zespól Aura 
1.100 Koncert chopinowski 13 31 
Ze wsi I o wal 13 51 Przekrój 
muzyczny tygodnia aud. 14 :5» 
Dla dzlslkowlczów 11.41 
Muzyka Beethoyena 1031 po- 
południe dziewcząt l chłopców 
IR 15 Muzyczne archiwum PR 
17 on Z archiwum tazzu - aud. 
17.30 Szersze spojrzenie 1'> 50 
Złote karty wielkiej sztuki śnie 
waczej Llly Pons aud 10 33 
Plebiscyt Studia Gama 11.45 Pio 
icnkl Wandy Warskie l tsuo- 
14.00 Wie c z ór lIteracko - m uzycz- 
ny 10 03 " M a t y s i a k o w i e " 10 31 
Recital Magdy Tacllaferro 10 20 
Wiersze Julii Hartwig 20.31 Re- 
cital MagdyTighafeno (II) 1110 
"Cichy front" rep 1111 In- 
formacje sportowe tl41 "Skle- 
py cynamonowa" fragm. po- 
wieści 22 00 Gwiazdy estrady 
13 00 Orlando dl Lasso. Prnphe- 
tIno Slbvllarum (Proroctwa 
SybIllI) 1125-14 00 Kącik Starej 
płyty - aud. 


PROGRAM Dl 


E k s p r e s e m p r t e i l w i ą t : 1. 00. 
0.00. 1010, U M, 11.00, 1700, 11 M 


1.00 Między snem a dniem 105 
Wailscje na tamat 0.00 "Bronie 
siebie" ode pow. I 10 Re- 
cital Garrtcka Ohlasona 10 00 
Skandale w sztuce: Władysław 
Podkowlńakl t Inni au d 10.33 
C o k t e l u b i 11.00 " P o t e n t a c i " 
ode. 10 1110 Songi z opery 
"Porgy and Bess" U M W to- 
nacji Trólkl 13 M Powtórka S 
r o z r y w k i 11-00 " S ó l z i e m i " 
ode. pow 14 M Sonaty I suity 
baroku 11.01 Słuchaj rasem i 
nami 16.00 Studio 103 17 10 Słu- 
chaj razem z nami 1000 Klub 
"Swlatowit" 1020 Gra Galo Bar 
b le rl 1121 Op era tyg o dnia 10.90 
"Patrol" 1 ode. pow Filipa 
Mac Donalda 10.00 B a w się z 
nami 2201 Gwiazda siedmiu 
w i e c z o rów 22.11 "S t o s i e d e m n a- 
ście" - słuchów 1245 Standar- 
dy opiewa WIllI e Nelson 2300 
Portrety Imion U.03 Mała mu- 
zyka 2110 Kazimierz Wyka: 
"Zimą w Brugea" 1140-I.M 
Ulgchaj razem z nami. 


PROGRAM IV 


WIad.: I M, 11.00, 10.00, 22 50 


* 1.10 RadIowo-TV Szkolą Śred- 
nia dla pracujących. Historia 
sem. II l. M Szkoła współcze 
ana aud 1.10 Orawakl zespół 
z Zubrzycy Górnej l.M Czy za- 
zdrość musi towarzyszyć miło- 
ści aud l. M Pleśni angiel- 
skie 1010 Estrada p r z yj aź ni 
11 00 Ze świata muzyki - aud. 
1110 Giuseppe Veidl Sceny z 
II aktu opery "Rigoletto" 12.21 
Giełda płyt 12 40 Rozmowy o 
książkich aud. UM Dwoj- 
giem uszu 11.21 Sławne dzieła, 
sławni wykonawcy 1101 Studio 
Oama w stereo aud. 1000 
J. angielski (11) 10.20 J taclń- 
akl (26) 1020 Ludzie, epoki, oby 
czaję 10.00 Przymiarka do przy- 
szłości 10.10 J. franeuskl (21) 
19 30 Z rośnych epok 1019 
Transmisja z Berlina Zachod- 
niego koncertu Berlińskiej 
Orko Fllharmnnlcsnal 22.11 Wer 
sje I kontrowersje 22.H Śpie- 
wa Maria Callas. 


NIFDZIEI A 


PROGRAM 


Wlad: 0.01, l. M. 1.00. 3 M. 4 M, 
O.M, 0.00. 7.00. O.M. 1.00, 10.M, 
1S.M. 19.M, Zi BO. 23.M 


7.11 Co niedziela gra kapela 
7.30 M o s k waz i n e l u d i ą 1 p i o - 
senką S 20 Różne barwy piosen- 
ki 0.01 Magazyn wojskowy 10.01 
Dla kierowców 1101 Informacje 
sportowe 1010 Twórcy polskiej 
riioaank! - aud. 10 M Dla dzie- 
ci: "Szalik poety" ałuehow. 
11 M Koncert przed helnalem 
1117 Sygnał rzasu I helnał 13 01 
W samo południe 1143 Minia- 
tury muzyczne UM Studio Ga- 
ma 14 M "W Jezioranach" 1005 
,.Co u pana słychać?" - cz. II 
Słuchów 17 M Orkiestry przy 
mikrofonie 17 30 Studio Młodych 
1100 Komunikaty totka 10 M 
Dle kierowców to 07 Najpląkniel 
sza Jest muzyka polska 1010 
Przy muzyce o sporcie 10 M 
Koncert tyczeń I I M ODMA 
Ogólnopolski Dezlnfnrmacyjny 
Migarvn Apolityczny 12 M Z 
dziejów Urzu polskiego 
aud. 3114 Moja aud. muzyczna 
13 01 Irifnrinacie sportowe 13 13 
Rewia piosenek 13 41 Jazi na 
dobianoo. 


- O jA' * . " sąar 


PROGRAM NOCNY 


O.M Kalendarz kultury I nao- 
SI polskiej 0.11 Noc a melodią 
1 piosenką 


PROGRAM tl 


Wlad: OM. OM. TM. IM 14M, 
10 M, U M 


141 Koncert poranny OM 
Transmisja Mazy świętej z ko- 
ścioła Sw Krzyża w Warsza- 
wi e 10 00-11 57 Nie dzielne sp ot- 
kania - program llleracko-mu- 
zyczny 11.31 Sygnał czasu I rej 
nal 1205 poranek muzyki ayn- 
fonicznet U M "Wszystko do-i 
bra, co się dobrze kończy" 
słuchów 14.30 Graj gracyku 13 M 
Dla Młodzieży: "Niezwykły ka. 
pelusz" słuchów IOW Na- 
grania uczestników X Konk-r- 
..1 Chopinowskiego. Akiko Ebł 
(Japonia) 10 M Wizyty l podr5- 
te aud U.M Nowości "Pol- 
skich Nagrań" 1043 Katalog 
Wydawniczy U M Muzyka wci- 
skowa U.20 Studio Młodych 
10 M Wielcy artyści eatrady 1 
k ibaretu 10 M Jazzowe spot- 
kania aud 11 13 Recital 
Chailesa Aznayoura 11 M Z dzie 
jów muzyki staropolskiej 
aud MM "Portret kobiecy" 
wiersze 22 30 Magazyn studencki 
1340-24 M Śpiewane strofy 


PROGRAM III 


Ekspresem przez śwtat: OSO, 
14 O 1, 15 30 


l.M Na góralską nute O 31 Kezą 
mu piosenkę... OM ..Patrol" -i 
ode pow Filipa Mac Donal- 
da O 10 Etiudy Schumanna O 30 
Interpelacje Trólkl 140 Minia- 
tury fortepianowe 10 M M m l i 
n u t na gudzine 11 W Z n o w y m 
płyt aud I I M Mlejacc na 
ziemi: Julian Przyboś audi 
11M ooWledr-Saka kiew" wal 
ce Straussa 12 30 God Ina dętek] 
tywów: ..SzukaC śladu krwi'" 
ode. 2 słuchów U M Z sal 
koncertowych 14 M Kontrapunkt 
14 M Z muzyczngo archiwum 
programu I I I 11.21 Nowa płvt« 
Steyie Wondeia 10 M Czy ko- 
chała Tyberluszaf aud. 16 IS 
Jazz ze ścieżki filmowej H 1 O 
Oklaski dla Jose Fellciano 17 M 
Conrad t konradyric1 aud. 
10 M Soul ze ścieżki filmowe) 
10 01 "Z Oertruds Stetn przea 
Amerykę" aud 10 M Gra ze- 
spół Malnatream I I M Opera 
tygodnia 1050 ..Patrol" ode, 
pow MM Jazz piana forte -i 
aud. MAO Tomik poezji śpiewa- 
nej 11.01 Z tysiąca I jednej 
nieśni: Poematy Baudelalre'a 
aud 11 M Owtazda aledmlu 
wieczorów tl II Dwokola mu>'- 
cale02M Portrety Imion 21 ns 
Mała muzyka 21 M WIrgir. a 
Woolf. ..Obrazy" 13 40-1 M Mie 
dzy dniem a snem. 


PROGRAM IV 


Wlad.l l.M, U.M. 11M, 1251 


T.OI Msze Palestriny 10 M Kon 
earl dla młodzieży 11 M Kobie- 
ty różnych epok: Emancypan- 
tki I pozytywiści aud. 112S 
Ora kapela ośmiu elostr Knii 
f ik 11.33 Czy znasz mapę śwla- 
a? eud. I I M Dla Młodzieży 
Szkolnej: "Kalifornia, ziemia 
obiecana" słuchów. 1310 
Klub Ollmplłcsyków (historia) 
- aud. UM Studio Stereo zaprą 
aza 1410 Wersje I kontrower- 
sje 14 40 Roman Waachko 1 Je- 
go płyty 11 M Studio Stereo 
"Blagalnice" słuchów IS M 
Radlolatarnła IS M Między fan- 
tazją a nauką. Epidemia 
słuchów te.M Georg Friedrich 
Haendel: "Pertenope" opeia 
w 1 aktach 21.41 Wiadomotcl 
oportowe 


KOSZALIN 


PIĄTEK 


OM Studio Bałtyk 1201 Roz- 
maitości rolnicze - aud 1. Ze- 
. ławsklego 10.40 Przegląd aktu al 
naści wybrzeża 10.M Młodzie- 
żowe atudlo stereo aud. W 
Stachowsklego 11M Walka ; 
wiatrakami aud E. Wolose- 
wIo i 1SM Mirurec1tal Maryli 
Rodowici. 


Serwli rybacki 
nich o godz. 
1 0.01 


na filach 
1.01. 1131, 


śred- 
1121 


SOBOTA 


O.M Studio Bałtyk IIOO-1300 
Relranamikj a p r ogr am u wybrze- 
ża 10.40 Piosenkarz dnia Ch ar. 
lea Aznavour stereo 10 S4 Z 
tygodnia na tydzień komen- 
tarz B. Korowskiego IT M Mu- 
zyczny przegląd tygodnia 
aud. M. Stowtk-Tworke Ił 40 W 
sobotnie popołudnie - koncert 
stere ofoniczny 


S erwla 
nich 
1 O 01 


rybacki 
n godz. 


na falach 
701, 12U, 


śred- 
1121 


NilD/11iA 


101 Prazantacja programu 
110 Piosenki dla pań I 39 Wapót 
czesne myślenie magiczne cz II 
felieton Z. Wieliczki 140 Złe 
złego początki lepttrtał spo- 
ł e c z n o - o b yfiaJ o\Y.v. I T 10 G O r..zec h 0- 
wlska 000 SBc TK1n a U K-ort 
cert ivexea 22.41 Wi*4ejnośei 
aportowe 


Serwla rybacki na falach śred- 
mwb e godz. 101 



& 


f 


f f 


f 


1\ 


No zcproizen'e Krzysztofo Zonuisiego, którego poznało na 
festwoiu w San Sebastian, prtyjechoło w zeszłym roku do 
Polski, by wziąć udział w ntolizccji filmu "Kontrakt". Zagro- 
· o tom po trosze siebie - tancerkę, któto z wiekiem musiola 
wycofać ne z występów na scenie, co sprawiło je] wiolo 
bólu. Leslie Caron test bowiem z wyksztolcenio toncerkq. I w 
tej roli występowało w s*oich pierwszych filmach, ujmując 
w.dzów swaim wdziękiem I talentem 
Urodziło się w Paryżu, tom też ttudiowoło w Cons*rvotoir, 
a następn.e występowała w Balleti des Chomps-Elyseos Ro- 
landa Petita Miafa zaledwie 1 7 ła t, gdy słynny choreograf 
David .1ichme zaproponowot jej jedną z głównych partii w 
przygotowywanym przez .siebio balecie. Było 10 "Tworzenie" 
- cołkowrie nowatorski spektokt. Llchłne byl bowiem pierw- 
szym na swijcie ciłow .żism który wystawił balet boi mu- 
zyki Stwaizoło to tancerzom szolane trudności, o nojleplej 
wybrnęło z nich wlośnj doblutantko. Loslie Caron, co zgod- 
nie podkreślali wszyscy znawcy. 
Oczorowony jej talentem Inny sławny chontogrof I tancerz, 
Gen* Kelly, notychmiost zaangażował Loslie Coron do reali- 
zowanego w Holi wood łilmu "Amerykanin w Paryżu" Przed 
laty oglqdaliśmy tę historię biednego molorzo z USA. który 
w POlY?U iorr'ost słowy, zdobywa młoda I pełnq uroku tan- 
oerkę. Oczywiście moillrze-n był Cene Kelly, o owq toncerkq 
- Leslie Caron. Oboje tańczyli w takt pięknej muzyki Gersh- 
win*. Jeśli dodać, że reżyserem filmu był Vincente MinneMl 
- od razu wiodomo, zo tak doborowa stówka z góry gwo- 
rantowclo sukces. 


L e s 


I e 


c 


a r o n 


Dzieliła go również Losde Coron, z którq wytwórnio Metro- 
-Goldwyn-Mayer podpisoło 6-letni kontrakt. W rezultacie 
współpraco aktorki z Hollywood trwało 9 lot, gdyż często - 
jok soma stwierdziło w jednym z wywiodćw - wrmykoło s<ę 
no tournee do Europy W Ameryce Leslie Coron wystqpi ło w 
poru komedioch muzycznych, które ugruntowały je) słowę. 
Największe) sukcesy ekronowe tej oktorki to role w łilmoch: 
"Liii". "Długie nogi tatusia" (z Predem Astoire). "Szklany 
pontofolek" I wreszc.e - znów z Vincentem Minellim - obsy- 
pana "Oscarom!" głośno ..Gigi". 
Po pewnym ciosie Leslie Caron dość już miała muzycznych 
komedii. Pragnęło bowiem być aktorką, ni * toncerko wyko- 
nujqcq tylko kilka numerów w filmie Opuściła więc Holly- 
wood, by udoć się do Anglii, gdzie proponowono jej ciekaw- 
sze scenoriusze- Wyslępowoło w Royol Shakeipeore Company, 
wielo czasu poświęcała również dzieciom: córce i synowi. 
Obecnie oboje sq juz dorośli I poszli w ślady matki - zo- 
stali aktorami. 
Leslie Caron wystąpiło w ponad 30 filmach, choć mloło 
znacznie więcej okazli ku tomu.  miorę Wł lat stawało 
się Jednok coroi bordziej wyb re no w wy orze proponows- 
nych ról. Boło się zoszuflodkowanio, jakie jej groziło Diote- 
go nie ogronlczało się do filmów o chętnie występawoła na 
scenie I w telewizji. Współprocowoła m. in. z Jeon Renoirem, 
który nopisoł jedną sztukę specjalnie dla* niej. Była !o 
"Orvet", Leslie Caron zagrało też w "Coroli" nopisanej z 
myślą o Ingrid Bergman. 
Obecni* aktorko znów na stał* mieszko w Poryiu, al * 


NOWA 


REWOLUCJA 


SEKSUALNA 


Po ulicach Hollywood 
od pewnego czasu space- 
ruj ą dziewczjny z olbrzy- 
mimi guzikami, na któ- 
rych widać tylko dwie 1 i- 
teiy: NO. Gua-k ten jest 
symbolem nowej rewolu- 
cji seksualno*! "ruchu 
odmawy" Jeśli chodzi o 
przedmałżeńskie kontak- 
ty erotyczne. 


Organizatorką tej rewo 
łucji jest pani Mary Gib 
son z Denver w Kolora- 
do. Doktryna zaś wiąże 
się z religią oraz' - w 
pewnej mierze - t bizne- 
sem. Pani Gibson wydru- 
kowała < rozkolportowała 
początkowo 300 guzików 
" N I E" l teraz, kiedy gu- 
zik stał się modny, otrzy 
Pot. A Szubiński' muje wiele zamówień zs 


Zimą na plaży. 


Lech 


Jakób 


Marek 


E 


o 


T 


R 


Pan Pawełek spacerował po parku. Po- 
nieważ spacerował Już dosj ć długo, prag- 
nął odpocząć chwilę na ławce. "Niestety, 
wszystkie puste" słsonstatował se 
smutkiem, zaraz jednak tię uśmiechaj ąc. 
Nie. nie wszystkie, bowiem w bocznej 
alejce dostrzegł samotnie siedzącą, z wy- 
glądu w wieku jeszcze produkcyjnym 
kobietę. Pan Pawełek żwawo ruszył i 
miejsca. 
Pan Pawełek jestem, pani pozwoli 
- rzekł i nie czekając na przyzwolenie 
prz\ siadł się do niej. 
Nieznajoma milczała. 
Uff! Jak gorąco) - zauważył mi- 
mochodem, usiłując nawiązać rozmowę. 
To jest, chciałem powiedzieć, zimno 
- poprawił się zaraz, bowiem była siro- 
no. 
Nieanajoma milczała. 
. Pa* Pawełek poruszy) się niespokojnie 
l schylił po stąconą rękawiczkę. Niby to 
rzypadklem oparł dłoń na kolanie nie- 
znajomej. Ponieważ nieznajoma nie za- 
reagowała, pan Pawełek katana nie pu- 
ścił, udaj ąc roztargnienie. Tym razem 
zrobiło mu się naprawdę gorąco. 
Fani- samotna? - z pozoru nie- 
śmiało spytał pan Pawełek ściskając zna- 
cząco kolano nieznalornej . 
r\ samTtna. samotnaI dotarł do 
uszu pana Pawełka głos piana Leona co 
było takim zaskoczeniem, łe nawet nie 
p o c u ł siarczystego policzka. 
- Pani Leonowo' Eeee... panie Leonie, 
to pan panie Leonie? wyjąkał zdumio- 
ny pan Pawełek* 


y 


z 


M 


- Ja - odparł par Leon - ale dla-fjfj 
rzego się pan mnie czepia? Zebrało na 
amory? 1 
- Panie Leonia, pan w przebraniu? To 
przerażając* - powiedział pan Pawełek,- 
dotąd zapominając zdjąć rękę z kolana" 
pana Leona. 
- Puść pan w końcu kolano! - ryknął 
rozwścieczony pan Leon. Jak panejj 
śmie! 
O, przepraszam - zmitygował »!e,_ 
pan Pawełek. 
- A w ogóle co to znaczy? 
· puszczał x tonu pan Leon. 
- Właśnie, w ogól * co to znaczy? Sam 
chcę wiedzieć - rezonował pan Pawełek.- 
-T- Czy mam pan*, partie Leonie posą- 
dzać o t skI e rzeczy? 
- No, tego jut za wiele! 
- To Jak pan wytłumaczy przyzna 
pan 1- ową dziwaczną maskaradę? 
- To proste.. 
- Nie dla wszystkich, lak się okazujeS 
- przerwał pan Pawełek. 
- To proste: nI * łubie być zaczepianyfJJ 
przez kobiety: teraz pan rozumie? 
Pan Pawełek pomyślawszy e czynutfj 
wstał, bąknął coś niewyraźnie, pod no- 
sem I odszedł szybkim krokiem. fjfj 
Niepotrzebnie w t*n tpotób pomyślał 
o panu L>onle. bo rozwiązanie rzeczywi- 
ście jest bardzo proste Pan Leon jest 
naj przystojniejszy na świecie. fjfj 
A swoją drogą .>>- ech' - cp ta ec- 
cypacja porobiła z kobiet! 
Szkoda gadać. 


id * 
pa 


wszystkich stron U SA. 
Przedsięwzięcte pani Gib- 
son wiąże się także z pro 
d ukcj ą kamizelek z ba- 
wełny, na których haftuje 
się napis "Jestem dziewi- 
cą". Dziewczyny które 
praktykują miłość mimo 
napisu, zaczęły umieszczać 
niżej hasło wyhaftowane 
mniejszymi literami: "Ka- 
mizelkę tr; -lam jeszcze 
z czasów dzieciństwa". 


Mary Gibson utrzymuje, 
że w kraju wracają czasy 
starych, dobrych 1 zdro- 
wych >cnót I że jest to re 
wol ucj a seksualna, aczkol 
wiek działaj ąca dc - «@'iie 
w przeciwną stronę nit I 
proces, który pod tą samą 
nazwą toczył się w ciągu 
ostatnich 20 lat. 
f 


Nr 63 


R«tagule Słomki Kluk 
SiaraClitetów przy WOK 
POZIOMO: - l) zato12iony 
okręt; S) przedmIot z -Innej 
epok!-, S) przednia strona mo 
nety; S) kamień półszlachetny; 
! .) rzeka w Srodkowych Wło- 
szech; I I) w nim rodzinne fo- 
tografie; 14) altwa. koteria; 
1 ł )' na bryatolu powinszowa- 
nie od dzteel dla mamy lub 
taty; 17) związek. pizvmlerze; 
IS) sztukmistrz kuglarz. 10) 
energia, siła witalna; t 1) czyn 
ność rolnika: 12) za oótno. 
gdy ]uz zapadnie; 25) szyb- 
kość ruchu, pęd; 21) na sce- 
nie; Mi nagle przejęcie sle 
czymś; 21) zdobyta przez Alek 
aandra WIelkiego w 129 roku 
p.n.ej ) zabezpiecza okno 
więzienne: li) otyłość - po- 
tocznie; St) mote być np. 
miernicza. 


PIONOWO: - 1) evmbole 
władzy monarszej; 2) klęska 
Ż  wiołowa: 4) znak rodowy 
S choroba uczuleniowa: S) 
o óz, obozowisko; 7) w ręku 
szulera; 12) daleko mu do 
snawcy; ») koleżanka Oli t 
AU! IS) połaniecki; 1S> nie po 
zwalam!: 20) pomocnicze wy- 
posażenie urządzenia technlcr 
nego; 11) siec na ryby w 
kształcie worka rozpiętego na 
kabłąkach' 11) ciepły pokrr- 
wlec zabezpieczający silnik 
Crzed zbytnim ochłodzeniem; 
J» tyle. co gobelin; 14) ptak 
« rodziny krukowatych: 17) 
(reprezentacyjny zespół spor- 
towców. 


WAR) 


J . 1 . 1 . 1 nadsy- 
tOIW gnn a prOSII!lY 
łać do redakett w Koszalinie 
- konie,cznie z dor iskiem 
..KRZYZOWKA NR «> - nat 
t:óżnle l do przyszłel sobo,ty 
Uo rozlosowania: S NAGROD 
KSIĄZKOWYCH.