/GP_1980_279.djvu

			PROLETARIUSZE WSZYSTKICH 


KRAJÓW 


Rok X X I X NR 279 (8987) 


A. G r o m y k o u d a ł sie, 
do Sofii 


Minister spraw zagranicz- 
nych ZSRR, Andriej G:omyko 
udał »ię wczoraj z Mrnkwy 
do Sofii z wizytq przyjaźni 
no zaproszenie przywódców 
BPK i rzqdu bułgoIjkiogo. 


FAKTY 


Problemy drzewIarzy 
W Bolesławowie, woj. wał- 
brzyskie, tokończone zostały 
rozmowy między Krojowa Ko 
niiłjq Koordynocyjńq NSZ2 
"Solidarność" Oizew1arzy o 
komisia rzqdoviq. Dotyczyły 
one reolizocji postulatów wy 
suniętych przez zołogl zokfo- 
dów przemysłu drzewnego'" 
Zawarte porozumienie regu- 
luje sprawy socjalno-bytowe, 
płocowe, produkcyjne aroz 
rozbudowy zoplocza technicz 
nego zakładów tej branży. 


Iśmiech pod choinkę 


Pod haslem ,,0 uśmiech 
dziecka" odbywo się trady- 
cyjna zbiórka podorków pod 
cnoinkę dla nojmłoduych. 
W domach towarowych, klu- 
bach I świetlicach w 38 wo- 
Jewódzlwo"'h dziołacza Pol- 
t'iego Komitetu Pomoc/ 5po 
łecznej umieścili punkty 
zbiórki gwiozdkowych upomin 
ków · 


ClE 


SIEI 


KOSZALIN. SŁUPSK. Srodn. czwartek, piątek - 24, 25, 2B grudnia 1980 r. 


-y: 


Sytuacja społeczno-polityczna 


-fc P r o b l e m y p l a n u n a rok 198 l 


- V: R e f o r m a g o s p o d a r c z a 


Biura 
KC PZPR 


Btore Polltyezne KC P7PR na, posiedzenia rS bm. M a - 
nila niektóre aspekty sytuacji społeczno-politycznej w kra- 
ju, a także zapoznało się z węzłowymi problemami projek- 
tu planu na 1981 r. oraz z pracami nad reformą gospo- 
darcza. O przeMcgu posiedzenia poinformował dziennikaray 
członek Biura Politycznego, sekretarz KC PZPR - Tadeuas 
Grabski. 


Jak wynika % Informacji 
komitetów wojewódzkich 
PZPR oraz napływających 
bezpośrednio z zakładów pra 
cy. treści VI I Plenum KC 
PZPR są dobrze przyjmowa- 
ne w szerokim aktywie par- 
tyjnym, na zebraniach POP. 
Uchwały plenum wywołały 
powszechne zainteresowanie 
l szeroką dyakusję w partii. 
Stwierdzono, że obecnie trze 
ba w ramach tej dyskusji 
nasilać działania konstruk- 
tywne, również w sferze pro 
dukcji materialnej, zgłaszać 
wnioski I propozycje, które 
mogą przyspieszyć proces 
wychodzenia z trudnej sy- 
tuacji społeczno-ekatiomicz 
ncj. Omawiając te sprawy, 
Biuro Polityczne zapoznało 
S ię również z przebiegiem 


zebrań wiejskich poświęco- 
nych nowemu statutowi kó- 
bk rolniczych. Zebrania ta- 
kie odbyły się Juz w ponad 
19 tym. wsi. W ogromnej 
większości przypadków pre- 
zentowany statut kółek rolni 
czych przyjmowany jest po- 
zytywnie. 
Biuro Polityczne KC 
PZPR. rozpatrując podstawo 
we problemy projektu planu 
na 1981 r. poświęciło szcze- 
gólną uwagę sprawom do- 
tyczącym rynku l inwesty- 
cji oraz pracom nad planem 
w samych przedsiębiorstwach 
Uznana, że proponowane na 
I dziś proporcje między wzro 
stero dostaw na rynek (o z,s 
proc), a dynamiką docho- 
(Aokoiicten U t t a itr. S) 


Przy świątecznym stole 


Święta. Różne Już bywały święta w Polsce I różne akie- 
daliśmr sohle życsenla. Zwykliśmy w tych dniach odsuwać 
od niebie kłopoty I troski codzienne. Nastał jednakże czas 
niełatwy. Nawet przy a\ \lątecznych stołach trudne będzie 
zapomnieć a powszednich dolegliwościacli. 


J ESTEŚMY w większo! 
i pesymistami. Zgoda. 
Zastanówmy się Jed- 
nak co mogłoby urzeczYwist 
nić marzenia. Przy świą- 
tecznym stole można łatwiej 
oderwać się od ziemi. 2eby 
"ktoś" - na przykład - u- 
morzył nasze długi. A może 


nadejdzie wreszcie "klęska" 
urodzaju. To drugie może 
się oczywiście zdarzyć. 
Pomówmy Jednak o rze- 
czach bardziej pewnych. Wa 
runkiem wstępnym pomyśl- 
ności jest wyprowadzenie na 
szej gospodarki z głębokiego 
stanu nierównowagi lub - 


PLENUM WK FJN W SŁUPSKU 


HIERONIM PLESKOT 
przewodniczącym WK F JN 


(lnf. wl.) Wczoraj, w Slup 
»itu, z udziałem l sekreta- 
rza K W PZPR Michała Pie- 
chockiego, prezesa WK ZSL 
Sta:i.-.uwa Lewandowskiego, 
przewodnicząrr>go WK SD, 
A. i. . iw Sóii\ l. vizewnd- 


niczącego WRN Jerzego M'.e 
cznikowskiego, wojewody 
Czesława Przewoźnika, 
przedstawicieli MKS NSZZ 
"Solidarność" i branżowych 


(doknńczonle »t łl sit Z) 


PLENUM KM PZPR W SŁUPSKU 


TADEUSZ JARECKI 
I sekretarzem KM 


(lnf. wl.) Wczoraj, w Słup 
»<*zysława 
Ostrowskiepo i Jerzego Byt 
nerowicza. (gip) 


A. Kosygioa 


ły naród radziecki pogrążo- 
ny jcsW w żałobie. 


Po wiecu żałobnym, na 
którym przemau iali rów- 
nlez przedstawiciele ludzi 
pracy stolicy ZSRR, przy- 
wódcy radzieccy ponic.il: 
urnę z proch«mi zmjrłego 
ku murowi kremlow»*:Amu 
Pr?v sui v. cli armat'i.'ch Ni 
kolaj Tichonow w tawił ur 
nc z prochami Ak-Ksicja Ko 
sygma do mszy, którą za- 
kryto tablici p.imiiitknwą. 
Po odegra lu mar za ża- 
łobnego I hyr. ;nu państwowe 
go nastąpił uroczysty prze- 
marsz oddziałów wojsko- 
wych, które oddalv ostatni 
hołd Zmarłemu. (PAP) 


G2 rocznIca 


Powstania 


Wielkopolskiego 


W zakładach pracy, szko- 
łach, domach kultury "m wsi 
l w miastach woj. poznań- 
skiego odbywają się spotka 
ma b. uczestników Powsta 
nia Wielkopolskiego. 62 rocz 
mca wybuchu czynu zbrojm- 
go ludu wielkopolskiego 
przeciw pruskiemu zaborcy, 
przypada 27 bm. 
Ohrcn:e tyle ponad 4 tysiące 
uczestników powstania ornt po- 
nad 7 tysięcy wdów po po- 
wjijńrach, głownia w Poznaniu 
l wolcwódjlwach poznańskim. 
l k t - cz..yńs.klm, kaliskim, bydno- 
s m l pI1skIm. -KIlKuset b po- 
wstańców tyle w Szczecinie, 
Koszalinie, Wrocławiu. Opolu. 
Ziclonrl Górze Słupsku l Olszty 
nic. (PAl» 


W Karlinie 
bez świątecznej przerwy 


Akcja ratownicza w Kar- 
linie będzie kont; nitowana 
bez świątecznej przerwy. 
Konieczność pracy w awa- 
ryjnym tempie po 
to, aby uratować Jak naj- 
większą lit 6 potrzebnej 
kraj owi, cennej ropy naf- 
towej, znajduje zrozumie- 
nie i poparcie wśród wie- 
lu zakładów i instytucji, któ 
rych współdziałanie Jest nic 
zbędne dla powodzenia ak- 
cji. "Zielone światło dla 
I Karlina" ogłosiły Polskie Ko 
leje Państwowe, które sfor- 
mowały specjalny pociąg 
wahadłowy, dostarczający 
maszyny l materiały budów 
lanc. W błyskawicznym tern 
pie podjęto dostawę rur sta 
Iowj eh o przekroju 500 mm 


G d y 


odezwie 


s i ę 


N a wawelskim wa * ' » i do- 
bItfta U konea prr.ycol >-'.n a 
ple. w<<»»< W d 7. r* * h karrd. v 


..Pawrrki". T'a" - - -u r-nz:»*e»- 
nIe sie 14 bm li«t« 24 l 
trwać berijie piiM/\rM s»«V-iy. 
Kklpa ridiowa zrt w>inla ,.n«» W o " 
rozpoczyna U- ego uiecfyf>osC 
ni>la Dzwonu ZygmuMa. hc- 
dzie ono natomiast niii u i n n i 
i 'taśmy. J ak nie ofcatuia 
naprawdę dohrze slyth.;e ..Zye; 
m un ta" dopiero ni iii n n br e 
fu Wisły, prawie kilometr od 
wawelskiego wzgórza. 
Warto przvp'''> nieć, h> do 
rozhuśtania olbf». -na potrzeba 


Zmiany 


w kursowaniu 


Onf. wł) pomorska DOKP ln- 
fcrmule. Ze w »» ze Sławna (odj. 
ans); por. nr HOn relactl Clinl 
Iilre (od1. 1-08) - Miastko (przv- 
l rt Sili: noc nr 11020 relacjf 
V - 'k o ( o dj . S.44) - C z ł u c h ó w 
(n» V 1. 7.13): noc. nr 43fl releclt 
Człuchów (odj. 8.10) - Chpinlrt 
(D-zyJ. S.18); noc. nr 1121 relj- 
i -H I »*<-k roAt f-y _ 8łitr>«v 
(VvV 8 Ił): tKW. nr lISI relsajt 
Słupsk (od), iLll) - Lębork 


. , 
pOClągOW 


(nrzvl, 13 20); poc. nr HU rela- 
<-!- Lębork (orli I.M) _ stupsk 
(p- vi. 8.42); poe. nr 1130- rela- 
ci nlup«k (od1. 137) - Lebnrk 
(przyl 10.4J); poc nr 731/733 re- 
l.icH Białogard (d l. 1148) 
Swidwlfi (przyj. 13.20) kursować 
będzie tylkd do Połczyn * Zdro- 
ju (przy,! 14.211): poc n 33220 
relactl Swidwin (od1. 18:38) - 
Połczyn Zdrój (przyj. 18.14): 
poc nr 1144 relactl Białogard 
(od1. B.2S) - Koszalin (przyj. 
6 38); poc nr 1141 relactl Ko- 
azalia (odj. 18 18) - Białogard 
(przyj. 13.82); poc, nr 1148 re- 
lacji Białogard (odj. 7.0t) - Ko 
szaHn (przy1. 7.43); poc. nr 1148 
relacji Koszalin (od1. 18.11) - 
Białogard (przyj. 18.44); poc. nr 
1117 relacji Koszalin (od1. 10.82) 
- Stargard Szcz. (przy1. 13.38): 
poc. nr 1120 relacji Stargard 
Szez. (odj. 22.38) - Koszalin 
(przyj. 8.14): poc. nr 417 relactl 
Szezaolnek (odt. 3.40) - Star- 
gard Szcz. (przy1. 8.18); poc. 
nr 418 relac" S , - KalIsz 
Pam. (priTj. 28 Ił); pac. nr 
11117 relat II Kalisz Pom. (odt. 
20.88) - Choszcjno (przy1. 2147); 
pOC. nr 811 relacji Kołobrzeg 
(odj. 1.38) - Goleniów (przy t. 
184); pOC. nr 821 ralacjt Gole- 
niów (od1. 10.18) - Kołobrzeg 
(przyj. 12.13); pc*. nr 8i8jai7 
relacji Szczecin Niebuszewo 
lodj. 6.11) - Kołobrzeg (nrrvt. 
9.07): pOC. nr SISj818 relactl Ko- 
łobrzeg (odj 18.08) - 8jczecln 
Tuizyn (przy t. 18.01); noc. nr 
8311 relacji Koszalin (Od!. *40) 
- Mielno Kosz. (przy1. 7.01); 
poc nr 8512 relacji M4elno Ko- 
szalińskie (odt. 7.14) - Koaza- 
l n (nrzvl. 7.4ł); pac, nr 1518 
relacłl Koszalin (od1. 14 35) - 
Mielno Kosz (nrzvJ 14.581: pOC. 
n» 8520 re" ,i-II Nuelno Kotzs- 
1. ńakit (odt. 15.12) - Koszalin 
(przyj. 15.58). ' 


z huty "Ferrum". Silniki 
elektryczne pompy I Inny 
sprzęt elektryczny przekażą 
ły liczne kopalnie, m. In. 
"J anina" I "Makoszowy" , 
Zabrzańska Fabryka Ma- 
szyn Górniczych, Przedsię- 
biorstwo Knergomontażowr 
Przemysłu Węglowego w 
Chorzowie, Zakłady Pro- 
dukcyJno-Rcmontowe Ma- 
szyn Elektrycznych w Dą- 
browie Górniczej . Jaworzyn 
skp- Mikołowskic Zakłady 
Naprawcze Przemysłu Wę- 
glowego itd. Ekipy z tych 
zakładów dokonują także 
montażu sprzętu na miej- 
scu. Cennej pomocy dostar- 
cza glowne kwatermistrzo- 
stwo Wojska Polskiego. 
(PAP) 


Dzwon 


Zygmunta 


· Iły 18 mełczyzn. których łut 
nalprawdopodotmlaj . wkrótce 
ztstapl napęd »le*trycinv. 
"Zygm un towi" nie gitwti ..za- 
wal serca: wisi ono na ata- 
rsnnl * sprawd. tnych rzemle- 
n ..-h. Serce królewskiego dzwn 
ni nekło tylko raz - w Pvl- 
w - stra 1889 r. co odorytano 
liko zwiastun kieski narodowei 
Przepowiednia sprawdziła ale 
po z latach w Powstaniu Stycz- 
niowym.. . 


W wigilijna. oola Vi noc z wa 
wrlakiego wzgórza ponlyna 
ri>wieki wszystkich dzwonów - 
nie tylko ..Zygmunta": terina* 
Jeco glos dominować będzie nad 
pozostałymi. IP AP) 


Wyrok 


« 


Orzeczenie Sqdu Wojewódz> 
kiego w Warszowic uznojqce 
byłego dyrektora naczelnego 
"Minexir" Kazimierza Tyrań- 
skiego winnym zarzucanych mu 
czynów I ikozujqce go na karę 
Ib lat pozbawienia wolności, 
l milion złotych grzywny za- 
kończyła 23 bm. największq 
aferę łap ownIcz q w historii 
powojennego 8qdownIctwo. Wy 
]qtkowa ona była nie tyłka ze 
względu na rozmiary przestęp- 
stwa, w grę wchodziły bowiem 
dziesiqtkl milionów złotych, 
lecz także i tytułu stanowiska 
I kontaktów głównego oskar- 
żonego. 
Po kilkudniowe] przelWie, we 
wtorek iq d wysłuchał ostatnie- 
go słowa oskarżonych. Kazi- 
mierz Tyrońikl stwierdził m. In. 
żo drogę przed sqd wybrał on 
łom Miał możliwości pozosto- 
nia za granic q, gdy toczyło 
się już śledztwo, jednakże z 
tego nie ikorzystoł. Zrobiłem 
błqd - powiedział - te nie 
gromadziłem dokumentów, któ- 
re by mnie odciqżyły. Znalaz- 
łem się wśród ludzi, którzy 
mnq kierowali. Akt oskarżenia 
Jest oskarżeniem, które m 
przygetowałem. Polemizując z 
niektótymi stwierdzeniami pod- 
niesionymi przez prokuratora 
w mowie oikarżycielskiej, K Ty 
rański stwierdził m. In., że roz- 
liczył się do kańca I nie zasła- 
niał się nikim, chociaż nie bra- 
kawała okazji. Bardzo zolu je. 
teqa. czeqa się dopuściłem - 
powiedział no zakończenie - 
Jakie Jest saldo majsga życia, 
oceni iqd 
Tereso Tyrańska w ostatnim 


Pokojowe 


orędzie 


RZYM. Zgodnie s watykańską tradycją papież Jan Pa- 
weł II ogłosił 23 bm. doroczne orędzie pokojowe, w 
związku ze Światowym Dniem Pokoju, proklamowanym 
przed 11 laty przez Watykan na l stycznia. 


Orędzie , zatytułowane w 
tym roku: "Służyć pokojowi 
w poszanowaniu wolności", 
wskazuje, że pokój stanowi 
rezultat harmonii, polegają- 
. . 
ceJ na poszanowanIU praw- 
dy, sprawiedliwości, godnoś- 
ci ludzkiej i zasad współży- 
cia międzynarodowego, opar 
tych na respektowaniu rów- 
ności I godności każdego na 
rodu I państwa, nie zaś na 
"prawie silniejszego", logice 
dominacji bloków oraz "im 
pcriallzmów wojskowych i 
politycznych" . 


Papież wylicza okollcznoś 
ci l sytuację, które sprzecz- 
ne są z tak pojmowaną 
ideą umacniania pokoju, wy 
powiadając się m. In. prze- 
ciw polityce wywierania na 
cisku przez wielkie państwa 
wobec małych, przeciw wy 


korzystywanlu dominacji 
ekonomicznej dl * uzyskania 
przewagi politycznej czy 
wojskowej. 
Wiele miejsca w obszer- 
nym dokumencie zajmuje 
również problematyka spo- 
łeczna, -traktowana przez Ja 
na Pawła U. jako bczpośred 
ni czynnik pokoju, opartego 
na sprawiedliwości i god- 
ności ludzkiej. 


Papież piętnuje w swym 
orędziu przemoc, terror 
I gwałt; wskazuje że mó- 
wiąc o pokoju, nie można 
pomijać milczeniem prob- 
lemu, jakim jest we współ- 
czesnym śwjecie ucisk, któ 
remu towarzyszą mprder- 
st,wa .  tor
ury , dotyct 
rownlez blskupow, ks' , 
zakonników. Ograniczenie 
wolności "stanowiącej gwa- 


Pekiński proces 
zbliża się ku końcowi 


Przed specjalnym trybunałem w Pekinie zakoń- 
czył się już przewód sądowy przeciwko 9 spośród 10 - 
oskarżonych w procesie "kontrrewolucyjnych klik Lin Plao 
i Ciang Cing". 23 bm. prokuratura zakończyła również po- 
stępowanie przeciwko wdowie po Mao Tsc-tungu, pani 
Ciang Cing. Poza Ciang Cing, która zapewne będzie Jeszcze 
mogła wygłosić ostatnie słowo, pozostali oskarżeni czekają 
Już na wyrok. 
Jak zwykle w dniach, gdy 
toczyła się rozprawa prze- 
ciwko Ciang Cing, również 
23 bm. dnszło do ostrych 
starć słownych między ze- 
znającą oskarżoną a świad- 
kami i zespołem sędziow- 
skim. Wielu świadków zezna 
walo o tym. jak znęcano się 
nad ludźmi tylko dlatego, że 
Ciang Cing oskarżała ich o 
jakieś wyimaginowane zbrod 
nie. Na wtorkowej rozpra- 
wie przedstawiono przypa- 
dek zadręczenia na śmierć 
w okresie rewolucji kulturai 
nej ówczesnego ministra 
przemysłu węglowego, Czang 
Lin-czy. Przesłuchiwano go 
przez 33 dni I aż 52 razy tor 
turowano, m. In. wkładając 
mu na głowę "żelazną czap 
kę" ważącą 30 kg. W cha- 


rakterze materiału dowodo- 
wego zaprezentowano zdję- 
cia zmaltretowanych zwłok 
Czang Lin-czy. Jeden ze 
świadków, były wicedyre- 
ktor opery pekińskiej, ze- 
znał, że został przez Ciang 
Cing oskarżony o to Iż Jest 
kontrrewolucjonistą, co po- 
ciągnęło za sobą brutalne re 
presje przeciwko niemu i ca 
łej rodzinie. 
Oskarżona wielokrotnie 
przerywała świadkom, a pod 
adresem sądu l prokuratora 
miotała obelgi w rodzaju "fa 
szystów" , "kuomintangow- 
skich agentów". Sąd ostrzegł 
Ją, żo tym postępowaniem 
może doprowadzić do otrzy- 
mania wyższego wymiaru 
kary. 


(PAP) 


na 


K. Tyrańskiego 


sławie prosiła · łagodny wy- 
miar koty. 
Pa kilkugodzinne] przelWIe 
sqd ogłosił wyrok, uznalqc 
K Tyrańskiego winnym zarzu- 
canych mu czynów I wymie- 
rząjqc karą lqczng 13 lat po- 
zbawienia wolności, l milion 
złotych grzywny, pqzbawlenia 
praw publicznych na 3 lot, 
konfiskatę mienia w całości 
oraz zasqdzlł odszkodowani* 
na rzecz "Minexu" w wyso- 
kości 1,3 min zł. 
STwierdząjqc winę pozosta- 
łych oskarżonych, Sqd Woje- 
wódzki w Warszawie wymierzył 
katy: Sławomirowi Kuczyńskie- 
mu 3 lota I 6 miesięcy po- 
zbawienia wolności oroz 100 
tys. grzywny, a Teresie Tyran- 
skie] 2 lata pozbawienia wol- 
ności z zawieszeniem wykona- 
nia katy na 3 lota oraz 60 «ys. 
zł grzywny. Ponodta sqd orzekł 
przepadek przedmiotów pocha- 
dzqcy-h bezpośrednio z prze- 
stępstwa, m. In. 400 tys. dalo- 
rów, somochód BMW) 100 tys. 
zł na kslqżeczc* PKO. 
Uzasadnia Jqc wyrok sqd 
stwierdził, że no podstawie 
analizy materiału dowodowego, 
o zwłaszcza wyjaśnień oskar- 
żonych, zeznań świadków oraz 
zgromodzonych dokumentów 
doszedł do przekonania, że 
oskarżeni sq winni zarzucanych 
Im czynów. K. TyrańskI w zło- 
żonym wyjaśnieniu potwierdził 
- kweitionujgc tylka zarzut 
dotyczqcy zagarnięcia mienia 
- to, co powiedział w śledz- 
twie. Ustosunkował się wów- 
czas do takich faktów, jak 
preferowanie niektótych firm 


zagranicznych, zakładanie kont 
za granlrq, dokonywanie nie- 
legalnych transakcji dewizo- 
wych, przyjmowanie I dawanie 
łapówek. 
Analiza chronologiczna wy- 
jaśnień złożonych przez K Ty- 
rańskiego prowadzi do stwier- 
dzenia, że poczqtkawa nie 
przyznował się on do zarzuca- 
nych mu I czynów. Dopiero w 
miarę gramodzenio I przedsta- 
wiania dowodów prastowoł wy- 
jaśnienie I przyznawoł się do 
popełnienia zarzucanych mu 
czynów, 
W dalszym elqgu uzosadnle- 
nIa wyroku sqd przeanalizował 
poszczególne zarzuty, zestavvm- 
ne wyjaśnienia oskarżonego 
oraz zeznania świadków I in- 
ny materiał dowodowy z za- 
rzutami wysuniętymi przez pro- 
kuratora. Wiele uwogi sgd 
poświęcił sprawie forsowanio 
przez K Tyrańskiego interesów 
polsko-oustriackiel spółki, gro- 
madzenia pieniędzy w zagra- 
nicznych bankach. Sqd nie doi 
wiary wylaśnIenIom oskarżone- 
go, że kwot zgromadzanych 
na zagranicznych kontach nie 
traktował Jako pleniqdzy pry- 
watnych. Stoi to bowiem w 
sprzeczności z materiałem do- 
wodowym. Uwzględnlajqc wszy- 
stkie wgtpliwoici na korzyść 
oskarżonego, sqd przy]qł, że 
?nqornał on 473 tys. marek 
RFN oraz 311 tys. dolarów 
USA 
Sqd omówił też sprowę pre- 
ferowania przez K Tyrańskie- 
go Interesów kilku firm izwsdz 
kich w zamian za łopówkl. 
Chodzi tu m. la o zaniżanie 


. . 
papleZa 


rancJe pokoju następuje 
również wówczas, kiedy lu 
dzie nie maj ą gwarancji 
uczciwie wynagradzanej pra 
cy". zaś s społeczeństwa ule- 
gają dogmatowi konsumpcyj 
nemu. 
Zdaniem papieża Jana 
Pawia TI, społeczeństwa 
współczesnego świata prze- 
żywają kryzys, którego prze 
jawem Jest także wyścig 
zbrojeń oraz nie docenianie 
czynnika etycznego! w życiu 
społecznym. 
Orędzie piętnuje analfa- 
betyzm. Jako czynnik unie- 
możliwiający znacznym ero 
pom w wielu społeczeń- 
stwach korzystanie z dobro 
dzlejstw współczesnej cywili 
zacji oraz - w zakończeniu 
wskazuje na straszną 
groźbę dla ludzkości, jaką 
jest koncepcja współżycia 
mi fają; narodowego oparta 
na A .'lwnowadze strachu". 
Tegoroczne orędzie poko- 
jowe jest trzecim w er. asie 
obecnego pontyfikatu. (PAP) 


Doroczny 


raport MIP 


LONDYN. W Londynie 
opublikowany został doroes 
ny raport Międzynarodowe- 
go Instytutu Prasy. Stwier- 
dza on, że "nawet w kra * 
jach o tradycji demokratyca 
nej coraz wyraźniej sza Jest 
kontrola I ingerencja rządu 
w sprawy prasy". 


Międzynarodowy Instytut 
Prasy wyraża zadowolenie s 
obecnej sytuacji prasy w 
Polsce. Jak pisze Agencja 
France Presse "wskazuje 
on, że niemal każdego dnia 
'prasa polska zamieszcza ar, 
tykuły, które w przeszłości 
nigdy nie ujrzałyby światła 
dziennego" . 
Zdaniem Instytutu, W 
wielu krajach pogorszyły 
aię warunki, w Jakich dzia- 
ła prasa. Dziennikarstwo sta' 
łn się Jednym z najniebe7- 
piecznlejszych zawodów. W 
minionym rafu ó'6 czasieIł6el 
nienla l swy OWląZ w 
zginęło wielu dziennikarzy. 
(PAPl 


cen oraz pomoc w wygrywa- 
niu przetargów ]ok również 
przeforsowanie przez K Tyrań- 
skiego eksportu polskiego ce- 
mentu do Nigerii za pośred- 
nictwem firmy szwedzkiej, za 
co obiecana mu 250 tys. dola- 
rów. 
Generalnq zasadq postępo- I 
wania K Tyrańskiego, stwier- 
dził sqd - była żqdonle opłat 
od firm zogronicznych za wej- 
ście no polski rynek. 
Sqd stwierdził, że długolet- 
nia działalność oskorżonego 
była W)dqtkowo niebezpieczna 
soołecznie. Jego postępowanie, 
wystawny tryb życia, niegor- 
dzenie nowet nie wielkimi ko- 
rzyściami, wykorzystywanie pasz 
portu dyplamotycznego - cha- 
raktetyZUjq postać K. Tyrań- 
skiego. Całe jego zachowania 
na razprowie prowadzi da 
wniosku, że chciał on ograni- 
czyć swojq odpowiedzialność 
do minimum. Sqd tiwzqlędnil 
też okoliczności łogodzqce, led 
nakże w zestawieniu z inspl- 
ratorskq rolg osknrżoneno I roz 
miarami przestępstwa nie mo- 
no one powodowoć odstąpie - 
nia od wymierzenia kary w 
nranicach górnego zagrożenia. 
Sqd uznał, że orzeczone katy 
sq współmierne do winy I stop 
nia niebezpieczeństwo społecz- 
nego popełnionych czynów. 
Przed zamknięciem rozpra- 
wy, obrońcy 5. Kuczyńskiego 
wnieśli o uchylenie w stosun- 
ku do ich klienta aresztu ze 
względu na konieczność prre- 
prowodzenIa operacji oka. Sqd 
przychyfąjqc się do wniosku 
obrony postanowił natychmiast 
zwolnić z aresztu S. Kuczyń- 
skiego. Sad uchylił również 
areszt w stosunku do T. Tyroń- 
sklei. 
Wyrok nie Jeit prawomocny,' 
tPAP) 


.(' 



Cios Pomorza nr 579 


BLra 


KC 


pokończenie ze itr. 1) 


dów pieniężnych (o 17 proc.) 
wymagają ze strony wszyst- 
kich ogniw administracji 
państwowej l gospodarczej 
podjęcia działań na rzecz 
ich poprawy. Niezależnie od 
wzbogacania rynku w dro- 
dze importu towarów, szu- 
kać trzeba dalszych możli- 
wości powiększania produk- 
cj i przeznaczonej na zaopa- 
trzenie ludności bezpośred- 
nio w zakładach wytwór- 
czych. W tym zakresie nale 
ży działać szczególnie opera 
tywnie i skutecznie. Mimo 
bardzo trudnej sytuacji, w 
jakiej przyjdzie nam realizo 
wać przyszłoroczny plan, u- 
dział konsumpcji nie ulecą 
zmniejszeniu, a przeciwnie 
-;- wzrasta o kilka punktów 
Swiadczy to o zdecydowa- 
nym dążeniu do ochrony in- 
teresów społeczeństwa w ca- 
łokształcie prac związanych 
z konstrukcją przyszłoroczne 
go planu. 
Jeśli chodzi o inwestycje, 
to w kiaju jest ponad 450 
obiektów, na których od 
k:lku lat w mniejszym czy 
większym stopniu zamraża- 
ne są nakłady. Obecnie pod 
jęto decyzje o zatrzyma- 
niu reali'zacj( 40 obiektów 
o dużym znaczeniu dla go- 
spodarki narodowej. Jest *.0 
podyktowane niemożno- 
ścią zapewnienia odpowied- 
nich, dalszych środków I 
potencjału wykonawczego. 
Dla przykładu - są to ta- 
kie obiekty, jak: tarnowska 
Fabryka Urządzeń Górni- 
czych (miała być rozbudo- 
wywana), odlewnia żeliwa 
w Gorlicach. 8 obiektów w 
hucie ..Katowice", (m. In. 
miały być rozbudowywane 


PZPR 


wydział wielkich pleców o- 
raz wydział przygotowania 
rud l koksu); wydział silni 
ków w zakładach Im No- 
wotki w" Warszawie, oraz 
dalsza rozbudowa l moder- 
nizacja zakładów urządzeń 
przemysłowych " Nysa" . 
Biuro Polityczne zaleciło, 
by na ważniejszych budo- 
wach, które będą wstrzyma 
ne, powołać pełnomocni- 
ków rządu dla właścwego 
rozwiązania problemów 
związanych z zatrifdiTieniem 
tamtejszych załóg, z wyko- 
rzystanym zwolnionego po- 
tencjału wykonawczego itp 
> Zapoznając S'ę z pracam 
nad reformą glWriodarcza.. 
Buro PoItvczne KC PZPK 
podkreśliło duży postęp tych 
prac, ogłoszono wele k
n- 
nych propozycji I wn!os ow 
wpłynęło wele projektów 
rozwiązań opracowanych 'n 
dywdualnle I zespołowo Jr.k 
np. propozycje PTE Zapo- 
zna ły się z nimi zespoły 
powołane pracz kom'słę d? 
reformy gospodarczej. Jak 
! sama kom-sja W rezulti- 
cle decvzil VI I V I I Plenum 
KC PZPR. w ramach prac 
nad reformą gospodarczą, 
w ciągu zaledwie 3 miese, 
cv opracowa-no Już wzdci- 
nie dojrzały dokument w 
postaci wstępnych założeń. 
W pierwszych dniach 
stycznia 1981 r powstałe już 
koncepcje zostaną poddane 
pod dyskusję publiczną. Za 
kładą · się. że będzie Om 
przebiegać do końca lute- 
go. Biuro Polityczne stwler 
dz ło, li dyskusja ta powin 
na stanów ć również Inte- 
gralną część dyskusji przed 
zjazdowej. 


(PAP) 


Społeczny fundusz poszukiwań 
ropy naftowej i gazu 


Podstawowa Organizacja 
Partyjna przy wydziale od- 
lewniczym S-l Stoczni Gdań 
skiej im. Lenina na odbytym 
zebraniu wyborczym wystą- 
piła z inicjatywą gromadze- 
nia funduszu społecznego na 
intensyfikację poszukiwań w 
Polsce ropy naftowej l gazu 
ciemnego. Inicjatywa ta spot 
kała się z dużym zaintereso 
waniem, szczególnie na Wy- 
brzeżu Gdańskim. Rozwinię- 
ciem tej inicjatywy Jest po- 


wołanie w Stoczni Gdańskiej 
Rady Społecznej, w której 
skład wchodzą pizedstawicie 
le przedsiębiorstw przemy- 
słowych, instytucji nauko- 
wych, bankowych i redakcji 
gazet Tiójmiasta. 
W toku zebrania założy- 
cielskiego Rady Społecznej 
omówiono propozycje doty- 
czące gromadzenia funduszy 
na ten cel, złotówkowych l 
dewizowych. 


(PAP) 


Film 


o generale Wl. Sikorskim 


W związku z przypadają- 
cą w przyszłym roku 100. 
rocznicą urodzin gen. Wła Ay 
sława Sikorskiego, w Wy- 
twórni Filmów Dokumental 
nych w Warszawie powstaje 
film pomyślany jako biogra- 
fia tego wybitnego wodza i 
męża stanu. Autor filmu - 
reżyser Krzysztof Szmagier 
- stara się ukazać przede 
wszystkim życie i działal- 
ność gen. Sikorskiego w o- 
kresie ostatniej wojny. 
- Instytut Polski i Mu- 
zeum im. Gen. Władysła- 


Udaremniono 


Pracownicy szczecińskiego 
Urzędu Celnego udaremnili pró 
be nielegalnego wywozu z ną- 
szeao kraju poind SS kg srebra 
r.idrzas kontroli H-rlm* statku 
PLD ..K'idiwa-7d'Oi" orlolywa 
Jarego ze Szczecina do ledneen 
z portów zachodniej Europy, 


lłUNYA RXIDl 


Święta zapowiadają się - 
Według prorjnozy fMGW - 
,.po ttiodzłe". Polska dostaje 
się od zachodu pod wpływ 
kUna wyżowego Zachmurze- 
nie ma byt duże. Z więkiZjl 
mi przejaśnieniami posfęjju- 
Jnejjml od zachodu. Miejsca- 
mi opady deszetu. Tempera- 


wa Sikorskiego w Lon- 
dynie udostępniło nam swo- 
je archiwa, obejmujące 
m. In. 40 tys. zdjęć, akta rza 
du emigracyjnego, oryginały 
wielu ważnych dokumen- 
tów - Informuje K. Szma- 
gier dziennikarza PAP. 
Dysponujemy także nagraniu 
mi przemówień generała, ktf) 
re zachowały się warchi- 
wum BBC. Niektóre matens 
ły znaleźliśmy w Londyń - 
skim Imperial War Museurr 


(PAP) 


przemyt srebra 


znaleziono w anectalnte skon- 
struowane skrytce złom oraz 
wyroby je srebra ogólne* wai 
to4rl ok IDl) tva zł Prowadź" 
ne *eat dochodzenie TialaAe na 
celu wvia*n\>nle ikolicrenłr' t 
sprawców przemytu. I P AR 


turo maksytnafria w ciągu 
dnia od S do  ttnpni. 
Na Pomorzu Srodkowym 
ma być również dość ciepl" 
- temperaturą od 3 stowu 
rano do 7 w ciągu dnia Za- 
chmurzenie duże Z lokalny 
mi przejaśnieniami, mniltwr 
te* niewielkie opady deszczu 
Wiatry rlośr tilne. porywiste 
południowo-zachodnie i za- 
chodnie. 


(ao) 


rnssKzss 


Gdzie 


ta 


Święta Bożego Narodze- 
nia kojarzą się nam nleod 
parcie z puchową pierzyną 
śniegu, przysparzającą ra- 
dości nie tylko dzieciom, 
ale I - co tu ukrywać! - 
również dorosłym. Zima w 
całej swojej krasie już się 
nam w tym roku ni) Jawiła 
Niestety, znowu ustąpiła 
smutnej, melancholijnej je- 


Strona 3 


zima? 


sieni... Odzież więc te śnież 
ne bałwanki, bitwy na 
śnieżki, zapierające dt cli 
"szusy" na nartach lub bo 
daj sankach, żywiołowe ku 
ligi? 
Popatrzmy więc I westeh 
nljins: jak to pięknie dize 
wiej bywało! 


(Jap) 


< 
CD 


"5 s 1 
CM "w* 
tS 



Bez budowlanego finiszu 


Ile będzie tegorocznych mieszkali? 


Pytanie zawarte w tytule frapuje wielu 
ludzi; a czczególnie tyeh, którzy od wielu 
miesięcy mają przydziały w kieszeni. NaJ- 
mniej ras, jak można sądzić s sachowa- 
nla się: - władze, zarządy spółdzielni. In- 
westorów 1... wykonawców a więc odpo- 
wieuzlalnyc-h za realizacją planów budow- 
nictwa mieszkaniowego. Nie ma wśród bu 
dowlanych tak charakter}stycznego w mi- 
nionych latach budowlanego finiszu. 


- Nie mamy sił i możliwości walczyć 
ze wszystkimi - mówią przedstawiciele 
wykonawców. 
W tej sytuacji, chociaż do zakończenia 
roku pozostało zaledwie kilka dni, nikt me 
Jest w stanie udzielić autorytatywnej odpo- 
wiedzi na pytanie, w jakim stopniu zosta- 
nie wykonany plan budownictwa mieszka- 
niowego w województwach koszalińskim l 
słupskim. Budynków przygotowanych do 
przekazania jest sporo. Niektóre są kom- 
pletnie gotowe, w części pozostały do wy- 
konania drobiazgi, które można w krót- 
kim czasie wykonać. Są to jednak pretek- 
sty do różnego rodzaju przetargów, wymu 
szeń, a także - jak się dość powszechnie 
sądzi - drobnych potyczek zmierzają- 
cych do załatwiania własnych Interesów. 
M. in. mówi się, że jeszcze w tym roku 
obowiązuje zasada podziału nowo oddanych 
mieszkań między spółdzielniami a władza- 
mi administracyjnymi. Od stycznia będą 
obowiązywały nowe zasady przyznawania 
mieszkań. A więc... W sumie wytworzyła 
się niekorzystna atmosfera, nie sprzyjają 
ca pełnej r i >bilizacji załóg przedsiębiorstw 
budowlai j ... a tym samym sprzeczna z 
interesan ogólnospołecznymi. Budynki, 
które prz iobrej woli wszystkich stron 
mogłyby b i- przyjęte I zasiedlone, będą 
jeszcze Jakiś czas stały puste, a ludzie bę- 
dą męczyli się w dotychczasowych warun 
kach. 


W bieżącym roku nie było najkorzyst- 
niejszych warunków do realizacji zadań 
Inwestycyjnych. N a ogólną niewydolność 
wykonawców, wynikającą ze złej organlza 
cji i niedostatecznej sprawności działania, 
nałożyły się takie przeszkody jak wielo- 
dniowe przerwy w dostawie cementu i In 
nych materiałów, niekorzystne warunki 
atmosferyczne, uniemożliwiające montaż 
budynków, nadmierne opady zalewające 
wykopy, które szczególnie dotkilwie od- 
'y* czuwano na budowach, na których jedno- 
cześnie z montażem budynków wykonywa 
no roboty uzbrojeniowe. Takich zaś Jest 
większość. Wiele zamieszania na budo- 
wach spowodował nakaz drastycznego 
zmniejszenia zatrudnienia na początku ro 
ku. Jego skutki odczuwano przez dłuższy 
czas. Istotną przeszkodą w prawidłowym 
realizowaniu planów był brak ciepła w 
wielu budynkach, uniemożliwiający wyko 
nywanle robót wykończeniowych. 


W sumie więc był to rok trudny. Zda- 
wano sobie z tego sprawę i wobec zaleg- 
łości, jakie pozostały z roku poprzedniego 
zmniejszona tegoroczne zadania, w woj. ko 
Szalińskim do 100 tys. metrów kwadrato- 
wych, a w woj. słupskim do 68 tys. m 
kwadratowych. 


W jakim stopniu te zadania zostały srea 
lizowane? 


W woj. koszalińskim do 10 grudnia br. 
przekazano inwestorom 81,1 tys. m. kw., 
a w. woj. słupskim 40 tys. m. kw. W naj- 
bliższych dniach mogą być przekazane in- 
westorom budynki o łącznej powierzchni: 
w woj. koszalińskim - 19,1 tys. m. kw., 
a w woj. słupskim - 9,1 tys. m. kw. Czy 
tak się stanie, zależeć będzie od dobrej 
wp li nie ty lko budowlanych. 


Najmniej wątpliwości ma dyrekcja Kom 
binatu Budownictwa Ogólnego w Słupaku, 
która zamiejaza przekazać budynki: na 
osiedlu Budowniczych Polski Ludowej bu- 
dynek nr 14 (drugą część), na osiedlu Pia- 
stów budynek nr l, w Ustce na osiedlu 
Wróblewskiego budynek nr 2 i w Sławnie 
przy ul. Bieruta budynek nr 6. 


Kronika 
DNIA. 


Posiedzenia 
Wojewódzkiej Komisji 
Współdziałania 
PZPR, ZSL i SD 


Bardziej skomplikowana Jest sytuecja w 
woj. koszalińskim, gdzie przejęcie budyn- 
ków przedstawiciele zarządów spółdzielni 
uzależniają od spełnienia różnych warun- 
ków. Np. w Koszalinie na osiedlu Przy- 
lesie V B gotowa jest część budynku nr 10. 
który składa się i dwóch segmentów usta 
wionych pod kątem 90 stopni, złączonych 
zaledwie szczytami. Nic nie stoi na prze- 
szkodzie, aby Jeden z nich zawierający 
około 30 mieszkań został przekazany Jesz 
cze w tych dniach. Przedstawiciel zarzą- 
du spółdzielni uzależnia przyjęcie tego bu- 
dynku od zbudowania drogi dojazdowej, 
której nie było w dokumentacji. Wyko- 
nawca Kombinat Budowlany, skłonny 
jest sp
łnić ten słuszny Jego zdaniem wy- 
móg. Ząda jednak dodatkowego zlecenia, 
co należy znów uznać za rzeer normalną 
i zrozumiałą. Wykonawca nie Jest prze- 
cież zobowiązany do robienia komukolwiek 
prezentów. Niestety, "lnwestprojekt" , któ- 
ry spełnia tam obowiązki Inwestora zastęp 
czego, odmawia wydania zlecenia. I w ten 
sposób przy 30 mieszkaniach wyrasta wiei 
ki znak zapytania. Będą czy nie będą? 


Sporo niepewności było z dużym bu- 
dynkiem nr 4 na Przylesiu VI A. Gra to- 
czyła się o odbiór techniczny dz.wigu oso- 
bowego. Rejonowy Dozór Techniczny w Ko 
szallnłe rie był w stanic wyznaczyć ternii 
nu odbioru tego dźwigu. Wykonawca - 
Zakład Urządzeń Dźwigowych z Gdańska 
zmuszony był poprosić przedstawicieli do- 
zoru z Gdańska o przyjazd do Koszalina. 
Jest szansa częściowego przekazania bu 
d ynku nr 16 na osiedlu Przylesie V I I B, 
budowanego przez kołobrzeski Kombinat 
Budowlany. Historia tego budynku Jest 
długa i bogata. Wiele było terminów za- 
kończenia budowy, żaden, niestety, praw- 
dziwy. Przyczyną był brak ciepła. Obecni- 
w 3 klatkach zawierających 69 mieszkań 
jest Już ciepło i prawdopodobnie zostaną 
one przyj ęte przez zarząd spółdzielni. Goto 
we są też dwie następne klatki ale bra- 
kuje do nich zasilania energetycznego i 
nie zostaną przyjęte. Zakład Energetyczny, 
wykonujący te roboty, ma kłopoty z do- 
prowadzeniem energii po stronie wysokie- 
go napięcia. 


W Szczecinku, wbrew optymizmowi kle 
równika budowy, nie udało się przygoto- 
wać do sprzedaży obiektu na osiedlu 
9 Maja. W zamian "Pojezierze" przygoto- 
wało dwa budynki, każdy po 40 miesz- 
kań, na osiedlu Zachód. Budynek nr 8 
Jest gotowy, budynek nr 7 będzie gotowy 
w końcu miesiąca. Jest prowizoryczna ko- 
tłownia zapewniająca ciepło. Problem po' 
lega na braku chętnego do przejęcia ko 
tłownl. Jest też drobny szkopuł z kanalI 
zacją sanitarną. Wykonana zgodnie z do 
kumentacją i uzgodnieniami nie może 
być eksploatowana, bo kanał, do którego 
została podłączona, Jest na pewnym odcln 
ku uszkodzony. 


W Białogardzie do przejęcia przez spół 
dzialnlę przygotowano 36 mieszkań w bu 
dynku przy ul. Nowotki. Ale przejęcie 
tych mieszkań uzależnione Jest od spełnię 
nia przez KPRI dodatkowego żądania, tzw. 
spięcia sieci osiedlowej. Rzecz potrzebna 
dla właściwej gospodarki wodnej na osie- 
dlu, ale można było o tym pomyśleć zna 
cznie wcześniej a nie w ostatniej chwi- 
l i, kiedy mieszkania są gotowe do zasied- 
lenia. 


W sumie Jest zaledwie 61 proc. planu 
rocznego. Mogłoby być 80,2 proc. Już le- 
piej, chociaż mnie] niż się spodziewallś 
my. Ale ktoś zapomniał, ktoś czegoś nie 
dopatrzył, Inny pozwolił rozkopać ulicą i 
uszkodzić kanalizację, jeszcze innemu nie 
chce się w święta martwić o opał dla ko 
tłownl. Dużo naganne] beztroski i karygod 
ne] nieodpowiedzialności przy tak waż- 
nej społecznie sprawie, jaką jest budów 
nictwo mieszkaniowe. 


WŁADYSŁAW ŁUCZAK 


komisji rewizyjnych I stopnia 
W posiedzeniu wzięli udział 
przedstawiciel CKR, Stanisłow 
KUJDA oraz sekretarz KW 
PZPR Jerzy MILLER 
W czasie abrad, które pro 
wadził przewodnl<;zqcy WKR - 
Heruyk KRUSZ)NSKI, omów.o 
no dotychczasową działalność 
Komisji oraz oktuolne zodonia 
partyjnych ko
i rewizyjnych 
przed IX Zjazdem partii. 
Zablerajgcy głos w dyskuąji 
nawlqzywall do treści VII Ple- 
num KC, wskazu]qc na potrze- 
bę przestrzegania norm stotu- 
towych w dzlololnoicl wew- 
nątrzpartyjne), podniesienia roi 
zebrania part)dnego, konsoli 
docll szeregów partyjnych oraz 
na potrzebę doskonalenia sy 
stemu kontroli w portli. 


Wczoro] w Komitecie Woje- 
wódzkim portli w Koszolinle 
odbyło się posiedzenie Woje- 
wóazKiej Ko
i Współdziała- 
nia PZPR, ZSL I SD, w którym 
uczestniczyli członkowi * kie- 
rownictw Instancji wojewódz- 


Plenum 
Wojewódzkiej Komisji 
Rewizyjnej PZPR 
W Koszalinie odbyło się ple- 
narne posiedzenie Wojewódz- 
kie) Ko
i Rewizyjnej PZPR. 
z udzlołem przewodniczących 


Co się dzieje pod Karlinem 


Z a 


b a r y 


z 


s 


i ł a m 


. 
l 


przyrody 


Ropa naftowa zaprząta umysły, budzi emocje. Ile jej 
Jest? Minister górnictwa, Mieczysław Glanowski oświad- 
czył ostatnio, że w ciągu doby z szybu pod Karlinem wy 
pływa od 2 do 5 tysięcy ton. Ale wydajność złoża, a je- 
go zasobność, to nie to samo. O zasobności podkarllńsklego 
złoża znawcy wypowiadają się raczej ostrożnie. 


Obok wyważonych l kom- 
petentnych wypowiedzi mno 
żą się spekulacje, wezwania 
i apele wynikające tyleż że 
szlachetnej troski o kar liń - 
ską ropę co 1... wzruszające] 
nieznajomości rzeczy. Wiele 
zamętu sieją publiczne enun 
cjacje osób, które podsuwa- 
ją naj różniejsze sposoby l i- 
kwidacji bądź pożaru, bądź 
erupcji ropy. Niestety, przy 
okazji wiele naukowo uty- 
tułowanych osób kompromi- 
tuje się żenująco. 
Dó sztabu akcji ratowni- 
czej w Karllńskim Ośrodku 
Kul tury dzień w dzień zgła 
szaja się wynalazcy "rewe- 
1acyjnych" metod gasze- 
nia pożarów szybów nafto- 
wych. Rośnie plik nadsy- 
łanych rysunków, szkiców 
i projektów, wykonanych 
niejednokrotnie z wielką pre 
cyzją. Łączy je wspólna ce- 
cha - są nierealne. Każdy 
pomysł Jest jednak skrzę- 
tnie odnotowywany. 
Przeszło połowa z ponad 
dwustu nadesłanych do- 
tychczas pomysłów zakłada 
wykppanie w kierunku szy- 
bu podziemnej sztolni. Tą 
drogą do rury szybu mieliby 
dotrzeć ratownicy. Rura 
miałaby być zaciśnięta. 
Pomysł, na pierwszy rzut 
oka, przekonujący. Trze- 
ba Jednak pamiętać, że w 
głąb ziemi biegnie nie je- 
dna lecz trzy koncentrycz- 
nie ułożone rury, z których 
przekrój najwęższe ] wynosi 
22 cm. Do głębokości 200 m 
ten potrój ny przewód jest 
solidnie @cementowany. 
Wszelkie próby jego ści- 
skania (czym ściskać?) mo- 
głyby się skończyć tragicznie 
dla ludzi l środowiska. Mo- 


głoby się zdarzyć, że ro- 
pa zaczęłaby wtedy wypły 
wać w różnych miejscach. 
Inne projekty, takie Jak 
przykrycie szybu dzwonami, 
zdmuchnięcie ognia śmigła- 
mi eskadry helikopterów 
Itp. także nie mogą być bra 
ne pod uwagę. Przytoczmy 
jednak jeden z oryginalnie] 
szych pomysłów, który przed 
stawił minione] niedzieli 
pewien Inżynier z Gdańska. 
N a początek zażądał spi- 
sania z nim umowy - mi 
lion złotych w zamian za 
pomysł. W końcu, po długich 
targach, gdańszczanin zgodził 
się bez wstępnych warun- 
ków zademonstrować go. 
Na szufelce zapalił nasy- 
cony naftą gałganek. N astę- 
pnie, ku nie małemu zasko- 
czeniu obecnych, rzucił na 
wątły ogienek garść najzwy 
czajniejszych w świecie gwo 
żdzi. Płomyk przysypany 
gwoździkami oczywiście zgasł 
ale wynalazca nie potrafił 
wyjaśnić istoty swego po- 
mysłu. Jeszcze Jeden pro- 
jekt powędrował "ad acta". 
Czteroletni Łukaszek z 
Koszalina, oglądając w tele- 
wizj i kolejne sprawozdanie 
z przebiegu akcji ratowni- 
czej, oświadczył stanowczo: 
N ależy natychmiast powia- 
domić strażaków, a oni Już 
będą wiedzieli co zrobić. 
Ugaszenie pożaru, nie Jest 
zbyt trudnym problemem.. 
Ale co zrobić z buchającą z 
szybu ropą naftową? Gdyby 
rozlała się, mielibyśmy do 
czynienia z katastrofą ekolo 
giczną, o jakie] nikomu się 
nie śniło. 
Tak więc ropa po prostu 
musi płonąć, przynajmniej 


do czasu uporania się z robo 
tami ziemnymi, zabezpiecza- 
j ącym środowisko. Prace te 
prowadzone w trudnych wa- 
runkach terenowych, w bło- 
cie l przy nie sprzyjającej 
pogodzie, nie są wcale łat- 
we. 
Zduszenie ognia l skiero- 
wanie lejącej się ropy do 
przygotowanego zawczasu 
zbiornika ziemnego, skąd mo 
głąby być przetaczana do cy 
Stem, to dopiero część zada 
nia. Przedsięwzięcie decydu- 
jące o pełnym powodzeniu 
akcji, polega na zatamowa- 
niu wypływu. 
Wielu ludzi sądzi, te ropa 
tryska ze zwyczajnej rury 
tkwiącej w ziemi. Tymcza- 
sem "końcówka" szybu jest 
skomplikowaną konstrukcją, 
składającą się z wielu części 
łączonych grubymi na dwa 
palce śrubami. Szczyt owej 
końcówki, liczącej około 
trzech metrów wysokości, 
przykrywa potężna czapa 
tzw. prewentera czyli zawo- 
ru ważącego - bagatela - 
około 8 ton. Wszystko to spo 
wijają obecnie kłęby dymu 
l ognia. 
Zadanie ratowników pole- 
ga na wymianie prewentera. 
Pierwsza tego próba przewt 
duje podniesienie płomienia 
do góry. silnym strumieniem 
wody. W tym czasie, pod 0- 
sloną wodnego "parasola" do 
szybu mogliby podejść lu- 
dzie I.aby dokonać oględzin 
jego uzbrojenia, a następnie 
nałożenia nowego prewente- 
ra. 
Trudno w tej chwili z ca- 
łą pewnością powiedzieć czy 
tak właśnie będzie to prze- 
biegało. W najbliższych 
dniach zapadną konkretne 
decyzje. Pod Karlinem czło 
wiek bierze się za bary z po 
tężnyml nieobliczalnymi siła 
mi przyrody - to trzeba so 
ble uświadomić. 


W. BUDZIŃSKI 


Rokrocznie, zasiadając do tradycyjnej wigilijnej wieczerzy, powinniśmy chociaż 
przes moment pomyśleć o tych, którym nie dane jeat wypoczywać w ów świąte- 
czny wieczór w gronie rodziny. O energetykach, pracownikach aluźby zdrowia, 
strażakach.. Słowem - o tych wszystkich, którzy muszą trwać na awolch po- 
sterunkach właśnie po to, byśmy my mogli spokojnie zażywać świątecznego wy- 
poczynku. 
W tym roku pomyślmy również e ludziach zmagających slą z żywiołem sza- 
lejącym pod Karlinem: ratownikach, atrażakach, żołnierzach, milicjantach. Tam 
bowiem -też nie będzie - I nie może być - świątecznej przerwy. Tam przez 
cały ezaa trwać będzie żmudna, pełna niebezpieczeństw praca, której celem Jest 
Jak naj szybsze zakończenie przygotowań do podjęcia właściwej, oby skutecznej 
akcji. W okresie świątecznym będzie tam trwać na swoich trudnych posterunkach 
ponad 300 ludzi - w większości znajdujących się daleko od swoich rodzin. 
Życzymy Im więc przede wszystkim bezpiecznej pracy. Życzymy możliwie rych- 
łego I całkowitego sukcesu - bo to w tej chwili jest dla nich l dla kraju 
najważniejsze.. . 


Wykonali 


Wczoraj załoga elupaktpgo Za- - 
kładu Prjemysiu Maszynowego 
Leśnictwa zameldowała o wyko 
nanlu rocjnych zadań, feskład. 
Jest producentem poszukiwa- 


plan 


roczny 


kich; PZPR, s I sekretarzem 
KW, Waldemarem Czyżewskim, 
ZSL 1 prezesem WK, Stanisła- 
wem Włodarczykiem I SD z 
przewodniczącym WK, Alojzym 
Czarneckim. 
Na posiedzeniu omOWIono 
problemy zwlqzane z przygoto- 
wywonq se
q Wojewódzkiej 
Rady Narodowej w Koszalinie 
oraz zatwierdzono plan procy 
- Ko
i na rok przyszły, (wn) 


nych na rynku kraj owym l za- 
granicznym obrabiarek do draw 
na. Jednym z WaZnleJsrym pro 
durem6w tych maszyn w 
BWPO. 


Warto doda*, ta mimo trud 
nych warunków w' zar - -ze- 
nlu w materiały l surowce za 
lodzę AAFO udało ale v yko- 
nać plan w wysokoicl 110 mi- 
lionów złotych, w tym ekspor 
tu 104 miliony złotych na I dni 
przed koócara roku. (aaki 



G/os Pomorzo nr 279 


WIGILIJNE ROZMOWY 


Pamiętam 


P o LAT ACH burzliwych l po latach pracowitych ta 
właśnie - we Wlosrlborzu - znaleźli swój dom. 
Kiedy w wieczór wigilijny zbierają się przy choince, 
przy odświętnie zentawionych stolach, kiedy zaczynają nu- 
cić melodią kolędy - niejednemu z nich przypominają 
się wigilijne wieczory zupełnie w innych warunkach spę- 
dzane. Dla nich, weteranów walki, wspomnienia tiki e naj- 
częściej prowadzą w odległy, dla młodych jus historyczny 
- czas wOJny.. 


Stanisław Zakrocki: W 
dzień przed świętami w 
1939 roku matkę, ojca l sio 
strę widziałem po raz ostat 
ni w życiu - do dziś nie 
ma o nich wiadomości. Are 
sAtowano wówczas wiele 
krakowskich rodzin nauczy 
cielskich. Mnie, wracające- 
go do domu z miasta, ura- 
towała obca zupełnie koble 
ta mieszkająca w domu na 
przeciwko. U niej spędzi- 
łem Wigilię i święta. To by- 
ła bardzo smutna Wigilia, 
chociaż moi gospodarze oto 
czyli mn.e serdecznością. Ta 
2tbimpł1

¥ł'ala ksjRta
łef 
nią utrzymywałem przez 
wszystkie powojenne lata. 
aż do jej śmierci, która mia 
ła miejsce trzy lata temu. 
Tak, Wigilia 1939 roku by- 
ła najsmutniejszą w moim 
ż ' A - żeby opowie- 
dzieć także o innej, o ra- 
dosnej - muszę w wielkim 
skrócie streścić moje okupa 
cyjne dzieje. Otóż miałem 
w Rzeszowsklem wujka, leś- 
n'ka i do mego jako pięt- 
nastoletni chłopak pojecha- 
łem. Stamtąd wywieziono 
mnie do N-.emlec. do fabry- 
ki samolotów. Cała, dwudzie 


stoosobowa grupa Polaków 
za sabotaż wywieziona zo- 
stała z fabryki do kopalni 
węgla. Uciekliśmy we dwocn 
w wagonie z watą szklaną. 
Przy pomocy obcych ludzi 
- ale naszych, bo Polaków 
przecież - dotarliśmy przez 
Poznań do Kielc. Na począł 
ku 1943 roku znalazłem się 
w partyzantce. Z kotła w 
Lasach Janowskich wypro- 
wadzono mnie byłem 
bardzo potrzebny Jako świet 
nie władający Języki em nie 
mleckim. I akurat w Wi- 
gilię 1944 roku przerzucono 
mnie do Berlina. Tę Wigilię 
wspominam jako szczęAiiwą: 
jechałem pociągiem, pr7Cd 
sobą miałem odpowiedzial- 
ne zadanie, byłem wolny l 
mogłem działać przeciw oku 
pa ntowi... 
Bronisław Domański: 
Z niewoli, do której trafi- 
łem jako ranny żołnierz kam 
panii wrześniowej, ucie- 
kłem w 1941 roku. We wrze 
śniu w czterdziestym trze- 
cim znalazłem się w party- 
zantce. Nie na długo - ge 
stapo aresztowało mnie na 
kwaterze, na pewno na sku 
tek donosu. Osadzili mnie 
w Zamościu l tu rozpoczęła 


H EJ KOLĘDA, KOLĘDA! 


Z TURONEM 


K ARNAWAŁ na melow 
niczej Ziemi Żywiec- 
kiej, u podnóża Pilska 
l Wielkiej Raczy, ma swój 
niepowtarzalny urok. Szcze- 
gólnie atrakcyjny Jest on w 
mroźną noworoczną noc, gdy 
od wsi do wsi, od chałupy 
do chałupy, chodzą przebie- 
rańcy i "Jukace" (kolędni- 
cy), śpiewając stare pieśni I 
składając noworoczne życzę 
nla. 
Wysoko w górach w ma- 
leńkich wjoskoch i przysiół- 
kach, ni. ni. w Kocierzu, Leś 
nej, Złdti.ej, Lalikach. Rycer 
ce i Ujsołach, przetrwały 
stare karnawałowe obrzędy, 
nawiązujące do opowieści 
zbójnickich l pasterskich, 
gdy na halach Pilska I Ry- 
ceaom ej szli góralo na "zbó 
Jowanic ' . 
Obrzędy te, bogate w 
prawdziwe I piękno strrego 
folkloru żywieckiego, towa- 
rzyszą zawsze "igreom Icai- 


I 


newałowym" , góralskim 
"przebierańcom", którzy 
wraz z szopkami kukiełko- 
wymi, gwiazdą l turoniem 
odwiedzają gospodarzy, po- 
siadających co dorodniejsze 
córki na wydaniu. 
"Igreom" towarzyszą dzia- 
dowskie "psikusy", jakie 
czynią "przebierańcy" oraz 
wesołe, nierzadko cięte 
przyśpiewki, wyszydzające 
przy wary ludzkich namięt- 
ności. 
W górnym biegu SQły, we 
wschodniej części Zywiec- 
czyzny" kroczący z' gwiazdą 
l w drewnianych maskach 
obrzędowych śpiewają m. 
In.: 
"Zgniłych gruszek nIo ble1Y111Y, 
strzygnio grosze to weźmiomy, 
czy ziemnioków , czy kapusty- 
bo tu gozda bordzo tłusty". 


Gdy nie otrzymują podar- 
ków na złożoną kolędę śpie 
wuj.,: 


MAGAZYN 


, 


byt 


się tragedia: w każdy pIą- 
tek prowadzono mnie do 
pokoju 102, na I I I piętrze 
budynku zajmowanego przez 
gestapo, sto metrów od ka- 
tedry. Za skute ręce I nogi 
wieszano mnie na specjal- 
nym drągu l bito. do nie- 
przytomności. Potem zano- 
szono mnie do mojej poje- 
dynczej celi w piwnicy - 
aż do następnego piątku. 
A Wigilia wypadała Jakoś 
w piątek czy w czwartek, 
w związku z czym w tym 
właśnlo tygodniu przesłu- 
chanie przyśpieszono. Sku- 
te;k tego przesłuchania był 
taki. że jeszcze W same 
świcta. kiedy wszystkich 
więźniów wyprowadzono na 
podwórze na trzy godziny, 
na mróz - mnie musieli 
wynosić. Stać nie mogłem, 
musiałem klęczeć. A Jed- 
nak przeżyłenrr. 
Wiktor Flutko: - W 1944 
roku. tuż po wyzwoleniu 
Lublina wstąpiłem na ochot 
nika do I Armii LWP. Ra- 
zem z Alojzom Srogą, który 
zresztą kilkakrotnie mnie tu, 
w Domu Zbowidowca we 
Wlościborzu, odwiedzał. Do 
łączono nas do I I I dywizji, 
pieszo przeszliśmy z Majdan 
ka na Przyczółek Magnusze- 
wski l tam złożyliśmy przy- 
sięgę, po której znalazłem 
się w I I I dywizji. Z mą do- 
szedłem aż do Łaby. Pamię- 
tam Wigilię z 1944 roku wła 
śnie - na Nowym Bródnie, 
na samej linii frontu. Była 
bardzo skromna, ale jej 
atmosfera szczególnie mi u- 


GWIAZDĄ 


"Will sadło pod powałom; 
dejże bow wby ipodło. 
żebyśmy się podzielili 
I tu więcej nie chodzili A 


N ajbarwniej chodzą ubra- 
ni "dziady" z Lalik l J eleś- 
ni, a zabawa z turoniem w 1 
200-letniej zabytkowej jeleś 
niańskiej karczmie ma swój 
osobliwy klimat l szczegól- 
ny urok. To widowisko fol 
klorystyczne ogląda się Już 
tylko na wierchach czy w 
przysiółkach górskch, wśród 
naj starszych rodzin góral- 
skich. 
Ludwik Pytel z Lalik wy- 
rzeźbił maskę tradycyjn
go 
pachciarza-karczmarza Zy- 
da i turonia, wzorując się 
na opowieściach starych gó- 
rali. W tej rodzajowe] zaba- 
wie góralf z Lalik biorą u- 
dział "ślakcice", "grneraly" , 
"Zydy". "pany" , "śmierć" I 
"debły". a "przebierańcy" 
śpiewają żartobliwie przy- 
śpiewki, m. in.: 


"Jak do roku dożyjomy, 
po kolędzie zaś przydymi*, 
bo kto kolędownlkom dowo - 
wszycko mu sie dobrzo chowo, 
hoj kolędo, kolęda". 


Po przyśpiewkach, gdy o- 
stro gra kapela góralska, w 
tany idą dorodne chłopaki, 
obtańcowując "najszwarniej 
sze" panny. Powodzenie 
dziewcząt w tańcu to zapo- 
wiedz rychłego zamążpójścia 
a lin więcej partnerów 
taneczniów, tym zapowiedź 
większej gromadki... dzieci. 
Bawią się więc wszyscy 
do białego rana, a gdy kur 
zapieje "przebierańcy", złą- 
czeni tańcem i śpiewką ma- 
szerują przez Wieś, płatając 
gospodarzom kolejne figle i 
psikusy. Takie Jest prawo 
zwyczajowe "Jukacych" "dzla 
dów" l . . przebierańców" w 
karnawałową pierwszą noc 
Nowego Roku w Beskidach. 


JOUF KLft 


rok... 


tkwiła w pamięci. Może dla 
tego, że dzieci z Lubelskiego 
przysłały nam na te r. ,tern 
trudno z tej okacji li< I/C tio 
przemianę ludzri to a> hanio 
łów i rajską harmor ; u 
międzyludzkich sfost kach. 
Ale jest przecież możl je, ze 
komuS rozejm spado' i się, 
rozładuje to nim stan aapie 
ela, oczyści atmasferi tak 
ze zechce go utrtymi dłu- 
. ej, mote nawet na irdzo 
długo. 


My też mamy ntel .ryeh 
za paznokciem, z czj i się 
nie kryjemy, ale Z kazj l 
świąt ledwie tylko < tym 
napomykamy i wec nie 
szczególnie złośliwie. Otóż 
uważamy, te pomysł iko- 
wania Urzędu Stanu < iwil- 
iłego w kołobrzeskim uze- 
um jest nieuJqtpUujie -zwy 
kły, tyle że niesłuszno Nie 
podoba nam się zakor śnio- 
na w handlu praktyka obsłu 
giwania stoiska pełnego 


WALENTYNA TRZCIŃSKA 


wszetkłch dóbr, do którego 
szturmuje tłum ludzi tylko 
przez jedną ekspedientkę, 
podczas gdy inne po prostu 
serdecznie się nudzą. Nie 
uważamy, aby dobrymi dy- 
rektorami i działaczami byli 
płownie ci, którzy nieustan- 
nie antysjambrują w koryta 
rzach i gabinetach zwierzch- 
n ości, tak administracyj- 
nej jak i komitetowej. Ta- 
kich kierowników zwierzch- 
n ość powinna przepędzać dt 
konkretnej roboty do swoich 
zakładów, do mocowania się 
Z trudnymi sprawami na 
własnym podwórku, a nie 
na wysokich piętrach wro- 
dzy, na dodatek w jej siedzi 
bie. 
Nie jesteśmy zadowoleni 
także Z faktu, że nieustannie 
szczycimy się mnopoścta fe- 
stiwali, podczas gdy jeden z 
nich, muzyczna zresztą za- 
czYna byt znany Z lego, ze 
zagraniczni gościa, artyści, 
chodzą samopas, bez nijakiej 
opieki, pomocy, czemu żresz 
tą dają wyraz w cierpkich 
rozmowach. Nie podoba nam 
słę brak telefonów na posto 
jach taksówek właściwie na 
całym Pomorzu Srodkowym, 
ani to, ze kino funkcjonują 
wyłącznie wteczorem, tak 
jakby me było ludzi pracu- 
jących na drugiej zmianie i 
amatorów Innej pory. 
Aie nadeszły właśnie lwię 
ta, więc ezas na rozgjm, na 
wspólne w gronie najbliż- 
szYch ich spędzenie. Od nas 
zale-ry CzY będą spokojne. 
relaksowe, rod.-inne. czy te» 
bachusowe, szaleńcze, rujnn 
Jaee budżet i zdrowie. Nie 
uciekniemy od problemów 
rzeczywistości, tej na dziś i 
na jutro. Nie możemy i nie 
powinniśmy. Nikt za nas 
tych problemów nie rozwią 
-e. Ale dziś Wigilia, opłatę I, 
rybka i MeliA-eczek w uro 
czYstym nast.oju. Pr-red na 
mi kilka dn ł świąteernepo 
wypoczynku, oby jak najle- 
piej i najprzYjemniej spędzo 
n ego, 


łOTER 



o 


bydlętach 


. 
l 


. 
W l 


. 
e J 


s 


k 


. 
l 


h 


c 


s 


p 


- 


. . 
ZWIerzem a 


innych 


r 


h 


a 


a 


c 


w 


. 
raCZej 
nie wigilijne 


IdokoAcztnli tt itr. 1) 


Uprzedzano mnie w gmi- 
nie, ze o telefonie będzie ll»6 
wić cała wieś. 
- Mokrzyn, to wieś do- 
brych rolników - usłysza- 
łam w urzędzie. - Co dru- 
gie gospodarstwo sp ecj ali - 
styczne. Większość rolników 
daje wysoką produkcję a 
my Im jakoś zyciH nie ulat 
wiamy. 
Wieś rozłożyła się, jak tu 
mówią, przy kościerskim 
trakcie, sześć kilometrów od 
Bytowa. Część zabudować 
stoi wprost przy szosie ale 
serce Mokrzyna jest tu, w 
grupie zagród usytuowanych 
na pogórkach, przy drodze 
odchodzącej łukiem od szu- 
sy. Ten łuk ma wlot przy 
budce transformatora, a wy 
lot przy budynku szkoły. 
W budynku szkoły dzislej 
szych młodych gospodarzy 
nauczano, ze Mokrzyn rało 
tony został przeszło dwieś- 
cie lat temu, ze w czasach 
największej świetności byty 
tu nie tylko szkoła i sklep, 
ale także siedziba władz 
gminnych. U czył się tego i 
Kaszubowski l Szymlek. Są 
dumni, że wieś taka stara, z 
bogatą tradycją. A teraz nie 
ma nic, oprócz tej garstki za 
gród. Droga przez wieś Jest 
częściowo bita, a częściowo 
brukowana. Jak lato suche, 
to się po niej stąpa gładko. 
Jak zima śnieżna, to z cha- 
łupy wyjść trudno, bo ta- 
kiej drogi nikt nie odśnie- 
ży, choć ludzie płacą na 
gminny fundusz. 
- Wieś, Jak wieś - cha- 
rakteryzują Mokrzyn tutejsi 
gospodarze. - Wszyscy ży- 
ją ze wszystkimi w zgodzie. 
Szanują się. Pomagają wza- 
jemnie. Czasem .w pracach 
polowych, czasem konia po- 
życzą. 
- Kiedyś tu było więcej 
rolników. Jedni powymiera- 
li, inni przeszli na rentę i 
żyją sobie na boczku. Pa- 
trzą, Jak młodzi gospodarzą. 
Młodych, którzy w ostat- 
nich latach przyjęli po rodzi 
cach schedę, jest kilku. Do- 
kupują ziemię, remontują za 
grody, budują rowe. Oni na 
dają ton życiu wsi. Szymlek, 
Syldak, Kawecki, Pyra I Ka 
szubowskl. Niebawem dołą- 
czy się do nich Kukliński 
i syn sołtysa. 


- Jak to Jest? - zastana 
wla się Alojzy Szulis. 
Mamy w rolnictwie coraz 


(dokończenie ze str. 1) 


Aby zmienić położenie 
szal musimy, niestety, .ogra- 
niczyć żądania płacowe, pre 
dukując więcej poszukiwa- 
nych towarów, które wobec 
nej sytuacji stają się pra- 
wdziwym pieniądzem. 
Drugą sferą nierównowagi 
są inwestycje, których nia 
moeła "strawić" nasza go- 
spodarka. Z bólem serca 
i wbrew oporom lokalnym 
powinniśmy zatrzymać wie- 
le z nich, a zwłaszcza te, 
które otrzymały miano "pi- 
ramid lat _ sie
ep1dziesi(;h I ' r 
t '" T v v-r Offil'C 
e rzr 
sobie prawdę, że lepi *) po* 
nieść tę stratę niż powięk- 
szać Je] rozmiary w przy- 
szłości. 


więcej nowoczesnego sprzę- 
tu, coraz więcej maszyn, któ 
re ułatwiają pracę, a robo- 
ty nie ubywa. Jak tak po- 
równuję, wychodzi na to, e 
kiedyś pogody bywały lep- 
sze. Weźmy ten rok. Wczes- 
ne mrozy, wczesne śniegi 
Wielu rolników nie zdołało 
uporać się z jesiennymi pra 
cajTii. 
S ołtys akurat a wszystki- 
mi robotami zdążył. Na o- 
siemnastu hektarach prowa- 
dzi gospodarstwo specjalizu- 
jące się w produkcji ziem- 
niaka sadzeniaka. Trzyma 
teraz czerdzieści świń. Stale 
pięć macior. W nowej oho- 
rze Jest ctternaście sztuk by 
dła, wliczając wólce i cielę 
ta. Jest w tym gospodar- 
stwie nawet koń. Sołtys mó- 
wi, że koń, choć w po- 
wszechnym odczuciu uchorizi 
za darmozjada. Jest niezbęd 
ny do pracy na tym pagór- 
kowatym terenie. W całej 
wsi są tylko trzy konie. Mlo 
dzi postawili na mechaniza- 
cję. Trzy konie to za mało, 
bo Jak deszcz poleje, to są- 
si e di przychodzą i proszą 
Szulisa o pożyczenie konia. 


Mimo że sołtys przoduje 
we wsi, bo odstawia pań- 
stwu produkty za prawie 
sześćset tysięcy złotych, nie 
jest z tegoroczne] pracy za- 
dowolony. Ziemniaków ze- 
brał, powiada, zaledwie po- 
łowę tego, co przed rokiem. 
Wtedy uparował siedem ton. 
Teraz nic. Trochę odstawił, 
co suchsze zgkopcował. A'e 
to nrzede wszystkim sadze- 
niaki. Oj, bieda będzie z pa 
szą te] zimy.- 


Dziadek Szymlek wy- 
grzewa przy piecu kości. 
Fajeczkę z upodobaniem py 
ka I o gospodarstwie za 
nic nie chce rozmawiać. 
Kok temu przekazał Je *y 
nowi, więc niech Kazik 
mówi. o tym, co w gospo- 
darstwie dobre a co złe. 
- Dobre Jest to - Wh- 
dysław Szymlek daje ie 
jednak wciągnąć w rozmo 
wę - że syn wszystko w 
polu ma na bieżąco. Złe, że 
jesienią rta polach było za 
mokro l pewnie oziminy się 
zmarnuJą. 
Tak wczeanej zimy Szym 
lek. Jak tu żyje, nie pa- 
mięta. Ale po cóż się na 
zapas martwić? Może za 
to wiosna przyjdzie wcześ 
nie]. Dziadek wygrzewa 


Zachwianie proporcji mię 
d/y majątkiem trwałym a 
obrotowym to kolejna 
głęboka dysproporcja. W tłu 
maczenlu na Język prostszy 
oznacza ona, że w mInIO- 
nym dziesięcioleciu wybu- 


dowaliśmy obiekty przemy- 
słowe wartości ok. 300 mld 
zł, których nie możemy obec 
flie wykorzystać s powodu 
braku energii bądź surow- 
ca. I tu potrzebne są rosw lą 
aanlą plekonwencjonalne, 


kości, bo naprawdę n!e ma 
nip innego do roboty. Co 
nagromadzi w sobie ciepła, 
to jego. 
Gdytym po drodze rpot- 
kała młodego człowieka, 
który pędzi przez wieś ma 
ciorę, to najpewniej bę- 
dzie właśnie Kazik Pognał 
niedawno maciorę do knu- 
ra Kaszubowskiego. 
Potem, u Kaszubowskie- 
go. usadowieni przy du- 
żym rodzinnym stole, za- 
stawionym domowymi sma- 
kołykami, mamy czas, aby 
porozmawiać o codzien- 
nych kłopotach młodych roi 
ników. rozpoczynających sa 
modzlelne gospodarowanie. 
Szymlek, w porównaniU 
z Innymi, radzi sobie nie- 
źle. Przez ten pierwszy rok 
gospodarowania zdobył S'ę 
nawet na kupno nowego 
ciągnika. Poprzedni trak- 
toł służył w ojcowskim 
gospodarstwie równo dwa- 
dzieścia dwa lata. Zabytek 
muzealny na swój sposób. 
Kazimierz Szymlek wy- 
licza. Trzyma dwanaście 
sztuk bydła I Jedną macio 
rę. Ale dodatkowo odcho- 
wuje prosięta zakupione u 
sąsiadów. W sumie odsta- 
wia produkty za dw IeścJ e- 
sześćdzlesłąt tysięcy zło- 
tych. N a trzynestohekta- 
rowym gosnodarstwie jest 
to sporo. Właśnie - tych 
hektarów ciągle mało 
Szymlek otrzymał już 
kartę specjalisty w pro- 
dukcji ilemniaków. Kon- 
t
aktuj Je }Y te specjalnych kłopotów. 
Na parterze są również 
trzy pokoje W pokoju dzie 
ci - jak zwykło się tu 0- 
kreśld£ sześcioro najmłod- 
szych uczniów szkoły pod- 
stawowej - stoją dwa "Pie. 
traki" i wersalka. Przydała 
by się jeszcze jedna, bo 
wtedy Grzegorz nie musiał- 
by się gnieździć z najmłod- 
szym, siedmioletnim Dar- 
kiem. Albo inaczej. Dodatko 
wą wersalkę można by 
wstawić do pokoju naj star 
szych sióstr - Doroty, Ka 
tarzyny i Ewy. Przeniosłaby 
się tutaj dziesięcioletnia Iga 
l nastąpi łby wyraźny po- 
dział na pokoje męski i dam 
ski. 


Tragedia wydarzyła stę 
dwa lata temu. W sieipniu 
1978 r. zmarł ojciec, inży- 
nier architekt. Matka 
nauczycielka była już wte- 
dy ciężko chora. Może gdy- 
by wcześniej zgłosiła się 
do szpitala?.. Stanowczo od 
mówiła. No bo jak zosta- 
wić w domu tyle dzieci. 
Przeżyła męża o niespełna 
dwa miesiące. 
Dzieci odwiedzają ich gro 
by przynajmniej raz w ty 
godniu. Najstarszy Marek 
podczas swojego ślubu pro- 
sto z USC zawiózł na cmen 
tarz weselną wiązankę. 
- Najbardziej boję się 
zawsze wtedy, kiedy przera 
biam z dziećmi czytankl o 
tym, że matka coś tam ku- 
piła swojej córce, że syn po 
szedł z ojcem na spacer. Nie 
wiem, co wtedy myśli Da- 
rek albo Iga. Nie mówią 
nic. Ale ja się boję. 
To mówi 18-letnia dziew 
czyna. Katarzyna Jest dzi- 
siaj dla swojego ośmiorga 
rodzeństwa matką I ojcem, 
wychowawcą I opiekunem. 
Od niektórych Jest niewiele 
starsza. Wystarczająco jed- 
nak dojrzała, by wziąć na 
swoje barki znaczny ciężar 
odpowiedzialności za rodzi- 
nę. W czasie naszej rozmo 
wy powie tak: "Gdybym 
miała wybierać mlędey szko 
łą, pracą I domem, wybra- 
łabym na pewno dom. Obec 
nie najważniej sze Jest dla 
mnie dobro dzieci Obliczy 
łam sobie, że dopiero za 
dwanaście lat, kiedy Da- 


, 
O W 


rok doTo*nJe( będę mogła 
pomyśleć osobie". 
Katarzyna Jest uczennicą 
trzeciej klasy Zasadniczej 
Szkoły Zawodowej Drkkształ 
cającej przy ul. Morskiej. 
Kształci się w nowoczes- 
nej specjalności - monter 
elementów półprzewodniko- 
wych. Do tej samej szkoły 
uczęszcza jej młodszy brat, 
Piotr. Być może po skońcae 
niu szkoły obydwoje podej 
mą pracę w "Kazelu". Cho- 
ciaż Katarzyna po cichu 
marzy o technikum. Była- 
by wtedy jeszcze przez trzy 
lata na wikcie dzieci - Jak 
to określa. 
Katarzyna ma koleżanki, 
z którymi chętnie rozmawia 
o swoich dorosłych kłopo- 
tach. Ale na tym koniec. 
Nie zaprasza Ich do domu. 
Uważa, że nie mogłyby Jej 
w niczym pomóc. To, co 
się dzieje w domu, jest wy 
łącznym problemem Jej, sjar 
szego rodzeństwa, oiaz wuj 
ka, prawnego opiekuna ro- 
dzeństwa Pasternaków. 
Zresztą sprawy, którymi ży 
ją jej rówieśnicy, są dla 
dziewczyny bardzo odległe, 
świadomie dzieli czas wy- 
łącznie między dom l szko 


- Nie lubię być poza 
domem, wolę wszystkiego 
dopilnować osobiście, je- 
stem wtedy spokojniejsza o 
dzieci - twierdzi. 
Katarzyna chce być dla 
swoich braci i sióstr dobrą 
wychowawczynią. Z uwagą 
Ogląda w telewizji "Nurty" 
oraz audycje "W kręgu ro 
dżiny". Interesują Ją pro- 
blemy wychowawcze z dzieć 
mi I młodzieżą. Ale przede 
wszystkim stosuje kilka za 
sad, które wprowadził w 
życie rodziny ojciec. Więc 
tak: system kar i nagród 
to Jedyna metoda, która po- 
zwala zapanować nad nie- 
sfornością dzieci. Ewa nap i 
sala dzisiaj pięćdziesiąt ra 
zy "chrząszcz brzmi w trzcl 
nie". Za błędy w klasów- 
ce. Paweł nie znał autora 
książki, którą czytał po lek 
cjach więc musiał nauczyć 
się z encyklopedii życiorysu 
pisarza. Dzieci nie posprzą 
tały swojego pokoju, dla- 
tego jutro wysprzątają do- 
datkowo kuchnię. Jeśli ero 
bią to dobrze, będą ogląda 
ły telewizję lub będą mog 
ły wyjść do kolegów. 
Jest w tym domu zdu- 
miewający porządek. Jest 
wzajemny szacunek, miłość 
l ogromne przywiązanie. 
Jest wreszcie tyle samo dziel 
ności I zaradności, ile nie 
ma w wielu innych nor- 
malnych rodzinach. 
- Jak sądzisz, co spra- 
wiło, że po takich tragicz- 
nych przeżyciach, przy tylu 
problemach l kłopotach u- 
dało się wam zachować ro- 
dzinę I zapewnić Jej pra- 
widłowe funkcjonowanie? 
- pytam Katarzynę. - Czy 
nie jest to kwestia dobrej 
organizacji życia? 


Organizacji może też. 
Ale przede wszystkim chęci. 
Bardzo chcieliśmy być ra- 
zem. Chciałam ja, Dorota, 
Piotr, chciał tego także nasz 
opiekun - wujek i jego żo 
na. Sędzina, która prowa- 
dziła naszą sprawę, także 
nie chciała, byśmy poszli 
do domów dziecka. Pierw- 
szy okres po śmierci rodzi- 
ców miał być okresem prób 
nym. Bardzo się starał śmy, 
żeby się udało - odpowia 
da ta godna największego 
podziwu dziewczyna. I sło 
wo podziw nie ocenia wy- 
starczająco wysiłku, który 
dźwiga z powodzeniem na 
swoich barkach osiemnasto 
latka. Właściwie dziecko Je 
azcze. 


Jedno Jest pewne: mimo 
całego poświęcenia Katarzy 
ny l jej starszego r011fJ-ń 
stwa, eksperyment op' 
czy - polegający w zasa- 
dzie na samodzielnym wy- 
chowywaniu się ośmiorga 
dzieci - nie powiódłby się, 
gdyby nie osoba Jana Ant- 
czaka, wuja rodzeństwa Pa 
sternaków l zarazem Ich 
prawnego opiekuna. Zaraz 
po śmierci siostry wystąpił 
on do sądu · o przyznanie 
mu opieki nad dziećmi. Od 
tego czasu dom przy ulicy 
Głowackiego Jest dla Ant- 
czaka codziennym miejscem 
przystanku na drodze z pra 
cy do własnego mieszkania. 
Ma on dzisiaj dwie rodzi - 
ny, przy czym z całą pew 
nością ta druga jest o wie 
le bardziej absorbuj ąca od 
własnej. Trzeba wszak za- 
łatwić dziesiątki drobnych 
i ważniej szych spraw, by 
dzieciom niczego nie braki 
wało. Tym bardzie], że 
właśnie opiekun prowadzi 
całą domową księgowość. 
Jest w niej kalkulacja, ra- 
chunki, rozchody, są także 
- od czasu do czasu - 0- 
azczędności. 


Dzieci otrzymują rentę w 
wysokości 15127 złotych. 
Około dwunastu tysięcy 
przeznacza się na WYŻYWIę 
nie. W reszcie muszą się 
zmieścić wszystkie Inne po 


trzeby. a więc odzież, azko- 
ła, opał i wiele innych. 
W ciągu tych dwóch lat 
udało się. na przykład, ku- 
pić do domu pralkę (auto- 
matyczna, po rodzicach, ciąg 
le się psuje), dwie wersalki 
I telewizor. Udało się zało 
żyć wszystkim dzieciom 
książeczki systematycznego 
oszczędzania i kupić im ze 
garkś, 


Starcza także na świad- 
czenia i kwartalną ratę za 
dom. Choć, oczywiście, do- 
brze by było, gdyby Urząd 
Miasta mógł umorzyć siero 
tom pozostałą część długu. 
- Czy nie żałuje pan dzl 
tiaj decyzji o przejęciu od- 
powiedzialności za życie i 
wychowanie tak licznej gro 
madki? 


- Nie mogłem Inaczej po 
stąpić. To dzieci mojej sio- 
stry. Bałbym się oddać je 
do domu dziecka - mówi 
J. Antczak. Długo musia- 
łam go przekonywać, by wy 
razi ł zgodę na opublikowa 
nie swojego nazwiska. 


Grono ludzi dobrej woli 
Jest w sprawie Pasternaków 
dość liczne. Należą do nich 
z pewnością koledzy ojca s 
Biura Projektów U ibanl- 
stycznych I Komunalnych. 
CI przy każdej sposobności 
pamiętają o sierotach. O- 
statnio zakład ufundował 
dwojgu z nich książeczki 
mieszkaniowe. Trzecia, dla 
Grzegorza, Jest darem od 
WZSR. Pamięta oPasterna 
kach także U rząd Miasta, 
przyznając lm od czasu do 
czasu zapomogi. A Już nie- 
ocenionej pomocy udziela 
dzieciom Stowarzyszenie Ar 
chitektów Polskich, od któ 
rego regularnie. 15 każ- 
dego miesiąca, do domowej 
kasy wpływa kwota 5.400 zł. 
W TPD udało się J. Ant- 
czakowi załatwić refunda- 
cję kosztów obiadów w Szko 
le Podstawowej nr 1, do 
które] uczęszcza sześcioro 
rodzeństwa. . pz
ęki dyrek
£ 
row l koszahnskIego Oddz' 
łu WSS dzieci raz w tygod 
niu mogą kupić w sklepie 


Z  1\ T .ł4 C ' '"T y:  O l D Z  D 1\ T 1\ T,
eszno,. toru
czycy ofi
rowali mu wi

. okrąg 
1 ".£1 L -  A £1 "1 " Jy rnik, ktory zastąpIł kolo l umożliwIł dal- 
szą podróż... 
Znakomici byli nasi dawni mistrzowie od pler 
nikowej sztuki Po naukę da nich zjeżdżoli ucz 
niowie z Wrocławia, Nysy. Królewca. Molborka, 
Kwidzynla, Swidnicy, Hamburga, Lubeki I Drez 
na. Toruński kunszt był tak wysakl I tak cenIa 
ny. Iż konkurująca z naszym miastem Norym- 
berga zmuszona byłi zawrzeć w 1556 r. prow 
dziwy "traktat". W myśl tego porozumienia to 
ruńci.ykam bvłp wolno wypiekać pierniki norym- 
berskie, a norymberczykom - toruńskie, z tym, 
że, obi* strony nie będą sabie w Interesach wa 
dzi ć. . . " . 
W rok późnie ), kiedy to toruńscy piernIkarze 
otrzymoll przywilej sprzedaży swoich wyrobów 
na jarmarkach - rozgorzała konkurencyjna wal 
ko z mistrzami "piernego ciosto" z Królewca. 
W 1757 r. zwyciężył wobec "wysokiej komisji" 
w (parze obu miast piernik toruński. Znaczną 
co to musiała być .wiktoria", skoro Jeszcze w 
1821 s> renomo toruńskich katarzynek byłe 


44/7ifortA?J£ f 


Umiejętność sporządzonlo clojt miodowych 
znano było w Police od wieków. W grodzie 
Kaperniko - Toruniu, Jak również w Innych 
miastach luż w XIV stuleciu wypiekano piernl 
kl. których nazwa wywodzi się od staropolskie 
go słowa "pierny", tj. korzenny. Dopiero Jednak 
toruńska piernikowa manufakturo zdobyło praw 
dziwq sławę. Ciasto Jej. które stało się łako- 
ciem dla dzieci, zalecana było ongiś nawet 
przez medyków jaka środek pobudzający tra- 
wienie. Stanowiła teł ulubioną przekąską pod 


wódkę l... prowlont dlo wojwt udających się no 
dłuższe wyprawy. 
Staropolskie przysłowie głosiła: "gdańska ga 
rzolka, toruński piernik, krakowska panna, 
warszawski trzewik - tu nąjlepsze rzeczy w Pol 
see" . 
Nie tylka zresztą o Jakości, ale l o tlwa- 
łości toruńskiego piernika krążyły legendy. N o I 
bardziej znana z nich opowiada a pewnym 
pośle zagranicznym, któremu złamało się koła 
H kolasy, · ponlewoł dyplomacie byłe barda*. 


przy ul. Szymanowskiego 
trzy kilogiamy mięsa I tyle 
samo wędlin. Podobnie w 
sklepie "Wygoda" przy uli- 
cy Armii Czerwonej zapisy 
jaźnione ekspedientki nie 
wydzielają dzieciom masła. 
Biorąc pod uwagę fakt, że 
np. na wolną sobotę l nie- 
dzielę Pasternakowie po- 
trzebują 12 kg chleba I * 
kostki masła, jest to Istot 
ne udogodnienie. Dyrekcja 
Słupskich Fabryk Mebli « 
biecała dzieciom segmenty 
meblowe. Czego wobec te- 
go aktualnie brakuje w da 
mu sierot? 


- Nie chciałabym być źle 
zrozumiana. Nie lubimy że 
brać I nigdy nie żebraliśmy 
- odpowiada Indagowana d 
to Katarzyna. - Sami sobe 
ze wszystkim poradzimy. Md 
że tylko to. że na początku 
bardzo się nami Interesowi 
no. Przychodzili różni lu-* 
dzie. Teraz zostali Już tyli 
ko najwierniejsi. Wujek, Je 
go żona, zakład pracy taty. 
Byłoby przyjemnie widzieć 
to zainteresowanie. To wał 
ne dla dzieci. 


- f 
- Dlatego ucieszyła mnie 
bardzo wiadomość, którą 
przyniosła dzisiaj ze szkół*; I 
Ewa. Otóż postanowiono, ża 
Jej wychowawczyni, pani 
Krętkowska, będzie kureto 
rem dzieci. Dla mnie oso- 
biście to będzie duża po- 
moc, no l ściślejszy kontakt 
ze szkołą. 


l 


Dariusz, lat siedem, laa 
- dzueeięć, Jędrzej - jede 
naście, Grzegorz - trzynal 
cie, bliźniaki Ewa I Paweł 
- po czternaście. Piotr -. 
szesnaście, Katarzyna - 0* 
slemnaście I Dorota, chora 
dwudziestolatka. To sieroty 
z Koszalina, mieszkaj ące w 
domu przy ulicy Głowackie 
go 12. Właściwie nie braku 
Je Im niczego Nie są głod- 
ne I obdarte. A Jednak po- 
winniśmy o nich pamiętać. 
Serdeczniej niż dotąd. Sw*ę 
ta są ku temu okazją. Jed 
ną z wielu. 


KRYSTYNA JCSZKIEWICZ 


tak znaczna w Królewcu, że sam tamtejszy pro 
zydent policji zokazoł łobrykontam pierników 
na jarmarkach podszywać się "pod toruńskie 
godło i jako tamtejszy towar - swój anonso- 
wać" . 
W 17ó3 r. powstała w Toruniu przemysłowa 
WYtwórnia pierników Założył ja łon Weese. spa 
lonlzowony Niemiec toruński Z jego ta warszta 
tu wyszły flguiolne pierniki z podobizna na- 
czelnika Tadeusza Kościuszki. 
Przemysłowy sposób wyrobu pierników tarulf 
łkich doszedł do perfekcji w dzisiejszych cza- 
sach. Wsponloie tradycje mioo-wo korzennego 
kunsztu kontynuuje dziś w Toruniu nowoczesna 
łobryko "Kopernik". Smak dostoiczonych przez 
nią "kotorzynek". serc w czekoladzie t innych 
miodowych smakołyków ehwolony jest w nIejed 
nym kraju, a edwledzojąey miasta turyści kra- 
jowi I zagraniczni za "punkt honoru" poczytu 
ją labie zdobycie osobliwej pamiątki: piernik 
ka odlonego w historycznej formie. 


KAZIMIERZ HOFFMAM. 



MI 


impótke 'podpiewonfe... 


YY DOBRZYCY Jak pod 
sznurek niemal wszy- 
stkie budynki rozmieszczo- 
no wzdłuż szosy. Wieś duZa, 
do niedawna jeszcze siedzi- 
ba gminy, stąd teł miedzy 
pierwszym budynkiem a 0- 
· tatnim odległość spora. Po 
drodze przedszkole, bar, o- 
środek zdrowia, posterunek, 
poczta, szkoła, kościół, dom 
kultury, zJtład Usług Me- 
chanizacyjnych SKR, POM. 
W zasadzie - stereotyp. Po 
za Jednym faktem. Od lat 
Istnieje tu "Kalina", Jeden 
· głośniejszych w regionie 
ludowych zespołów śpiewa- 
czych- 


Kierownik ośrodka "No- 
woczesna Gospodyni" Jadwl 
ga Kadowska próbuje wyli- 
czyć: Więc dwóch od Wa- 
natów występuje, trzech od 
Brylińskich, trzech od Pecy 
nów, trzech od Lemiechów , 
dwóch od Błąkałów l Jesz- 
cze kilku Innych. Gospody- 
nie domowe, uczennice, pie- 
karze, mechanicy, cukier- 
nik, sprzątaczka, pracowni- 
ca biurowa. Osoby starsze, 
młodsze- 
Rozpoczynali zupełnie 
skromnie, bo jako sześcio- 
osobowy chór - w uszytych 
przez slabie na prędce stro- 
jach. Dziś nadal przewala 
ją kobiety, ale są Jul l mąż 


Z wykształcenia - Inżynier leśnik, prywatnie - mat- 
ka trójki dorastających dzieci. Ostatnio - autorka In- 
teresujących I dojrzałych artystycznie tkanin. Należy 
do twórców, których talent objawił sią w późnym 
wieku. Ona sama tak to tłumaczy: "W człowieku coś 
tkwi, co musi dojrzeć". 
Twórczość Krystyny WęclewekleJ datuje się od cał- 
kiem niedawna. Liczy sobie dopiero pięć la t A Jut 
zyskała sobie uznani * znawców I sporą popularność. 
Fenomen z Ustronia Morskiego jest więc tym bardziej 
zadziwiający. Próbowano Węclewską sklasyfikować Jako 
twórcę ludowego (brała udział w konkursie pn. "Lu- 
dowe i artystyczne rękodzieło wsi", w ub. roku, zdoby- 
wając drugą nagrodę w wojewódzkich eliminacjach w 
Koszalinie). Jednak twórcą ludowym pani Krystyna nie 
Jest Nie odpowiada temu ani tematyka, ani technika 
J*J dzieł, ani przynależność środowiskowa. Chyba Je- 
dynie fakt, te Jest to twórca nieprofesjonalny, domo- 
ro sły . 


Artystką odwiedziłam w Je] itrlMzkardu. Zastałam Ją 
akurat przy pracy: na nitkach przeciągniętych wzdłuż 
drewnśa< smakowity zapach goto- 
wanych pierogów. Gospody 
ni - przygotowuje właśnie 
Obiad, gościnnie zaprasza 
nas Jednak do pokoju. 
- Zgadałyśmy się z panią 
Lebiedowicz niemal po są- 
siedzku i dlatego mogłyśmy 
ten zespół założyć - mówi. 
- Córka Jola obecnie do 
szkoły gastronomicznej w 
Koszalinie dojeżdża, ale Jak 
zaczynałyśmy, najmłodsza 
była. Jedenaście lat miała. 
Specjalny strój trzeba było 
dla niej uszyć. A l syn na 
bębenku czasem grywał, kle 
dy nasz muzyk z pobliskiej 
wioski dojechać nie mógł... 
Pierwszy koncert." Kali - 
ny" pani Maria dobrze pa- 


bione w technice płaskiej I a długim, strzyżonym wło- 
sem) cechuje swoista ekspresja, będąca wyrazem twór- 
czych przeżyć autorki. 
- Przeżywam - mówi - każdy ob rat Dlatego każ- 
dy dokładnie później pamiętam. Sporo tkanin sprzeda- 
łam I pamięć, to Jedyne, co mi po nich pozostało. Każ- 
dy Jest inny, niepowtarzalny. Każdy Jest pierwszy Nie 
umiałabym produkować serii. Raz dałam sią namówić 


na powtórzenie "Zimy" - ta druga tkanin* była Jut 
martwa, żył w niej tylko Jeden dodany element, które- 
go w pierwowzorze ma było. Nie potrafię też tkać kil- 
ku prac Jednocześnie. Obraz wymaga skupienia I po- 
święcenia mu całej uwagi. 
- Siadam do ramy I tkam bez przerwy, centymetr 
po centymetrze, dokąd starcza sił. Czasem coś, czy ktoś 
mnie rozproszy, wtedy muszę przerwać, żeby nie po- 
psuć całości. 
Początki tej późno wykwitłe] twórczości- Jakie by- 
ty? Zaczęło się od tego, że paru Krystyna zapragnęła 
kupić do mieszkania gobelin. Ale te, które widziała w 
sklepach, ani Jej się podobały, ani... były na Jej kie- 
szeń. Postanowiła węc utkać go sobie sama. 
Z czystej ciekawości, czy powstałe z Jej własnych 
rąk dzieło ma Jakąkolwiek wartość, udała się do ko- 
szalińskiej "Desy". Stamtąd skierowano Ją do Woje- 
wódzkiego Domu Kultury, a tam - od razu zapropo- 


mięta, choć dokładne] daty 
podać Już nie potrafi. A de 
biut do udanych podobno 
me należał. Może trema, mo 
że I niewielkie Jeszcze umie 
jętności nie wiadomo. 
One jednak nie zraziły się. 
Tym bardzie] , te Jeszcze 
wówczas w Dobrzycy I oko- 
licach niemal co tydzień od 
oywały się jaicleś festyny, 
przeglądy, czy choćby lokal 
ne uroczystości. Na "Kalinę" 
więc oczekiwano. I tak przy 
zwyczaiły się do takicn dn<, 
gdy trzeba prędzej nastawić 
obiad, szybciej posprzątać, 
na kartce ostatnie dyspozy- 
cje rodzinie wypisać, bo 
dziś występ. Choć dziś trud 
no już o chronologiczne ze- 
stawienie wszystkich wyda- 
rzeń - I z życia zespołu, I 
poszczególnych Jego człon- 
ków, a byłaby w tym Jakaś 
istotna cześć najnowszej hi- 
storii Dobrzycy - to prze- 
cież wszystkie coś do tego 
wnoszą. Urywki wspomnień, 
refleksje niejeden pogodny 
uśmiech wywołujące... 
Krystyna Łuczak, dawna 
Krysia Wielgus, nie wystę- 
puje Już w "Kalinie" . Jak 
kilka innych dziewcząt, po 
wyjściu za mąż więcej cza- 
su poświęcić musiała rodzi 
nie. Ale ona męża daleko 
nie szukała. Grał I gra po 
dziś dzień na akordeonie 
w. . . . .Kalinie". Na co dzień 
był natomiast kierownikiem 
miejscowego domu kultury, 
później -. po reorganizacji 
- dyrektorem ośrodka kul- 
tury. Obecnie Jest - kierów 
niklem Gminnego Ośrodka 
Pracy Ideowo- Wychowaw- 
czej w Będzinie. 
- Urodziłam się w Do- 
brzycy - mów) Krystyna 
- I na pewno patrzą Inaczej 
na tę miejscowość niż kto- 
kolwiek z zewnątrz. Mam 
sentyment do tej wsi I Je- 
stem szczęśliwa, że nie mu 
szę tęsknić. Jak wielu In- 
nych, do swych rodzinnych 
stron. T o może brzmi stere 
otypowo, ale przecież tak 
jest Jak Jeszcze chodziłam 
tu do szkoły, pamiętam, I 
sport był, harcerstwo, jakieś 
recytacje, śpiewy. Wspomi- 
nam o tym, bo tak się ro- 
dził nasz szacunek do wsi, 
nasza aktywność. A właśnie 


w szkoła średniej Jakbym 
odcięła się od takich dzia- 
łań. Może byłam skrępowa- 
na, nie wiem. Ale też nie 
zawsze wtedy pragnęłam 
powrócić do Dobrzycy, bo 
przecież jako pielęgniarka 
pracę znaleźć mogę wszę- 
dzie. Wróciłam z wyboru. 
I odżyłam. Bo znów zaczę- 
łam działać w organizacji 
młodzieżowej, wstąpiłam też 
do partii. Interesowało mnie 
tu wszystko. N o I liczący 
się epizod, to właśnie - 
" Kalina" . . 
Krystyna wróciła Jak 
wielu innych. Choć trudno 
akurat powiedzieć, by Do- 
brzyca przeżywała Jakiś 
szczególny , rozwój. Jest 
wręcz przeciwnie. Jeszcze 
niedawno był tu przecież 
Urząd Gminy, biura GS, 
izba porodowa, młyn. Dzś 
trzeba jechać do Będzina. 
Bezpośredniego połączenia 
Jednak nie ma. Z Dobrzycy 
Jeździ się więc do Miłogosz 
czy I dopiero z Miłogoszczy 
do Będzina. 
Kiedyś była tu ośmiokla- 
sowa szkoła, obecnie ogra- 
niczone do trzech. StBrszo 
dzieci dojeżdżała więc co- 
dziennie do WIerzchomlna, 
a z kolei młodsze z WIerz- 
chomina do... Dohrzycy. 
Zamknięto również nlektó 
ra sklepy po zakupy trze- 
ba więc Jeździć do Kosza- 
lina lub Będzina. Dodatko- 
we koszty, strata czasu. - 
Wiele spraw zdecydowano 
u góry. nas nikt nie pytał 
- mówią kobiety. 
I może dlatego ten pomysł 
na "Kalinę", Jako coś zupeł 
nie nowego. I tak kilkuna - 
stu ludzi - dorosłych I na 
stolatków - dogadało się, 
że tak będzie lepie], cieka- 
wie). Niemal na przekór. 
Kiedy więc nadchodzi 
dzień kolejnej próby, kie- 
rowniczka ośrodka rozpala 
w kaflowych piecach, orzy 
których tak przyjemnie po- 
siedzieć na dęhowe] ławte. 
Przyjeżdża Instruktor, scho 
dzą się ludzie, którzy umó 
will się tu na wspólne po- 
śpiewanie. 


WALDEMAR ĆWIEKA 


nowano wystawę. Dziś wystaw ma już aa sobą kilka. 
- Tkactwo - powiedziała - zawsze mnie mtiygi- 
wało. Właściwie Już w dzJ edństwte myślałam, że to 
nie musi być takie trudna wyplatać obrazy które po- 
dyktuje wyobraźnia. I przyszedł taki moment, że prze- 
czucia potwierdziła rzeczywistość. 
Już wcześniej zanim to się stało, pani Krystyna pró- 
bowała swoich sił w sztuce. Malowała. Umllowan.e 
barwy, piękna, wyrosło z tradycji rodzinnej. 
- Jeśli po kimś odziedziczyliśmy zdolności artystycz 
ne - stwierdza Węclewską - to z pewnością po mat- 
ce. Starsza siostra Jest plastykiem, wykłada malarstwo 
I architekturę w Szczecinie, brat - chemik s wykształ- 
cenia - trudni aię kowalstwem artystycznym w Prud- 
niku. 
Prudnik Jest miastem rodzinnym artystki. Kiedy 10 
lat temu przyjechała do Ustronia Morskiego, czuła się 
wyobcowana I długo nie mogła przyzwyczaić srę do no- 
wego środowiska. Teraz nie wyobraża sobie innego. 
Wrosła w nadbałtycki krajobraz I pokochała go: nazy- 
wa siebie lokalną patriotką. Najlepszym dowodem, ż« 
tak Jest naprawdę, są tkaniny poświęcone morzu, m. 
,In. "Latarnia morska", "Statek", "Zachód słońca", 
"Przystań rybacka". 
- To są dokumenty moje] miłości do morza - po- 
wiada. 
W zamyśle artystki powstał Już następny obraz ma- 
rynistyczny: Pomnik Zaślubin w Kołobrzegu. Własue Je- 
go przeżycie l przemyślenia. 
Przełomowym momentem w źydu Krystyny Węclew- 
skiej było uzyskanie dokumentu wydanego przez Mu- 
zeum Okręgowe w Koszalinie, sankcjonującego Jej twór- 
czość jako artystyczną I uprawniającą Ją do sprzedaży 
dzieł bez opodntkowania, a także do posiadania Jedne- 
go ucznia. Mogła, w ęc porzucić pracę zawodową i od- 
dać się całkowicie tkaninie Odtąd sztuka przestała juz 
być tylko hobby - stała się źródłem utrzymania, n >- 
wym zawodem. 
Od Jakiegoś też czasu marzeniem pani Krystyny była 
własna, z prawdziwego zdarzenia pracownia l sklep. 
Ziszczenie tego marzenia zawdzięcza U rzędowi Gminy 
w Ustroniu Morskim. Przyznano Jej miejsce przy ul. 
Targowej, a bank udzielił pożyczki na budowę pawilo- 
nu. Reszty dopMnowała Już sama: zwoziła materiały bu- 
dowlane, wykonywała wele prac Jej autorstwa Jest 
projekt oiyginatnych. drewnianych drzwi I ok en. 
- To nie będzie - mówi - typowy sklep z pamiąt- 
kami, pseudoartystycznymi wyrohuml. Jakich pemo na 
Pomorzu. Chcę utrzymać Jego prawdziwie artystyczny 
charakter. 
- Chcę pani powiedzieć Jeszcze Jedno - usłyszałam 
na pożegnanie.-Otrzymywałam wiele propozycji I f: 
mówień. Moje tkaniny są w Anglii, w Szwecji, w k' 
ku miastach Polski. Wszyscy, którzy Je kupowali, dzi- 
wili się, że nie ukończyłam Akademii Sztuk Pięknych. 
A Ja po prostu myślę, że tego, co robię, żadna szkoła 
nauczyć ni * moi *. To wyszło z* mnie same], to we 
mnie żyje, 


ALEKSANDRA WORSZTYNOWICZ 



Rysy 


na 


. 
I. 


Tej Jesieni prysł Jeszcze 
Jeden z mitów, do Jakich 
zdołaliśmy się przyzwyczaić 
przez dwadzieścia lat. Prysł 
mit o szczególnie sprzyjają- 
cym pisarzom, plastykom i 
architektom klimacie koło- 
brzeskim. 
Mit nie powstał z niczego. 
Nawet czas Jego kształtowa- 
nia się Jest uchwytny. To ko 
mec lat pięćdziesiątych i po 
czł,.ek sześćdziesiątych. W 
moim odczuciu budowę tego 
mitu zaczął Stefan Bratków 
ski swo,im reportatem z "Do 
okoła Swiata". Pisał o Kolo 
brzegu Jako mieście wiel- 
kich szans dla twórców mlo 
dych. O mieście wskrzesza- 
nym z ruin. Na bohatera re- 
portażu wybrał młodego ar- 
chitekta Jerzego U rygę l Je- 
go rówieśników. Tworzyli wi 
zję miasta, które dźwigało 
się z gruzów. Pisał o romnn 
tyzmie tworzenia. O wła- 
dzach sprzyjających ludziom 
z wyobraźnią. 
W jakiś czas potem - to 
Już początek lat sześćdzie- 
siątych - poszły w kraj in- 
formacje o grupce - plasty- 
ków kołobrzeskich, któizy 
tworzyli program pracy na 
rzecz miasta i jednocześnie 
tłumaczyli urzędnikom po- 
wiatowym. Jaka Jest róznici 
między plastyką. plastykiem a 
rzemieślnikiem. Pamiętam 
nazwiska wymieniane wtedy 
najczęściej: Irena Zahorska, 
Elżbieta Dudzik, Olgierd 
Szerląg, Łucja Końko, Jerzy 
l Adela Sclesińscy, Kazimierz 
Cebula. 
Potem, z Kołobrzegu w 
kra] poszły wiersze Teresy 
Ferenc i Zbigniewa Jankow- 
skiego,. Stanisława Wasyla l 
Piotra Bednarskiego, Jana 
Lechowskiego, Wiesława Up 
tasa I i proza z autentyku 
młodego rybaka, dziś szypra 
Józefa Radyszewskiego. 
Następnie sławę miasta 
sprzyjającego poetom l pla- 
stykom niosła grupa "Reda" 
prezentująca się Polsce odrąb 
nym almanachem. 
Jeszcze jesienią 1879 roku 
publicznie zauważyłem 
mając w pamięci twórców 
wymienionych już znazwis 
ka l sporą grupę młodych 
poetów i prozaików - że 
Kołobrzeg sprzyja narodzi- 
nom talentów. Tych słów 
nie sposób wycofać: są tu ta 
lenty. Lecz coś się stało z 
klimatem kołobrzeskim, któ 
ry - jeszcze 5-8 lat temu 
- tak wydatnie sprzyjał ta- 
lentom. 


**1 \ «*1 \ ns 


s 


k 


ą 


I 
S WIĘTA Bożego Naro- 
dzenia, obchodzone w 
okresie zimowego prze 
silenia, po którym dni stają 
się dłuższe, kojarzą się nam 
z ubieraniem choinki, po- 
stną wieczerzą wigilijną, 
szopką, śpiewaniem kolęd, 
obdarowywaniem prezenta- 
mi. Wiele z tych obrzędów i 
zwyczajów pochodzi z cza- 
sów pogańskich i liczy S0- 
bie tysiące lat. Dosyć "mło 
dc" są kolędy, z których 
. · · Apopularniejszą "Bóg się 
rodzi, - napisał przed 1972 
rokiem Franciszek Karpiń- 
ski... 


Paproć i jemioła 
Do niedawna wśród wielu 
narodów europejskich w 
przeddzień Bożego Narodze- 
nia urządzano tzw. polowa- 
nie na strzyżyka, połączone 
i uroczystym "pochowa- 
niem" ptaka, choć wierzono 


kołobrzeskiej 


2. 


Kiedy niedawno rozpoczę- 
ła się seria rozmów miej- 
skich władz administracyj- 
nych i partyjnych z poszczę 
polnymi grupkami miejsco- 
wych twórców, z Jednej I 
drugiej strony nie brakowa- 
ło deklaracji o wzajemnym 
szacunku. Na dowód troski 
o twórców miejscowych przy 
pomniano o kwiatach i ży- 
czeniach, ofiarowanych pla- 
stykowi z jakiejś tam oka- 
zji; o wydrukowanym kata- 
logu do wystawy; o odwie- 
dzinach przedstawicieli 
władz w pracowniach arty- 
stów; o pomocy placówek 
kulturalnych w organizacji 
imprez literackich I plastycz 
nych. Lecz te monologi o 
szacunku oraz o wypomina- 
nej pomocy dla twórców 
przerywało powtarzające się 
wciąż pytanie: dlaczego? 


Dlaczego od połowy lat 
siedemdziesiątych zabrakło 
zrozumienia między władza- 
mi i mieszkającymi tu pla- 
stykami? Dlaczego z kalen- 
darza imprez znikły koło- 
brzeskie dni plastyki? Dla- 
czego nie starczyło skrom- 
nych zresztą funduszy na 
doroczne nagrody artystycz- 
ne? Dlaczego tandetne plan- 
sze z wyświechtanymi sloga 
nami wyparły rzetelne art y 
stycznie l trwałe tcchnlkt 
estetyzacji miasta? Dlaczego 
Kołobrzeg, ogłuszając dorocz 
ną nagrodę literacką im. 
Marcina Borzymowskiego, 
nie zdołał -zarezerwować fun 
duszy na tę nagrodę? Dlacz3 
go w dwu pilnych przypad- 
kach - plastyka związane- 
go z miastem od lat ponad 
20 i młodego literata, tu wy 
chowanego - nie potrafiono 
znaleźć mieszkania, choćby 
zastępczego? Dlaczego li te- 
raci z Kołobrzegu mieszka- 
nia muszą uzyskiwać na po 
lecenie wojewody, a nie na 
prawach podobnych Jak każ 
dy obywatel zamieszkały tu- 
taj? Dlaczego literat, mimo 
starań l obietnic ze strony 
miejscowych władz, nIe> zna 
lazł w Kołobrzegu pracy, 
choć w okresie Jego sta- 
rań w mieście powstało kil- 
ka nowych placówek kultu- 
ralnych z dziesiątkami eta- 
tów? Dlaczego nie znalazł 
tej pracy w swoim mieście, 
choć w osadzie odległe] o 18 
kilometrów od Kołobrzegu 
może piastować funkcję dy- 
rektorską? Dlaczego sceno- 
grafię, afisze i inne elemen 
ty plastyczne na Festiwal 
Piosenki Żołnierskiej przygo 


«fl\ TĘS rj\ s I \ 


towują plastycy zaprzyjaź- 
nieni s ludźmi z Głównego 
Zarządu Politycznego WP a 
nie aityścl zamieszkali w 
Kołobrzegu? 


3. 


Około 1975 roku coś pękło 
w Kołobrzegu w stosunkach 
między władzą l twórcami. 
Nie to, żeby przestano do 
strzegąc plastyków l litera 
tów. Owszem, zapraszano 
ich do pracy w zespołach i 
komisjach. Zespoły te j ed- 
nak niewiele miały wspól- 
nego z charakterem ich za 
wodu i umiejętnościami. 
W czasach biednych po- 
wstawały w mieście - za 
poradą plastyków - trwałe 
elementy plastyczne, np. 
mozaiki. Istniał plan este- 
tyzacji miasta. Potem - już 
bez pytania o opinie piasty 
ków - nastała era plansz, 
malowanych na płytach. Zni 
szczono wiele kilometrów 
kwadratowych płyt i tony 
farb. Doszło - z narusze- 
niem prawa autorskiego - 
do zmiany kształtu mozaiki, 
a wkrótce ma być zniszczo- 
na inna mozaika. 
Przedstawiciel regionalne- 
go stowarzyszenia kul tury 
na spotkaniu z plastykami 
(mieszka ich w Kołobrzegu 
11) zaprezentował zarys 
działalności na rzecz pla- 
styki. Zaproponował stwo- 
rzenie funduszu na estetyza 
cję miasta. Reszta propozy 
cji brzmiała mniej więcej 
tak: reaktywować kołobrze- 
skie dni plastyki, powrócić 
do urządzania Jubileuszo- 
wych wystaw, organizować 
- Jak przed laty - spotka 
nia plastyków z publiczno- 
ścią, reaktywować doroczną 
nagrodę artystyczną. Zatem 
- wrócić do tradycji i form 
które sprawdziły się daw- 
niej w Kołobrzegu, a potem 
zostały zaprzepaszczone nie 
przez twórców, lecz organi- 
zatorów życia kulturalnego 
w mieście. 
Kołobrzegowi przybyła 
piękna placówka - Klub 
Międzynarodowej Prasy i 
Książki oraz kilka bogato 
urządzonych i majętnych 
klubów w sanatoriach. Lecz 
tętno życia kulturalnego 
nie Jest bogatsze niż w la- 
tach, gdy brakowało tych 
placówek. 


4. 


Z 14 architektów zamIeSI 
kałych w Kołobrzegu część 


legendzie 


nie ma pracy w mieśc'e. 
Jednocześnie śródmieście 
JCołobrzegu ogromna 
szansa dla miasta I Inwen- 
cji architektów - zapełnia 
się budynkami dziwaczny- 
mi. Z cennych Inicjatyw 
plastyków pozostała - pro- 
wadzona siłą uporu Adel< 
Scleslńsklej - mała galeria 
w poczekalni kina " Kal- 
mar". Zabrakło twórców - 
a mieszczą się oni przy 
dwóch lub trzech stołach 
- przy ustalaniu progra- 
mów rozwoju kultury w 
mieście. Kiedy w czerwcJ 
bieżącego roku uchwalano 
taki program, nie znalazły 
się w nim sprawy podn'WO 
ne teraz. A Ich rejestr był 
przygotowany przez twór- 
ców i społecznych działa: zy 
kultury. 
"Reda", grupa twórcza 
Jednocząca plastyków l psa 
rzy. Jeszcze istniej e Ma przy 
gotowany almanach, od 
władz miejskich otrzynała 
pieniądze na Jego druk. "lit 
da" dawnie] była partne- 
rem władz miasta w spra- 
wach kultury. Partnerem ta 
kim dawniej był nawet po- 
jedynczy człowiek - miesz 
kający tu Kazimierz Cebu- 
la, wieloletni prezes kosza 
lińskiego okręgu Związku 
Polskich Artystów Plasty- 
ków. Lecz Indywidualności 
z autorytetem i dotychczaso 
we grupy twórcze zostały 
zepchnięte na margines. W 
tej sytuacji ukształtowała 
się nowa grupa, liczniejsza 
zrzeszająca plastyków, ar- 
chitektów, pisarzy dośwori 
czonych l początkujących 
Określiła się jako Srodowir 
kowa Rada Członków Zwąz 
ków Twórczych, dział'bRI. 
NSZZ Solidarność!. u. s 
" 
ła sukces wstępny. Na te- 
mat sytuicji · wórców w Ko 
iobrzegu, 'ch roli w mes- 
Cie, pinów ich dzdała.iii A* 
także społecznego - na ko 
rzyść mitsta. ro»poczę\ v .*') 
rozmowy z władzsml. Od p< 
czątkowych deklaracji o 
tym. Jak władza ceni twór 
ców, od wypominania kwle 
tów I życzeń. Jakie władza 
ofiarowała twórcom, doj- 
dzie na pewno do tego, ŻP 
nastąpi powrót do tradycj' 
kołobrzeskich. De tradycj- 
które budowały mit o koło 
brzeskim klimacie dla twór 
ców. O mieście sprzyjają- 
cym talentom. 
Wcześniej jednak trzeba 
odpowiedzieć na liczne: dli 
czego? A może nawet sfor 
mułować pytanie: kto? 
JÓZEF NARKOWICZ 


SZOPKA/ 


Zdaniem spore] części kra 
kowian pisanie o szopkach 
powinno być na dobrych 
kilka lat zabronione, Jako 
że - osobliwie w okresie 
lwiąt - temat ten eksploa 
towany jest w sposób ekrop 
ny 1 straszliwie powszech- 
ny. Skoro Jednak w tym ro 
ku przemysł szklarski pod- 
jął produkcję szopek na 
skalę wielkoprzemysłową, 
skoro kolorowe cacko ma 
szansę znalezienia się w 
każdym polskim domu- 
poświęcamy raz Jeszcze kil 
ka minut szopkowym, nlero 
zerwalnie związanym z Kra 
kowem sprawom. 


. 


Pod Adasiem...' 
Wielka Encyklopedia Po- 
wszechna podaje, ze "szop- 
ka" to - ruchomy, bądź 
nieruchomy teatr lalek, prze 
nośna scena tego teatru 
bądź też tekst przedstawie- 
nia lalkowego. Język polski 
dodał do tych znaczeń Jesz- 
cze Jedno gwarowe, które 
dyskretnie pominiemy, bo i 
tak wszyscy wiemy, o co 
chodzi. 
W Krakowie zaś "szopka" 
może oznaczać tylko jedno: 
misterną drewniano-papic- 
rową konstrukcj ę, prezento- 
waną zawsze na początku 
rudnia "Pod Adasiem", czy 
11 u stóp pomnika Adama 
Mickiewicza w Rynku Głów 
nym. W tym samym miej- 
scu wystawali godzinami - 
czekając na klientów ' - mu 
rarze krakowscy, oferujący 
na sprzedaż mlniaUtIjr szo- 
pek, bądź tez swe usługi 
artystyczne, czyli odwiedzi- 
ny z szopką w domu które- 
goś z panów radców. Mura- 
rze mieszkali zazwyczaj na 
Krowodrzy lub Zwierzyńcu, 
szopki kleili w tzw.- mart- 
wym sezonie, a zwyczaj ten 
przetrwał od końca ubiegłe 
go stulecia aż do II wojny 
światowej. 
Jeszcze wcześniej, bo w 
1937 roku, ogromny miłoś- 
nik Krakowa I znakomity dzie 
jów Jego znawca.doc. dr Je 
rzy Dobrzyckl zorganizował 
pierwszy wielki konkurs sw 
pek krakowskich. Po co? 
Ano, by przez konfrontację 


zachęcić, wywołać zdrową 
rywalizację, umożliwić wy- 
mianę pomysłów. Konkurs 
się udał, wszedł na dobre 
do kalendarza krakowskich 
imprez regionalnych, tudzież 
najpiękniejszych krakow- 
skich tradycji. 


2800 szopek I 


Wojna przerwała organlzo 
wanle kolorowyoh przeglą- 
dów "Pod Adasiem". Wzno 
wiono je jednak Już w 1945 
roku. Ostatni, tegoroczny 
konkurs był już 38 z kolei 
a Jak wyliczyli jego organ! 
zatorzy - Muzeum History 
czne miasta Krakowa - na 
wszystkich tych barwnych 
turniejach zaprezentowano 
łącznie 2800 szopekl 
Do naj częstszych zwycięz- 
ców zaliczają się panowie z 
krowoderską lub zwierzy- 
niecką krwią w żyłach: Ma 
lik. Dudzik, Paczyński. Gil- 
lert, Głuch. 
Nie ma na całym - na- 
prawdę całym świecie- 
szanującego się muzeum 
sztuki ludowej, w którym 
nie stałaby krakowska, wy- 
konana przez nich, szopka. 
Szopki mistrzów zdobią rów 
nież wnętrza polskich amba 
sad i innych naszych przed- 
stawicielstw dyplomatycz- 
nych, kupują Je za wielkie 
pieniądze biznesmeni, kocha 
Ją się w nich załogi stat- 
ków. 
Wvmlarv tych kolorowych 
- sporządzonych w cza- 
sach , gdy w sklepaih moż 
na było kupować czekolad- 
ki, ze staniolu (a teras bóg 
jeden wie z czego) arcydzieł 
są różne: od wielkości pu- 
dełka zapałek po przeszło 
3-metrowe budowle. Właśnie 
ponad 3 m liczyła sobie no 
teina szopka, w której wszy 
stko świeciło się i kręciło, 
a na scenie można było po 
dziwiąc prawie 50 kukiełek. 


Szopka, jak się rzekło, to 
coś ogromnie autentycznie 
krakowskiego. Jej motywy 
architektoniczne pochodzą 
głównie od podwawelskich 
zabytków. 


LESZEK MAZAN 


7lV/ł> II> *n\ *T> «fl\ 1 l \ 11% II> ji% *jj\ «fl>7IV tfN «fi V 11% VI% 


4 » 1\ 1 I N 


d 


s 


. 
l 


, 
S 


. 
l 


ę 


w 


jednocześnie, że zabicie śclą 
ga nieszczęście. Takie wie- 
rzenia istnieją jeszoze dzi- 
siaj w niektórych regionach 
Anglii i Francji. Strzyżyk 
nazywany Jest tam małym 
królem, królem ptaków 
i żywopłotów. Starożyt- 
ne święta ognie prze- 
trwały do naszych cza- 
sów w starym zwyczaju 
"bożenarodzeniowej kłody", 
rozpowszechnione] w Anglii, 
Francji l u Słowian połud- 
niowych. Wśród wielu naro 
dów istnieje wiara, że kto 
w Boże N arodzenie znajdzie 
bajeczny kwiat paproci, sta 
nie się bogatym. Dzień ten 
przeznaczony jest również 
na szukanie Jemioły, która 
według wierzeń ma moc u- 
Jawniania ukrytych skar- 
bów ziemi i chronienia przed 
czarami. W tym celu w nie 
których wsiach francuskich 
Jeszcze obecnie wiesza się 
zebraną 25 grudnia Jemiołą 


ę 


w 


z 


t 


? 
. 


a 


na drzwiach obór. Do dziś 
południowi Słowianie stosu 
ją swoiste praktyki magicz 
ne, aby pobudzić płodność 
drzewek owocowych. Grożą 
mianowicie trzykrotnie sie- 
kierą drzewku, mówiąc przy 
tym, że Je zetną jeśli nie 
będą rodzić owoców. 


25 grudnia 
czy 6 stycznia? 


Wiele osób niesłusznie są 
dzi, że obchody święta Boże 
go Narodzenia zapoczątko- 
wane zostały w religii chrze 
ścijańskiej po narodzeniu 
Chrystusa. Na długo przed 
tern dzień 25 grudnia obcho 
dzono Jako święto narodzin 
boga słońca w starożytnym 
Egipcie I starołrańsklego bo 
ga Mitry. Egipcjanie w ten 
dzień pokazywali wiernym 
niemowlę Jako nowo naro- 
dzoną słońce. Wśród naro. 


. 
l 


ł 


ę 


y 


dów semlclclch rozpowszech 
niona była wiara, że syna- 
-boga wydala na świat 25 
grudnia wschodnia boglni- 
-dziewica. Również staro żyt 
ni Grecy w czasie zimowego 
przesilenia obchodzili świę- 
to narodzin Dionizosa- 
ooga wina, a starożytni Egl 
pcjanie - Ozyrysa - boga 
zmarłych i odradzającej się 
roślinności. 
W krajach chrześcijań- 
skich dzień narodzin Chry- 
stusa obchodzono początko- 
wo 8 stycznia. Dopiero na 
przełomie I I I l IV wieku 
naszej ery kościół przesunął 
święto na dzień 25 grudnia 
- najprawdopodobniej, aby 
zmienić l skierować kult bo 
ga słońca na kul t Chrystusa. 


JOANNA IWANICKA 


Na zdjęclui 
spod 2ywca. 


kolędnicy 


rot. CAF-Sefcc 


T* l * I r l * *r '» * -»* r r  l * *r *i» T * *4* Sem na- 
zywany "sybetyjskim żeń-szeniem". Jego działanie biologiczne 
Jest rzeczywiście zbliżone do własności łeń -szenlo, ale substancje 
od których to działanie zależy, sq Jaka zwlqzkI chemiczne zu- 
pełnie inne. P1:zez to zresztq eleuterococeus przewyższa żeń-szeń, 
gdyż przy podobnym działaniu leit od niego trzy razy mniej 
szkodliwy. Jak bezpiecznym Jest eleuterococeus może świadczyć 
fakt, że trzeba by zjeść ga... 6 kilogramów, alby ulec poważnemu 
zatruciu. 
Zastosowanie eleuterococeusa w sporcie zapoczqtkowoły proce 
pro£ Brechmona z Wlodywostoku. Podał an jednej grupie lekko 
atletów przed biegiem IM 10 kilometrów tabletki i eleuteroco 


i rozdroża. Z nami serca i 
myśli Z naszej lechickiej zie 
mi. Wnet nas zawoła na ra- 
dość, chwałę, pracę, zgodę i 
szczęście Zie-ni Ojców na- 


szYch. I braci naszych roz- 
rzuconych po wszem świe- 
cie. Zwoła wSzYstkich synów 
na zawsze Matka nasza za- 
plakana... " 


Wspomnienie Stanisława Radwana 


Na 14 stronie znajdujemy 
tekst St. Radwana, człowie- 
ka słynącego przed wojną z 
nieprzeciętnej siły. Nosi on 
tytuł: "Wigilia na grzbie- 
tach fal" i dotyczy podróży 
autora w 1932 r. z Gdyni do 
Aleksandrii polskim stat- 
kiem "Niemen"..... ."Niemen" 
opuszczał żegnającą go sze- 
regiem żarzących, się na mo- 
lo lamp Gdynię, prując jole 
Bałtyku... Płyniemy do Alek 
sanórii. W sobotę, w dzień 
wigilijny, komendant statku 
zezwolił załodze wysłać żY- 
czenia drogą radiową. W 


w 


Belgii 


sław Radwan l Inni. Ponfe 
wat w obozie przebywali Ś w i ę t a 
wraz z Polakami Jeńcy 
francuscy l belgijscy, udo- 
stępniono lirt łamy pisma. 
W swoich artykułach ta"y 
autorzy Jak T. Chaisa's. 
Joseph Veraert l Inni pisali 
O wspólnej doli Jenieckiej 
oraz popularyzowali próbie 
matykę francuską l belgij- 
ską wśród Polaków. 
Czołowe artykuły, tzw. 
wstępniaki, pisał w każdym 
numerze polski Mąż Zaufa 
nia obozu, M. Łączkowski 
pod stałym tytułem "Apel". 
Są to czasem gawędy z ro 
dakaml, czasem zwierzenia, 
kiedy Indziej refleksje. Z o- 
kazji Swiąt Bożego N aro- 
dzenia 1942 r. autor pisa ' : 
.... .Kochani KoledzY! Gdy 
na cichym nieboskłonie za- "B y już 
błyśnie wigilijna gwiazda, w 
Was dalszą otuchę i nadzie 
ję rozpolt. Pocieszenie i wia 
rę, niedługo zgasną nie- 
szczęścia. Nie ma opuszcze- 
nia i żalu. Próżnych tęsknot 
l słabości. Mocni/ jest pol- 
ski żołnierz, twardy na męki 


"...Tak samo, jak w Wa- 
szej pięknej ojczyźnie, tak 
i w Belgii, w daleko wysu- 
niętej, w sen spowitej Flan- 
drii, w malowniczej i goś- 
cinnej Walonii dzwoneczki 
wigilijne zwiastują narodzi- 
ny Dzieciątka Jezus... Tu" 
daleko od naszYch stron oj- i 
czYstych, podlegamy bardziej 
nakazanemu i narzucające- 
mu się okrzykowi napełnio- 
nemu tęsknotą i wspomnie- 
niami. Widzimy znowu swo- 
ich ukochanych, nie gdzieś 
na horyzoncie, lecz całkiem 


chwilę potem zwołano zało- 
gę do uroczYstej kolacji. Ko 
tędzY wolni w tym dniu za- 
stępowali innych pełniących 
swe obowiązki. Po pierw- 
szYch toastach humory się 
poprawiły. A gdy zabłysły 
lampki na choince i zaczę- 
to śpiewać kolędy, na wSzYst 
kich twarzach malowała 
się powaga. 


Morze marzYcielsko koły- 
sało statkiem. Wiatr trzepo- 
tał dumnie bfałn-amciranto- 
wą banderą. "Niemen" uno- 
sił nas ku brzegom Egiptu.,," 


w pobliżu. Kochani Rodzi- 
ce, najdroższa zono i dzieci, 
narzeczone! Oni mówią i do- 
tykają nas, jak gdyby chro- 
niącą i bioooslawtącą ręką 
matki. 


DrodzY polscy przyjaciele/ 
My, którzY tu, w obcym 
kraju, śrielkie święto radoś- 
ci obchodzić musimy, którzY 
tylko milcząc Z wielką tęskno 
tą za ojczYzną w oczach 
stać musimy wokoło malepo 
drzewka". (J. Veraert: We- 
sołe święta w Belgii). 


niewola 


. ł * l 
mInę a... 


Nie brakowało na łamach 
"Zagończyka" utworów ry- 
mowanych, których autorzy 
nie władali sprawnie pió- 
rem, wyrażając jednak w 
prostych, poetycko naiwnych 


x 


x 


x 


x 


x 


zdaniach z głębi serc płyną"* 
ce uczucia. Ola przykładu 
przytaczamy kilka zwrotek 
wiersza pl. "Gwiazdkowe 
rozmyślania dziadka" podpi- 
sanego inicjałami" Sl. B." 


x 


x 


x 


x 


x 


ecusem, drugiej zol - Identycznie wyglqdajqce tabletki zawłe- 
rojqce tylko trochę cukru. Kto jokie tobletki otrzymał - decydo 
woł przypadek. Po zakończeniu eksperymentu okazało się, że gru 
po, która zożyło tabletki z eleuterococeusem, ukończyła bieg 
przeciętnie o 5 minut wcześniej. Jakkolwiek badania pro£ Korob 
kowo z Moskwy wykazały bezspornie, że wyciqg z eleuterococcu 
sa nie należy do substoncji, które ze szkodą dla zdrowia popę 
dzojq organizm do przekraczających jego możliwości osiągnięć 
niemniej przyjmowanie tego preparatu plZed zawodami jest w 
Zwlqzku Radzieckim niedozwolone. Powodem tego jest zasada, 
aby biorqcy we współzawodnictwie mieli w chwili startu równe 
szanse. Poza tym chce się uniknqć niepotrzebnych plotek I za 


, 
ROSLINA 


, 
kióiHi dodaje 
ZDROWIA 


drażnień. Możno go stosować tylko Jaka dodatek do diety w 
okresie treningu. 
Wyciągi z eleuterococeuso w Zwlqzku Radzieckim stoSllie się 
w różnych sytuacjach, gdzie człowiek jest norałony na różnorod 
ne stresy oraz sytuacje przemęczeni owe. Tak więc otrzymują ga 
alpiniści, górnicy, studenci plZed egzaminami nurkowie, a prze- 
de wszystkim kosmonauci. 
Pobudząjqce sprawność życlowq działanie eleuterococeusa skła 
nloło poczqtkowa do przypuszczeń, że jest on środkiem podob 
nym do kofeiny. Bodania na zwierzętach wykazały, że tego ro- 
dzaju mechanizm nie wchodzi w rachubę. Kofeina działa pobu- 
dzająco, orzeiwiojqca I zmnlelsząjqca senność w sposób obja- 
wowy. Znaczy to, że pa ustąpienIu działania leku objawy wy- 
czerpania powracającą Nie raz przekonują się o tym studenci, 
którzy w czosie przygotowania do egzaminów p!)q silną kawę, 
pIZeZ co magq dłużej I bez zmęczenia uczyć się. W czasie 
egzaminu częsta okazujo się jednok że nie sq w stanie zrobić 
użytku ze zdobytej wiedzy. W przeciwieństwie do tego preporoty 
eleuterococeusa nie ulatwlajq noukl, natomiast ehronip przed 
wystąpieniem objawów przemęczenia w postaci utrudnIenja kon 


WPMUllHIII. . . . . . .)Mllll>lllllll.lllllrrIIMłHMIr/\lpl> Hllirfiri 


JENCrł.POL SKItCO YTTU_AGUXIS 


Przye A dzł czwarta Gwiazdka w niewoli 
I dziadek znów płos zabiera 
Więc zapomnijmy co dzieli i boli... 


łViech kwasy zamilkną do zera. 
Zycie w barakach płynie normalnie 
Tu szachy - tam kto: gotuje. 
Tu poker, oczko - tam brydż formalnie, 
A ten tu znowu rysuje. 


Stała atrakcja tycia w baraku 
To gwizdek... i głos co śmiele 
Woła i krzYczY - jak do ataku. 
Podwójne - szare - apele... 


KoledzY s placówek - nie bqdźW« krzywit 
Ze o Was nic dziad nie śpiewa. 
Jesteśmy s Wami myślą złączeni 
Czujemy - czego Wam trzeba. 


WszYstkim serdecznie tyczYmy wspólnie. 
By się wnet wojna skończYła! 
By w rodzin koła wrócić ogólnie - * 
By już niewola minęła! 


Opracował: T. OASZTOLB 


x 


* 


* 


x 


x 


x 


x 


x 


x 


- 


centracji, zmmejszenia sprawności przy rozwlqzywanIu zadofA 
"pustki myślowej", Itp. 
Jokkolwiek nie mamy jeszcze w pelnl wyjaśnionego szczegółom 
wego mechon1zmu działania wyciqgów z eleuterococeuso, nIeJ 
mniej jednok możno jut dziś postawić dość prawdopodobną ogól 
nq hipotezę. Jak wiadomo, silne psychiczne czy fizyczne obciqże 
nia organizmu wywołuję w nim powstanie stanu zwanego stre J 
sem Polega on między innymi no lepszym ukIwleniu mięśni; 
pobudzaniu czynności wqtroby, zwiększeniu dopływu do kIwi 
substancji energetycznych, pobudzeniu czynności niektórych hor 
monów itp. Wszystko to ma na celu szybkie podniesienie spraw 
noścl organizmu, ale odbywa się kosztem wewnętrznych rezelW 
życiowych ustroju. Ody stres utrzymllie się dłużej, nostępuje foza 
wyczerpania, w której czynność licznych narzqdów ciała może 
ulec zołamonlu, co prowadzi nieraz do rozwoju ciężkich chorób. I 
Eleuterococeus - jak można z dotychczosowych danych sqdzió 
- zapobiega wystpplenIu tej właśnie niebezpiecznej fazy wyczer 
panią. W rezultacie stres zachoWllie swe korzystne własności ale 
zmniejsza]q się jego niepożqdone nostępstwa. Teqo rodzaju środ 
łów klasyczna fannakologio dotychczos nie wyodrębniała, stqd 
powstąje potrzeba znolezienIa odpowiedniego określenia. Prof. 
Stephen Fulder, angielski specjalisto gerontolog, proponuje środ 
kl podobne w działaniu do eleuteioeoccusa nazwać somatoten- 
cznyml (somatotenslc), to znaczy podnoszące sprawność orga 
ruzmu. 
Do środków somatotenzycznych pozo eleuterococeusem oraś 
wspomnianym Już kOlZeniem żeń-szenio - zapewne należałoby 
zoliczyć jeszcze wiele Innych substancji. 
W Polsce ad wielu lat propnguje profIloktyczAo-lecznlce sta 
sowonie mikroelementów, a plZede wszystkim soli kobaltu dr 
wet. T. Podbielski. Jok maino sodzie, bardzo małe ilości różnych 
soli mineralnych podnoszą ston zdrowia I stqd mogq mieć zna 
czenIe wspomagajqce w różnych przewlekłych schorzenIoch, na 
wet nowotworowych. Podobnie zresztq jak wyciąg eleuterococcu 
sa. Jak stwierdzono w Leningradzkim Instytucie Onkologicznym 
stosowanie tych wyciqgów poprawia stan oqólny paclento, zmniel 
sza uboczne skutki leczniczego napromieniowania jonizującego, 
o również wydaje się zmniejszać występowanie przerzutów. Pa 
dobne opinie o mikroelementach majq niektórzy polscy onkolo- 
gowie. Jest to a tyle ciekawe, że mamy tu do czynienia z zupel 
nie Innymi środkami. 
Zagadnienie środków somatotenzycznych posiada dla medy* 
cyny nie tylka praktyczne znoczenIe, ale również kieruje myśl 
leczniczą w nowym kierunku. Dotąd medycyno szuvolo śjodków 
swoistych, to Jest uklerunkowonych na akreślonq chorobę lub ob 
Jaw. Wydąje się, że pobudzanie włosnych sił noprawczych or- 
ganizmu moie stać się nowym modelem myślowym medycyny -4 
tak w leczeniu, jak I zapobieganiu chorobom. 


ADAM KAZIO I 



Wielki 


"Atlas 


polonijny" 


, 
. 


L U 


JEST 


, 
POLAKOW 


NA 


, 
SWIECIE? 


wyemigrowali z kraju przed 1018 rokiem, 
kiedy to Polika nie istniała l nirodoA-nsć 
określano w zaWn"*'-! od nir] a urod7. A - 
nia w zaborze austriackim, prt ; m, ra- "j- 
skim, obi z->ją ż" liczba To'A di ri fkc!!- 
cie wynosi od 12 do li rr. :i.j. .ów ludzi. 


Powszechnie wiadomo, ze aktualnie licz- 
ba ludności Polski przekroczyła 35,5 milio"- 
na obywateli, a wkrótce r.a świat przyj- 
dzie 36-miIionowy *Polak. Ilu natomi At Jest 
Polaków na świecie, poza granicami ojczy- 
stego kraju? N a to pylsnie trudniej dziś 
odpowiedzieć. Nawet naukowcy p-ezentują 
szacunkowe, często sprzeczne ze sobą dane 
Jedni twierdzą np. ze liczbą Polonii na ca- 
łym świecie określić w przybliżeniu moż- 
na na około 8 milionów ludzi. Natomiast 
Inni specjaliści, którzy wliczają do liczby 
ludzi polskiego pochodzenia wszystkich 
tych potomków naszych rodaków, którzy 


Atlas, jakiego jeszcze ni o było 


Od 1376 roku pod patronatem Instytutu 
Historii Polskiej Akademii N au't zetoół 
naukcwcó'V, kierowany przez prof. dra Woj 
ciccha Wi zcsińskiego z Uniwersytetu Wro- 


"NAJWIĘKSZA CHOINKA ŚWIATA" 


EMPIRE 


STATE 


PRZENIESIONY 


NA.. . 


CZYLI 


BUILDING 


PUSTYM 


(Korespondencja z Nowego Jorku) 


Na Boże Narodzenie No- 
wy Jork tradycyjnie dostaje 
dwie szczególnie reprezen- 
tacyjne choinki. Jedna, się- 
gająca kilku pięter, usta- 
wiana jest nad ślizgawką w 
Centrum Rockefellera. W 
drugą choinkę, przy pomocy 
powodzi zielonych l czerwo- 
nych świateł, przeistacza 
się Jedna z naj słynniej szych 
wizytówek miasta - Em. 
Plre State Building. Sylwet 
ka "najwyższej choinki świa 
ta" , Jaką w okresie grud- 
ni * l przełamu stycznia wy- 
czarowuje magia świateł, 
rzuconych na ten do nie- 
dawna Jeazcze najbardziej 
niebotyczny budynek kuli 
zimskiej, dominuje nad agio 
meracją, obejmującą tereny 
nie tylko stanu Nowy Jork, 
ale także New Jersey l Con 
necticut. 
Mimo że Empire State 
Building (nazwa pochodzi od 
oficjalnego przydomka sta- 
nu Nówy Jork, który ze 
względu na rozmiary i bo- 
gactwa naturalne nazywany 
l*»t "stanem imperialnym") 
od 1970 r. utracił tytuł naj- 
wyższego budynku świata, 
Jrst on nadal jedną z naj- 
większych atrakcji miasta. 
Pozostaje także jedną z nrj 
popularniejszych współcze- 
snych budowli nie tylko na 
kontynencie amerykańskim. 
Wraz z kolejnym urucho- 
mieniem choinkowych Jupi- 
terów rozpoczyna się kam- 
pania Jubileuszowa wokół 
tego giganta, który w 1981 r. 
obchodzić będzie 50 ro- 
cznicę inauguracji. Po wy- 
budowaniu w latach 70-tych 
nowojorskiego światowego 
centrum handlowego, któ- 
rego ..bHirlacze wieże" prze 
wyzszają ESB o 90 metrów, 
a następnie po ukończeniu 
chicagowskiej Sears Tower 
(wyższej o 120 metrów), 
budynek stanu imperialnego 
przesunął się w tabelach na 
trzecią pozycję, ale nadal 
uważany, jest za pomnikowy 
pierwowzór drapacza chmur. 
N a złoty Jubileusz pojawiło 
się wiele publikacji z opi- 
sami t»chnicznymi oraz z 
nostalgicznymi wspomnie- 
niami, - związanymi z budo- 
wlą, którą w ciągu roku od 
Wiedza prawie dwa milio- 
ny turystów. 
W kronikach Empire Sta- 
te Building, obok księgi go 
ści honorowych, wśród któ- 
rych znajdują się prawie 
wszyscy mężowie stanu, Ja- 
cy odwiedzili metropolię nad 
Hudsonem, Jert równie* ... 
księga sametiójców. Zapnezą 
tkowana została jeszcze w 
trakcie budowy, kiedy Je- 
den z robotników pokwito- 
wał wymówienie z Dracy 


skokiem w otwarty szyb win 
dy. Bezrobocie w tych cza- 
sach oznaczało ustawianie 
się w kolejce po zupę dia 
biedaków... 
N astępne samobójstwo po 
pełnione zostało w 18 mie- 
sięcy po Inauguracji budyn- 
ku. Po nadaniu sprawie roz 
głosu prasowego, problem 
zaczął narastać. Do 1947 r. 
Jedynym środkiem "antysamo 
bój czym" była obserwacja 
turystów, udających się na 
tarasy dla zwiedzających. 
Windziarze zostali przeszko 
leni w dyskretnej obserwa- 
cji osób samotnych l wyraź 
nie przygnębionych. Do te- 
go roku ESB był miejscem 
16 "skutecznych" skoków 
samobójczych oraz dziesią- 
tków udaremnionych prób. 
W dwa lata po zakończeniu 
wojny zainstalowano odpo- 
wiednie sia tki ochronne l 
palisady z haków, wygię- 
tych do śro dka tarasu. I n - 
stalacje te sprawiają teraz, 
że do popełnienia samobój- 
stwa potrzebna jest nie tyl- 
ko determinacja, ale rów- 
nież duża zręczność fizyczna. 
Takim przypadkiem było 
niedoszłe samobójstwo z gru 
dnia 1979 r., kiedy ta pew- 
na młoda kobieta z zadzi- 
wiającą zręcznością poko- 
na ł a wszystkie przeszkody 
l rzuciła się w dół z tara- 
su obserwacyjnego na 86 
piętrze. Jej czyn został Jed- 
nak udaremniony nagłym 
porywem wiatru, który rzu- 
cił Ją z powrotem w stronę 
budynku, gdzie wylądowała 
na parapecie 85 piętra 1... 
zaczęła prosić o pomoc. 
Do ciekawostek notowa- 
nych w dziejach budowli, na 
leży m. In. fakt, że w lu- 
tym 1932 r. olimpijski ze- 
spól polskich narciarzy (z La 
ke Placid) zapoczątkował no 
wą konkurencję, pokonując 
UifiO stnpni, prowadzących 
na 102 piętro ESB - w czi 
sie 21 min u t . Na szczycie 
znajdował się wprawdzie ze 
spól narciarzy czechosłowac 
kich (również z Lake Placid) 
ale ich start nie odbywał się 
pad nadzorem i Ich "bieg w 
górę" nie był oficjalnie sto 
perowany. 
Rekord Polaków zostnł po 
bity dopiero w 1978 r. kiedy 
w wyniku Interwencji nowo 
Jorskiego Klubu Biegaczy Dro 
gnwych. zarząd ESB zgodził 
się na wznowienie konkuren 
ej l. 
Dla ESB najczarniejszym 
dniem był 28 lipca 1945 r., 
kle4y to w manhattaftskiej 
mgle pil<* 12-ten«wegrt bom 
bowca stracił orlentarję i le 
cąc przez środek Manhatta- 
nu poniżej wierzchołków 
dravaczy z szybkością gij 


km na godzinę whil się w 
północną ścianę 70 piętra 
Płonąca benzyna lotnicza roz 
lr.ła się szybami wind i klat 
karni schodowymi aż 4 pię- 
tra w dół powodując pożar 
na dużej przestrzeni. Znaj- 
du*fl.cy się w budynku pra- 
cownicy, którzy słyszeli 
wcześniej ry k samolotu 
bv li przekonani, że są 
świadkami samobójczego a- 
taitu japońskiego kamika- 
ze N a szczęście sobotni desz 
czowy poranek sprawił, że 
liczba pracowników, tury- 
stów oraz przechodniów na 
ulicy była niewielka. Naprą 
wlenie zniszczeń lotniczych 
trwało prawie rok I koszto- 
wało ok. l min dolarów. 
W 1950 roku budynek u- 
rósł o dalszych 65 metrów 
wraz z ustawieniem na Jed 
nej z wież nadawcze] ante- 
ny telewizyjnej dla wszyst- 
kich kanałów, operujących 
w metropolii. Przeciętny za- 
sięg odbiorczy tej anteny wy 
nosi ok. 85 km, co sprawia, 
że służy ona prawie Jednaj 
dziesiątej obywateli amery- 
kańskich. 
W 1977 zainstalowano re 
flektory halidowe, które zo- 
stały zaprojektowane z my- 
ślą o umożliwieniu gry ko- 
lorów. I tak z okazji śwlato 
wej serii meczów, rozpoczy- 
nanych przez nowojorski ze- 
spól baseballowy Yankee, gó 
ra budynku iluminowana 
Jest w barwach granato- 
wych i białych. Na dzień św. 
Patryka (patron Irlandii) za 
pałają się barwy zielone. 
Na św. Walentego oraz na 
dzień parady Pułaskiego - 
barwy biało-czerwone. Na 
dzień Kolumba białe 
czerwone i zielone. Na okres 
Bożego Narodzenia - kolo- 
ry przybranej choinki: ziclo 
ne l czerwone. 


Tylko w akresech maso- 
wych wędrówek ptaków - 
w maju i we wrześniu 
ESB nie Jest oświetlany, ze 
względu na ochronę ptactwa 
które leci do źródła światła 
l ginie masowo. 


Wśród publikacji wyda- 
nych na Boże Narodzenie 
lUD znajduje się bogato ilu 
strowana i zaopatrzona ze 
gotowymi rysunkami tech- 
nicznymi książka Davida 
Maraulaya, zatytułowana 
"Lnbulldlng" (w tym przy- 
padku - "rozbieranie budyń 
ku"). Jest to - jak reklamu 
ją prospekty księgarskie - 
"doskonała niezwykle reall 
styczna wizla rozbiórki l de 
montażu Empire State Buil- 
ding w 198* r.". 


ZBIGNIEW BONIECKI 


cławskiego, przygotowuje unikalne dzieło 
"Atlas polonijny". Po czterech latach żmud- 
nych prac są już gotowe pierwsze kaito- 
gramy dotyczące m. in. Polonii amery kań- 
skiej. 
"Atlas polonijny" - trzeba od razu po- 
wiedli ' c - będzie wymagał Jeszcze co naj- 
mniej kilku lat żmudnych poszjkiwań, ba- 
?ań, analiz i oc k en. Tlany e


fi.'y,:fć zB
lh'Wy 
ja. z» ASOIO ro u 1985 powIn' 
podswwoAM- materiał naukowy - kart >i;ra- 
Lczny, socjolog.;zny, historyczny, dcmoira- 
ficz. - . 
(>łi > .ym cplem edycji "Atlasu polonij- 
nej ." j - t d' kladna. prezentacja rozn. A SZ - 
czi nia luu". I. · i P 8 ,chodzenia t)oIAhir'.ąGlnęI}Je 
l " ) , ;e raz nIe mnlejul 
o nI na s v . , - 
danie Ik-whAMfel Polonii. Naukowcy, przy- 
gotowujicy m i! riały I opracowania do uni- 
kalnego atlasu, zamierzają tahże przedsta- 
wić wi -le i - I resujaruch tematów Np. doko 
nać ot ..>. akt' wności zawodowej PoIOT,'i, 
przedstawić strukturę Polonii, a tnlcn za- 
prezentować problematykę rniT .icji r- j-ól- 
czesne] (w okresie od 1945 roku do c1Zl>;». 


Cdzio Polaków nic ma? 


Już na podstawie dotychczasowych wyni- 
ków prac Lad.iwczych można powiedzieć, ze 


. 


na przestrzeni wieków, a także współcześnie, 
Polacy stanowią j rdną z najbardziej aktyw- 
nych grup ludnościowych. Najliczniej współ 
cze-ime Polacy poza granicami kraju ojrz-- 
stego ż>ją w Stanach Zjednoczonych ("koło 
3 min osób). Wielkie są też skup'ska Pola- 
ków w Kanadzie, Republice Federalnej Nie- 
miec, Wielkiej Brytan.i, Francji. Liczne gru- 
py polonijne, bardzo aktywne zawodowo 
i spole-znle, dzi łaja. w krajach Amer; i. i Po 
łudmowej w Azji, a także w Afryc . 
Celem przygotowywanego "Atłasu -010- 
nij H'''a'' Jest pi 'edstawienic mozlw · ijp-ł 
niej w opaic'i o aktual.ie sp In u !"«. l 
i badania demograficzne rozpr" wzya lud- 
ności polonijnej N'ektórzy naukowy tw-r- 
dzą. że na dohrp sprawę trudno będzie zna- 
leźć kraj na świerfp, w którym hy nie mie- 
s.k-iti przedstaw ciele Polonii lub Jej potom 
kow:c! 
Warto..rlodać h że cenna oomoc orzv t ora- 
C_f"l t. llKOWV,,-, , ZWlązanycn z pr-nso awa- 
nii-m ooAtl,-u poloiujn %>' zapewne w He 
peA-j-.iJnyrii orr:n1»»cji - 'm. In. Funfitja 
Ko.cl*." .1. .v<ł1 i Rpzul*-
t prac ur«aa\( h _ 
"Atla» -l " j " '" oczekiwany je" z w ' el- 
kim I. in .mv ink n. Z pewne ją będzie 
wydaw.tkCt.yin "bcitsellcrcm". 


ZRIKMEW ZA W ADA 


.. 


1 


Jok zwykle nie mogę sobie przypomnieć,  
to opowiodonie z scr.i tzw. rycerskich usły- 
szałem od kogoś, CZJ! też może mi się ta hi- 
storia śniło, CZJ! może też wymyśliłem jq sobie 
na podstowie lektury bohoterów CelVontesa. 
Jokiekolwiek jednok były źródła poznanio,' to 
w kożdym razie treść opowieści zostało umiej- 
scowiona w okresie pierwszych wojeo krzyżo- 
wych, w czasie których wielu ryceay europej- 
skich udawoło słę z włosnej niepIZy111uswne] 
woli do Ziemi Swiętej, by bronić jej przed 
Sorocenomi. Ulegając tym pobożnym nostro- 
Jom pewien miody szlochcic, który dopiero 
co otrzymał ostrogi rycerskie, osiodłał swego 
wiernego rumako I w pełnym rynsztunku, pIZy 
kopii I mieczu, udoi się no wschód do pew- 
nej określonej wiciami miejscowości, gdzie 
mieli się zebrać tacy jak on ochotnicy do 
wołki z niewiernymi. Po kilku dniach podróży 
I noclegach no okozyjnych kwaterach, kiedy je- 
chał on no swoim koniu wieczorną porą któ- 
regoś dnia podróży, nasz rycelZ oglądał się 
- na tyle, na Ile pozwalał mu stelowy szy- 
szak - za miejscem, gdzie mógłby on i jego 
koń spędzić kolejną noc. 


Włośnie zbllłoł sią do skrzyłewonla dróg 
I na skroju pobliskiego losu, na tle gęstege 


zadrzewienia, tauwałyl ciemną przygarbioną 
postoć. Ody podjechoł bliżej, postać owo 
zbliżyła tlę do niego I wtedy stwierdził, łe 
Jest to jokoś starucho rzekłoby tlę - wiedź- 
mo, z typowym dla tych Istot hoczykowatym 
nosem, pomorszczoną cerą twarzy otoczone] 
kosmykami pozlepianych włosów. Wiedźma po- 
deszło do Jeźdźca I chwyciwszy suchą dłonią 
wodze twym bezzębnym otworem ustnym za- 
gadało ochrypłym glotemi 


- Rycetzyku, ]ui Jest późno, słońce niedłu- 
go zajdzie. Nia znojdzlesi Już schronienia 


I będziesz musiał nocowoć w lesie. Pół stala 
stąd jest mąjo chatko, będzie w niej miejsce 
dla ciebie I dla twojego konika. A w zaufa- 
niu muszę ci dodoc, że ja jestem zaklętą 
piękną królewną i tylko dzięki mochinocjom 
złego czOrowniko stołom tlę tokq brzydką 
wiedźmą. Od ciebie będzie zolełoło, CZJ! wró- 
cę znowu do swojej downej piękności I do 
swego stonowiske no dworze królewskim Wiom 
bowiem, te tylko miłość młodego junaka mo- 
że mI powrócić utrocone wolory. 


RycelZ wysłuchowszy te] propOzyCJI, me 
mąjqc zresztą innego wyboru, o równocześ- 
nie skuszony wizją odczorowanio pięknej 
królewny, poczłapał ze ldqcq przodem i pod- 
pierającą się swoim kosturem wiedźmą Chat- 
ka ekozole się bardzo mała, gdyż oprócz 
przybudówki, gdzie znolaz1 stosunkowe wygod- 
ne pomieszczenie koń, zowierała jedynie jed- 
nq maleńką izdebkę, które) znocznq część po- 
wierzchni zajmował barłóg - łeże sypialne 
wiedźmy. Rycerz z ociąganiem posclągowszy 
tweje bloszane odzienie położył się na brze- 
gu łoża, wzdroszczqc w tym momencie kom- 
fortowych warunków swojemu koniowi. Nie- 
łatwo mu przyszło usnąć z uwngi na dość 
agresywne sąsiedztwo współspaczkl, toteł w 
momencie, gdy świt zaglądać zaczął do Izdeb- 
ki przez brudne I zasnute pajęczynami okien- 
ko, odkrył materię okrywającą kształt leżący, 
obok. by stwierdzić skutki odczarowania noc- 
nego I z przerażeniem zobaczył, że leży tam 
ta toma wiedfinowato postać, z dodatkowo 
wykrzywioną obleśnym uśmiechem f1Zjonomią. 


- Dlaczego mnie okłamałaś - wrzasnął, 
zrywając się, rycerz. - Powiedziałoś przecież, 
że rano stonlesz się zńawu piękną królewną I 


- Drogi mó] ryceIZyku - odrzekła na ta 
roześmiana pod wpływem Jokiegoś .wewnętrz- 
nego zadowolenia wiedźmo. - Toki byłeś miły 
te] nocy, a taki jesteś głupiutki, że wieIZySz 
Jeszcze w tokle nolwne bajeczki. 


A RZYMKOWSKI 



filatelistyka 


Warszawskie 
pojazdy konne 


l I grudnia Ministerstwo 
Łączności wprowadziło do 
obiegu serią" "Warszawskie 
pojazdy konne" . Znaczki 
prejentują różne powozy u 
żywane w XIX i na począt 
ku XX wieku w Warszawie. 
Na znaczkach poszczegól- 
nych warte**"! przedstawio- 
no: 2 zł - wóz strażacki, 
2.50 zł - omnibus warszaw 
ski, 3 zł - wóz browarnia- 
ny, 5 zł - sanie dorożkar- 
skie, 6 zł - tramwaj kon- 
ny · 6,50 zł - dorożkę war 
szawską. Znaczki zaprojek- 
tował artysta plastyk Jerzy 
Miller, a wydrukowano Je 
wielobarwną techniką roto- 
grafirową na papierze kre- 
dowanym. W dniu wprowa 
dzenia znaczków do obiegu 
były w sprzedaży koperty 
i DC opatrzone okolicznoś- 
ciowym datownikiem stoso- 
wanym w UPT Warszawa l. 


Zbiór... z własnej 
drukarni 


Jak informuje "Filatelis- 
ta", bardzo cenną kolekcją 
znaczków pocztowych chwa 
lił się londyński drukarz 
J. Mehille. Zapewnił on po 


Zieleń 


Boże Narodzenie kojarzy 
nam się przede wszystkim z zie 
lonym drzewkiem jodły lub 
świerku - Jednym słowem strój 
nq choinką. Gdy więc juz 
choinkę taką przyozdobimy róż 
nymi świecidełkami i błyskotka 
mi, a pod drzewko położymy 
gwiazdkowe prezenty - czas 
pomyśleć o dekoracji stołu wi- 
gilijnego, tudzież innych ozdo 
bach, nadających świąteczny 
nastrój. Wigilia jest chyba je- 
dynym dniem w ciqgu całego 
roku, gdzie pIZy jednym stale, 
do wspólnej kolacji zasiadają 
całe rodziny. Jest to więc wy- 
jątkowy dzień I znaczenie 
szczególne - oprócz tego ca 
na stole znajduje się do zje 
dzenia - ma również dekora 
cja stołu. Kompozycję twiq- 
tecznq na stół nojłatwie] jest 
wykonać z gołqzek jodły czy 
świerka - magq być też gałqz 
kl &:>SIly, Z przyrośniętymi do 
nich szyszkami. Gałqzki układa 
my płasko na dowolnej pod- 
stawce (deseczka, płaskie na- 
czynie gliniane lub porcelano- 


MamiliStnla 


drJwtaJących rzadkie znacz 
ki w zbiorze, że są one re · 
zultatem Jego wytężonej 
pracy. >j.e sądzili oni, ze 
słowa te należy brać dosło 
wnie. Po sprzedaży zbioru, 
drukarz został aresztowany. 
Okazsło się, że najcenniej- 
sze znaczki pochodziły rze- 
czywiście. - a jego własnej 
drukarni. 


Rekord 


nonsensu 
W pogoni za rekordem, 
władze Wysp Marshalla na 
Pacyfiku wydały najwięk- 
szy znaczek pocztowy, o 
wymiarach llXl6 cm. Nie- 
stety, nie mieści się on na 
żadnej kopercie pocztowej. 
Został ustanowiony więc Je 
szcze Jeden rekord nonsen- 
su. 


Nieustojqcy konkurs 


Komisja Młodzieżowa Za 
rządu Okręgu PZF w Kosza 
Unie ogłasza wspólnie z re 
dakcją "Głosu" kolejną se- 
rię pytań dla uczniów «kół 
podstawowych, zawodowych 
i średnich: 


I. Poczta Polska wydała 
dwie serie znaczków, będą- 
eycb Ilustracją znanych ba 
Jek. Podaj inne tytuły auto 
rów tych bajek. 
Z. W hieżącym roli u mija 
350. rocznica urodzin wiel- 
kiezo polskieco poety. Podaj 
co najmniej trzy tytuły jego 


we lip.) - Jednostronnie, dwu 
stronnie lub promieniście. No-, 
stępnie Ich końce łqczymy ze 
sobq w środku I wstawiamy 
balWne świece. Jeżeli gołqzki 
nie mojq szyszek, dobrze jest 
przyozdobić je zebranymi w le 
sie szyszkami, dodajqc jeszcze 
do pełnej dekoracji kilka ko- 
lorowych bombek i trochę wa 
ty. Całość kompozycji zopara- 
iinujemy lub pozostawiamy na 
zielona. Niezależnie od tego 
typu dekoracji, można także 
wykonać kandelabry do świec. 
Robimy je z somych czubków 
gałązek - materiał zbieramy 
podobnie jok pIZy dekoracji 
płaskiej. Dodatkowa potrzeb- 
ny nam będzie jeszcze miękki 
drut, tak żeby łatwo dowoł się 
wyginać w ręku I cienka de- 
seczka, sklejko bqdż tekturo na 
podstawę konstrukcji świeczni 
ka. Fonno I rodzaj kandelabru 
jest dowalna. Drucianą kon- 
strukcję obkładamy gałązkami 
Igliwia I przewiązujemy je den 
kim drutem - może też być 
biały lub kolorowy sznurek. 


utworów Które znaki pocz- 
towe umieściłbyś w zbinrre 
swiązunym z tym autorem? 
3. t 'o zaliczamy do ealns 
tek pocztowych? Wymień po 
Jednym przykładzie z każ- 
dego rodzaju, związanym z 
literaturą polską? 


Kartkę z odpowiedziami, 
opatrzoną imieniem, nazwis 
klem i dokładnym adresem 
należy przesłać do Komisji 
Młodzieżowej ZO PZF, skry t 
ka pocztowa 17, 75-650 Ko 
szalIn do dnia 3 stycznia 
1881 r. Uczestnicy kół młodzie 
żowych podają również naz 
wę kola. Wśród autorów po 
prawnych odpowiedzi rozlo 
sowane zostaną nagrody rze 
czowe w postaci walorów 
filatelistycznych. 
W konkursie listopado- 
wym nagrody wylosowali: 
Izabella Stanek z KM przy 
ZSZ w Białogardzie, Robert 
Zarzuta z Państwowego Do 
mu Dziecka w Wierzchowie 
Człuchowskim, Jacek Łuka. 
sik z KM przy Zbiorczej 
Szkole Gminnej w Kępi- 
cach, Tomasz Wiktorzak z 
KM przy Zbiorczej Szkole 
Gminnej w Jezierzycach i 
Waldemar Baranowski z 
KM przy ZbnrczeJ Sokole 
Gminnej w Postominie. 


Ministerstwo Łączności 
ZSRR wydało serię znacz- 
ków poświęconych flocie na 
ukowo-hadawcze] Kraju 
Rad. Na znaczkach przedsta 
wio no statki. 


CAF - TASS 


Golązki zoczynomy układać od 
wierzchołka świecznika tj. je- 
go ramion I JX>SUWamy się w 
kierunku pods'owy. Na wierz- 
chołkach romion wstawiamy 
świece w różnych kolorach o- 
raz cołość przyozdobiomy do- 
dotkowo wstążkami I Innymi oz 
dobami. W niektórych regio- 
nach kroju wyplata się rów- 
nież małe wianuszki z qołqrek 
jodły, że świecami, zawieszane 
na wstążkach u sulitu bqdz 
pod lampą. Konstrukcja takie 
go wianuszka wygląda podob- 
nie Jak kondelabru. Głównym 
szkieletem jest druciany okrąg 
Również w okresie Bożego Na- 
rodzenia dó dekoracji miesz- 
kań joko ozdobę używa jemio 
u 


Zaproponowane paez not 
dekorocje z gałązek igliwio, 
nie sq bynajmniej zachętą do 
dewostacji lasów. Wręcz prze- 
ciwnie, również dobrze da tega 
celu nadają się gałązki z tzw. 
materiału wyselekcjonowanego, 
który na ogół I tak przeznaczo 
ny jest na straty, (mik) 


Morze bez brzegów 


Jednym z najbardziej lnteiesujqcych I zara- 
zem najmniej jeszcze zbadanych obszarów oce 
etnicznych j»st Morze Sorgassowe. Właśnie to, 
do któreoo - przedziwnym zwycząjem - zmie 
rzajq raki jcznie od wieków węgorze ze VVfIlY- 
stkich rzek Europy I Ameryki na twoje trady- 
cyjne tarlisku. Tutąj pomiędzy końcem stycznia 
o początkiem osny składają jeden jedyny 
raz w twoim życiu Ikrę i tutaj giną. A ich pa 
tomttwo - młode Jajwy - podejmują długą, 
trzyletnią wędrówkę do ujścia tych samych 
rzek, unoswne przez Golfitrom czyli Prąd Za- 
tokowy... 
Osobliwe to morze I Nie sposób określić do 
I. ładnie jego powierzchni, rozciągo się bowiem 
ono pośrodku Oceónu Atlantyckiego. Nie ma 
więc brzegów, a Jega obswr - wahający tię 
od 6 do 8 milionów kilometrów kwadratowych 
- wyznaczają zmieniające sewnowa swój pae 
bieg prądy: Zatokowy, Ronotyjskl I Pólnoeno- 
. iwnikowy. poruszające tię zgodnie z ruchem 
wskazówek zegara. Morze Sorgassowe odzna- 
ka się charakterystyczną, ciemnoniebieską, czy 
Ł ą barwą twoich wód, silnym zasoleniem, wy 
sokq temperaturą (latem wynotl ono 26-?S 
stopni Celsjusza, a zimą od 18 do 23 tt. C), 
często "Astępująca elszą, a także szczególnym 
bogactwem wodorostów. Ta włośnie one tkojo 


rzyły się niegdyś żeglarzom portugalskim pode] 
mł.yqcym dalekie wyprawy z odmianą winogron 
znanych w Partugalii pod nazwq "targa". Trze 
ba bowiem dodać, że wodorosty te, odrywane 
przez fale, od wybrzeży I dna wschodniej części 
Ameryki Srodkowej i unoszone prądem w głqb 
Atlantyku, utrzymują tlę na Morzu Sargasio- 
wym w środku wiru stworzonego przez Golf- 
ttrom. Pływalność zapewniają Im pęcherzyki po 
wietrzne, przypominające twym kształtem wina 
grona. W każdym razie ów gatunek roślin mor 
tkich - brunatnie nazwano wówczas " targa t- 
to" (łacińska nazwa: Sargassum), a z cZC>sem 
I cały ów akwen z ogromnymi skupiskami glo- 
nów otrzymał nazwę Morza Sargossowego. Fa- 
chowcy szacu]q łqcznq Ilość znojdujqcych się 
tutaj brunatnych wodorostów co najmniej na 
10 milionów ton świeże] ma;y, a niektórzy na 
wet twierdzą, że Jest ich dwukrotnie więcej. 
Z marynarskich opowieści można się dowie- 
dzieć, że niekiedy gęstwina pokrywających po 
wierzchnie wody pływających glonów zupełnie 
ją przesiania, a zmierzające tędy itatki wloką 
za tobą długie ogony wodorostów. Podobno - 
Jeśli wierzyć morskim legendom - oplatajq one 
również szczelnie wraki na wpół zatopionych 
Jednostek, które nie opadły na dna, zaplątow- 
tsy tlę w te naturalne zleci, (w) 


NiBrnłieosłyfea 


Tylko początkujący nu- 
mizmatycy w swoich zbio 
rach gromadzą wszystko 
co im w rękę wpadnie. 
Zbieracze zaawansowani o- 
graniczają przedmiot swo- 
ich pasji, uważają, że zbie 
ranie wszystkiego "j ak le 
c i" szyhko zniechęca, bo- 
wiem okazuje się, że zbiór 
taki rozrasta się niepo- 
miernie a zawierać może 
tylko okruchy ogromnej 
produkcji menniczej. I od 
lat, a może już od eh win 
powstania przed wiekami 
kolekcjonerstwa monet na 
stępowała selekcja mate- 
riału do zbioru i tego. któ 
ry zbieracza nie intereso- 
wał. 
Prawa te obowiązują tak 
samo i w zbiorach meda 
li. Jest Ich coraz więcej. 
Dla indywidualnego zbie- 
racza sens ma' gromadze- 
nie Jakiegoś wycinka pro- 
dukcji menniczej. Wśród 
zhieraczy koszalińskich ma 
my na przykład takie zbio 
ry: 
- medale portretowe w>- 
bitnych Polaków 
medale poświęcone hi - 
storii Polski 
medale Ziemi Kosza- 
lińskiej 
medale z motywem mo 
nety 
Od dwóch lat rosnie 
liczba zbieraczy medali po 
święconych postaci pierw 
szego JPoluka papieża. Me 
dale te nabywają i prze- 
chowują również zwykli 
śmiertelnicy, z dumą po- 
kazują je znajomym. Mó- 
wią im, że zbieraczami 
nie są, u medale gromadzą 
ot tak - przez senty- 
ment. . . 
"Biuletyn Numizmatycz- 
ny" - miesięcznik pol- 
skich numizmatyków, w 


Nowy dział zbiorów 


I?Jan 


Paweł 


II - Polak" 


ry z reguły są WCląZ ot* 
warte, wciąż nleKomple U 
ne... 
Cóż radzić polskim zble 
raczom meaali Jona Paw 
ła II? - Paru rzeczy: pler 
wszej - żeby głównie 
zbierali to co wydaje t. ą 
w Polsce. A wydaje ».ą 
Już sporo. Po drug.w - by 
zbierali wyłącznie medale 
O wysokim poziomie arty- 
stycznym, rezygnując s 
wszystkiego, co jest" tande 
tą wyhijaną w celu wyła 
cznie komercyjnym. Jest 
jej cjuzo. 
Dziś zamieszczamy do<6 
schematyczne rysunki 
dwóch medali wybitych 
przez Z. Z. G. w częstocho 
wskich zakładach produk- 
cyjnych. Medal pierwszy 
(ukazujemy awers i re- 
wers) zaprojektowała Sta 
nislawa WątróhskaA Wybl 
ty był o średnicy 35 mm f 
w miedzi I srebrze - po 
15 000 sztuk, a także o ś re 
dnlcy 68 mm w miedzi 
l miedzi posrebrzanej. Da 
nych o wielkości tego na- 
kładu nie uzyskano. 
Medal drugi - piękny 
w oryginale i bardzo nie- 
udany na naszym rysunku 
- wybito o średnicy 43 
mm po 10000 szt. w sreb- 
rze I w miedzi. Projekto- 
wała go Ewa Olszewska- 
- Borys. 
Ze znanych piszącemu 
szczególnie udanych a hi 
tych w Polsce medali na 
uwagę zasługuje świetnie 
przez Mennicę Warszawską 
wykonany medal Jerzecn 
J arnuszkiewicza, a na- 
stęp nie medale prof. Siko- 
ry I I prof. Chromego 
oraz przez grawerów Kru- 
ka z Poznania i Wierzbic 
kiego z Warszawy. 
o. mar 


MyŚliStVVOA/ ccHfystatvcw 7%wditv 


ezerwcowym numerze ble 
żącego roku -- usiłował 
skatalogować dotychczas wy 
dane medale. Odnotował 
tam emisje włoskie, angiel 
skie, niemieckie, amerykan 
skie I meksykańskie. Do- 
chodzą informacje o wciąż 
nowych i to bitych w róż 
nych kiaJach nie tylko w 
brązie i srebrze ale w zlo 
cle. Nikt nie jest już w 
stanie zgromadzić wszyst- 
kiego co się do tej pory 
ukazało... 
Do Istoty numizmatyki 
należy Jednak to, że zbio 


Zo pół roku - w dniach 
od 14 czelWca da 12 lipca 
1981 roku - czynna będzie 
w bułgarskim mieście Płow- 
diw Swiatowa Wystawa Ło- 
wiecka, zorganizowana pod 
auspicjami Międzynarodowej 
Rady Łowieckiej i Ochrony 
Zwierzyny (CIC). Wśród licz- 
nych trofeów reprezentujących 
łowiectwo różnych krajów, 
znąjdzie tię również pokaźny 
zbiór eksponatów z Polski. 
Jak wiadomo nasze łowiectwo 
może się poszczycić bogaty- 
mi tradycjami i dorobkiem. 


Szachy 


N eubrandenburg 
- Koszalin 


Po raz siódmy doszło do 
spotkania szachistów abu 
miast. I tym razem w dwu 
meczu lepsi byli koszali- 
nlanie, którzy wygrali 
12.5:7,5. Najwięcej punk- 
tów zdobyli, występujący 
gościnnie Jerzy Kot - 2 
oraz Józef Ferene, Janusz 


honorowanym iezwyeMI ebf) 
cie medalami na międzyna- 
rodowych wystawach. 


W Płowdiw eksponowane 
będq m. in. trofea pozyskane 
w ostatnich latach przez my- 
śliwych w zasobnych w grubą 
ierzynę łowiskach Pomorza 
Srodkowego. W Zarządzie 
Wojewódzkim Polskiego 
Związku Łowieckiego w Ko- 
szalinie przygotowano właś- 
nie ostatnia do wysyłki kilka 
naście eksponatów zgłoszo- 
nych przez członków kół PZt; 


VogelMnger, Tadeusz Mass 
kowski, Jozef Kochan I 
Tadeusz Prokopski pa 1,3 
punkta. Prezentujemy za- 
kończenie partii Kochan 
(Koszalin) - Janlsch (Neu 
brandenburg). W pozycji 
na diagramie nastąpiło: 
1. GgS Hb8 2. W:e51 S:e5 
3. Sf6+ Kf8 4. S:d7 
,S:d7 5. H:d7 h:6 6. 
Ge7+Kg7 7. Hg4+Kh7 8. 
Gd3-f- czarne poddały. W 
spotkaniu w grze błyskawi 
cznej wygrał nieznacznie 
Koszalin 34:30. Najwięcej 
punktów uzyskał szachista 
gospodarzy Waschk 12 5, 
który e l punkt wyprze * 
dził Y ogelsiniers A 


5 Wlencow jeleni, 4 porostkl 
torn I 10 oręzy dzików. Naj- 
okazalszym trofeum jest zlo- 
tomedalowy (215,08 pkt. 
CIC) wieniec zdobyły pizez 
Henryka Posłusznego w roku 
1074 w Nadleśnictwie Gascl 
no. Pozostałe wieńce jeleni 
pretendują do srebrnego me 
dalu (204.90 pkt. - 200. > 9 
pkt. CIC) I zostały pozyska- 
ne przez myśliwych: Wacła- 
wa Wołoszyno, Bronisława Bu 
kowleckiego. Józefa Sumsa I 
Mieczysławą Golca w nadl *ś 
nictwach: Swidwin, Warci no, 
Bobolice I Złocieniec. Ten 
ostatni w roku 1976, trzy pa 
zostałe w roku bieżącym. 
Wspomniany już M. Golec 
Jest również właścicielem 
dwóch zgłoszonych na wysta 
wę okazów poroża ro
czy 
oastrzelanych w obrębie Nad 
leśnictwa Złocieniec; parost- 
ki z tegarocznega se
o1)u 
otrzymały najwyższą WSIO** 
"sarnich" trofeów wysyłanych 
da Płowdiw wycenę (125,20 
pkt. CI C), kwalillkujqcq le - 
podobnie zresztą jak I Inne 
- do srebrnego medalu. Te 
"inne" to trafea Zygmunta 
Laskowskiego (N adleśnictwa 
Białogard, 1980 r). Bemar- 
do Treczyńskleao (Nadlesnict 
wa Warclna. 1978 r.) I druąl 
eksponat. M. Golca z 1978 
roku. 


(woj) 


JANISCH 


KOCHAN 



Kary 


dla 


kierownictwa 


ekipy 


Zwolnienie 


Zarząd PZPN prryjął do 
Wiadomości treść orzeczenia 
Wydziału Dyscypliny o uka 
ranI u piłkarzy. Stwierdza 
jednocześnie, że w trakcie 
tego zajścia kierownictwo 
e»vipy popełniło błędy i ma 
wywiązało sią właściwie z 
powierzonych obowiązków. 


Trener reprezentacji 
Ryszard Kulesza, dowiedziaw 
szy się o wybryku Józefa 
Młynarczyka, zamiast nie- 
zwłocznie udać się do hote- 
lu l tam omówić sprawę z 
ekipą, a następnie kolekty- 
wnie podjąć środki zarad- 
cze ograniczył się Je- 
dynie do telefonicznego prze 
kazania decyzji o wyklucze- 
niu 1. Młynarczyka z ekipy, 
nie interesując się, jak je- 
go decyzja została wykona- 
na. W wyniku takiego po- 
stępowania, akt niesubordy 
nacji ze strony zawodników 
przeniósł się na lotnisko, 


B O k S e r s k a 


Walny zjazd Polskiego 
Związku Bokserskiego po- 
stanowił powiększyć przej- 
ściowo I i II ligę pięściar- 
s k ą w sezonie 198I. 
Ekstraklasa s kł a d a ć się 
będzie z dwóch grup po 8 
d ru ż y n (dotychczas po 6 ze- 
społów). Oto podział na 
grupy: 
Grupa I: Legia Warszawa. 
GKS Jastrzębie, Gwardia 
Lódz, Wisłoka Dębica, Stal 
Stocznia Szczecin, M Z K 8 
Knurów, Błękitni Kielce 


Wyrazy głębokiego 
współczucia 


mgr inł. 
Wiesławowi 
Mecheckiemu 


zastępcy dyrektora 
s powodu śmierci OJCA 


składają 


DYRFKCJA I PRACOWHICY 
KOSZAIIGSKIFGO 
PRZFDMF.RIORSTWA 
BUDOWNICTWA 
PRZEMYSŁOWEGO 
K-31S7 


Ryszarda 


gdzie trener R. Kulesza 
działając pod wpływem pił 
ki r z y zmienił sw ą decyzj ą. 
W konsekwencji Młynar- 
czyk pozdstał w drużynie, 
która udała się na zgrupowa 
nie do Rzymu. Chwiejnosć 
i niezdecydowanie trenera 
Kuleszy zaważyły w sposób 
zasadniczy na charakterze 
i rozmiarach zajścia. 


Kierownik ekipy, wicepre 
zes P Z PN Zbigniew N ale- 
żyty, po przybyciu na lot- 
nisko, został wprawdzie za- 
skoczony trudną sytuacją, 
jednakże nie wykazał do- 
statecznej inicjatywy 1 sta 
nowczości, by zajście zaże- 
gnać, a przynajmniej ogra 
nlcz>ć jego rozmiary. Inni 
członkowie kierownictwa 
ekipy - poza II trenerem 
- zajmowali stanowisko blę 
dne, będż zachowywali się 
biernie. 
Przy ocenie postawy kie- 


g a 


w 


n o w y m 


Zagłębie Lubin. 
Grupa I I: Gwardia War- 
szawa, Czarni Słupsk, Carbo 
Gliwice, Stoczniowiec Gdańsk. 
Olimpia Poznań, Widzew 
Lódz, Górnik Wesoła, Stal 
Rzeszów. 
Z każdej grupy spadną po 
S zespoły, w miejsce któ- 
rych awansują po 2 dru- 
żyny z II ligi. W ten spo- 
sób w sezonie 1982 ekstra- 
klasa liczyć będzie ponownie 
12 drużyn (po zespołów 
w grupie). 


FIATA IM a, rok 1171 sprzedam. 
Koszalin, tel. łJI -71. po dziewięt- 
nastej. G-1II57-* 


FIATA 
sprsedam. 


IIM, fabrycznie nowego 
KoszaUn, tel. It7 -ft. 
O -UUt 


MERCEDESA IM D oraz, (most, 
sawlezsenle, skrsynlaj biegów) tu 
ka, regenerowane sprzedam 
SIupik. Gdvńska l. O-UItl 
MERfFDESA IM D. rok produk- 
cji l07Z, stan bardzo dobry sprze- 
dam. Słupsk, ul. Gdaóska I I. ta- 
lefon lt-te. O-iU M 
KIOSK owocowo-warsywny w Ko 
lobrzezu sprzedam. Kołobrzeg, 
teL_ 41-4L G-j Uli 
SZCZFNIET A alrepala terier 
sprsedam. Potni o. Sciegiennego 
IZ4/l. tel. Z7-Z4-IO. O -U U I 
TKI.EWIZORY naprawia. Piwo- 
warski, Kossalla, teL IM-tl. 
G-lIUt 
NAPRAWA telewizorów. Koszalin, 
tel. Z47-41, Cseslaw Pora. G-llI51-ł 


W dnI n IB grudnia 1980 roku, zmarł nagło 
w wieku 55 lat 


HENRYK 


. 
KRZYZAN lAK 


byty długoletni l zasłużony pracownik 
Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Przemysłu 
Zbożowo-Mlynarsklego "P ZZ" w Słupsku. 
Wyrazy głębokiego współczucia RODZINIE 
składają 
DYRFKCJA, KOMITET POP. RADA ZAKŁADOWA, 
KOMISJA ZAKŁADOWA NSZZ "SOLIDARNOSC 
K-MiM 


Z głębokim żalem zawiadamiamy, śc w dniu 
20 grudnia 1980 roku, zmarł nagle 
w wieku 55 lat 


HENRYK 


STASIŁOWICZ 


długoletni, zasłużony dyrektor Państwowego Domu 
Pomocy Społecznej w Modrzewou, 
odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodsenla 
Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem 80-teela 
Polski Ludowej, odznaką honorową "Za sasługI w 
rozwoju województwa koszalińskiego", 
odznaką resortową "Za wzorową pracę w służbie 
zdrowia" oras Innymi odznaczeniami. 
W osobie Zmarłego koszalińska służba zdrowia 
straciła oddanego l oenlonego pracownika. 
Wyrazy serdecznego współczucia RODZINIE 
składają 
DYRFKCJA. OOP. RADA ZAKLA nOWA ersz PRACOWNICY 
WYDZIAŁU ZDROWIA I OPIFKI SPOf.l C7NFJ URZĘDU 
won WODZKIFGO W KOS7 AIINIE 
wraa z JEDNOSTKAMI TERENOWYMI 


K-*snt 


Kuleszy 


rownictwa ekipy uwzglę- 
dniono, że działało ono pod 
wpływem obaw o konse- 
kwencje zarówno sportowe, 
jak l finansowe, które gro- 
ziły w razie niedojścIa do 
skutku wyjazdu ekipy. Nie 
bez znaczenia była też atmo 
sfera pośpiechu i zamie- 
szania, jakie zapanowały na 
lotnisku. 


Zarząd PZPN postanowił 
odwołać Ryszarda Kuleszę 
z funkcji trenera reprezenta 
cjl narodowej - mimo zło 
żenla przez niego rezygnacji 
- nie podzielając motywów, 
którymi uzasadnił on swą 
decyzję. Kierownik ekipy - 
Zbigniew Należyty, został 
ukaran naganą. W stosun- 
ku do pozostałych członków 
kierownictwa ekipy po 
dejmie się stosowne decyz- 
je a także inne wnioski 
personalne, organizacyjne i 
wykonawcze. 


wydan 


u 


II liga składać się będzie 
z czterech grup po 8 drużyn 
w grupie. Z każdej grupy 
spadną po dwie drużyny a 
w ich miejsce awansują czte 
ry d r u ż y n y z wal k o we j - 
SCIe do II ligi. Zwycięzcy 
czterech grup II ligi spo- 
tkają się w trzydniowym 
turnieju, na neutralnym te- 
renie. Turniej systemem 
każdy t każdym wyłoni 
dwie drużyny, które awan- 
sują do ekstraklasy. 


Z boisk 


piłkarskich 


W towarzyskim spotkaniu pił- 
karskim, rozegranym w Cuiba 
Brazylia zwyciężyła Szwajcarie 
t:» (1:»1. Bramki zdobyli: goc- 
rates i karnego (10 min.) I Ze 
sergio (It min.) Widzów 46 tys. 


. * . 


Piłkarza Salwador* pokonali 
w meczu eliminacy,jnym piłkar- 
skich Mistrzostw Swiata "Espa 
na l» t" rozegranym w San Sal 
indor Gwatemal * l: t (0:1). 


Obok Salwadoru awans de fi- 
nału CONCACAF ze strefy cen 
tralnej zdobyli olłkarzs Hondu- 
rasu W finale wystania takte 
drutyny Kanady I Meksyku 
Otrefa północno amerykańska) 
oraz Kuba I Haiti (
trefa M9- 
rza Karaibsf..iJ9go
. · rSIyay a f 1- 
V *).' 
I?wl ,r . 


nału CONCACAF, awansują de 
finału Mistrzostw Swiata w Hlss 
nanll. 


W SKRYCIE 


sar kadry - Martaa. Wlecłrose- 
łki, powołany na to stanowisko 
na wniosek Rady Trenerów Pol 
sklego Związku Kolarskiego. 
Marian Więckowski, dotychcza- 
sowy szef wyszkolenie PZKol, 
zssiapi w pracy z kadra Zbig- 
niewa Rusina oraz Andrzej a 
Trochanowskiego. który okres 
współpracy ze związkiem zakon 
czył po Igrzyskach Olimpijskich 
w Moskv jt. 


sir W HOLANDII zakończył 
ale w poniedziałek międzyna- 
rodowy turmel w bokfiu na lo 
dzis, w którym uczestniczyła 
tet rtprezentada polski W 
ostatnim spotkaniu raprezentacla 
RFN pokonała nlenrzckiwan e 
drużyn * Finlandii "B" 4:1 (2:0. 
1:1. 1:1). 


PO TENISOWYCH turnie- 
jach Or»nd PrIx w Sydney 
ł Sofii na czela klasyfikacji 
Jest John McCnroe który wy- 
przedza o 141 punktów Ivana 
Landla oraz IM punktów Btoer 
na Borga. Oto esołowa dzleaia* 
ka aktualna! klaayUkacjl: 
l. John McKnroa (USA) - ter! 
pkt. l Ivan LendJ (CSRS) - 
10M pkt. 1. Junmy Conoori 
(USA) m i. 4 Btoern Borg 
(Szwecja) - 1SS4. B Cene May- 
er (USA) - IS4I. f. Harold So- 
lomon USA) - 1509. T J oss- 
Lula Clerc (Argentyna) 
IMI, l. Gulllermo VUas (Argen 
tyna) - ISI7. S. Eliot Teltsctitr 
(USA) 117«, to. Brten Oott, 
trtej (USA) 1148. 14. WOJL 
elech Flbak (Polaka) - T t t 


Ostateczna tabela: 


l. RFN 
1 Finlandia" B" 
I Polaka 
4. Holandia 


4:1 11-11 
4: 1 ze-14 
1:4 IT-Ił 
1:4 U-ll 


s> IGRZYSKA OLIMPIJSKIE 
w Moskwie zakończyły cztero- 
letni cykl treningowy, zgodnie 
z którym nrzyeotowule we do 
teł nalwitnieiazel Imprezy ka- 
dra narodowa kolarzy. Kolarze 
mysia Jut o koletnycn 19rzy- 
sksch, oprscowany scatel plan 
przygotowań do przyszłoroczne- 
go sezonu. Zgodnie z postano- 
wieniem zarządu PZKol re all 
zowac go bodzie tu t nowy tre 


Karate to Jedna i najbardziej dynamicznie rozwijających się - takte nas- 
dyscyplin sportowych. Niedawno powstał Polski Związek Karate, a 21 bm w 
war a z a w s k l m P a ł a c u M ł o d z i e ż y o d b y ł s i ę P i e rw s z y o d p o w s t a n i a Z w l ą t k u o g ó 1- 
nopolski turniej klasyfikacyjny. W ramach tej Imprezy oprócz walk odbyły sie 
niezwykle efektowne pokazy rozbijania desek technikami karate. 
Na zdjęciu: w jednym wyskoku karateka rozbija jedną deskę stopą, a ułamek 
sekundy później - drugą - dłonią. 


BANK SPÓŁDZIELCZY 
W Koszalinie, ul. Bieruta 18 
z dniem 24 grudnia 1980 r. 


przeniósł swoją siedzibę 


do lokalu przy ul. Morskiej 51 


po "Wodrolun 


tolofon: · 317-77 dyrektor, kredyty, sprze- 
da! pnr. 
O 340-09 główny księgowy I obsłu- 
ga klienta. 


K-8166 


Ośrodek Rolniczego 


Szkolenia Kursowego 


W Słupsku 


prowadzi zapisy 


na bezpłatny 


ku rs traktorzystów 


lapisy przyjmowane są 
od 29 grudnia 1980 roku 
do 8 stycznia 1981 r. 
w OŚRODKU ROLNICZEGO 
SZKOLENIA KURSOWEGO 
przy Zakładzie Usług Mechanizacyjnych 
w Słupsku, ul. Kaszubska nr 54 
K-82M-0 


Fot. CAF Teodor Walezak 


KOMBINAT 
BUDOWNICTWA OGÓLNEGO 
w SŁUPSKU 
zawiadal1lia, 
że z dniem 16X111980 r. 
został zmieniony 


numer centrali telefonicznej 


przy ul. Piotra Skargi 8 


Aktualne 


numery: 


-291 


do 


nr 88-300 


K-3211 


WOJEWÓDZKA SPÓŁDZIELNIA PRACY 
USŁUG PRALNICZYCH 
w Koszalinie 


Infor11luj* 


Klientów korzystających z usług zakładu 
t 


czyszczenia odzieży 


futrzanej i skórzanej 


przy ul. A. Struga w Koszalinie 
łe dla uniknięcia spiętrzenia zleceń 
w okresie wiosennym 
Spółdzielnia udzielać będzie 


15 proc. bonifikaty 


przy zlecaniu usług 
w wymienionym zakładzie 
w okresie 2 1-28 II 1981 r. 


K- S 19J 



ŚRODA - 24 XII 


PROGRAM I 


0.00 Dla dzieci: Spokojny 
dom", cz. III fab. filmu 
CSKS 
14.23 "Szklany pantofe- 
lek" - film lab. dla dzieci 
prod. USA (bajka o Kop- 
ciuszku), rez. Charles Wal- 
ters. w rolach gl.: Lcslle Ca 
ron. Micliacl Wilduig i 
Keei.an Wynu (kolor) 
15.55 I'rogr..m di.ia 
16.00 Losowa Małego 1 
E. \prcs Lotka ił r) 
1(5.15 Dziennik (Kolor) 
16.30 W kręgu rodziny 
(kolor) 
17.00 Kolędy 1 pa t-rałfei 
w wykonaniu C res Mi- 
nores Wratlislavic sis pod 
dyr. Edmunda Kajdasza 
17.30 "Piórkiem i w ę- 
gIern": trzy wigilie 
18.00 "Papież u górali" - 
film dok. T V P 
18.20 Dla dzieci: "Michał- 
ki" (kolor) 
10.20 "Szopka polska" opo 
wieść pantomimicz.ua (ko- 
lor) 
19.30 Dziennik (kolor) 
20.10 "Na Boże Narodze- 
nie" - poezja polska (od 
średniowiecza do współcze- 
sności), rez. Zbilniew Zapa- 
siewicz; wyk.: Halina La- 
bonarska. Marek Kondrat 
i Zbigniew Zapasie wici (ko 
lor) 
20.35 "Królowa Bona" - 
odcinek nowe-o serialu 
TVP, reż. Janusz Majewski; 


w rolach gł. : Aleksandra 
Śląska, Zdzisław Kozień 1 
Jerzy Zelnik (kolor) 
21.45 Leon Schiller a "Pa- 
storałka" - fragmenty wi- 
dowiska w reż. Stefana 
Szlachtycza, do muzyki Plot 
ra Figla; wjk.: artyści scen 
krakowskich 
, 22.20 W Starym Kinie: 
"Błękitna rapsodia" - bio- 
graficzny film muzyczny 
prod. USA (o G. Gershwi- 
nie), reż. Irving Rapper; w 
roli gł.: Robert Aide 


PROGRAM II 


Dla II zmiany: 


10.00 "Nlespotvkanle spo- 
kojny człowiek" film 
fab. TVP reż. Stanisław 
Bareja; w rolach gł.: Ry- 
szarda Hanin 1 Janusz Kło- 
siński 
11.00 "Stopklatka" 
mag. filmu TVP 
11.30 "Kolędy 1 pasto- 
rałki" 
12.03* "Szopka polska" 
12.15 Leon Schiller a "Pa- 
storałka" - fragment wido- 
wiska 
16.05 Program dnia 
16.10 Program morski: 
"Wieczór na Rozewiu" 


W wieczór wigilijny (pr. I, g. 20.35) zoboczymy I odcinek no- 
nrega serlolu TVP o królowej Bonie. Kpię sławnej Włoszki od- 
twarza Aleksandra Śląska (na zdjęciu). 
Fat. CAF - Rozmysłowtci 


Finn starał sie ukryć niepokój. 
- Fortuna nie ma o niczym pojęcia. 
- Wiedział wystarczająco dużo, łeby wska 
zać mI pańską skrytkę bagażową na dwor- 
ou. 
- Prsypnszozam, te sanlm saesąl mówić 
musiał spaść se schodów. 
- Zebrała się na patiu niezła kolekcja sa 
rautów, panie majorze. Mógłbym pana oskar 
żyć o różne rieccy - przekupywanie poli- 
cjantów, wyłudzanie poufnych dokumentów 
państwowych. Z drugiej strony., 
Och. na litość boską! wybuchnął 
Finn. Obszedł Cromblego I wziął a nocnego 
stolika fiolkę i tabletkami. Zabolało go na- 
gle 0Crt0. 
- Chwileczkę - powiedział. - Wczoraj 
namawiał mnie pan do wzajemnej szcze- 
rości. Dobrze. Bądźmy więe szeserzy. Prze- 
stańmy mówić policyjnym żargonem o zariu 
tach I oszustwach. Niech pan nie mówi se 
mną Jak policjant. Panem kieruje troska o 
Kilshatra, bo podziwia go pan. A mną chęć 
zlikwidowania g*. ho mI za to płacą. Obaj 
znamy zasady gry. Polega ona na "braku za- 
sad. Używamy wszelkich środków. Jakie ma- 
my do dyspozjcjl. Pan ma ieh więcej, bo 
pan Jest policjantem. Dostał pan w ręce to, 
co Fortuną 1 Ja zdobyliśmy. I wie pan, łe 
nie jest to warte funta kłaków. 
- A to, co ma IRA? - zapytał spokojnie 
CromMe - co tamto J- -t warte? 
- Nie wiem - odparł Finn po pro- 
stu nie wiem. 
Obszedł policjanta, wszedł do łazienki I 
nalał aobie szklankę wody. 
- Oni są bardzo w>krętnl. 
Przełknął tabletki I popll je wodą. Potęż- 
na postać Cromblego wypełniła drzwi łazlen 
ki. nachylił się nad FInnem. Miał esoło po- 


16.40 "Niespotykanie spo- 
kojny człowiek" - powtórz, 
filmu 
17.40 "Stopklatka" 
18.10 Staropolskie polo- 
nezy gra Elżbieta Stefań- 
ska-! ukowicz 
18.25 "Wigilijne scherzo" 
- program muzyczno-wspo 
mnieniowy, cz. I 
19.10 KRONIKA (Szcze- 
cin, Koszalin, Słupsk I Piła) 
10.30 Dziennik (kolor) 
20.10 Wigilijne scherzo 
cz. I I 
21.45 Teatr Telewizji 
Mirosław Żuławski: "Opo- 
WleSCI mojej żony", reż. 
A. Hanuszkiewicz; w rolach 
gł.: Zofia Kucówna 1 A, Ha 
nuszkiewicz (wybór) 


CZWARTEK - 25 XII 


PROGRAM I 


9.00 Dla dzieci: "PiołriiJ 
Pan", cz. L filmu fab. (mu- 
zycznego) prod. USA, w ro- 
li gł.: Mia Farrow (kolor) 
t).50 "Gawęda" w krainie 
czarów" musical z te- 
kstami Wandy ChotomskieJ 
i muzyką Włodzimierza Kor 
cza; wystąpią: Zespół Arty- 
styczny ZHP "Gawęda" i 
Krystyna Sienkiewicz 
11.05 Klub Sześciu Kanty 
nentów: rowerami przez 12 
krajów (kolor) 
11.55 Światowa piłka 
nożna 
12.45 TV Koncert Życzeń 
(kolor) 
13.30 "Blisko 1 daleko": 
"Ballada o Ginterze Benkar 
tku" I "Sen o morzu" 
14.05 Dla dzieci: Jan Wit- 
kowski (wg. Kazimierza 
Przerwy-Tetmajera): "O 
Zwyrtale Muzykancie" 
widowisko lalkowe Teatru 
Lalki "Rabcio" w Rabce 
(kolor) 
15.00 Filmy · Charlie Chap- 
lina: "Dzisiejsze czasy" 
16.25 "Tele - Eche" (kolor) 
17.30 "Domek na wsi" - 
film fab. prod. francuskiej, 
reż. Jean G Irault; w rolach 
gł.: DanIelle Darrleux 1 
Jean Richard (kolor) 
19.00 D la dzieci: Wieczo- 
rynka (kolor) 
19.30 Dziennik (kolor) 
20.10 "My fair lady" 
film fab. (musical prod. 
USA wg. "Pygmaliona" G. 
B. Shawa), reż. George C u- 
kor; w rolach gł.: Audrey 
Hepburn. Stanley Holloway 
i Rex Harrlson (kolor) 
22.55 Teatr Sensacji 
Leonardo Solascla: "Każde- 
mu - 00 mu się należy od 
mafii"; reż Juliusz Janicki; 
obsada: Olgierd Lukasze- 
wicz, Ewa SzykuIska, Ta- 
deusz Pluciński, Mieczy- 


Peter DrlscoD 


irlandzki! 


Tłomaesyłi Stefan Wllkees 


sław Mlleckl, Andrzej Sza- 
lawski, Stanisław Mikulski, 
Igor Smialowskl, Andrzej 
Szczepkowski i in. (kolor) 


Jedna t najjaśniejszych 
gwiozd "Gwiazdozbioru" czyli 
Sophia Loren (piątek, pr. II, g. 
22.45). 


Foł. Archiwum 


PROGRAM II 


12.15 Program dnia 
12.20 KI U D Dobrej Książki 
12.45 "Szczęśliwego Nowe 
go Roku" - film fab. (ko- 
media) prod. radzieckiej 
TV. cz. I, reż. Eldar Riaza- 
now; w rolach gł.: Barbara 
Brylska 1 Aleksander Mlag- 
kow 


14.30 Magazyn motoryza- 
cyjny 
15.00 Opera miesiąca 
Bedrzich Smetana: "SPRZE 
DANA NARZECZONA", cz. 
I; wykonawcy: chór, orkie- 
stra i balet Teatru Narodo- 
wego w Pradze oraz so- 
liści 


16.30 Blok 
rozrywkowych 


programów 
z Poznania. 


19.30 Dziennik (kolor) 
20.10 Mistrzowie tańca n* 
lodzie (kolor) 
21.10 "Dawne, dobre «rsa- 
sy", cz. IV - staroświecki 
musical sławnego vatie- 
te z Leeds (Anglia), ret. 
Stanley i Michael Joseph ' 
22.00 Blok programów roi 
rywkowych s Poznania 
- II 


PIĄTEK - 26 XII 


PROGRAM I 


8.55 Program dnia 
9.00 Dla dzieci: "Piotruś 
Pan" - cz. II filmu 
9.55 "Muppety" w Holly- 
wood - film angielskiej TV 
11.00 Z kamerą wśród 
zwierząt: "Czarne I białe 
zwierzęta a mitologia róż- 
nych ludów" (kolor) 
11.25 "W sidłach -Abwe- 
hry" - ode. V I I fab. filmu 
TVP z serii "Ta- 
jemnica Enigmy", reż. Ro- 
man Wionczek 
12.05 Sportowe pożegna- 
nia roku 1980 
12.35 "Pegaz" 
13.10 "Laureat" - repor- 
taż o Wietnamczyku, Dang- 
-Thai-sonie, zdobywcy I 
nagrody na Konkursie Cho- 
pinowskim 80 
1340 Dla dzieci: Krysty- 
na Wodnicka "Gdzie 
Jest Walery?" reż. Jan Wil- 
kowski; wyk.: Krystyna 
Sienkiewicz. Lech Ordon, 
Krzysztof Kowalewski, Jan 
Plewako I in. (kolor) 
14.30 Teatr Telewizji 
Władysław Krzemiński: "Ro 
mans s wodewilu", reż. 
Marta Stebnicka: przenie- 
sienie z Teatru Starego w 
Krakowie 
16.25 "Gdańsk redlvivus" 
- film dok. 
16.45 "Bo oszalałem dl*, 
niej" - film fab. TVP. reż. 


Świąteczna "Kobro" czyli 
"Kożdemu - co mu się należy 
od mofii" (czwartek, pr. I, g. 
22.55) będzie jeszcze jedną 
okozją da spotkanlo się z po- 
pularnymi aktorami. Jedną z 
ról w spektaklu gra widoczna 
na zdjęciu Ewa SzykuIska. 


Fat CAF-TASS 


na śmieci. Tranzystory były rezblte, prze- 
wody poprzecinane. 
To przesądzało sprawę. Pomyślał sobie, łe 
opuści to miasto bez żalu. 
Dobrze w godzinę po wschodzie słońca 
Kara Hughes I Sulllvan wjechali na północ 
ne przedmieście Dublina. Po raz trzeci w 
czasie tej podróży Kara odczuła. Jak ręka 
S ulIivana dotyka J ej lewego uda 1 posuwa 
się powoli coraz wyżej po Jego wewnę- 
trznej stronie. 
Zastosowała wobeo tej gry własną takty- 
kę polegającą na tym. żeby z Jednej strony 
nie ośmielać go do dalszych zalotów, a t 
drugiej nie robić wrażenia świętoszki. Odry- 
wała na chwilę lewą rękę od kierownicy, 
ujmowała Dią prawą dłoń Sulliyana 1 prze- 
kładała mu Ją na jego własne kolana. 
- Mówiłam cI Już, że tego nie trzeba ro- 
bić w czasie Jazdy. Tak samo. jak nie wolno 
pić alkoholu. 
- Czy to znaczy, że tracisz od tego pano 
wanie nad sobą? 
- Nie. Nie, ale po pewnym czasie tracę 
cierpliwość. 
- Daj pokój. Przecleł Jesteśmy starymi 
przyjaciółmi. 
- To coś nowego. Jeszcze trzy miesiące 
temu nie wiedziałam nawet jak wyglądasz. 
Jesteś bardzo pociągającą kobietą, Ka- 


HT) 


przecinane niezliczoną Helcią cmarszozek. 
Zionął rumem. 
- Chcę pano e oł powiedzieć. To miasto 
jest niebezpieczne dla tego rodzaju pracy. 
Zwłaszcza dla ludzi s zewnątrz. Codziennie 
zdarzają się dwa, trzy morderstwa, których 
sprawcy nie zostają wykryci. Znajdujemy 
zwłoki ze związanymi rękami I kulą w gło- 
wie. Nigdy nie ma świadków. Na pana miej 
sen Ja bym tu długo nie zabawiał. 
- Czy to Jest groźba? 
- Nie, tylko rada. Proszę mI wierzyć, łe 
płynie z serdecznej troski. 
Może Jej usłucham. Zależy mI Jeszcze 
na życiu. 
- To dobrze. 
Cronibie odwrócił się, nachylił się, łeby 
nie uderzyć we framugę drzwi i wyszedł z 
pokoju. Finn przekręcił za nim klucz w 
zaniku I odetchnął. Ten policjant działał 
szybko. Z każdą chwilą pobyt Finna w Bel- 
faście stawał się olebezpIecznIejazy. 
Trzeba zacząć od zatelefonowania do Par- 
tlngtona Podszedł do komody, żeby wydo- 
stać skrambler. Szuflada była pusta. 
Przeszuka! ealy pokój. Znalazł go w k e m 


ro. 


Dziękuję el. 
Mężczyźni muszą cI to często mówić. 
J ak ma się twoja łona? - zapytała go 
s naciskiem. 
- Wyjechała na tydzień do Galway. 
Pe chwili dodał. - N apilbvui się kawy. A 
tyt 


(ej.s.) 


Sylwester Chęciński; w HN 
lach gł.: Zdzisław Wardejpj 
Gabriela Kownacka 1 IgruM 
cy Gogolewski 
19.00 Dla dzieci: Wiec-so* 
rynka (kolor) \ \i 
19.30 Dziennik (kolor) · I 
20.10 "Garść dynamitu" 
film fab. ("spaghetti we* 
Stern") prod. włoskiej, ras, 
Sergio Leone (kolor) 
22.20 "Lista obecności BM 
tyryków" - Jan Pietrzasł 
- program rozrywkowy a 
udziałem: Jana Pietrzaka* 
Izabelli Trojanowskiej, 
Elżbiety Kijowskiej, W oji 
decha Pszoniaka, Piotrg 
Fronczewskiego 1 In. 


PROGRAM II 


12.05 Program dnia 
12.10 "Za kolędę dzielnie 
Jemy" - dawne I nowe koi 
lędy oraz pastorałki w wy* 
kon.: Sławy Przybylskiej, 
Wojciecha Siemiona 1 Czet 
sława Majewskiego 
12.35 "Szczęśliwego Nowe* 
go Roku", cz. U komedii rą 
dzieckiej 
14.00 Turystyka 1 wypo- 
czynek 
1430 Opera miesiąca - · 
"Sprzedana narzeczona", 
cz. I I 
15.30 "Camerata" - mag, 
muzyczny 
16.00 Kino miniatur: Jk\ 
różnych szuflad" 
16.45 Ekran reporterów! 
"Angola - pierwsze lata 
niepodległości" reportaż: 
TVP 
17.45 "Wyprawa w HimU 
laje» _ f,im dok. TV CSRS. 
19.00 "Opowieść o mlyńi 
skim kamieniu" - fiński 
film dok. 
19.30 Dziennik (kolor) 
20.10 Kosmos 80 - tajerrt 
mca gwiazdy betlejemskiej 
20.25 Gwiazda piosenki 
20.50 "Siedząc na gwiate 
dach" - opowieści astronoe 
mów 


21.05 Gwiazdy cyrku 
21.05 "Był sobie kosmos* 
- starożytne teorie kosmo* 
logiczne w świetle astrofl* 
zyki XX w. 
21.20 Gwiazdy baletu 
21.45 "Gwiazdy patrzą ną 
nas" - opowieści świątecz* 
nego wieczoru 
22.00 "Gwiazda podwójnej 
ekranu i piosenki" 
22.25 "Pod szczęśliwa] 
gwiazdą" - o astrologii 
22.45 Sophia Loren -« 
program filmowy prof. Alekj 
sandra Jackiewicza z cyklu] 
"Gwiazdozbiór" (kolor) 


Telewizja sastrzega sobie; 
możliwość zmian w program 
miel 


ZP- U13 


"Glos Pomorzo" dziennik Pol- 
skiej Zjednocionei Partii Ro- 
botniczej Redoguie Kolegium 
ul Zwycięstwo 137/139 (budy- 
nek WR2Z) 75 604 Kostolin Te- 
lefony centiolo 279 21 (loety ze 
wszystkimi dzialomi) tekielorial 
naczelnego redokloro: 226 93, 
z-cy noct red 233-09. 242-08, 
sekretarz red i 231 01 publicyści i 
243-33. 251 37 251 40 dual ie- 
porlerskii 243:39. 233 20. dual 
mieiskii 224 93 driol ipmlowyi 
233-20 (w dzień) 244 51 (wie- 
czoiem i m niedneię) dnoi łącz- 
ności i czytelnikom! i 230 03. 
Oddziol r«dokcll w Słupsku - 
ul Sienkiewicza 20. 76-201 
Słupsk, (el. 31-93 (sekietoriot) 
i 34 66. 
Biuio Ogłoszeń - ul Zwycię- 
stwo 106/108 73-011 Koszolin, 
tal centiolo 234 56 
Ptenumeiotę prz)jmulq od- 
działy RSW "P-nso Kuąiko- 
- Ruch" oroz urzędy pocztowe, 
doręczyciele do 10 kotdego 
miesiące (z W)jątkiem giudnio) 
popnedioiącego okies prenu- 
m aty Nie tomówionych rę- 
kopisów redokcjo nie iwroco. 
Wydowco: Robotniczo Spół- 
dzielnio Wydownlcta "Proso- 
- Książko Ruch", Kembinol Wy 
downicio Kolpoitołowy w Ko- 
szalinie, ul Zwycięstwa 106/108, 
centralo leiełonlczno 254-56. 
Druki RSW "Proso Książko- 
- Ruch" , Zoklady Poligroftczne w 
Koszalinie, ul A. Lampego 18. 
1* Indeksu 33021. 



24XII ŚRODA - ADAMA I EWY 
25 XII CZWARTEK - BOŻE NARODZENIE 
26 XII PIĄTEK - SZCZEPANA 
TELEFONY 


KOSZALIN: h>7 MO. Ul 
- h.isz Pożarna, IM - Pogo- 
towia Ratunkowe, 134-:il - In- 
'orniaija o usługach. »i 
Automatyczna In:viiuJt*Ja tasz* 
portowa. 
Kusj AriN: M7 - MO. łił 
- Bl-az P07.a"ia. .»* - Pogo- 
towie Katunk«.»ve. 23-21 - I n- 
formacja o usługach. 135 
Automatyczna lnl ui uia tj a 
"Portowa. 


DYŻURY 


K O S ZAI IN - Apteka nr 3. pl. 
Bojowników PPR 5. t, l. 2JC-;ł; 
 UIW
ska Pm
f&pconr.. J7 f MW.2 
*»n lt-ti
. UIAtOGAItD - Apta 
"a nr .11, pl Wolności łj7, lei. 
*'-**; KOłOBHjlt) Apteka 
»r 25. ul. Mlyn. ka I I . tel. 21-74; 
· Ę.BORK - Apteka nr 77-łl«. 
"I Pokoju 4. lei. Zl1- U: S7(7E 
CINFK - Apteka nr 24. pl. Wol 
Boicl I, tel. 4M-14. 


INFORMATOR 
HANDLOWY 


R O S ZAI I N. Jak Ju* Into-me 
walltany , 24 hm. «k epy prze- 
.nyalowe pracują do (torti. 14, 
apozywcje - no gorlz. 1*. 
kio,u, "Ruch" - do .-odr. b. 
( · asirnimiiiia: do Rod'. 19 dy 
icsl.'iraoj- "Turv- 
v< na I .. Tawerna" oraz bar 
rybny "T1tąk * k"; do gode. 
F bor mleczny "N eptun" , re- 
.tniiracja ..Wari' (PKP) l bar 
łb»; ,,5t .w.. 1. 


BMIWIrK - 24 I 15 bm- 
Pri.inne; 21- Piom ńn sj«e- 
; rnranrk: Na 
WieILII 
BI\lr\>G\RRJ:ł (lN
lSI1 25 bm. - 
nieczynne; 14: Prorrs poszlako- 
wy (Jap.. 1. hl - R. l 7 I I ' " ; 
poranek: S 'owlk (radT.) - g- ». 
BtAIY «OR _ 34 I 29 bm. - 
nb>-'vnne: 21: Idealna nara 
(V1S.\. i uy. prraneki Awantu- 
ra o Basie (noLI 
BO Rot u r - ' I I 31 »m. - 
niłrrynne: 2t: Porwany przea 
Inrtlan (NRI>. I. Vi): poranek: 
B'e'«jlns nIeiwa lai'«tral.l 
nVTO\ V: Al IIATItOS - 34 I 
25 hm. _ nirrjtnnr: 24: Mara- 
10Arjyk i r > \, i. I .uy; w fotlj. 
11-11 bar" W ais" PKh>; w 
w godz. 13--ii - re ju.acja 
d»v,vi«.i "Wars" PKP; w 
go.' . 14-23 - k włamie "Da- 
ius'a" i "Słowianka"; "W ROKIZ. 
14-24 kawiirn.a "F.v;a*; w 
ROOZ. 13-2 - resiau < ' .-< ,.Ncu 
br LnderfMng"; w god . ZI-3 - 
" K r e n i ' a " ; c a ł ą d o b ą b ar 
"Wała" p.-p. 
I łucji całą dobą dyżuruje 
starła CPN przy ul .Gne'n'rń 
ak.c-J. po o. 'ale pl. i uwkl CPN 
- w godz. 7-15; i'»cja ob łu- 
g i p o ' . . I o w l p o "oc o. ngo- 
wa p r y ul. Gn:«<>i eAfk ej 
W Rod/. 8 -Ił; Z r' . U d l · .. , rl - 
f.cz-iv przy ul. Zw>tle;'*Via ""3 
- W godz. 11-17; :aktad nn- 
prawcj 1 rtv, tel. 272-tl - w 
go . ( 32. 
W solraią, 37 bm. sklepy wy 
tyąwMTMM! Co sprfcla Y rrV» a 
l p e t "W a Cy < * > " 1 ą"W i " . 
S - II ; a k A n j , u l e y T . " 
li 1. /. \J\r ę S t W a W i g " J 
l ' .ł; auperłam przy ul. \ 'n- 
Ol'
Wa IV l n'i m m .1'- 
1«Kł' pi»y IiI, I) I I , jly w 
12 11; K -aratc'4 
k: n ' k" pi r\ ut. t a t e irfa'«a. U l. 312-32. 


(kan) 


BltipSK. W WigMIij 34 bm. 
ek1cpy «rx'> >wcje l wsrzywul- 
C70-owoco\ \e o obeliid7e )ed- 
noowbcucl czynne będą do 
godz. 12, do godz. 14 - po 
zootale. równieł pi zemvAlo- 
we - do godz. I I, z wjtąiKiem 
sklepów nr- M przy ul. Kr. Js- 
dw:s, kompleksu prry ul. 
BtaizA-Dsklego i, s'» Uau nr 11 


I 


o 


N 


nek: Zarlnal piesek (poL): WIA 
Rt · - Czarne l blaie w kolo- 
rze (Wybrz. Kośrl Sion.. 1. I3)j 
ta bm.: Afera "Concorde" (wl., 
1. 13) pan.; poranek: Dzieci 
w: od 2* bm.: File 
slorv (f L . 1. I I) 
I ĘBORK; FRFOATA II 
l 19 bm. - nleisynne; I I: Fez 
ski upiiłów Itr., L 15) oraz: Po- 
dróż Sindbada do ZlolrJ Kral. 
ny (ang.) 


ptzy ul. KoPątaJa, klnie P»>- 
cować bętlą d> M>dz. 17. TaI.>e 
do go .. II fiiine bedą zakla 
dv usli-..f>we oiaz gaa.ionoru cj · 
ne z wyj ąlkkm restauracji! 
" J a e i z e ". a . i n » " l do g. 30. w 
klurej obywać bą.*ie "wie 
ci r « i> .M> boi iw 
"kjMBren i ,.i:ozlqMK". ktorc 
w t> M. lial u nie ł«a»f« ] 'ą. 
St < " " . . > d . 
-. . . ... lIgO " 
11. OP.Ara ncj ta 
łq 
\y l- 
e 11 


l 4zv-<> jwiąio 
>, *"1\., ... IMil - -/IB 


fi ,- -> ii.ia z ui. 4. .Mitu- 
r i l ł t i r i zak.' acwrtr g a » i. o n o - 
m t-K: 
2« hm. reat-irirar la "Aflo- 
m t ł" I i. i ' 41» w j. 12-1 w 
nriey. Ka finia "IV« ICI"tst" I 
w 1« J - 10- > 1 t..  CS' 
pr I. K: J pc1rr s 
cej ri ..ur C\Ą il.-n;. 
TŚ b'i>. d\F»iuJ.1 letiauracja 
"VM igmii.. .*-?»>. "H I - c 
ka' i · i' . 12 · O l v. >. 
k a' i u: ar»" (g  h> S». 
1atarenia J-i -n-Ha «<. tw. ». 
K..»-J« CPN inne j 
ka-»ą mAłblelą. 
V. "Wc  i . i ' olą 27 b m . 
C7r  .a2 nr. - kg l 
12:erryv«, pin n»< C bc< ne w 
/tyi. 7-1U. O 1 [cOdz. 720 do 
lo 30 f-ynny hątUie sklep nr 
10.1 przy ul. Hubalrzykow. Od 
godr. 7 do 11 pracuj ą: sklep nr 
13 pi»y u'.. Wolika Polsk.ego. 
nr l: ul. Si .-» ten nr. s 
l 37 prjv ul. Sl- -ynskleRO, nr 
.'7 - ul. 7an nfi« oi az nr 
34 przy ul. :.>. i .»<. nsklej. 
SkVpy owocowo-warzywne. 
r- <: »«e rybne, drroblarakle i 
p rłnwe w lya dniu ne 
O 
J n edj>lą KI bm. cze** 
IV' I F#IIV i-Mizj-uwych erynna 
I r w». . (». i >. O d gol'r. 
7 - l" prncu" sklep mlecz.-»«' I 
"IłWIra". w gnr./. to 00 H 
d> »'''ują ..Dr! kalesy" przy 
ul. Zawadził t. ,n, 


KOMUNIKACJA 


KO«.ZAIIN. 34 bm. sutobu- 
sv i- e kursuj ą do godz 
M. nt ii A - i Tt 7\ 1 21 bm. - bą] 
dą t i t o kjrsy na lin ich do 
r'ie?ucsa( ewa. Bielic l ilmesola. I 
2i bm. - Jak w wx>lną sobolą. 


SM1PSK. S4 bm. w m!e«c> I 
au husv kursuj ą do godz. 14, 
a na l mach podmie*-'.: · h; nr I 
4 - fl n" - Ir. 19 11.43 R rilo 
k ijW U.07 vi. al cza u 
i hej ,,1 1215 M o i - . i i pol .ch 
melodii 12.43 ROLNICZY KWA. 
IJKANS 13.01 PrzeHoje Iw.ata 
13.20 Gra J. mmy Sm MI 13.40 Ką 
clk melomana 14 00-1100 Stud.o 
Gama 11.00 Mujy.j l aktualno* 
Itr 17.04 Mola BBBtSaWSa 17.30 
U .id.oaturler u 10 l. - '(;dy 1134 
Aktor*. e kolcdowin.e 13.15 Na) 
p.ekn rl>za Je t ur'jyka polska 
23.05 H.osenkl pod rlio>nką ai.Ci 
"WIGILIA CHOPINA" - obrn-' 
zek sljrhow 3i 23 Lau-eael X 
Konkursu Chop.nowskleąo 
aud. 23 00 Przy rholnkr. wvch 
świecach - aud. 23 00 -33.59 Wi- 
ta Was Polska - mag. 


PROGRAM NOCNY 


0.04 Kalendarz Kultury l Nau- 
ki Polskiej 0.11--4.00 rs<*»ji i Stu- 
dio Gama 


PROGRAM II 
W!ad.: 4.3*. J.3!). ł.M, 7.30, 9.34). 
11.30, 13.30, 2U.30, i 13.30 


7.19 Splewalacy aktorzy T.SI 
Konrrrt poranny 9.35 ITalcul 
I zrV 'enia 9..'ID MY M - .-Jd. 
1.4) i"kin".on peśil chAral- 
ncl l .uu .. rrzc iiiy pod cn n- 
ke" - aud. la.w Muzyka Lola 
Pi.rlera iuAO . wy t h> h> 'in« 
lt.oo XVIII Ft-. vii Oriurnewy 
Magad.no !MO 11.33 W. sz-il A - 
nek: Pa i rrale na obó) l oric. 
I I .43 Muzyka S"Od strzethy 11.57 
Sysnal czasu 1 h-Jnal 12.M z 
rolnych epok 12.U M. Karło- 
wicz: Koncert zkrzyprowv A- 
riur op. I 12.33 Zespól "Czer- 
wone Gitary" 13.10 M'izyxa w 
teatrze - aud. 13.34 Czas do. 
brych gospodarzy 13.51 Pieftnl 
St. Mon. u nci 14.30 Dla dner;: 
..Dziwny tydzień - o p!- Iku. 
który nie chciał by* o!a: n cm" 
- odr. sI li iow. 14.30 M I>Vow. Cz. V i * za 
9.10 Dfe-1 lul.lą nlovełi i !« "O 
Powracsący t-nat - . B ile 
Bntr Narodzeń.*" 11.00 S I o 
sobie (l) - Wolclech K-rolak 
11.30 z gwiazdkowych kr i"'''! * 
muzycznych 12.30 Utwory wr>- 
kalne c;rzegorza G Go c jyr. ie 
go 13.10 Inipres'e Jazzowa 1130 
"Ziela m krsterze" odr. 
pow. 14rs s,ml o sobIe (II) - 
Andraat *hi... al 14.39 Z e A . Azd 
kowych alb.'r>iów p.<>,.'.>;1. 'V; 
1890 "NsUuimel raonl. n. 1 1 
- re-v 11.20 Sami o n - I i67'M 
- Z b l - i w N nmyslow l 
Snmi o sobie (IV) - Zb in -w 
Górny 18.44 Kolędy trafltv do 
JBZMI 17.0* "SMUTNY W Air-" 
- słuchów. 17.4* Kolędy t-af.lv 
d-> Jazzu 1100 Sami o soh.e (V) 
Włodzimierz N ihnrny 14 10 
Z gwlazdkowyrh s'bimów nhft- 
rvrjnyrh 19.00 Mek'vk AA e 
Pot * Narodzenie 14.35 Onera 
tyąodnla 1**0 "Dol 'na Issy" - 
odr. pow. 30.00 Sami o sohe 
(VI) - Jaeek Zieliński 10.W 
Z ewlazdltowych albumów pio- 
senkarzy 21.00 Wieczór wIg ii l- 
ny Dickensa - aud. 22.01 Gwlaz 
da eled-mlu wieczorów 22.13 Z 
gwiazdkowych albumów muzycz 
nych :?3.00 Wiersze Z. Herberta 
21.05 Spiewa Mahalla Jackson 
11.49-1.00 Chopin w nagraniach 
Horowitza 


PROGRAM nr 


WIad.: 1109. 1*0* 


1.03 Pastora!* starnnolsWe 1* 0* 
Koncert dla młodzlety U JO Pa- 
storałki ludowa 11.30 Wspomn.a 
nta artystów muzyków związa- 
ne ze świętami 12.04 DLA MŁO 
DZIEŻY SZKOLNEJ: ..KSIĘGA 
DjUNOLI" et. I słuchów. 
11.09 Zwyczsle świateerno-nowo 
roczne - aud. 13.30 "Muiycwy 
upominek" 14.00, Musical w ste 
reo 11.0* "RZEZNIA" cz. I 
słuchów. 19.00 Dzwony Jako 
symbol * w poezll, muzyce I hl 
atorll - aud. 1140 Kolądy nol- 
zkla 19.34 POLSKA W MUZY- 
cE S1.01 N owa nagrania 


PIĄTEK - 26 XII 


PROORAM I 
WIad.: 1.09. 1.0*. 10*. IDO, 4.0*. 
9.04. 1.00, T.OO. 4.00. 10.00, 11.04. 
11.09, 11.04 1 21.00 


TO* Szczawnicka pastorarka 
T 30 Moskwa z melodią, l nlo- 
srnka, 4 00-20.04 "O D O S M EJ 
DO OSMEJ" - świąteczne wy- 
danie 4 13 Bitka na dzień do- 
bry 4 90 MrlorI.e z filmu "Kró- 
1ewna ftnietka" 4.00 "Swlat w 
oczach djlecka" rozmową 
4.1 * Piosenki z widowiska tele- 
wizyjnego "Bromba" MS ..Świat 
w oczach dziecka" 11.10 U czy- 
my zlą piosenki (I) IO.sO Dla 
dzieci: "Krąenoludek ns płocie" 
slurhow-. 11.00 U ctvmy sią 
piosenki (I I I 11.13 Radlozabawa 
telefoniczna ze słuchaczami 11.14 
Piosenki t "Muppet Show" - 
and. 1l.BT Sygnał czasu l he). 
nał 11.10 Dla młodzIety: "Kło- 
poty z Koprluazklem" słu- 
chowisko 11.30 Uczymy sią pio- 
senki (i m i 2« Bajka pod 
choinką 13.00 Piosenki dla ma- 
my - telefoniczny koncert t y- 
rzeń * udziałem dzlerl 14.0* 
Wiersze o zimie 14*0 Kfo n'er 
wszy zgadnie - rndlozabiwra 
ze słuchaczami 14 70 "W1elrv 
mistrzowie dz er. om" - aud. 
1800 Muzyczny koncart tyczeń 
14.01 ..PODROj'" - słuchów. 14 00 
Jaki * są n.iS7* dzlerl (I I) 1145 
Dobranocka 1* 15 Audycje spor 
tową 20.04 Koncert tyczeń 11.01 


"Plejada gwiazd" - aud. r l i l 
Spotkanie z Ernestem Bryllem 
13.05-23.99 25 lat piostnkl W 
EurowIzji - aud. 


PROGRAM NOCNY 


i 
1.04 Kalendarz Kultury l Nau- 
ki Polskiej 4.11 Konrerl tyrzeń 
od Polonii dla rodz.n w kra u 
0.11--4.00 Noc z melodią l pio- 
senką i Gdańska 


PROG RAM I I 
WIad.: 4.19. 9 10. l 34. 7.34. l 34, 
11.34, 13.3J. 11.14. 1 29.34 


T.33 Konrert Polskiel Orkle- 
atry Kameralne! (33 Nrmji- na. 
Cr na 1.00 Traru-m; .. Mszy Sw, 
z k-i c10la Sw. Krryt a w W i t- 
szli * .e 10 BO-13.00 "N a ŚW 14- 
t' 1 lei anlrnie" - blok l ** ac 
kI 11.57 Sygnał czasu l helnsł 
13*4 Koncrrt świąteczny - r,a 
ty i en.c melomanów 14.45 Bal- 
lad-j pod chol-ke 15.04 DLA 
MIODj.IEZY: "Natasza l kocha 
nv Piotr" - słuchów. h.OO Ko- 
1e Iv polskie 14 30 Laureaci X 
Konkursu Chop.now .HL-KO 17 11 
..TRYPTYK NA BOZE NARO- 
DZĘ?: IK" - aud. l.iera-ka II3S 
l ...r Sinlalowskt aud. 1109 
Ballady pod choinką 1* ,2* 
"l iTATNI POSTOI" slli- 
ci . . . .lijto 20.54 Józef Haydn: 
(Pory roku) - oratorium (frag 
m» 'ity) 21.00 M. Ravel. Kwartet 
smyczkowy T-dUr 2l.M "Ksna- 
ret owe łakocie" - aud. 27.19- 
21.04 J. S. Rach: Motet ..Jcsu 
mętne Freud *". 


PROGRAM I I I 


T.04 Świąteczna rytmy 13 f 
Sn'rina samba ł.00 "Doi na Is- 
sv" - ode. pow. 110 Muzyrzn* 
pr*7enty 11.04 Poranek w II u- 
zlnn.e" 11.34 NaMawme\tę rag 
tlmy 12.00 Renta! S.inv«-*i Pre- 
stona 1200 ..Czas n>i 1j-,-nany" 
- mac. 13.35 N alslynm * >.e wal 
ce 13.50 "Ziele na kraterj*" - 
ode. pow. 14.34 Gościli u nas- 
Stan Getz 13 00 N alslynnieJS 7* 
tnn ta 15 20 Oosrlll u Pas 
8->nny Rollins 1*0* ..Cza. ehw. 
l i" - mag. 14.2* GołrMI u nas 
Laurindo Almcida 17.0* 
"Czas osobny" mag. 17 28 
Gościli u nas - Jnhnny Maya!! 
11.01 ..Czas nadrhodzacy" - m« 
gazyrr U 29 Gościli u nas 
Chir-k Corea l Gary Burton 
1*04 ..STAD DO WIFCZ-- l C I" 
- ode 1* 1819 Opera tv" lnie 
1*50 "Dolina lasy" - odr. p-'w. 
1tt.00 Kolądy staropol-' e -138 
"Owoc z cinła I krw i" - wler 
sze Karola Woltvłv 20 50 S iły 
kościelne Mozarta 2100 "M I A. 
TA KREUT7FROWSKA" siu 
chowlsko 22.0* Gwin-rla airdm. i 
wieczorów 22.15 Karnawał czas 
zacząć 13.0* Wler«ze Z. Herberta 
23.0ś Bette Mldler - aud 23 41 
-1.00 Sw.ateczny koncert Jakie- 
go nie było. 


PROORAM IV 
WIad.; ,12.09, 11.0*, 1S.N, 22.H 
T01 KONCERT MUZYKI STA- 
ROPOLSKIEJ 10.40 Koncert dla 
djlerl 11.04 "Z Głowna na King 
George" - aud 11.21 I Ka-n- 
cert fortepianowy Es-dur F. 1.tsg 
ta 1204 Dla mlorizlety s'kolnęI: 
"KSIĘGA DZUNOI I" - cz. II 
13.00 "TromonIska" opera 
brotta J opllna 14 00, 7.aK»dką 
dla dzieci 15.04 R Z E Z N I A " - 
cz. II słuchów. IZYO "SbiRa JBI 
ni * Pana" - słuchów. 11.30 Ko. 
lądy polskie II23 Plastykowy 
świst - »ud. 19.50 W srsntacll 
Wojciecha Karolaka 20.00 Świą- 
teczny koncert trzech radio, 
fonii: Warszawa Berlin 
Praga 12 19 Portrety Polaków: 
prof. dr Stanisław Arnold 12 33 
"Conearto par archi" Zb. Bu. 
Jarskiego. 


ifKOSZALI N 


· ROD A 


13* Studio Bałtyk ISO* T mI. 
krofonam przez Wles aud. 
T. Talandy 12.33 Ballada grud- 
nowa koncert slereofomrz- 
ny 12.58 Serwis rybacki 14,40 
Przegląd aktualnośr-l wyhrrrta 
14 14 Fpllłlnn wiąll my R Ho. 
rowsk.rge 1700 P«'tor.i'k An l 
nlegn Mllwida 17.29 Rót(>* bs-- 
wy Wzgllil sud. B. 001 *m. 
biąwSkieJ 14.0* Koncert koiąd. 


Serwis rybacki na 'falach śred- 
nich o godz. 7.01 l 12.11 


PIĄTEK 


· Al Prez»ntarls nroąra-m. 9:0 
Pod świerkową ąalazka - ai d. 
I I. Uvor-Piotrowki-co 910 Ko 
ledy l past irslkl s.So---lO 0* s,-ot 
kanie z teatrem magazyn 
Cz. Kurlaty 


Serwis rvbackl ns fali Ii Ired- 
mcii o godz. 0.01 
W DNIU » grudnia W r. 
(sobota) - prcrrsmM 1* kBlrrge 
nie bądzl*. ROZGłjOfNI A POL- 
SKIECO RADIA W KOSZAI I- 
NIE nada ted vii e s er< 


(Obaj związkowcy aaosynają ciągną * 
ku sobie Obywateli, podcias gdy przy 
akompaniamencie fletów dobiegaj 


CIOS ANIOŁA: 


Poiłuchojcle głosu s niebo, 
Połtce Swiątych nie potrzeba, 
będzie ład, porzqdek w mig. 
ruszył Sejm i działo NIKI 


CW tym momencie Jest neest) lroromls- 
tą uadejscie presess, tejsa Instytucji, a 
U k t ę Posła,) 


MIECZYSŁAW MOCZAR i 


Rozlicza zgodnie a prawsatn. 
kto braI z lewe], o kto z prawej, 
kto marnowoł. kto ile kupił, 
a kto byt po prostu głupi, 
kto rajdowcem był, kto graczem, 
ta państwowe stawiał docze. 


POSEŁ: 


Sen cz:y Jawa, eót il< 
z posłów nikt sie jut nie śmieje* 
Zgoda Jest w sejmowym chórze, 
te resorty majq służyć. 
Nie wikotnikom, nie planowi. 
ole ludziom - narodowi. 


STANISŁAW KANIA: 


Że jest ciężko, dobrze wiecie. 
Ja nie pytam: "pomożecie?" 
Mamy program, bedq plany, 
które wspólnie wykonamy. 
Partio progme isc da przodu, 
wraz z norodem, dla norodu. 


OBYWATELE I i II: 


(s głęboką nadzieją): 


Hej kolęda, kolęda.. 
Nadszedł czos odrzucić anse, 
tylko wspólnie mamy szansa. 
Jok tok razem sią weźmiemy 
to stworz:ymy raj no ziemi 
nie dla wnuków, dla zyjqcych - 
I marksistów l wierzqcych. 


(Na osiołku nadjeżdża) trzymając w rę- 
ku gwiazdą podobną de betlejemskiej 


ZDROŻONY KOLĘDNIK) 


Od miesiący jut wędruje. 
króli trzech wciqż poszukuj ą 
by im wręczyć liczne dary, 
a ich nie ma, nie do wioryl 
J eden zowie sią Tyronem, 
somochody mia ł I harem, 
sprzedał cement, miał glazurą 
I zielonych całq furą. 
Drugi miał przydomek "Krwawy", 
ludzi niszczył dla zabawy, 
W kraju byt prawdziwym tuzem 
ałcqc Jedenostq Muzą. 
.rzeci - w Lesznie wojewoda 
braI da reki, nic nie dodom. 
Wszystkich szukam, głową tracą 
gdzie ich dwory, gdzie pałace? 
Cz:y panowie może wiedzq...f 


* 


Zgodny chór diabelski s wnętrze siem1t 


» ledzql 


ZDROŻONY KOLĘDNIK: 


(który s wrażenia. Jak ta chwile, prsekn- 
nujemy sią. tacsyoa mów 16 ol * I ram»- 
tyesnie) 


Hej kolądo, kolądo.. . 
Cóż wypada robić tere 
trzeba szukać mI premiera. 
Niech mI powie, niech wyjośnl 
co tią tutaj dzieje wiośnie. 


(Na spotkanie zdrołenege Kolędnika w? 
ehodal) premier 


JÓZEF PIŃKOWSKI: 


Sto problemów wzrok przeslorloa 
Jak tu ludziom doć mieszkania, 
dzielić mtąso - ruszam glowqi 
łlościowof W ortościowoł 
Trzebo zmieniać nam struktury, 
mqdrze. pewnie iść da góry. 
Prawdo wielka jest w piosence 
Polski tzansq - wszystkich race, 
dziś potrzebna każda głowo I 
Zamlost szukać, gdzie odnowa, 
zamiast ku nie] sią sposobić 
trzeba J q pa prostu r e b I ćl 


rZdąiyt sią j e l eebrae Chór Ohyw»t>Tl, 
którty postanawiają nie stuka* etatwry 
w stajence, ale Ją reblć.) 


CHÓR OBYWATELh 


Hej kolądo, kolęd*..; *" 
W dni iwiqteczne. w noc rimowej, 
niechaj każdy ru*z:y głowq. 
Choó w tygodniu piąć dni procy* 
Jak weźmiemy sią rodacy, 
Gdańsk' - Warszawa I Slqzocy 
wtedy - wreszcie będzie cacy- 
Hej kolądo, odnowa I 


Bys. Zb Ujnlew OteciBskl 


fiurwitjy 


Glos fomoiTo nr 279 


fc£>w 


I 


Krzyżówka 


Redaguj;j! S Jf(lłhTh 
· laradslstow p u y WD K 
P07l0MO: - i) konny ia- 
aapasnlk , corridy; «l z lasu, 
świąteczna, w rogu pokoju; 
Ił) nie przemówił do dziada 
ani razu; 111 wie reI ni t po- 
dziw; izi zagarniane obcego 
terytorium; 131 podstawowa 
Jednostka należenia prądu 
tleUtryrznego; Ił) '.udak. eka- 
centryk; 101 sok mleczny ro- 
ślin kaurzukndajnyrb; 23) 
ścieg za pomocą którego oh- 
rzurs sl* lub zszywa brzegi 
tkaniny; ZI) bsrwny tlruk re- 
klamowy; ZI) waleń uzębiony i 
MI ..ratunak" dla tonącego; 
Zl) różanecznik - ozdoone 
krzew lub d.zewn s rodziny 
wrzosowatych: z*} wwóz - 
lnaczel; SD mołe bić np. 
}:?szczele, bywa pląsie: 11) ro- 
dzaj gry w karty; Sil Jed- 
wabniki turzy; Zł) pies - rbu 
dzieler: 401, zawod Ptasia; 
4.11 substancja mineralna ulat 
»i» l aca wytapianie metali z 
rud; 41) nakłaniani * do rzrgo; 
I I) garnitur maski; S2) ćwi- 
czy szeregowca: 4.1) WYSpy W 
Ameryce Srodkowej; I I) kło- 


pot Itrudnotei; HBJ s
- 
niony x oczaretem: *4) _ kon
- 
ser; 42) pokarm dla swłerząi; 
43) długość Jego trasy wynosI 
41.134 Kro; · *) na nim spo- 
czywa chora ręka; II) deszcz 
ponad normę: 44i Instrument 
muzyczny, odmiana klewsynn 
4*1 kłebv pyłu unosząc* sI 
w powietrzu. 


PIONOWO: - 1) strona tron 
tows: 2) przysiad ns zgiętych 
kolanach' 3) np. honorowy 
krwi; 4) p.eśzj patriotyczna, 
do któiel słowa napisała M. 
Konopnickn; 3) ślad zwierzę- 
cia na śniegu; 4) wdzięk, urok; 
Ti sceniczne dramat muzycz- 
ny; 4) potrzebne sanitariu- 
szom; 1) o szczebel wyzet w 
prary; 141 ogólne wynlszrer- 
nie organizmu: 131 znawca 
piękna: l i i gangrena - lna- 
czel: I t) not 1...; 13) rz* *ć 
katarynki; 30) wy
pa warchi 
p_*lagu H*walo»y; 21) leczenie: 
221 czcionka wielkości 4* pi"ych ha- 
seł "mieszkanie dla kiżdej rodzi- 
ny", "samochód dla Kowalskiego" 
trzeha było odłożyć. A nie ma nic 
gorszego dla politycznej św lado. 
moścj ogółu jak l samopoczucia 
każdego z obywateli, i.1k wycofy- 
wanie obetnę. To niedostosowa- 
nie praktyki gospodarczej do po- 
li t Y ki derr >rvraificznej, w zasadzie 
jeszese nie sformułowane i nie o- 
pisane, Jeśli chodzi i skutki, uznać 
można za Jeden z podstawowych 
błędów b\ łeąo kierownictwa. 
Jeśli chocd o żywność, to Jak 
dobrze póyd usunięcie skutków 
tego nie/bilansowania, niedosto- 
sowana wł*tk04ci zav.Mw do l i . 
czebności narodu potrw.i dwa- 
trzy długie lata. W kwestii miesz- 


kach można pływać z rodziną. 
- Jestem na tej "ietce" Z ko- 
bielą i dwójką doleci od pięciu 
lat. - "mówu. - Tomek ma dum 
lata, I.idka - cztety miesiące. 
Jakoś ste nam żyje. 
Urodził się, jak jego d .eci, 
na wodzie. Pływa dzisiaj i 10- 
dzlną, jak kiedyś jego OJCIec. 
Dziadek też był człowiekiem z wo- 


.1 


płaci. Po drugie, że rybki, to 
stworzenia z natury czyste. Po 
trzecie, że ewentualne odchody i 
resztki paszy przepływający nurt 
rozcieńczy tak znacznie, iż nie 
wpłynie to na pogorszenie jakości 
ścieków. 


Powstało wice t* uawAw mniej- 
szych, przeznaczonych do ho d 'vII 
narybku oraz II betonowych diiłyrh 
Izw. przegród turznwyeh dla osobni- 
ków dorosłych. Hodowle rozpoczęło 
l n y lala lim u. Z roku Da rok pro- 
dukcja wzrastała. Ohrrnle osiągnięto 
mak lymalną wydajność. Na rynek 
Iralia około t l i im pstrągu, hodujt 
tle również to tnn nurjhku. piątego 
lei w tym rnku uboczne oddziaływa- 
nie zakładu było największe. Dodat- 
kowe zanieczyszczenie wód karulu 
wzrosło wnkuiek unieruchomienia 
prymitywnych urządzać oczyszczają- 
ryrh. Uszkodzone zostały tle zaproje- 
ktowane I wykonane * odstojnIkI. do 
których trafiała czet* rybi
h odcho- 
dów z przegród tuerowych. Smiała za- 
lo .enia proj ektan tów. Iż rybki, to 
- tworzenia nie zagrażająca Srodowi- 
sku, nia bardzo sprawdzają ala w 
praktyce. Pstrągi sporo Jedzą Z-2.S 
ką paszy na kilogram wagi ciała. 
Konsumpcja zali * holei wymusza 
wydalania Mestrawionych resztek. 
Ryby najwięcej pokarmów spożywają 
w miesiącach letnich. Wtedy to do 
Brdy trafiaj ą znaczne Ilości zanleczy- 
szczeA ze stawów narybkowych, 'fig 
to odchody oras resztki paszy w po- 
staci zmielonej ryhv morskiej, no 
Wielkiego Kanału Brdy, w którym 
anaj duj ą sla prieerodjr tuteowa, tpiys 


kantowej natomiasrt nie znalazł 
ssę, jak dotąd człowiek odważny 
a mądry, który powiedziałby, co 
robić, by czas wyczekiwania na 
mieszkanie skrócić do pięciu lat. 
Według obecnych poglądów Jest 
to postulat nierealny. Według dzi- 
siejszych ocen przez całą przy -. 
szłą dekadę me można będzie też 
kupić samochodu, ot tak, od rę- 
ki. Takie są realia ekonomiki 0- 
gladane w roku W80. Wynika z 


nich Jeden wniosek podstawowy: 
młodość społeczeństwa będzie 
tylko wtedy narodową szansą, 
kiedy - dla władzy - będzie (g- 
b o w l ą z k i e m odpowiednie 
kierowanie gospodarką. 


Dwanaście najbliższych miesię- 
cy nie zapowiada się Jako cza* 
szczególnie atrakcyjny ani dla 
przeciętnej rodziny, ani dla niko. 
to. Można tylko liczyć na to, że 
głośne i szczere stwierdzenie 
prawdy pomoże w przetrwaniu 
najtrudniejszego okresu. Nie po- 
winien to być jednakże okres 
znacznego pogorszenia warunków 
życia. Cała praktyka kierowania 
gospodarką pedporządikowana zo- 
staje bowiem ochronie rodzin i 
ludzi uposażonych nisko l średnio. 
Ci, którzy mają wysokie docho- 
dy, muszą być przygotowani na 
ograniczenia. Rachunek kosztów 
utr7vm»nia, mechanizm wyrów- 
nywani * wzrostu cen, dodatkowy 
Import podstawowych artykułów 


dy. Kiedy syn szypra miał czter- 
naście; piętnaście lat wychodził 
w świat. Młody Hubert przesiadł 
się na barkę swego wuja, która 
nazywała się tak jak on - "Hu- 
bert". Taki był zwyczaj, że każ- 
da jednostka mięła nie numer, 
jak d ..aj, lecz imię - najczę- 
ściej naj droższej dla szypra oso- 
by - zon, córki czy syna. Bar- 


Fot: B. O. 


waji. natomiast tylko odchody. Dora- 
dę osobniki bowiem granulowana 
karm« zjadajg prawie w 1(» proc. 
W e wrześniu bieżącego roku 
Zakład Hodowli Pstrąga w 
Mylofle ukarano kwota bli- 
sko 0,6 min zł za zanieczyszcze- 
nie Wielkiego Kanału Brdy. Z 
badań służb ochrony środowiska 


PSTRĄG 


wynika również, że pogorszyła się 
poniżej fermy jakość wód Brdy. 
Przy czym w nurcie rzeki stwier- 
dzono m. In. dużą zawartość 
związków fosforu I azotu. Jest 
to szczególnie niebezpieczne. 
Związki te są głównymi sprawca- 
mi intensyfikacji procesów eutro- 
fizacjl. Bujnie wtedy rozwija się 
w nurcie rzeki życie biologiczne, 
Masowo występują glony m. in. 
okrzemki. Mikroskopijne roślinki, 
określone popularnie też Jako za- 
kwit wody, są prawdziwym za- 
grożeniem din ujęć wody. Wielo- 
krotnie w czasie masowego poja- 
wiania się glonów walczyli z ni- 


SNtEO xa 4nUłvnkq frnezynfcd 
St/pUna każda choinkę, 
A totatr odchodzi t wraca. 
Po toiztjKWch muutocft stoją 
Zielone dr ił im pokoju 
AoaUfcreona nadziej ę. 


spożywczych w połączeniu z I n - 
nymi działaniami powinny za- 
pewnić utrzymanie dzisiejszego 
standardu, a nawet pewne ułat- 
wienie zakupów mięsa. Perspek- 
tywy na dalszą przyszłość są 


ka jego Ojca zwala SIę od imie- 
nia najmłodszej córki. "Regina" . 
Z "Huberta" przesiadał się na 
jednostki "Lloyda Bydgoskiego", 
.. Vistuli" l prywatne znajomych 
szyprów. Pływał do Niemiec, do 
Chin. zna Odrę, Wisłę, Brdę. No- 
teć, Warte. Zmieniały się ładun- 
ki, krajobrazy, ludzie. Taka sa- 
ma pozostawała tylko robota. 
Ciężki wodniacki cWeb. 


Kiedy chłopakowi rzucał sią 
wąs pod nosem, szukał przyszłej 
towarzyszki życia. I znowu - jak 
zwyczaj kazał - musiała to być 
dziewczyna z wodniackiej rodzi - 
ny. Można się było w ten spo- 
sób dorobić przy pomocy teścia 
v. Jasnej barki, znacznego wiana. 
Tak uczynił Jego ojciec. On - 
nie. Wziął sobie - jak mówi - 
kobietę z bloków. Ciasno pani 
Renacie na barce, ciężko, bo wa- 
runki nie te same, co w blokach, 
ale zgodziła enę zostać. 


- KIedy t na zimowiskach gra- 
ło sit sporo w karty - wspo- 
mina - tańczYło, trwały długie 
rodaków rozmowy. Dziś cztotoiefc 
zostaje sam. Sam ze swoją naj- 
bliższą rodziną. Nie ma gdzie po- 
jechać. Nawet na święta. 
- Kiedyś gwiazdor od barki 
do barki chodził, czekało sie na 
pierwszą gwiazdkę na niebie, był 


mi pracownicy bydgoskich wodo- 
ciągów. Okrzemki zapychają fil- 
try. Mogą stać sią przyczyną u- 
nieruchomienia -stacji uzdatnia- 
nia. Zamknięcie wody dla ponad 
350-tysięczneJ Bydgoszczy nie 
wydaje się zaś perspektywą ku- 
szącą. Niestety, coraz bardziej 
prawdopodobną l realną, tak 


BEZ TĘCZY 


przynajmnIej twierdzą niektórzy 
fachowcy. Poza tym mikroskopij- 
ne glony niekorzystnie wpływa- 
ją na jakość płynu cieknącego z 
kranów, charakteryzuje się on 
rybim zapachem. Podobno jednak 
woda nie zagraża naszemu zdro- 
wiu. Ale czy tak jest naprawdę? 
Nikt dotychczas na ten temat 
badań chyba nie prowadził. 


Oczywiście nie tylko zakład w 
Mylofie "użyźnia" Brdę. Robią to 
również dobrze rolnicy, zakłady 
przemysłowe i miasta. Jednak Jest 
faktem bezspornym, że ferma 
swoją istotną cegiełkę dokłada. 


Spięto Jole blask buchnie t razem, 
to nowe czasu toejdrfrmu 
Jak tli miał to najpleknujllł... 
f Z POEZJI 
K. I. GAŁCZYŃSKIEGO) 


również mnIej więcej znane. Pa- 
radoksalne: w ocenie zagranicz- 
nych ekspertów nawet bardzie] 
optymistyczne niż w naszej włas- 
nej. 


ROMAN LENCEWICZ 


wspólny opłatek wspomIna 
pan Hubert. - Dziś nic jui lu- 
dzi wody nie łączY, chyba że sa- 
ma woda. Młodzi zaglądają zbyt 
często da * kieliszka, a i tak są 
jak my - sami. 


K iedy szedłem na barkę 
2-2112 od mostu Bernar- 
dyńskiego, widziałem pija- 
nych matrosów. Porozkwaazane 
twarze, zawodzenia, młodzieniec 
z wąsem w samych tylko kąpie- 
lówkach uprawiał biegi po fer- 
dekach, pokrywających ładow- 
nie. Nie używają wodniacy naz- 
wisk. Najczęściej obowiązują 
pseudonimy. Można spotkać w 
Zegludze Aniołka l Diabła, M u- 
sztardę I Piwka, choć l te tra- 
dycje wodniackiego fachu zani- 
kają. Zostaje pieniądz, zarobio- 
ny na rejsach zagranicznych i 
alkohol. I nuda. W każdym ra- 
zie dla wielu. 


- N ikt nie przebierze rft za 
gwiazdora - powtarza pan H u- 
bert. - Zostaniemy sam *. Rena- 
ta poczyni zakupy i zapełni lo- 
dówkę, będzie choinka na półce, 
odzie teraz zabairfcl, opłatek, na 
stole - czYm. chata bogata. I te- 
lewizor. Tak będzie. 
I upominki wręczane Jak zwy- 
kle z lekkim zażenowaniem, ci- 
chutko nucone kolędy I wspom- 
nienia ubiegłych świąt, spędzo- 
nych Jak zawsze na wodzie. Bę- 
dą także marzenia w blasku mi- 
gocących świec o nowym M-3 w 
blokach. O mieszkaniu, dużym, 
z łazienką l oknami w ścianie. 
Z widokiem ne rzekę. Na skutą 
lodem rzekę, zimowisko barek l 
Ich grabówkę" - 2-2112... 


ADAM LEWANDOWSKI 


C zy w przyszłości coś się 
zmieni na lepsze? Kierow- 
nictwo zakładu pragnie 
przez doskonalenie technologii ho- 
dowli maksymalnie ograniczyć 
szkodliwe oddziaływanie. Zatrud- 
niono także specjalistę do spraw 
ochrony środowiska. Myśli się o 
utworzeniu dla niego laborato- 
rium. Obecnie naprawiane i mo- 
dernizowane tą uszkodzone osad- 
niki. N a pewno więc trochę czy- 
stsza woda trafiać będzie Jo 
Wielkiego Kanału Brdy. Czy Je- 
dnak na tyle zmniejszy się za- 
brudzenie, by powrócili nad ten 
akwen turyści i wczasowicze? Na 
razie z zanieczyszczeń w pew- 
nym stopniu korzystają rolnicy 
2yzna woda wypływająca na łąki 
podnosi plony traw. 
Pstrągi nadal zagrażać będą 
Brdzie i kanałowi. Ale t rybom 
zaczyna grozić coraz większe nie- 
bezpieczeństwo. Dopływająca do 
Mylofu woda jest już bowiem I I I 
klasy czystości, powinna być zaś 
I. Może więc za kilka lat po 
"fermie" zostaną tylko puste sta- 
wy? Znikną z wigilijnych stołów 
pstrągi. Lecz czy takie rozwiąza- 
nie na pewno byłoby zadowala- 
jące? 
ZBIGNIEW PRZYBYLAK 



W ola dogadania alę i na- 
wiązania partnerskiego 
dialogu w sprawach 
istotnych dla kraju Jest tak pow- 
szechna, że tylko jeszcze przed- 
szkolaki nie powołały do życia 
stosownej komisji porozumie- 
wawczej. Dzieci mogą jednak 
bawić się beztrosko. Rodzice 
czuwają i debatują. Sprawa u- 
żytkowania piaskownicy przez 
pociechy branżowych l solidar- 
nych zostanie także wnikliwie 
rozpatrzona. Nie bardzo jeszcze 
wiadomo, co prawda, skąd weź- 
miemy piasek i wiaderka oraz 
łopatki, ale rysuje się już pła- 
szczyzna porozumienia. 


Przeciwników odnowy ani nie 
widać, ani nie słychać. Wszyscy 
są zdecydowanie za 1 pro, na- 
wet mysz nie piśnie, że jest anty 
i z kotem chce pertraktować, 
byle z bezpiecznej odległości. 
Debatować więc możemy jeszcze 
przez kilka lat, a rezultatów nie 
będzie. Wypada tylko chyba 


CAF - Momot 


S iostra oddziałowa powiedziała: - dzisiaj jest Wigilia, przyniosą nam 
choinkę, pomnieli J» ubierać, Nonna. Słowo choinka nic dla niej nie 
oznaczało I nie rozumiała dlaczego ów pusty dzwlck ma być ubiera- 
ny Jak oblołny pacjent, ale nie poprosiła o wyjaśnienie bo ta nie 
Bde mówiąca nazwa niosła niepokój, od którego robiło się Nonie słabo 
I strasznie. Za tym słowem. Jak t za wielu innymi, których nie ogarnia- 
ła czaił ale okropny lęk l ona nie tylko mogła, ale l nie chciała docie- 
kać dch sensu. Więc chodzi Nona nie wie, co znaczy choinka, roz Ją 
ostrzega, aby lepiej me próbowała" pojąć, a Jest taki mus, la Nona za- 
traca ale, Jej świadomość staje się czarną pustką. 


przypomnieć, że kiedy dwóch 
mówi to samo, to nie zawsze 
znaczy to samo. 
Dlatego pozwalam sobie na 
wysunięcie nieśmiałej propozy- 
cji, choć nie upoważnia mnie 
do tego żaden mandat zaufania 
ani przynależność do komisji po- 
rozumiewawczej, choćby na 
szczeblu komitetu blokowego. 
Panowie, towarzysze l wielebni 
zdobądźcie się na autentyczne 
poświęcenie. Spotkajcie się przy 
stole obrad w wigilijny wie- 
czór. I to nie w celu nawiąza- 
nia partnerskich stosunków czy 
dzielenia się przydziałową wę- 
dliną, ale po to, aby doczekać 
wspólnie północy. Wierzymy w 
magiczną moc tej nocy, kiedy to 


ŻYCIE 


TWÓRCZOŚĆ JOHANNA STRAUSSA 


p o raz trzeci, w cyklu pod nazwa ..BĄDŹ ZNAWCA OPERY", pro- 
ponujemy Czytelnikom udział w konkursie ze znajomości tycią 
I twórczości wybitnych kompozytorów. Tym razem zapraszamy do 
sprawdzenia własnych wiadomości o JOHANNIE STRAI SIlE, 
opatrywanego II nrsy Imieniu lub określeniem syn (względnie Junior), 
w odróżnieniu od Jego ojca, mającego to samo imię. Twórczość tego wiel- 
kiego muzyka cieszy tlę nieprzemij aj ącą sławą, sądzimy, it Jej wielbi- 
cielami Jest takłe wielu, naszych Czy telnlkow. 
Konkura 1**1 łatwy, więc dostępny minki I niespodzianki, o których po- 
dIa każdego. Prosimy o odpowiedzi informujemy osobno. Życzymy milej 
na 10 pytań, a rozwiązania nadesłać zabawy. 
do li stycznia U l i roku na ad-ea: 
Redakcja I KP. SJ-aTI Bydgoszcz, ul. 
C zerwnne) Armii Zł. z dopiskiem ..Zy- 
cie 1 twórczość J ohanna Straussa', 
i 
TJla Czytelników, dysponujących 
- zeriza wiedza i wlaanymi opiniami o 
muzyce J ohanna Straussa, "mamy do- 
datkowa prnporyclę. Prosimy o pi- 
semne wypowiedzi na temat: Co naj- 
wyżej cenie w twórczości J ohanna 
Ktraussa l dlaczego ływię do niego 
szczególny aentvmentt Termin I adres 
nadayłanla wypowiedzi tc sama. co 
dla zadań konkursu 20 pytań. 


Na takie stany, od których Nonna robi tle chora, na (lepiej zająć czym* 
ręce. Wtedy odpoczywa skołatana głowa. Więc wysprzątała korytarz, ła- 
zienki, sale chorych l powlokła świeżą bielizną opustoszałe łóżka, bo Kto 
tylko ci ul się lepiej wypisywał się na święta do domu. Pozostali ciężko 
chorzy albo tacy. co nie mieli dokąd Iść I czekali na wolne miejsca w 
tlomarn dla przewlakla chorych, albo niechciani. Starzy ludzi *. Kurczowo 
trzvmall tlę szpitala. Zajmowali lozka, których wciął rozpaczliwie brako- 
wało. 


Dlaczego tak myślisz N onna? - 
hariat lekarz, a ona nie umiała od- 
powiedzieć. Doktor od dawna przy- 
puszczał, te Nonna tez zrobiła tię 
chora, ponieważ chciała odgrodzić się 
od czegoś, ro było dla niej nie do 
zniesienia, I Jej psychika wyrzuciła 
'X nie tylko Aw fakt, ale teł dokład- 
nie starła wszelką pamięć ten fakt 
poprzedzającą, Nonna nie ma biogra- 
fii i ni * wiadomo, kim Jeat. Nawet 
Jej Imię nie Jeat Imieniem. Po włos- 
ku znaczy: babcia. Klrdy pytano, l i k 
alg nazywa, wymieniła pierwsze (Io- 
wo. Jakie przvszlo Jel" na mvii. N -i- 
stęp nIe okazało się, łe Nonna potra- 
fi recytować z pamięci Dantego w oryginale, a nie wie o sobie nic, a wie- 
le z polskich słów utraciło dla niej wszelaki eene. -Nie, Nonna ni * jest sta- 
ruszką. Jest kobietą młodą I piękną. 
Doktor nie rezygnował z przywrócenia NonnIe życiorysu, Często z nią 
rozmawiał I nigdy sie na nią nie gniewał, ctjoc1az ona t e ł Jest zdrowa, 
to znaczy tprawna fizycznie, ale wciął Jest w szpitalu I zajmuje bez- 
cenne łóżko. Bo Nonna tez nie ma dokąd lać, podobnie Jak cI starzy 
ludzie, którzy złoszczą I budzą litość doktora. Ale Nonna stanowi cieka- 
wy przypadek I Jest ułyteczna. Wspomnienia Nonny zaczynają się od ja- 
kiegoś dworca kolejowego, na którym wysiadła, nie wiedząc skąd.l po ro 
-ię tu wzięła. Więc poszła przed siebie, zapadł wieczór I gdzieś na przed- 
mieściu spotkała Ją kobieta, zabrała do siebie, a potniej wzięła kożuch 
Nonny l dala Jej Itare lachy, ho mówiła, łe Nonna musi zapłacić za 
utrzymanie. Raz.in z tą kobietą zbierała butelki I makulaturę, a kiedy 
nieco alę ociepliło, kobieta uciekła od N onny w nieznanej części Miasta. 
Odtąd Nonna nocowała pod gołym niebem I Juz sama zbierała butelki 
l makulaturę I sprzedawała l Jakoś łyla, ale przeziębiła się l zachorowała. 
Znaleźli ją ludzie, wezwali pogotowie l przywieziono Ją na ostry dyżur 
do tego szpitala. Kiedy ją wyprowadzono z zapalenia pluć okazało się, 
łe Jest człowiekiem bel biografii. Zgłoszono ten fakt milicji, oni włączyli 
Nonnę do poszukiwań, ale Jak dotychczas nikt tle o Nonnę ni* upom- 
niał. 


Dla uczestników obu konkursowych 
zadań przygotowujemy liczne upo- 


Kiedy teraz wniesiono to coś zielonego, pachnącego zimnem t tywlcą, 
Nonna pobladła l od raiu wiedziała, łe to choinka l powalał w niej 
straszny zamęt, a doktor obserwując jej wzburzenie nI * miał dla niej li- 
tości, tylko kazał Jej zawieszać, na drzewku kolorów* cacka cienkie Jak 
wvdmu*zkl i Jak huragan powstawały w Jej głowi* wszystkie te słowa, 
nagle dobrze znane I rozumiane cisnęły się NonnIe na usta, a zamęt był 
w' niej coraz większy bo wydawało Jej alę, te brnt* ciemnym korytarzem 
l coraz bllłej Jeat straszne, oślepiające, okrutne światło. 


Moje dziecko nie tyjet - krzyknęła I straciła przytomność. Kiedy Ją 
odzyskała, wiedziała ttlm Jest. Marla F. tłumaczka z Jeżyków romańskich, 
rok temu ubrała choinkę i przygotowała wszystko na przybycia męła, któ- 
ry mIal w Wigilię rano przylecieć z Libii, gdzie pracował na kontrakcie. 
Wybrała się na lotnisko z pięcioletnim synkiem. Na postoju oczekując na 
taksówkę chwila nieuwagi I chłopiec wybiegi na Jezdnie wprosi pod 
kola przejeżdżającego samochodu. Pisk spon - krzyk matki - nierucho- 
mo lełącs dziecko - karetka pogotowia - dziecka na reanimacji. 


Lekarz odeslaf Marlę do domu. mot* telefonować, na razie nic Jednak 
małemu nie mołe pomóc. Zrozpaczona z clęłklm poczuciem winy za nle- 
upIlnowanIe dziecka opuściła klinikę I tu pamięć alę urywa. Nigdy nie 
notraflla aoble przypomnieć, w Jaki sposób znalazła się o przeszło pięćset 
kilometrów od Miasta, w którym mieszkała I prześvła rok nie pamięta) ic 
nic ze swojego ł y d a. Teraz zemdlała powtórnie, kiedy lekarz zawiadomił 
Ją, łe telefonował do Jej domu, a mąt t syn Żywy i zdrowy, wyleczo- 
ny po tamtej ciężkiej kontuzji, przylatują do niej wieczornym samolotem. 


Portret J ohanna Straussa I I t ro- 
ku II N. 


HELENA SEKUŁA 


OSP. Tła kopertach prosimy dopisać 
"Krzyżówka świąteczna". 


W azyitkim autorom trafnych roz- 
wiązań Zadania nr 31 gratulujemy. 


Z NAGRODĄ OSP 
POZIOMO: A) pierwsi przy hien U 
oddać pokłon Dzleclątkowl w Betle- 
jem. B) miasto w Turcji, C) powo- 
łane do rozstrzygania sporów. D) 
drzewa, kwiaty, trawniki. E) samo- 
lub. F) pokarm drobnoustrojów- 
Eltunla. G) dokuczliwy owad 
ozdobny układ otworów stosowany w 
rzemiośle artyitycznym (zdrobniale), 
H) operowa pletń - kolczaste zw?*- 
rze - przyprawa, I) lódł Noego - 
Im te Żeńskie. J) artretyzm - rzeczka. 
PIONOWO: l) wigilijne nabożeń- 
atwo w Kościele Katolickim. Z) port 
w Algierii. S) potrzatk - wraz ze 
zlotem l kadzidłem ztozyU Jezusowi 
Trzej Królowie. 4) Żydowskie imię 
męskie, S) utwór muzyczny. 7) krzew 
owocowy. - > pojazd konny, t) uro- 
czysta nakrycie głowy papleta. 10) 
chluba Krakowa - aptekota. U) bo- 
żyszcze - pakt. I?) Inicj ały dzlslej- 
azych solenizantów - po osiągnięciu 
odpowiedniego wieku otrzymuje do- 
żywotnio zaopatrzenie plenlełne. U) 
hamak. 14) Uścia l łodygi warzywa - 
. dawny student. 


ROZWIĄZANIE ZADANIA NR St 


W drodze losowania nagrody książ- 
kowe (wysyłamy le pocztą) otrzymu- 
lą: Zofia Hryszklewlcz z Bydgoszczy 
l Robert Drzewiecki z Wągrowca. 


Kto przy prawdzie, ten aa poły ma 
wygraną. 


UWAGA - Po rozwiązaniu krzy- 
żówki naloty wypisać litery znajdu- 
j ące ate w oznaczonych polach od 
l do 41 i odczytać hasło. 
Za prawidłowe rozwiązanie (wy- 
starczy podać hasto) nadesłane w 
terminie 7-dnlowym rozlosowana zo- 
atanla nagród * ufundowana przez 


2H Z 10 37 11 
Jis**i Ś IZ r 
.? 30 
l. 
O 2/ 
Lr * 
, o 3 , i ł b 
fi 
'I 1 \ l» 
1% ii f) li 
., , Vi  
, i 
. 
r' w A O 
'""J li O ii 29 l & . 
I 


l 


l 


1 


łt PYTAŃ: 


l. W Jakim mieście urodził się Jo- 
hann Strauss I Jak nazywali sI * Jego 
rodzic ef 
t. N a Jakich Instrumentach uczył 
- I * gry w dzieciństwie*; 
ł. Ile mIal lat debiutując publicz- 
nie Jako dyrygent własnej orkiestry? 
4. Jakie imiona mieli Jego dwaj 
bracia, równieł wybitni muzycy? 
5. W którym roku - zastępując 
chorego brata - dyrygował trzykrot- 
nie awa orkiestra w Dolinie Szwaj- 
carskiej w Warszawie? 
S. W którym roku akomponowana 


BARAN - i 1. I I I. -11. I V. 


Najważniej sze sprawy toczyć sI * tle- 
da na początku tygodnia. Poszerzy sI * 
sfera Twoich możliwości zawodowych. 
Sprawa, na której zalety CI najbar- 
dziej, nareszcie znajdzie i wój flnal I 
to po Twojej myśli. Pod koniec ty- 
godnia szansa na otrzymanie wiado- 
mości w prywatnych sprawach, bar- 
dzo korzystnych. Znaki sympatyczna 
Kozlorołec I Waga. 


BYK - IS.IV.-M.V. 


Sporo nowych spraw 1 sytuacji. Od 
tego. Jakie zrobisz pierwsze posunię- 
cia, wiele będzie zależało. Nie bea 
znaczenia heda teł kontakty s naj- 
bliższym moczeniem, które z uwagą 
przypatrywać sie będzie Twemu dzia- 
łaniu. W sprawach osobistych bardzo 
dobre układy. Znaki przychylne To- 
blo Skorpion I Panna. 


HOROSKOP 


BLIŹNIĘTA 


tl. V« - 2ł. VL 


Sytuacja alę skomplikuje, trzeba 
będzie chyba trochę odczekać, bo 
ładna ze spraw nie powinna hyć za- 
łatwiana na siłę. Pamiętaj, łe Intui- 
cja oraz własne wyczucie mogą być 
chwilami bardziej pomocne ni t wy 
rozumowane postępowanie. Znaki, 
których życzliwość odczujesz naj sil- 
niej - Rak I Panna. 


RAK - 11. VI. - 4i. VI I. 


Tydzień przepełniony sprawami za- 
równo korzystnymi, przynoszącymi 
radość Jak I mniej miłymi, z którymi 
mołe być trochę kłopotu. Najlepsza 
będzie druga połowa tygodnia. Twoje 
racje okaia się słuszne I znajda u- 
znanie otoczenia. W układach osobis- 
tych - dobra atmosfera. Znaki przy- 
chylna - Lew l Kozlorołec. 


LEW - IJ.VII.-».VIII. 


Wszystko, co będzieaz w tych dniach 
załatwiać, staraj się przeprowadzić a 
myślą, te nie cbodzl tylko o ten ty- 
dzień. Brda to bowiem sprawy waż- 
ne t dalekoslętne. Dla swoich posu- 
nięć znajdziesz poparcie, otoczenie a 
satysfakcja będzie się przyglądać te- 
mu co robliz. Znaki wałne - Baran 
l Wodnik. 


PANNA - Z3.VIII.-cZ.IX. 


Łatwo unikniesz czekających Clą 
komplikacji. Jeśli w odpowiednim mo- 
mencie znajdziesz właściwe argumen- 
ty. N I * wskazana Jest niecierpliwość 
l pochopne sady. Powałne postępowa- 
nie szybko przyniesie korzystne roz- 
wiązanie niektórych napiętych spraw. 
W domu nastrój pogodny l radosny. 
Znaki dla Ciebie n i l * - Strzelec l 
Ryby. 


1 


nawet zwierzęta zaczynają mó- 
WIC ludzkim głosem. Jeśli na- 
wet zwierzęta, to może l wam l 
nam choć raz się uda. 


Tak bez picu. słownego Bi- 
zancjum l sloganów. Niech niko- 
mu nie leży głęboko na sercu.. 
Niech rozmowy nie przebiegają 
w szczerej i przyjacielskiej atmo- 
sferze, nacechowanej zrozumie- 
niem wzajemnych problemów. 
Może wtedy dowiemy się nare- 
szcie, co jest grane i kto kogo 
udaje. Wyłożenie kart na stół 
przerywa grę. ale pozwala tra- 
cony na nią czas przeznaczyć 
na pożyteczniejsze zajęcia. A 
tych nie. powinno braknąć. 


RYSZARD GIEDROJC 


utwór "Nad pięknym modrym Duna- 
jem", nazywany najpiękniejszym wal- 
cem świata? 


? Jaki tytuł noilla pierwsza ope- 
retka J ohanna Straussa, wystawiona 
w Theater an der Wien? 
t. Pod Jakim tytułem wystawiona 
po raz pierwszy w Polic* operetką 
..Zemsta nietoperza"? 
t. Odzie umieścił autor akcję "Zem- 
sty aietoperza"? 
l i. Jakie Imiona nosiły trzy kolejna 
tony Johanna Straussa? 
, I I . W jgkim mleSCle odbyła alg 
Swiatowa prapremiera operetki "N oe 
w Wenecji"? 
11. Czym uhnnorewano J ohanna 
Straussa na M-lecI * Jego pracy ar- 
tystycznej? 
13. Jakie wyznanie przyj ął J ohanit 
Strauss, aby móc sil otenit po ras 
trzeci? 


14. Jak długo pracował 
"Baronem cygańskim'" - 
dziełem kompozytorskim 
cia? 
15. Na Jaka okazje przygotowywane 
prapremierę "Barona cygańskiego"? 
lt. O Jakiej scenie marzył twórca 
..Barona cygańskiego" dla tego dzia- 
ła? 
I? Do Jakiego wydarzenia politycz- 
nego w dziejach Europy nawiązuj* 
akcja operetki "Wiedeńska krew"? 
IS. z Jakim obrzędem ludowym wtą- 
tc si« fabuła operetki ..Jabuka"? 
It. jaki tytuł nosi dzieło johanna 
strauisa. z którego pochodzi słynna 
. aria .. Wielka sława to żart"? 
ł l. Komu zapisał Jnhann Strauss w 
testamencie większość twego mał ąt- 
ku? 


autor pad 
koronnym 
twego t y- 


WAGA - IJ.IX.-2«.X. 


Motesz liczyć na dobry przebieg te- 
go tygodnia. U da CI ile sfinalizować 
kl(ka walnych spraw, w związku a 
czym odczujesz niejedna osobista sa- 
tysfakcje. W sprawach domu czy 
mieszkania, coś. na czym CI zalety, 
wymagać będzie Jeszcze trochę cier- 
pliwości. Znaki wałne: Byk l Bliźnię- 
ta. 


SKORPION - 13.X.-tZ.XI. 


Wejdziesz w ten okres w dobrym 
nastroju. Istotne zmiany, przede 
wszystkim zawodowe, sprawią CI za- 
dowolenie. Odczujesz tę nową sytua- 
cje znacznie, umocnisz sweja wiarą 
we własne siły. W kręgu spraw ro- 
dzinno-domowych wiele zajęć I obo- 
wiązków. Pod koniec tygodnia wresz- 
cie odpoczynek. Znaki łycłllwe to 
Wodnik I Rak. 


STRZELEC - 13.XI.-U.XH. 


Rozwój wypadków tego tygodnia 
będzie może mniej nerwowy i napię- 
ty, ale różnica zdań sprawi, te ale 
obejdzie tle bez nerwowych sytuacji. 
W końcu Jednak okaże alę, te racja 
bvla po Twojej stronie, co sprawi, t* 
ndesujess spora satysfakcję. W dra- 
glej połowi * tygodnia spotkanie w 
szerszym gronie. Znaki sympatyczne 
Baran t Panna. 


KOZIOR02EC - tt.X!!.-łs.I. 


Tydzień dobrych szans l wielu ko- 
rzystnych okazji. Nie pozwAI ł a d n ej 
z alch umknąć I itaraj sią niczego 
nie przegapić. Bo Inaczej będziesz pe- 
tem serdecznie talować. Sporo też w 
tych dniach bieganiny wokół spraw 
osobistych l rodzinnych. W kręgu 
rodzinne-dnmowym dobra atmosfera 
trwać będzie przez wszystkie dni tego 
tygodnia. Znaki ważne - Rak l Lew. 


WODNIK - 11.1.-I1.II. 


Najbllłiae dni to okres bogaty w 
zajęcia. Trochę nerwowy, pod zna- 
kiem pospiechu. Tydzień ten Jednak 
przynleal* równieł spore zadowolenie. 
Będzie okazja do udowodnienia, te 
potrafisz działać energicznie Ikon- 
kretnie . W drugiej polowie tygodnia 
szanta aa spotkanie kogoś, kogo ce- 
nisz I czyje towarzystwo zawsze CI 
było mile. Znaki dobre - strzelce I 
Byk. 


RYB T-II. I 1. - 11. H L 


N adchodzące dni obfite będą w za- 
jęcia l sprawy wymagające Twojego 
aktywnego udziału. Mołesz oczekiwać 
dobrej wiadomości, która będzie mia- 
ła spory wpływ na dalszy tok Twoich 
spraw. Odpadną Jakieś trudności, 
które Clę ostatnio nękały. Znajdziesz 
więcej czasu na sprawy osobiste. A 
należy Im sI * to z* wsceeh talar. W 
domu bardzo dobre układy. Znaki 
sympatyczna - Koziorożec l Lew. 



. 
5WIĄTECZNV 
TV - ŚRODA. 2« .GRUDNIA IMI R, 


PROGRAM I 


t. M Dla dziecii ..Spokojny dom" - 
ode. 3 
14.23 Dla dzieci: "Szklany pantofelek" 
film na motywach ba«nl Kop- 
ciuszku - produkcji USA 
I Lll Program dnia 
I f. N losowanie Exprest Lotka l Małe- 
go Lotka 
11.13 Dziennik 
11.30 Dzieli dobry, w kręgu rodziny 
17.00 Kolędy l pastorałki - program 
poety cko-folklorystyczny 
17.30 Piórkiem l węglem - "Triy wigi- 
lie" 
10.00 . .rapleł u Górali" - film dok. 
10.13 Dla dzieci: 00 Michałki" 
10.20 Stopka polaka 
10.30 D jiennlk TV 
ILU "N a Bole Narodzenie" poezja 
pniaka od średniowiecza do współ- 
czesności 
lOS ..Królowa Bona" - film TP 
11.43 L. Schiller "Pastorałka" 
fragm. widowiska 
12.31 W starym klnie - "Błękitna rap- 
sodia" - film łab. USA 


PROGRAM II 


11.00 "Niespotykanie spokojny 
wiek" - fum TP 
11.00 stopklatka 
11.30 Kolędy i pastorałki 
11.01 Szopka polska 
12.13 Leon Schiller - - "Pastorałka" 
10.U rrogram morski - "Wieczór na 
Rozewiu" 
10.40 "Niespotykanie 
wiek" - film TP 
17.40 "stopkla tka" 
telewizyjnego 
11.10 Staropolskie polonezy gra Elżbie- 
ta Strfaliska- I ukowicz 
10.13 "Wigilijna scherzo" 


Czło- 


spokojny 


czło- 


magazyn filmu 


program 


PR - ŚRODA. 21 GRUDNIA llll R. 


PROGRAM I - 13.01 Przebój* Owiała. 
13.20 Na oraonach gra Jimmy Smith. 
13.40 Kącik melomana. 14.00 Studio 
"G ama": 11.00 Muzyka I aktualności. 
17.SO Moja Pastorałka. 17.30 Radloku- 
rler. 10.00 Kolędy. 10.30 Aktorskie kolę- 
dowanie. 10.00 Dziennik wieczorny. 10-.1S 
N ajpiękniej sza Jest muzyka polska. 20.03 
Piosenki pod choinkę. 21.03 "Wigilia 
Chopina" - obrazek słuchowiskowy. 
11.23 Laureaci X Konkursu Chopinow- 
skiego. 22.00 Przy choinkowych świe- 
cach. 23.00 Wito Wa* Polaka - magazyn 
słowno,
muzyczny. O.U Nocna Studio 
"Gama. 


PROGRAM II - 13.10 Muzyka w te- 
atrze. 13.31 Pleśni SI. Moniuszki do 
poezji A. Mickiewicza. 14.30 Dla dzieci 
"Dziwny tydzień - o niątku. który nie 
chciał byt płatkiem". 14.30 Muzvka 
Schumanna. 13.20 Popołudnie dziew- 
cząt i chłopców. 10.00 Symfonie na Bo- 
le Narodzeni*. 10.1t Leśne kolędowa- 
nie. 17.00 Aktorzy i piosenki. 17.10 Teatr 
Polskiego Radia ooPastorałka". 11.33 J. 
Staromiejski ..Vesprrae de Sanotus". 
11.30 "Przed zanaleniem choinki" mon- 
t a ł poetycki 20 00 Kolędy polskie. 10.30 
"Krzyżacy". 20.30 Koncert chopinowski 
c nagrali Artura Rubinsteina. 11.33 
..Przy kominku" przeboje sprzrd lat. 
12.00 Symfonia wigilijna Krzysztofa 
Pendereckiego. 13 00 Radiowy Kabaret 
Poetycki. 21.33 Claudio MonteverdI - 
Magnlficał. 24.00 Transmisja Pasterki a 
Katedry Wawelskiej w Krakowie. 


CZWARTEK. 13 GRUDNIA IMO R. 


PROGRAM I - 0.13 "Snlezn* samha" 
- piosenki o zimie, t.03 Oryginały I 
transkrypcje dawnych mistrzów. 10.03 
7Imow» bajki - piosenki dla dzieci. 
10.30 T ea tr dla dzieci - " Jak Stasek 
Wierny gazdował". 11.00 Rodzinpy knn- 
r*rt - rozmowy z ił. Kunicka l 1. Ky- 
drYliskim. 12.1t Krzysztof Penderecki - 
"Te Dtium". 13.00 Kolędy. 13.30 Teatr 
Prt - Swiadkowie I dokumenty "Gre- 
nadier z prawego flanka". 13.01 Kon- 
cert życzell. 10.03 Pndwlrrzorrk prr.v 
mikrofonie. 17.33 Studio Młodych "Ro- 
manłyrznośC". 10.20 Kolędy na dziś - 
formowa z Woiclerhem Młynarskim.' 
10.10 Dziennik wieczorny. 10.13 Audvr.la 
aportowa. 20.00 Koncert tycz ell. 21.03 
"Zycie dla uśmiechu". 11.33 Rewia re- 
tro 00 (id Maniusa do Allbahy" . 12.13 
Nieznane, ciekawe. Interesujące... na- 
grania Jazzowe. 23.03 ..Riale Bot* Na- 
rodzeni*". O.U Nocne Studio "Gama". 


PROORAM II -;- 1.00 Transmisja mszy. 
iw. z kościqła Sw. Krzyła w Warsza- 
wie. 10.00 "Swiąteczna Biesiada". 13.00 
Koncert świąteczny. 11.33 "W dzieli Bn- 
tego Narodzenia" - Opowieści Starego 
Jakuba. 13.00 Teatr dla młodzlety - 
- "Inna?" ICOO Iaureflrl X Konkursu 
Chopinowskiego. 17.40 "Swięta na Kot- 
takówee". 10.00 Kolędy polskie śpiewa 
Chór Wrocławskich Madrygalistów. 
10.13 Felieton publicystyki kraj owej. 
10.43 Teatr PR - "Operetka". 10.13 Jó- 
zef Haydn - ..nie Jahretzelten". 11.31 


PROGRAM LOKALNY 


UKP - 01,01 MHz 
ŚRODA. t4 grudnia 1001 r. 


(.11 Z bydgoskiej fonntekl muzycz- 
nej. 7.00 Temat na dziś. Komentarz Ja- 
nusza Drozdowskiego. 10.44 Polskie ko- 
lędy. 17.00 Radln-Krho - wyd." popo- 
łudniowe. J7.I3 Melodie w blasku cho- 
* - Inkowych świec - stereo. 17.30 Audy- 
cja Krzysztofa Rogozi1iskiego pt.: 
"Pracownia pod choinką". 17.43 Kon- 
cert życzell - stereo. 


CZWARTEK. 13 grudnia 1010 r. 
1.01 Świąteczny prsekladanler. 0.30 
Pastorałki I kolędy - stereo. 0.00 Au- 
dycja Ryszarda Jankowskiego pt.: ,,0- 
powleśt o kolędzie". 0.10 "Kltih 13 11". 
Oprać. Z. Pająk - stereo. 10.03 Pro- 
I gram llteracko-muzvrzny w opra
. Z. 
Prima l K. Rogozi1iskiego pt.: "Swią- 
teczny gość". 


PIĄTEK, 10 grudnia Hm r. 
1.01 Reportat Michała JagodzlAiklrgo 
pt.: "Przy stole". 0.13 "Klub 31 11". 
Oprar. Z. Pająk - stereo. 0.00 Audycja 


STR. 9 


PROGRAM 


RAD I OWO - TEL EW I ZV J NV 


10.10 
10.30 
10.10 
11.45 


znuzyczno - wipomnlanlowy 
ranorama 
Dziennik telewizyjny 
..Wigilijne teberzo" - cs. l 
Teatr TV - "Opowieści mojej 
ny" 


to- 


ca. l 


CZWARTEK - 13 GRUDNIA 1100 R. 
PROG RAM I 


0.00 
1.50 
31.00 
31.35 
12.43 
13.30 
14.03 
11.00 
10.23 
17.30 
10.00 
10.30 
20.10 
12.31 


Dla dzieci: "Piotruś Pan" - ca. l 
film muzyczny 
"Gawęda w krainie czarów" 
musical 
"Klub szeSClU kontynentów" 
"Rowerami przez 12 kraj ów" 
"Swiatowa piłka nołna" 
Telewizyjny koncert łyczf1i 
Blisko I daleko - "B allada e Gin- 
trrze Renkartle " 
Dla dzieci: "O Zwyrtal * muzy- 
kancie" - widowisko lalkowe 
"Dzisiejsza czaay" film Ctaarll* 
Chaplina 
Tete- Erho 
"Domek na wal" 
franc. 
Wieczorynka 
Dziennik TV 
"Mv fair lady" - film fab. USA 
Teatr sensacji: 1.. sciascil 
"Kaidemu . co mu tlę należy" 


film 


lab. 


PROG RAM I I 


12.20 Klub Dobrej Kslazkt 
12.43 '.Szczęśliwego Nowego Roku" (cz. 
II - komedia TV radz. 
11.30 Magazyn motoryzacyjny 
10.00 Opera miesiąca - R. Smetana - 
"Sprzedana narzeczona" - cz. l 
17.00 Narodziny gwiardy 
10.00 Muzyka małego ekranu 
10.33 Beneiis Jana Kaczmarka 
10.30 Dziennik TV 
21.10 Mistrzowie tańca na lodzi* 
11.10 "D a wne, dobre czasy" - cz. 4 - 
staroświecki musIc-hall 


"Święta a la scherzo h-moll - czyli Bo- 
le Narodrenie w muzyce i literaturze". 
22.31 Kameralistyka Schuberta. KM 
Nowe nagrania radiów*. 


PIĄTEK. 10 GRUDNIAAltOO R. 
PROGRAM I - I.tO "Od ósmej do 
ótniej" - twląteczne wydanie - dwu- 
nastogodzinnego programu pod hasłem: 
"rtadlo dzieciom I o dzieciach". W pro- 
gramie m.In.: t.13 Bajka na dzieli dohry. 
0.30 Melodię z film u 00 Królewna Snlet- 
ka". 0.00 "Swiat w oczach dziecka". 0.13 
PiOSe}lki z widowiska TV "Bromba". 
3.45 Swiat w oczach dziecka. 10.10 l i- 
czymy al * piosenki. 10.30 Teatr dla 
dzieci - "Krasnoludek na plocie, czyli 
Jak rodzi tię bajka". 11.00 Uczymy się 
plotrnkI. 11.13 Kto uirrwszy zgadnie - 
radiozabawa. 11.30 Piosenki z .Muppet 
show". 12.10 Teatr dla młodzlety - 
"Kłopoty z Kopciuszkiem". 12.30 Uczy- 
my alę piosenki. U.41 Bajka pod choin- 
kę. 13.00 Piosenki dla mamy. 14.00 "Czy 
zima musi hyf z ł a" - wlertze o zimie. 
14.20 Kto pierwszy* zgadnie. 14.30 "Wiel- 
cy mistrzowie - dzieciom". 13.00 Muzy. 
ezny koncert tyczeli. 10.03 Teatr PR - 
"Podrót". 17.05 Jakie sa nasze dzieci. 
17.30 Najnowsze znajnowszych. 10.00 Ja- 
kie są nasze dzieci. 10.13 Najnowsze z 
najnowszych. 10.15 Dobranocka. 10.00 
Dziennik wieczorny. 10.10 Audycja spor- 
towa. 20.00 Koncert tyrzell. 21.09 APle- 
jada gwiazd". 22.33 Swieta na Zielonej 
Wyspie - spotkanie z Ernestem Bry I- 
lem. 23.03 13 lat piosenki w F.urowlzji. 
0.11 Koncert tyrzeń od Polonii dla ro- 
dzin w kraju. 1.31 Noc a melodią l pio- 
senką z Gdańska. 


, PROGRAM II - 1.00 Transmisja mszy 
Sw. z kościoła Sw. Krzyła w Warsza- 
wie. 10.00 "N a świątecznej antenie" - 
blok literacki. 13.03 Koncert świąteczny. 
14.10 "Fuga na wiatr I klarnet" - and. 
publicystyczna. 11.45 Ballady pod Cho- 
inkę. 13.10 Teatr dla młodzieży - "Na- 
tasza I kochany Piotr" . 18.00 Kolędy 
polskie. 10.30 I aurearl X Konkursu 
Chopinowskiego - l v o Pogorellc. 17.13 
"Tryptyk na Bołe Narodzenie" - aud 
literacka. 10.13 Rallady pod choinkę. 
10.33 "Portret słowem malowany - Igo- 
ra Amlałowsklego". 10.03 Ballady pod 
choinkę. 10.20 Teatr PR - "Ostatni po- 
stój". 20.50 Józef Haydn - ..Dle Jabre- 
szeiter". 22.00 Maurlr* Ravsl - Kwar- 
tet smyczkowy F-diir. 22.30 "Kabareto- 
we łakocie" - aud. rozrywkowa. 23.13 
Jnhann Sebastian Bach-- Motet "JelU. 
mero* Prende". 


SOBOTA. 17 GRUDNIA 1300 R. 


PROGRAM I - 13.01 Przeboje świata. 
12.20 Zespól Instrumrntalno-wokalny  
"Rlarkbyrds" 13.10 Kącik melomana. 
14.00 Studio "Gama" - opr. Jadwiga 
Skolarska. 10.00 Muzyka I aktualności. 
17.00 "ro l e mIki". 17.30 Radlokurlrr. 11.10 
Audycja yjuhllrystycsna. 10.31 Koncert 
popularny. 10.00 Dziennik wieczorny. 
10.30 Wesoły Autobus. 20.30 Przeboje 
sprzed lat. 11.15 Gwlozdy Jazzu. 11.13 
Przy muzyce o sporcie 22.00 Z kraju I 
ze świata. 22.23 Białystok na muzycznej 
antenie. 23.00 Wita Wat Polska. O.U 
Noem* Studio Gama. 


Ryszarda Jankowskiego pt.: "Gwiazd- 
kowy temat". LU Piosenki l melodie 
pod choinka - stereo. MI Audycja 
Macieja Pakulskiego pt.: "Zostawił 
ślad w historii". 11.03 A. Corelll: ,.Con- 
rrrtt grnssl". n.3C Słuchowisko Jerze- 
go Sullmy- KamIńskIego pL: "Podróż 
do bitego traktu" - stereo. 17.10 W 
świątecznym nastroju. 


SOROTA. l? grudnia INO r. 
0.48 Z bydgoskiej fonotekI muzycz- 
nej. 7.N Temat na dziś. Komentarz 
Joanny Wlórklewlcz pt.: "neforma - 
Jaka Jest". 7.10 "Radlo-Echn. 7.10" - 
stereo. 11.03 Cza* dobrych gospodarzy. 
10.40 "Instrumenty znane l nieznane". 
Oprać. B. Ciesielski i P. Janicki. 17.N 
Audycja Z. Kuczewsklegn pt.: "Zryw". 
17.15 Nowości naszej fonotekI - stereo. 
11.30 Andyrla Redakcji Literackiej. 
17.30 Koncert tyczeli. 10.13 Wiązanka 
melodii. 


NIEDZIELA, tt grudnia 1000 r. 


0.03 Wojciech Strąk przed mikrofo- 
nem. 0.11 Mlnlrrcltal Czerwonych Gitar 
- ttrr* o. 1.30 Przegląd kulturalny. 
Oprać. Z. Prust l K. Rogozi1iski. 0.00 
Dzieli dobry - to myt - magazyn 
muzyczno-rnzrywkowy w oprać. Z. Pa- 
jąka - stereo. 1.55 Wiadomości spor- 
towe. 10.ss Program lltrraeko-muryca- 
nv w oprać. Z. Prussa I J. Sullmy- Ka- 
mhisklego pt.: "Przed plebiscytem". 
22.00 Przegląd sportowy w opiac. M. 
Pakulskiego. 


procetle Anny Teresy Kowalewskiej. Emeryt otworzył 
drzwi. 
- Proszę do środka - wpuścił gościa do przedpo- 
koju. 
- My tię z widzenia znamy - nawiązał Podlewtki 
razem zeznawaliśmy w tej tragicznej sprawia. 
Chciałbym z panem zamienić parę iłów. 
8 l - Niech się pan mecenat rozbierze i proszę do po- 
koju. 
Korzystając za iłoneczka często przebijającego sic* - Domyśla się pan - powiedział Staniaław Pod- 
pr
ez chmury, Jak. zwyMe posze
ł na. Wyb.rz
że Ko- lewskI. gdy już obaj mężczyźni zajęli miejsca w wy- 
sCIuszkowskIe. Obserw 


M.ila 10 grudnia 1000 r zginał kmlerclą tragiczna 
hyły nasz długoletni pracownik 


Ryszard 
Mikołajczak 


lat 11 
W zmarłym straciliśmy sumiennego I oddanego 
i> .acownika dobrego przyjaciela I kolegę. 
CTESC JEGO P AMIĘCII 
Małżonce Małgorzacie l cale] rodzinie serdeczne 
wyrazy współczucia składają 
DYRFKCJA « WSPOI PRACOWNICY 
DRI KARM I ODII/IAIII SPRZEDAŻY 
ZAKŁADU WYDAWNICTW CZSR 
W INOWROCI A WIU 


Pogrzeb odbył się w dniu 23 grudnia ICffi r 
o godz 14 na cmentarzu przy ul. Murclnkow- 
sklego w Inowrocławiu (20M-k> 


Onla 21 grudnia 1100 r. zmarł nasz bj ły długo- 
letni pracownik - emeryt 


Franciszek Kozłowski 


lat 00 


Rodzinie zmarłego wyrazy głębokiego współ- 
czucia składała 


DYREKCJA. RADA ZAKŁADOWA. 
NSZI ,.S«>I IDARNOSC" 
oraz WSPOł PRACOWNICY z ZAKłADOw 
SPRZĘTU IN STAI ACYJNEOO "POŁAM" 
NAKLO 


(2000-kj 


Dnia 21 grudnia 1000 r. zmarł długoletni praco- 
wnik 


Jan 


Gawrych 


lat M 


Kodzlnle zmarłego wyraay głębokiego współ- 
< aucie składają 


DYREKCJA. RADA ZAKł ADOM*.. 
NS/Z ..SOLIDARNOŚĆ" , 
oraz HRPOI PRACOWNII Y S ZAKŁADOW 
SPRZĘTU INSTAI Af YJNKGO "POŁAM" 
NAKLO 


(10łl- kI 


KOIEZANCE 


Wandzie Janowicz 
I RODZINIE 


najserdeczniejsze wyrazy współczucia z powodu 
Śmierci 


o J C A 


· kładąJa 


KOLEŻANKI 
z ZARZĄD U , 
MIMSKIIGO i WOJEWODZKIEGO 
LIGI KOBIET W BYDGOSZCZY 


(2002- kI 


Wszystkim tym. którzy z wielkim poświeceniem 
i zaangażowaniem ratowali tycie mego mę'« 
W szczególności n dr. Masłowskiej, p. ci. 
Htczklewlcz z Kliniki Neurolog! Szpitala Im 
> .XX-IecIa PRL w Bydgo-aczy sloktrom He- 
lenie l Gertrudzie, które w ciężkich' dla mnU- 
i lwUach dodawały mI otuchy, z troska l ser- 
i  
v społczucla najserdeczniejsze podziękować 
składa 
(14421) RODZINA 


Wszystkim, którzy w dniu 18 listopada 1000 i 
oddali osta'nlą przysługę najdrotsze) mat-r 
l tlostrze t p. 


M 


. . 
a r l l 


w 


l 


. 
l 


k 


a 


fi 


- i w szczególności przewielebnemu duchowień- 
stwu, krewnym, przyjaciołom domu. znajomy i 
w Imieniu cale] rodziny - serdeczne Bóg za- 
ufać składa 


SYN WIESŁAW WALNIK 


(13173) 


i >00 13 grudnia IffiO r. zasnął w Bogu mój n> -- 
- Iroższy mąt. nasz kochany ojciec, brat. szwa- 
gier, teść l dziadek tp. 


Kazimierz Fabiszak 


długoletni pedagog - lat 70 


odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodo- 
wej. 
l1*za św. tałobna odprawiona zostanie w sobc 
ią. dnia 17 grudnia 1000 r.. o godz. 11 w ka- 
plicy Matki Boskie! Matki Kościoła na cmen- 
Cirzu przy ul. Kossaka. Po mszy św. odbędzie 
- tę pogrzeb. 
W smutku pogrążone 
ZONA. DZIECI I RODZINA 
Bydgoszcz, ul. Czackiego 21. (211: i 


I głębokim holem zawiadamiamy, te w dniu Jo 
-lrudnia :iflOO r. odszedł od nas na zawsze uko- 
i lany mąt. ojciec, teść I dziadek śp. 


, 
JOZEF RUCIOSKI 


lat 11 


odznaczony Krzytem Kawalerskim Orderu Od- 
rodzenia Polski. 
Msza św. talohna odprawiona zostanie w dn»i 
« grudnia IMO r. o godz. 10 w kościele św 
Mikołaja, po czym o godz 11.10 odbędzie r'.c 
i <»grzeh na cmentarzu parafialnym przy ul 
Marulewsklej w Inowrocławiu. 
r-ogratona w żałobie 
i:s««4) 


RODZINA 


Dnia 7 grudnia l()(x) r. zmarł nagle nasz by > 
itracownlk - emeryt 


Leon Baumgardt 


lat 71 


( ZESC JEGO PAMIĘCII 


Pogrzeb odbyt się dnia 10 grudnia 1000 r. ns 
cmentarzu pasy ul. LudwIkowo . 
Modzlnle zmarłego wyrazy głębokiego współ- 
czucia składają 


DYREKCJA. SAMOR? \Q ROBOTNICZY; 
ZARZĄD KOł.A EMERYTOW I RENCISTOW 
eraz ZAŁOGA FABRYKI OBRABIAREK 
SPECJALNYCH W BYDGOSZCZY 
(SfeW-lO 


/ głębokim talem zawiadamiamy, te dnia 21 
grudnia 1000 r. odszedł od nas na zawsze naj- 
krótszy mąt. tatut. teść dziadek I hrat tp. 


Edmund Wełnitz 


lat 7t 


Pogrzeb odbędzie się dnia 14 grudnia 1000 r 
- - godz. 12 na cmentarzu przy ul. Stepowej n> 
alelawkach w Bydgoszczy. 
W amutku pogratenl 
, ZONA. DZIECI. SYNOWA, ZIĘĆ. WNUKI 
l RODZINA 


< 
Jarach w Bydgoszczy. 


o czym zawiadamia 
(20134) 


RODZINA 


KOLEŻANCE 


Jolancie 


Zielińskiej 


w razy szczerego współczucia z powodu zgonu 


MATKI 


- kładaja 
RADA. ZARZĄD i WSPOI PRACOWNICY 
ze A
OiD7IĘI.NI R
FMIFSI NICj.I J 
WYTWORCZOSCI ROZNI J W TOHUNIU 
(2001-10) 


KOL. KOL. 


Aleksandrze i Julianowi 


CZERPAK 


wyrazy serdecznego wapól«* ucla g powodu 
śmierci 


OJCA 


T E Ś C lA 


. 
l 


składają 
WSPOI PRACOWNICY i KIEROWNICTWO 
PRZEDSIĘBIORSTWA ROBOT KOLEJOWYCH 
NR 11 W By DOOSZCZY 
(l038-ki 



OM 


Pomorskie Fabryki Mebli w Nowem 


SPRZEDADZĄ 


przedsiębiorstwom państwowym, spółdzielczym lub prywatnym następujące materiały 
zbędne: 


NAROŻNIKI OKIENNE 
ZŁĄCZA ŚRUBOWE SO DO OKIEN 
ZASUWNICE WIERZCHNIE DO OKIEN 
KLAMKA DWURAM. DO OKIEN 
ZAMKI RASKWILOWE 
APARAT DO WODY SODOWEJ 
ROZLEWACZKA DO SYFONU 
ŚRUBY Z ŁBEM T.RZYBK. M8XSO CZARNE 
NAKR. MOTYLK. M 10 OCYNK. 
W Ó Z E K (kpi.) D o c / o p o W. N A F R E Z AR. 
PRZENOŚNIK KOLKOWY DO POLEWACZKI 
ODWADNIACZE SPRF.Z. P o WI E TRZA 
BARWNIK CZERWIEŃ KARMINOWY 
- NIGROZYNA SPIRYTUS 
S U W A N K I S Z K L A N E 371 > 410X4 
PÓŁKI SZKLANE 448X250X6 
P O L K I S Z K L A N E 425X225 
T A Ś M Y B E Z K O N C O W E (rożne wjm.) 
stylon, konopne 
PAPIER ŚCIERNY 88 cm nr ISO 
PAPIER ŚCIERNY IS cm nr 500 


20.254 stt. a 
10.000 stt. a 
500 kpi. a 
638 stt. a 
1.(1)4 srt. a 
2 sit a 
2 szl. a 
88 kg a 
22 kg a 
2 kpi. a 
10 set. a 
20 stt. a 
140 kg a 
100 kg a 
950 szt. a 
280 set. a 
445 sst. a 


0,38 zł 
1,75 zl 
19.- zi 
16,50 zł 
122,- ił 
24.000,- Ił 
3.100,- ci 
23. - zł 
15.40 -« 
3.970. - zł 
2.964, - al 
500,- »ł 
48.50 zl 
52.- zł 
30,- ał 
25. - zł 
33.- ił 


50 stt. a 150-500 ci 
900 mb a 20.- zl 
600 mb a 3.38 si 
500 mb a 1-8.- si 


PRZEWODY ELEKTR. POJED. O 


(2000- k) 


Informacji udziela dział zaopatrzenia, teL 27-301. 


Przedsiębiorstwo Przemysłowo-Handlowe 
Centrala Rybna w Bydgoszczy 


UPRZEJMIE ZAWIADAMIA 


· przeniesieniu całej działalności przedsiębiorstwa 


na ulicę Witebską nr 63 


Jednocześnie podaje sie. nowe numery telefoniczne: 
centrala 
dyrektor 
I zastępca dyrektora 
zastępca dyrektora ds. technicznych 
główny ekonomista 
główny księgowy l 
dział zaopatrzenia 
dział sakupu 
zakład transportu 
hurtownia 


42-45-45 
42-42-79 
42-12-14 
42-12-03 


42-43-78 


42-12-81 
42-33-1T 
42-1T-41 


(205S-k) 


8>d 


Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania Miasta 
w Bydgoszczy, ul. Chodkiewicza 13 


OGŁASZA 


KONKURS na stanowisko kierownika 


ZAKŁADU UBŁUGOWO- TRANSPORTOWEGO. 


WYMAGANE: 10 lat praktyki zawodowej na stanowisku kierowniczym lub samo- 
dzielnym w zakresie gospodarki transportowej lub organizacji pracy. 


Kandydaci winni złożyć następujące dokumenty: 
- podanie, 
- życiorys, 
odpisy świadectw, 
kwestionariusz osobowy, 
opInIe. 


Dokumenty składać należy w dziale kadr l szkolenia, pokój nr 22, w terminie do 
dnia 31 grudnia 1980 r. (2052-k) 


LOKALE 


Przedsiębiorstwo Budowy Instalacji i U rządzeń Elektrycznych 


DWIE panienki na pokój 
przyjmę. Ul. Kartuska l. 


"Elekirocheni" w Grudziądzu, 


ul. Składowa 14 


DZIAŁKĘ z prawem bu- 
dowy domku 1 warsztatu 
S p RZ E D A w Białych Błotach sprze- 
dam. Bydgoszcz. tel 
ADAI.AT sprzedam. Byd- 027-20. 
goszcz, tel. 12-22-17. 


7IEMI rolnej 0.43 pa (2. 4 
fi TRO z n u trii sprze- klasa) sprzedam. Zelazna 
dam. Bydgoszcz, al. Pla- Hieronima. Lubiewo, gmi- 
nu 8-letnlego 20/23. na Lubiewo. 
GARNITUR granatowy e- PARCELE, domki, wille 
leganckl nowy tia Las - mieszkania własnościowe 
sprzedam. - Bydgoszcz. - poleca, poszukuje do 
Modrzewiowa 8/23. sprzedamy. Biuro Usługo- 
we. Bydgoszcz. 24 Stycz- 
KORALE agaty, meble nia o. 
d'leclece. gre telewizyjna 
snrzedam. Władysława IV GOSPODARSTWOoPOW 
17/2. O ha. w tym las. laka. zie- 
mi orne] 4 ha sprzedam 
KROWĘ wysokocIelna - A. Połaniecka. Jezewice 
snrzedam. Wiadomość 00-210 łablszyn. Na lltty 
Kazimierz Koclkowskl, - nie odpowiadam. 
Brzoza Bydgoska. 
OG RODNICY, sadownicy, 
OBRĄCZKI złota *'jrxe okolice Bydgoszczy sprze- 
dam. Bydgoszcz, tclcl un dam 2.3 ha ziemi craz ko- 
21-03-07. nia. Oferty - IKP Byd- 
goszcz pod 23870. 


OBRĄCZKI I pierścionek 
nowa Sprzedam. Al. L WP 
101 40. 


PUDIE miniaturowe PODEJMĘ prace chałup 
czarne z metryczka sprze- nIcza. Oferty I KP Byil 
dam. Bydgoszcz, telefon goszcz pod 13004. 
072-31. 


W NAKLE notrrehni 
TELEWIZOR tranzystoro- rrnclstka do racy w do- 
wy kolor Elektronik.C-4'in mu na 3 godzIny. Naklo 
sprzedam. U l. Ugory 17 d tel. 18-00. 
m 2 po 10. 


WZMACNIACZE z 4 mi- 
kserami 00. 10 1 10 W - . 
sprzedam. Curle-Sklodow- NIA 16.XII lIto r: zgu-:- 
akle] 23/347. blono , w "ksIęgarnI 
Wspołczesna zegarek 
damski. Uczciwego zna- 
MOTORYZACJA lazcę oroszę o zwrot u 
kierownika księgarni. 
PIAT A 12Sp (77 r.). stan ZGUBIONO d 
11 18h
W 01-ftpi p Pł& ¥:2sp PeO na ciągnik tra:
t
::k; 
r.) zamienię na nowego legitymację emeryta. alut- 
Fiata 120p za dopłata. _ bY. SW. kartę reJestra- 
tel. 22-37-00. cYJ.n a na motorower Ja- 
l I Inne dokumenty. 
I l FIAT A 120p nowego lub Z.wrot za wyn
grodze- 
mało utywanego kuplę. _ nIem. Karol Lltwlnowlcz 
Oferty I KP Bydgoszcz _ Koronowo. Polna T. 
cod 20000. 
ZQUBIONO przepustkę 
FIATA 121 (00 r.). Mazdę ZZUJ ..Polon", książecz- 
nowa oraz. Golfa (70 r) kę ubezpieczeniowa I 
snrzedam. Bydgoszcz nr,:wo jazdy na nazwisko 
Grunwaldzka 110. MIeczysław Jaskot. 


Sft NIK Fiata 125p 1300 ZGUBIONO Indeks na 
nominalny z osprzętem nazwisko Laszek Lipiec 
oraz skrzynie biegów. - Sadki. 
stan Idealny aprze 
dam. Bydgoszcz, ul. Pa- 
łucka l m l. 


TRABANTA 001 stan 
bardzo dobry sprzedam 
Syrenę 100 L nowa za- 
mienię na nowego Fiata 
HOp za dopłata. Byd- 
goszcz, tel. 11-37-10. 


ZGUBIONO dokumenty 
dowód osobisty, prawo 
jazdy ceduły węglowe 
rachunki za materiały 
budowlane. Iegltymac1ę 
PKP oraz 1.000 zł. Mieczy- 
sław Frąckiewicz. Byd- 
goszcz, al. 1 Maja sqc 


ZGUBIONO portfel T do- 
TAKSOMETR Poltasr - kumentami na nazwisko 
snrzedam. Bydgoszcz, ul Krzysztof Wlak. Proszę o 
zwrot za wynagrodze- 
niem. 


TAKSOMETR Hałda 
snrzedam. Łochowo, tel 
11-13-17. od godz. lO-la. 
T ARP AN A rok 1077 oka- 
zyjnie snrzedam. Byd- 
goszcz, tel. 000-80. 


ROZN 


nNT A S grudnia 1000 r. 
zgubiono obrączkę ślubna 
na Wytynach B I lub w 
autobusie Wyżyny - Na- 
kleIska. Uczciwego zna- 
lazcę oroszę o zwrot za 
wynagrodzeniem. B yd- 
goszcz, ul. A. Orzymały- 
Siedleckiego s/31. 


POSZUKUJĘ garatu w 0- ZOUBIONO portfel z go- 
kollcy Bartodzieja. Ble- tówka oraz legitymacte. 
lawkl. Skrzetuako. Byd- hllety PKP Ryszard 
goszcz, tel. 420-310. Kwiatkowski Pomorska 
Z8c'«0 


StROFtZNE nodztękowa* 
nia za udzielona pomoc 
w przewiezieniu clętko 
choreI matki dyr. Krlese 
z WKTS oraz lek. Leszko- 
wi Nowickiemu - skjada- 
Je Kafarscy. 


USŁUGI 


CZYSZCZENIE dywanów 
Bydgoszcz, tel. 11-14-41. 


CZYSZCZENIE dywanów 
1 wykładzin: Bydgoszcz, 
t a l. 11-40-0 l. 


PASY - przepuklinowe 
sprężynowe. Brzuszne - 
lecznicze - pooperacyjne 
- Inne. Protezy kończyn 
- aparaty - wkładki - 
sznurówki ortopedyczne 
wykonuje naprawia, 
reklad ortopedyczny 
83-231 Bydgoszcz. Królo- 
wej Jadwigi 10. telefon 
121-110. 


NIERUCHOMOŚCI 


OFERUJE WYDZIERŻAWIENIE 


DOMEK letniskowy ku- 
PANIENKĘ na pokój - plę. Oferty Bydgoszcz, tel 
prsyjmę. apacarowa 11. 21-10-10. 


TRANSFORMATORA 800 kVA 
NA OKRES 3 LAT 


USŁUGI 


TRANSPORTOWE 


MATRYMUNIALNE 


WDOWA, wlasng posiadło- 
ścią, pozna pana od lat 
40---33 chętnie ogrodnika 
ceł matrymonialny. Ofer- 
ty I K P Bydgoszcz pod 
21871. 


DOKUCZA CI samotno**' 
Napisz: Prvwatme Biuro 
,Venus" Koszalin. Czar- 
nieckiego 7. Błyskawicz- 
nie prześlemy krajowe 
oferty. 


RENOMOWANE Biuro 
Matrymonialne ooVenus" 
Koszalin. Czackiego 7. 
oomoie Ct w znalezieni i 
Życiowego partnera. In 
formacje po napisaniu do 
naa listu. 


WDOWA, samotna dobrej 
prezencji, na stanowisku 
z komfortowym mieszka- 
niem pozna pana kul tu- 
ralnego bet nałogów, 
nrzyatojnego do lat 31 
chętnie wdowca z dzlec. 
klem cel matrymonialny. 
Powatne oferty I KP Byd- 
goszcz pod 24011. 


Szczegóły do omówienia w dziale rozwoju, tel. 202-11 do 15. 
(2038-k) 


NYSĘ - mikrobus - 9 miejsc na wyjazdy krajowe 
l zagraniczne poleca BPiT "ALMATUR" 


BYDGOSZCZ, « BYDGOSKIEGO PUŁKU PIECHOTY 9 
TEL. 347-18, 319-05. (2034-k) 


PP "POLMOZBYT"" w TORUNIU 
zatrudni: 
kierownika Działu Akcesoriów 


Wojewódzki Związek Spółek Wodnych 
Bydgoszcz, ul. Słowackiego 3 


ł 
oras do nowo uruchomionego Zespołu Magazynów Wysokiego ł 
Składowania 


ZATRUDNI 


KBDI\N(A (Rp( FUDr na rejon ŚI\Ede 


magazynierów 
operatorów i robotników magazynowych · 
ł 
Zgłoszenia przyjmuje i informacji udziela - dtiał osobowy w · 
Toruniu, ul. Nowickiego 26, tel. 220-39. (2MO-K) . 
4 


- przygotowaniu melioracyjnym wigL mechanicznym 
oras przynajmniej 5-lęJnim stain pracy. 
Szczegółowe warunki pracy ł płacy do uzgodnienia w dziale 
kadr, tel. 21-05-01. (2005-k) 


Wszystkie m Klimtom oraz Przyjaciołom 


najlepsze życzenia 


ŚWIĄTECZNE oraz NOWOROCZNE 
przesyła ta drogą - 
PIOTR J02WIAK 
mistrz piekarniczy 
Inowrocław, ul. Dworcowa ST 


(25653) 


Panu doktorowi A. Kojro l pozostałym 
lekarzom oraz personelowi szpitala "Za- 
L hemu", ordynatorowi Oddziału. Chirurgii 
Ogólnej, panu doktorowi Montowskiemu 
pozostałym lekarzom i personelowi Szpita- 
la 30-lecia za okazaną pomoc i troskliwą 
opiekę serdeczne podziękowania składa 
GERTRUDA CZAJKOWSKA 


(26029) 


Unieważnia SIe zagubioną pieczątkę o tre- 
ści: 


Biuro Projektowo-Badawcso 
Budownictwa Ogólnego 
"Miastoprojekt - Toruń" 
Pracownia Projektowa nr 4 
Grudsiąds. ul. Moniuszki 13 
(2076-k) 


KOni\IK\TY 
WSS "Społem" Oddział w Bydgosresy. al. 
l Maja 47 podaje do wiadomości, że zaginęły 
bloczki opłaty targowej o następującej nume- 
racji i wartości: 
042868-042900 o wartości 2 zl, 
080205-080300 o wartości 10 zl, 
599953-600000 o wartości 50 zł, 
774802-774900 o wartości 80 zł. 
Przestrzega się przed wydawaniem l przyj- 
mowaniem pokwitowań o wyżej wymienio- 
nej numeracji l wartości. (2079-kl 


WOJSKOWY KLUB SPORTOWY 
"ZAWISZA" 
Bydgoszcz, al. 1 -Mąja 183 
ogłasza 
I PRZETARG NIEOGRANICZONY 
na sprzedaż samochodu marki "GAZ-69", 
rok produkcji 1972, cena wywoławcza - 
37.500 zl. 
Przetarg odbędzie się w dniu 5 stycznia 1981 
roku. na parkingu WKS "Zawisza", al. Po- 
wstańców Warasawy o gods. 10. 
Pojazd można oglądać w dniu 4 stycznia 
1981 r. od godz. 8 do 12 na parkingu. 
Przystępujący do przetargu winni wpłacić 
wadium w wysokości 10 proc. ceny wywoław- 
czej wymienionego pojazdu w kasie klubu do 
dnia 4 stycznia 1981 r. 
Ewentualny II PRZETARG odbędzie się w 
tym samym dniu o godz. 12. 
Zastrzega się prawo wyboru ofert oraz unie- 
ważnienie przetargu bez podania przyczyn. 
(2077-k) 


..SPOŁEM" WOJEWÓDZKA 
SPÓŁDZIELNIA SPOŻYWCÓW 
ODDZIAŁ GASTRONOMII 
Bydgoszcz, ul. Świerczewskiego 31 
ogłasza 
PRZETARG NIEOGRANICZONY 
na wykonanie w 1981 r. robót remonto- 
wych w zakresie robót: malarskich, mu- 
rarskich, tynkarskich, posadzkarskich, de- 
karskich, zduńskich, wodno-kanalizaeyj- 
nych, szklarskich, gazowych, centralnego 
ogrzewania, ślusarskich, blacharskich, sto- 
larskich, wentylacyjnych, elektrycznych 
oras drobnych robót awaryjnych. 
Do wzięcia udziału w przetargu zaprasza się 
przedsiębiorstwa państwowe, spółdzielcze I 
prywatne. 
Otwarcie przetargu nastąpi w dniu 8 stycz- 
nia 1981 r., o godz. 10 w pomieszczeniach 
działu remontów I konserwacji w Bydgosz- 
czy, -priy ul. Świerczewskiego 31 w Bydgosz- 
czy. 
Oferty prosimy składać względnie przesyłać 
do dnia 6 stycznia 1981 r. na adres jak wyżej. 
Zastrzega się dowolny wybór oferenta, jak 
również unieważnienie przetargu bez podania 
przyczyny. (2075-k) 
POPN "CPN" W BYDGOSZCZY 
OGŁASZA I PRZETARG 
NIEOGRANICZONY 
na sprzedał samochodu marki Fiat 125p- 
combi nr silnika 312239, nr podwozia 
292176. Cena wywoławcza 66.180 zł. 
Przetarg odbędzie się dnia 7 stycznia 1981 r. 
o godz. 11.00 w świetlicy przy al. 1 Maja 76. 
Wadium wysokości 10 proc. należy wpłacić 
do kasy przedsiębiorstwa najpóźniej do dnia 
« stycznia 1981 r.. godziny 13.00. 
Pojazd oglądać można w dniach !!-6 stycz- 
nia 1981 r. w godzinach 10-13 w zakładzie 
przy ulicy Flisackiej 18. (2067-kl 


PISMO STRONNICTWA 
DEMOKRATYCZNEGO 


Wydawnictwo "Epoka" 
REDAKCJA I ADMINISTRACJA: 
00-030 BYDGOSZCZ, skrytka pocztowa nr 101 I 104 
83-070 BYDGOSZCZ Czerwonej Armii 11/20 
REDAGUJE KOLEGIUM 
Druk RSW ooPraaa-Kslątka-Ruch" Zakłady Poli- 
graficzne yr Bydgoszczy, ul. Dworcowa 13. R
i 



U pierwszych koszalińskich nauczycieli 


Zachować 


w 


społecznej 


. . 
pamięcI 


W ubiegłą sobotę Klub Bylycb Nauczycieli Tajnego 
Nauczania działający przy Koszalińskim Towarzystwie 
Społeczno-Kulturalnym tqrganizował uroczyste spot- 
kanie twoich członków i pierwszych kuratorów. In- 
spektorów oświaty, dyrektorów szkół t terenu dawne- 
go woj. koszalińskiego. W spotkaniu uczestnictyli rów- 


Z inicjatywy KTSK, zwłaszcza 
dzięki staraniom Marii Iludymowej, 
w Koszalinie jako chyba jedynym 
. mieście, w Polsce powstał klub zrze- 
szający nauczycieli zaangażowanych 
w utrzymani* polskiego sakolruotwa 
w czasie niemieckiej okupacji. Był 
to wyczyn bezprecedensowy, front 
walki na najbardziej zagrożonym 
odcinku życia narodu* Było to ra- 
towanie polskość', u jej samych nie- 
mal źródeł. Ci sarni nauczyciele jako 


w y B R Z E Ż E 
-KODA ŚRODA 
Adama 
NIEDZIElA E"Y 
CZWARTEK 
24-28 Boże 
Narod7£nie 
PIĄTEK 
GRUDNIA SreząH1a 
DionUego 


ODDZIAŁ REDAKCJI 
al. Grunwaldzka 7< sześciu punk- cja szkodników oraz ściganie kłu- 
tach. sowników. Jako członek Okręgowe- 
.. . go Sądu Łowieckiego w Koszalinie 
. ods
aw?
a br0ł'!lą ZWl.erzYny Jest muszę powiedzieć, te wiele osób nie 
Jej c
uJnosc, szybkie nO¥l oraz zna- postępuje zgodnie Z etyką myśliwe- 
komlty węch, wzrok l łuch. Ale go. Kary są ostre, rołącznie z pozba- 
tym razem te atuty zawiodły. Na wieniem praw myśiłwłkieh 
stanowisku wpadł na mnie zając, . 
potrącił torbę, która leżała przy no- Jako myśliwy tyczyłbym, teby na 
dze, utiadł w odległości kilku me- stołach - przede wszystkim ludzi 
trów i patrzył. Ponieważ do siedzą- nie polujących - częściej znajdo- 
cego szaraka mysMkJy nie strzela, wała się dziozYzna. POzYskanie jej 
więc czekałem, kiedy ruszy Z miej- w lasach środkowego Pomorza jest 
sca. Ale poszedł nie tam, gdzie mo- spore i część w sytuacji, kiedy ma- 
głem strzelać. Znalazł się na Unit my trudności z nabyciem mięta, 
strzału kolegi Antoniego, który ... mogłaby uzupełnić domowy jadło- 
spudłował. W innym przypadku Z spit". 
betonowego przepustu wyszedł łł». Z obszernych wspomnień ZDZI- 
Zatrzymał się w odleołoścł kilku SŁAWA KACZMARKA, jednego z 
metrów ode mnie. Nie byłem przY- najstarszych myśliwych na środko- 
gotowany do strzału. Lis pogrążYł wym Pomorzu, wybrał: (IF) 


"Pewneoo razu polowałem z Ta- 
deuszem Fijałkowskim na kaczki w 
rejonie Porostu. StoWmy zoodnie z 
fasada w dwóch różnych miejscach. 
Moj towarzysz wypłoszył kaczkę, do 
której strzeliłem. Spadła no ubity 
skrawek taki. Pokazałem ja koledze 
i położyłem, by * kolei wypłoszyć 
ptaka współtowarzYszowi. Ponieważ 
więcej kaczek to tym miejteu nie 
było, wróciłem, by zabrać ustrzelo- 
ną przez siebie. Ale jut jej nie by- 
ło. Okazało się, że ptak trajiony zo- 
stał w skrzydło czyłi lotkę, a spa- 
dając z ok. 30 m na ziemię został 
tylko ogłuszony i po kilkunastu mi- 
nutach umknął na wodę. 


Polskie ozdoby 
choinkowe są ce- 
nione 1 postu ki- 
wane przez za- 
granicznych od- 
biorców . Jedną z 
wielu wytwąrni 
jest. SPOŁ- 
DZIELNIA PRA- 
CY OZDÓB CHO- 
INKOWYCH W 
KOSZALINIE. W 
tym roku spół- 
dzielnia dostar- 
czyła na rynek 
ozdoby wartość' 
36 min 7. 'otych. 
Oprócz trady- 
cyjnych ozdób 
na choinki wy- 
konywane są 
bombki o specjal- 
nych wzorach 
Taką "specjalną" 
serią są bombki 
przedstawiające stroje ludowe 
Rombka taką je*t prawdziwym 
dziełkiem malarstwa - jest ręcznie 
malowana. Tę rzadką umiejętność 
wymagającą sporego talentu.poaiad- 
ła LIDIA ZTIROMSKA. Malowanie 
wiadomo, że z delikatesowymi ryba- jodnej bombki zajmuje jej około 
mi są trudności, stąd też nie wszy- jednej godziny. rKar) 
scy mogli nabyć tę "królewską ry- 
bą". 


wydarzenia rozproszyły nieliczne 
świadectwa działalności nauczyciel- 
skiej. Dnisiaj głównym źródłem dla 
historyka muszą być relacje uczest- 
ników ówczesnych wydarzeń. Toteż 
bardzo ważne dla zachowania na- 
szej narodowej świadomości jest za- 
chowanie tych relacji. Ich utrwale- 
nie. Na wspomnianym spotkaniu 
pierwszych organizatorów szkolni- 
ctwa w województwie rpówiono 
również o potrzebie przybliżenia 
tych pięknych tradycji samym szko- 
łom, o pozostawieniu im Jak naj- 
więcej wspomnień, pamiątek, doku- 
mentów z ich pierwszych powojen- 
nych lat. "Trzeba te dobrą tradycję 
ofiarnej pracy nauczycieli I uczniów 
zachować w społecznej pamięci" - 
powiedział jeden z uczestników, or- 
ganizator szkolnictwa na tych zie- 
miach. 


Na spotkaniu wręczono wielu oso- 
bom Medal Komisji Edukacji Naro- 
dowej za zasługi dla oświaty i wy- 
chowalnia. Ministerstwo Oświaty I 
Wycliowanla przyznało go następu- 
jącym osobom: Julii Osińskiej, Joze- 
fowi Samolowi. Władysławowi Pa- 
nice, Zofii Mindur, Bronisławowi 
Kui*ńskiemu, Eugenii Rojszyk. Emi- 
lii Malczyk, Marli lludymowej. Sta- 
nisławie MyszkIer, Wacławowi Wój- 
cikowi, Kazimierze Sobolewskiej, 
Helenie Niepokojczyokirj, Teodoro- 
wi Możarowskirmu, Stanisławowi 
Turów, Ludmile Szwamowleeklrj, 
Marii Idziak, Halinie Rudjln I Anto- 
niemu Fryzowi. Ponadto 22 osoby 0- 
trzymaly specjalne okolicznościowe 
odznaczanie z okaaji 75-lecia Związ- 
ku Nauczycielstwa Polskiego. 


Qes) 


Więcej pstrągów 
niż karpi 


W gdańskim "Ryhexle" b\i ostat- 
nio tłok jak zwykle w okr* j ie przed- 
świątecznym. Każdy chciał na świę- 
ta kupić tradycyjnego kaepia, ale 


"Rybex" - to jedyna na Wybrze- 
żu placówka handlowa oferująca 
szeroki asortyment ryb z importu 1 
od armatorów krajowych. Obecnie 
są w sprzedaży konserwy radziec- 
kie, śledzie marynowane z RFN, sar- 
dynki, szproty, węgorze, mrożone 
łososie i mrożone pstrągi. 


W stoiskach znikły błyskawicznie 
mrożone karpie z hńoortu i wielu 
klientów chcąc nie chcąc musiało 
się zadowolić pstrdgaiml. (as) 


Nas ze rrrrnzjo 


"KOLĘDNIcyn 


Gwiazdka dla podopiecznych PCK 


T d . . rzed cwiętami Bożego Narodzenia Komi- 
ra YCYJnym zwyczajem p 
sja Opieki Społecznej Zarządu Miejsko-Gnnnrego PCK w Kartuzach 
zorganizowała tradycyjną gwiazdkę dla wszytfkich podopiecznych. 
Dzięki uprzejmości kierownictwa Miejskiego Domu Kultury Impre- 
za odbyła się w klubie przy ul. Parkowej. Przybyło na nią wiele osób. 
Dla wszystkich podopiecznych przygotowano paczki z tywrioscią, 
słodyczami i owocami. Radość była oWomna. 
Śpiewano kolędy, mekte-re parne I niektor y panów e recytowali 
wierszvkl, których na pamięć nauczyli io j>«zcxr w cisach szkol- 
nych. Wiele czasu, pracy i serca wlojyli w przygotowanie tej Imore- 
zy pracownicy sklepu spożywczego nr 7 WSS "Społem" przy ul. Je- 
ziornej. Przygotowanie tegorocznych paczek w eytuacli, kiedy półki 
sklepowe świecą pustkimi, wymacało wiele iibicców. ZaAlura w tym 
przede wszystkim kierówi.-czkl sklepu - Elżbiety Adamczyk, której 
dzielnie Domagały pozostałe sprzedawczynie" Fleonora Blok, Sabina 
Lekner. Urszula Biernat. Marla Grzebyta. Jolanta Grzybowska i Ire- 
na Lniska. 
Słowa uznania należą się również k!erown' .c*wu niektórych zakła- 
dów pracy, które udzieliły oomocy. a więc Odd'Jałowi WSOP za 
bezpłatnie przekazane jabłka. ZaklaAo*-; Mirr arsklen J za masło 
oraz KZPT "Veritas" m  fmanwwą. W 'adz.lc nrzvsotowanie ' 
paczek było możliwe dzięki pomocy finansowej Zarządu Wojcwódz- 
kir-fo PCK w Gdańsku. 
W części artystycznej bardzo pielenie zaprezentowali sie ucmlow'e 
mlelwowel szkołv mu7\,rzrvnj oraz młodzie* ze szkolne-eo koła PCK 
Szkoły Pod«tawswe1 nr 3. przestawiając program związany z trady- 
cylnymi kolędami na Kaszubach. 
Na zakończenie podkreślimy nle«7wvkłe zarwazowanle Tirzewodnl- 
czacej Komnat! Pomocy Społecznej PCK - Margot Malińskiej, która 
od wielu lat łest głównym Inspiratorem gwiazdki dla podopiecznych 
oraz sióstr Polskiego Czerwonko Kr'.v*a (dom) 


Sztuka 


z d o b 


a 


bombek 


e n 


Olimpiada 
historyków 


NA ZDJĘCIU: Lidia 2uromska 
maluje stroje ludowe na bombkach. 


W Słupsku odbyło się posiedzenie 
komitetu organizacyjnego Okręgo- 
wej Olimpiady Historycznej Mło- 
dzieży Szkól Średnich. Dokonano 
kwalirIkacji uczestników eliminacji 
okręgowych. W rozgrywkach szkol- 
nych brało udjlał ponad 200 ucz- 
niów i województw koszalińskiego 
I słupskiego. Wyłoniono spośród 
nich 58 kandydatów, a komisja po 
weryfikacji do finału okręgowego 
zakwalifikowała 30. Finał odbędzie 
się w Słupsku od 2 do 4 lutego 
przyazlego roku. (Ił> 


Fot.: K. RATAJCZYK 


w 


LEGENDZIE 


ŻYCIIJ 


I . . . 


w 


Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia 
Teatr Dramatyczny w Gdyni wystąpił Z oryosnatną pre- 
mierą, reaUsując wystawione Z dużYm rozmachem łn- 


scenlzacyjnym widowisko jasełkowe JANA SKOTNI- 
CKIEGO pt. "KOLĘDNICY" w scenografii JANUSZA 
TAR TYLLO, w rei\tserii JERZEGO JANECZKA, z mu- 
zYką JERZEGO SATANOWSKIEGO. 
Widowisko to nie związane w całość fabularną, u- 
moilhma widzowi swobodną improwizację, zabawę 
oraz refleksję na kanwie jasełek. Widowiska jasełkowe 
bardzo szYbko uwolniły się Z ram kościelnych, były 
bowiem zbyt świeckie i dzięki temu stały się wkrótce 
samorodnym, ludowym teairrm. Tak jak to się wła- 
śnie dnieje'w widowisku jasełkowym Skotnickiego. 
Okolicznościowa, piosenka emanuje patriotyzmem, 
akcentem narodowym, jest tvęslo postać polsktego u- 
lana. Powszechnie od Bożego Narodzenia do Trzech 
Króli świętowano, śpiewając wieczorami kolędy tchną- 
ce prostotą i naiwnym pięknem o narodseniu Chry- 
stusa, tnrówno w mieście, jak t na wsi. Poljki koioryt 
lokalny zwiążemy z Betlejem emanuje ze sceny, ffdt 
przebudzeni prze* aniołów góralscy pasterze spieszą 
do owej wiejskiej szopy. 
Żyje u> nich lud poł.«fc{ ze swoimi zwyczajami, uczu- 
ciami i sposobem myślenia. Nic więc dziwnego, że w 
"Kolędnikach" Skotnickiego na pierwszym planie znaj- 
dują się pasterz* i parobcy, polska wieś ze wSzYstkim 
co do niej należY. 
Ten fraoment jasełek wypadł bardzo atrakcyjnie 
dzięki zaangażowaniu aktorów grających role paste- 
rzY. ReżYser potrafił wyzwolić w nich swobodę działa- 
nia. Nic więc dziwnego, it w scenie, kiedy zdejmują-z 
siebie teatralne kostiumy i stają się znowu "cywila- 
mi" tak spontanicznie potrafią "zarazić widzów* tem- 
peramentem, dowcipem i humorem. Ta realizatortka 
"wolta" w ..Kolędnikach" wychodzi im na dobre. Zdo- 
bywają szturmem widzów swą żywiołowością i rafują... 
legendę, chroniąc ją od łzawego sentymentalizmu. 


Na zdjęciu: Panna Mania l Święty Jozef to Betlejem. 
Fot.: Tadcusi Link 


JULIA ZIEGENHIRTR